#retro

11
328

Za wpis o zbieraniu RAMu Zeus z Hejto spoglądał długo na mnie z góry i obrzucił piorunami mówiąc „synu marnotrawny weź tam coś napisz, bo wzięli cie za wariata”!



Podzielę tekst na trzy części:

I – początki

II – zbieractwo

III – i co dalej z tematem?


Część I:


Jako iż jestem człowiekiem z boomu urodzeń lat osiemdziesiątych, pewnie jak większość tutaj, to swoją przygodę z komputerami zaczynałem od Commodore 64. Ale jeszcze zanim je otrzymałem to pamiętam jakieś podróby Nintendo (Pegazus, a może i Rambo?) u jednego znajomego ojca gdzie ze 2 razy w roku były wyprawiane imieniny czy urodziny i wtedy mogłem z chłopakami pograć chociażby w Contrę. Pamiętam też stare automaty arcade w pijalni piwa gdzie raczej bałem się wchodzić...


Były to piękne czasy, bardzo szybko sprzęt był zastępowany nowszym, lepszym modelem, gry rozwijały się równie szybko. U nas z racji tego, że wiele tych komputerów i konsol trzeba było sprowadzić lub kupić za dolary czy marki w Peweksie to nielicznych było stać na zakup. Na szczęście w moim mieście zakład pracy mojego taty postanowił zakupić do paczek dla dzieci na pierwszą komunię komputery. Padło na C64, być może nawet i więcej zakładów wtedy wpadło na podobny pomysł albo się nawet dogadali, bo pamiętam, że inni koledzy też otrzymali komody choć ich rodzice nie pracowali tam gdzie mój tata. Mniejsza o detale... W mieście królowało C64! Gierki, giereczki! Ale to był szał, wymiana kaset, co chwila nowe gry, człowiek spędzał masę czasu wczytując z kaset kolejne gry, zaczął interesować się komputerami i czytać prasę komputerową dostępną w kioskach RUCHu. Na początku nie było tego dużo ale z czasem pojawiały się kolejne pisemka i kolejne ale nie będę tutaj się na ich temat rozpisywał. Zacząłem kupować prasę i czytać, czytać, czytać dużo... i niestety większość gier jakie tam były opisywane to już było Atari, Amiga... nikt w moim mieście kogo znałem nie miał takich rarytasów... Na szczęście znajomi mojej mamy z pracy posiadali Atari, chyba ST, pamiętam jak lubiłem tam zawsze jeździć, bo chłopaki mieli Lotusa 2! Turbo sztos jak na tamte czasy. I zacząłem marzyć o Atari, potem o Amidze 500, bo to był wtedy model na topie i robiłem sobie nawet zapiski co bym chciał do niej dokupić, w jakie gierki na amisi pograć... A tu zonk!


Kolega z klasy, a raczej jego siostra, która dostała się do liceum dostała komputer do nauki, super maszynka jak na tamte czasy, nie pamiętam wiele z konfiguracji tego sprzętu ale za to pamiętam, że graliśmy w różne gierki, procesor jaki tam był to był Intel 486DX2 i miał zawrotne 66MHz! No i odpalał Dooma... Może i nie posiadał myszki, nawet na początku nie było głośników ale niczego to nie zmieniało. Doom zrywał beret w połowie d⁎⁎y! Do dziś pamiętam te wagary by pójść do Jacka pograć na PC. Ale to też tu nastąpiło pierwsze pęknięcie w moich marzeniach o nowym sprzęcie. Amiga tego nie miała ale mimo wszystko dalej lista gier na nią do ogrania rosła. Sprzęt bardzo szybko się starzał, inny kolega niedługo później dostał komputer z Pentium 120. To był dopiero potwór! Zmiatał z planszy 486 bez popitki ale ja dalej marzyłem o Amidze...

Przyszedł ten piękny dzień, że po setnym błaganiu rodziców o nowy komputer, bo C64 to już przecież złom tata zabrał mnie do lokalnego sklepu komputerowego. Pogadaliśmy chwilę o tym co miałem zapisane na małej karteczce z właścicielem i strasznie mnie zasmucił, nastąpiło drugie pęknięcie w moim pięknym planie posiadania A500. Może wtedy były to „tanie” komputery ale już martwe, PC weszło na grubo, fakt iż wiedziałem nawet co mniej więcej wychodziło w tamtym czasie u nas, bo przeglądałem cenniki, czytałem o gierkach ale mimo wszystko były to komputery 2x droższe niż Amiga ale przekonał mnie, że bez sensu jest inwestowanie w to co bym chciał, bo o ile podstawowy model kosztuje niewiele to trzeba do niego dokupić parę rozszerzeń, a jest to drogie i wychodzi niewiele taniej niż zestaw z Pentium 120 którego przecież dobrze znam.

No więc po rozmownie ojciec postanowił, że dozbierają trochę pieniędzy i wrócimy za jakiś czas kupić PC. Totalnie się na tym nie znał więc zacząłem czytać znów prasę ale już bardziej w kierunku PC. Składałem sobie jakieś wymarzone zestawy ale jak przyszło co do czego to i tak przekroczyłem budżet jaki był na komputer i finalnie kupiłem go w innej firmie, bo miała lepsze ceny niż lokalnie. Padło na AMD K6 200MHz, 2x 16MB EDO RAM, dysk Samsung 2,1GB, klon SB, monitor 15” i Matroxa 4MB... tutaj wielka wtopa, bo niedługo później pojawił się 3Dfx i zmiótł wszystko z planszy, a finalnie gdybym poprawił konfigurację to bym wziął mniejszy dysk, monitor 14” i nawet by zostało na Voodoo... ale kto mógł to przewidzieć. Ważne, że złapałem bakcyla PC. Jako iż mój komputer szybko się starzał więc wiele nowych gier albo działało słabo albo działało tak, że szkoda było czasu na takie granie i tu znów pomogła prasa, pierwsze wzmianki o podkręcaniu procesora nie pamiętam gdzie wyczytałem ale wiedzę zakazaną już posiadłem. Spróbowałem, z mojego K6 200 zrobiłem 233 ale nie pamiętam już czy to była wina słabej płyty (nie ogarniała większych napięć) czy po prostu opornego procesora ale od czasu do czasu się komputer zacinał na takich ustawieniach więc finalnie jechałem na 225MHz. Ale pierwsze koty za płoty za mną.


Tak zaczęła się moja przygoda z overclockingiem. Od tamtej pory każda nowa część praktycznie na dzień dobry była podkręcana. Pamiętam jak dziś swój drugi komputer i jego konfigurację: AMD Duron 600MHz później zwany ziemniakiem, bo słabo się kręcił i max na co pozwalał to 650MHz. Geforce 2MX do którego dokupiłem chłodzenie i podkręciłem tak, że aż zabrakło skali dla pamięci w oprogramowaniu. Może i ładnie wyglądało na suwakach ale był to ogólnie tak słaby model wtedy, że wydajności przybyło niewiele no ale kolejne próby za mną w tym temacie.

Kolejny komputer czyli Duron 1400 od razu po zakupie poleciał na 1800MHz. Mogłem kupić od kolegi jakiegoś taniego XP ale po poczytaniu trochę wyszło, że mimo wszystko ten Duron był ciut wydajniejszy, do tego kupiłem go wtedy nowego za grosze i taniej niż kolega za niego chciał. Grafikę Geforce 4Ti 4200 też wymaksowałem ile dało radę stabilnie choć tam miałem słabe pamięci i więcej na nich jak 250MHz nie mogłem ustawić.

Piękne czasy, inwestowałem w części już głównie swoje pieniądze więc zanim coś kupiłem przeglądałem masę testów i recenzji by nie wtopić tak jak przy pierwszym komputerze gdzie koło nosa przeszła mi „magia Voodoo”. Od tamtego momentu zacząłem kupować tylko płyty główne marki Abit, zawsze były „dopakowane”, dobrze wycenione i pozwalały na łatwy i bezproblemowy overclocking. I tak to się zaczęło.

W tej części to tyle.


#retro #retrogaming #komputery #wspominki

@PanW 486DX2 to był mój pierwszy komp. Z dyskiem 300 MB podzielonym na sześć partycji 😁 Długo go miałem bo po nim wjechał od razu Celeron 300 który kręcił się na dzień dobry na 450 i to był overcloking!

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem czy pod retro podpiąć, bo to jednak DDR2 i DDR3 ale w sumie to tak stare, że czemu nie.

Otóż zbieram pamięci RAM... kiedyś unikaty i wysokie modele, a teraz to raczej co ciekawego rzuci się w oczy XD


#retro #komputery #zbieractwo

bde358e2-b573-47ba-aa62-99238a320176

@PanW Piękne, super to wygląda.

A jak już je powsadzasz do tych pudełek, to co dalej się dzieje? Opierasz głowę na zgiętym ramieniu i przyglądasz się im z bliska? Wyjmujesz je po kolei z tych pudełek i kładziesz sobie na brzuchu? A może leżysz na łóżku, trzymasz kartę w wyciągniętych rękach i spoglądasz na nią na tle sufitu?

Po prostu zastanawiam się, jak w praktyce można się cieszyć posiadaniem tak wspaniałych okazów?


Też mam dziwne hobby, ale nie ma takiej siły, abym tutaj je ujawnił. Nie zrozumiecie...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #hifi #retro #retropieknosci

Przypadkiem trafiłem szukając info o jakimś sprzęcie Technicsa... Nostalgłem mocno, bo pamiętam jak to za gnoja wpadł czasem w ręce jakiś katalog sprzętu Hi-Fi i oglądało się go z wypiekami marząc jakby to fajnie było mieć taki sprzęt w domu. Pamiętam też jak to wysyłało się do różnych firm za granicę listy z prośbą o katalogi, coś nawet kiedyś dostałem, czułem się wtedy jakbym był wybrańcem


https://www.hifi-archiv.info

1b38fed8-fdbb-41dc-bb6c-c2bf5f835486

Jedyne co posiadam tej marki, ale się nie wyzbędę póki grają, operacje klejenia przeszły 3 lata temu. W połączeniu z gramofonem bez podjazdu do obecnych rozwiązań.


Jak ponad dwie dekady temu latałem po mieście w tych nausznikach, to ludzie gapili się jak na debila, teraz wychodzi, że wyznaczałem nowe trendy

008f736d-ca28-4fd0-ae7e-db4d5befc194

@JackDaniels Kiedyś były jeszcze takie grube katalogi Otto i Quelle. Większość stron to były ubrania ale te kilka stron z elektroniką, sprzętem AV, komputerami (C64 i jakieś Intele 286) i zabawkami mogłem oglądać godzinami. W czasach, za którymi dzisiaj niektórzy tęsknią to było coś co można było tylko pooglądać w niemieckich katalogach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hello there, my old friend (✿❦ ͜ʖ ❦)


„Nie działa klawiatura i mysz, nie uruchamia się”

> Wymienia baterie BIOS i ustawia w nim zasilanie USB

> Pora na CS’a


#komputery #windows #pcmasterrace #ciekawostki #winxp #zabytki #antyki #retro #informatyka #pracbaza

2eac00e5-aabf-4d61-936e-4adf21d96b30
a79d24bf-fc71-4a81-ba09-57f7ade51319
9bedea7b-450e-4f9c-a77c-49f9982a4682
f5d18c3f-9e8b-4460-aa6e-b9450eb0ec89

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Brudny kawał świata Forbidden Lands, gdzie nic nie jest za darmo, a każda droga prowadzi przez coś, czego lepiej było nie budzić.


Nowe tereny, nowe problemy, stare pytanie: czy naprawdę trzeba było tam iść?

-> https://rgfk.pl/podrecznik-rpg-forbidden-lands-the-bloodmarch/62847.html


#rpg #forbiddenlands #thebloodmarch #retro #dnd #gry #fantasy #gryrpg #gryfabularne #grybezpradu

2b0e4f8e-31c9-4826-bf22-9d4389946a77

Zaloguj się aby komentować

Siemka macie może jakąś stronkę z apkami które dzisiaj śmigają na #windows 7? #retro #komputery #problem #pomoc

Instalacja przebiegła bezproblemowo ale nie mogę znaleźć głupiego firefoxa bo wyskakuje że nie jest wspierany

e23d7cd0-b786-4728-8927-9705b020303d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#problem #laptopy #windows #komputery #retro #alawar
Sorka że dubluje ale chciałbym ziomkowi to zrobić. Wszelka pomoc od was #hejto byłbym wdzięczny.

Zapodaje też fotki.

Tutaj link z problemem:
https://www.hejto.pl/wpis/problem-laptopy-windows-alawar-kolega-podrzucil-20-letni-laptop-compaq-ma-zainst

1804d71a-a281-4f14-a4f5-a512b480cdb3
43c975ca-e483-4410-ae2e-6230d6f64f04
e8df1c3f-2b9a-48b5-9b9c-db2160a828ed
96620d0c-2368-409c-909b-721c626705d0

konkuter retro

33 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z jednej strony fajne że USB-C jest tak uniwersalnym portem i jak ostatnio podłączyłem zewnętrzną kartę graficzną przez Thunderbolt 4 do laptopa to jakoś trudno mi było uwierzyć że to działa, to jednak trochę mi się łezka w oku zakręciła...


#ciekawostki #retro #retrocomputing #nostalgia #elektronika #przemyslenia

58120fba-7437-4f39-b012-b178a853a1ca

Tymczasem samych standardów złącza USB:

USB typ A

USB typ B

Mini USB

Micro USB

Micro USB superspeed

USB 3 typ A

USB 3 typ B

USB C

e4a0776a-3905-4219-89b9-b2e14d3d4747

@cec Nie zapomnijmy o pierdolniku w wersjach samego standardu pomiędzy 3.0, a 4.0.
Nowsze nazewnictwo też nie jest super, bo te prędkości nie zawsze są podane i trzeba sie doszukiwać.

@cec Typ A - najgorsze gówno jeżeli chodzi o kształt. Nawet większość archiwalnych złącz dzięki odpowiedniemu kształtowi widziało się jak podłączyć za pierwszym razem. A to gówno wchodzi zawsze za trzecim. Ktoś ewidentnie nie pomyślał. Na szczęście w nowych urządzeniach montują już wszędzie USB-C.

@Sensination Kiedyś wychodziłem z takiego założenia, że sprzęt musi być uniwersalny i gadać ze wszystkim, czyli mieć jak najwiecej róznych portów. Technologia poszła tak bardzo do przodu, że dopada mnie frustracja gdy coś nie ma portu USB C i w zasadzie nie mam już nic co mógłbym podłączyć np. do VGA.

Zaloguj się aby komentować

@dradrian_zwierachs Kupowało się takie, bo u nas praktycznie nie było oryginałów. U nas rządziły zestawy gier.

Zaloguj się aby komentować