#praca

17
1865

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #pracbaza #praca

Riggerzy właśnie kończą montaż Layher'a. Pozostało tylko zalanie balastu 20m3 wody. Za trzy godziny ekipa scenograficzna zaczyna budowę sceny i reszty dekoru. Za 5 godzin swoją pracę zaczyna ekipa od światła i multimediów. A ty człowieku pilnuj, żeby wszystko było na swoim miejscu i trzymało wymiar.

Ktoś musi pracować, żeby ktoś mógł jeść serniczek.

Wesołych Świąt.

f68de4c4-0ed5-4d41-a347-9586854d4c9c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@A_a ale...to nic dziwnego. Studia to nie zawodówka która uczy konkretnego zawodu. No chyba że mówimy o pedagogice, filologii angielskiego czy medycynie. Jest wiele kierunków po których nie każdy trafi do jakiejś konkretnej branży - ale na studiach zdobędzie umiejętności które mu się przydadzą. No chyba że przesiedzi w ławce 3/3,5/5lat i liczy że sam dyplom magicznie da mu wiedzę.

Zaloguj się aby komentować

Pijta ze mną kompot - dostałem pracę. Dziś byłem na spotkaniu w siedzibie firmy (5 minut samochodem od mojego domu) - spotkanie z kierownikiem działu (bardzo spoko facet), powiedział że chciałby mnie zatrudnić jeśli nadal jestem zainteresowany, rozmowa o obowiązkach, oprowadził mnie i przedstawił przyszłym kolegom i koleżance z pracy, praca chyba nie taka zła skoro mój poprzednik pracował 7lat na tym stanowisku.


Zaczynam za miesiąc, praca hybrydowa 2 dni zdalnie 3 w biurze, wiadomo luxmedy, multisporty i inne, plus bezpłatne szkolenia i kursy z różnych dziedzin. Pensja to nie kokosy, ale i praca niezbyt wymagająca i odpowiedzialna, żadnych deadline, ciśnięcia wyników i innych.


W sumie wysłałem tylko kilka CV, bo nie miałem ciśnienia żeby pracę zmieniać, bo pensja w sumie ta sama, ale możliwości rozwoju lepsze.


#chwalesie #pracbaza #praca

73c072ff-b6d0-4f0b-ae94-d03a580ac401

@dildo-vaggins no i powodzenia, tak trzeba żyć. Jak 5 minut samochodem, to może rozważ czasami chodzenie, albo rower dla zdrowia i żeby ratować żółwie i wieloryby.

@dildo-vaggins hehe, jak wiem jak to się robi, kiedyś uczyliśmy się kreatywnego CV. Piszesz:

"....w przypadku zainteresowania moją kandydaturą proszę o kontakt na mejla: dildo-vaggins @ gmail com "

Zaloguj się aby komentować

Cześć,

Skończyłem mgr inż. na politechnice wrocławskiej na kierunku energetyka, od kilku lat pracuję w zawodzie jednak osiągnąłem limit 15 k brutto i wiem że ciężko osiągnąć wyższe zarobki na etacie. Dodatkowo praca wiąże się z dużą ilością wyjazdów i pracą po 10h dziennie, a jak pojawią mi się dzieci to szkoda mi będzie przegapić ich dorastania. Od jakiegoś czasu działam w kwestii przebranżowienia na devops, umiem Linux, python, podstawy sieci (uczę się do CCNA), gita.

Zauważyłem że Merito wypuściło studia podyplomowe w zakresie DevOps I wyglądają całkiem sensownie https://www.merito.pl/wroclaw/studia-i-szkolenia/studia-podyplomowe/kierunki/cloud-devops-engineer-expert/program-studiow

Co o tym uważacie? Warto czy kasa wyrzucona w błoto?

Ktoś z was robił podyplomowe studia z informatyki?


#praca #programowanie #naukaprogramowania #dlaprogramistow

@Dartof nie robiłem żadnych studiów nigdy i nie były mi potrzebne żeby zarabiać ponad 2x tyle co Ty jako programista. Zajmij się lepiej networkingiem, poznawaniem ludzi którzy zarabiają więcej od Ciebie i pytaniem ich czy nie rekrutują w ich zespole/firmie ludzi z Twoim skillsetem.


Ilość poznanych technologii != Wysokość wypłaty


Nie ma za co.

Dej se luz chłopie. Całkowite przebranżowienie w momencie posiadania specjalistycznej wiedzy jest bez sensu. Spędzisz czas na uczeniu się czegoś nowego zamiast zarabiać na nadgodzinach w tym czasie i mieć hajs na purchlaki Zresztą 15k brutto u nas to pewnie z 5k netto na zachodzie jak dobrze poszukasz.

Może i spędzisz masę czasu na przebranżowienie, za to później będziesz mógł zacząć pracę jako junior z mniejszymi zarobkami, o ile cię ktoś weźmie bez doświadczenia.


Według mnie bez sensu. Nie możesz pokombinować by przejsc w obecnej branży na b2b co powinno dać już satysfakcjonujące zarobki ? Albo i znaleźć ciut spokojniejsza gorzej płatna pracę w branży ?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ludzie to są debile odc. 2137

Chwilę temu zgrywałem nagranie z monitoringu gdzie koleś ode mnie z roboty krótko mówiąc napierdalał automatem z przekąskami aż mu coś wyleciało. Co by nie było kamera nie jest ukryta, od dawna wisi w jednym miejscu, jest dobrze widoczna. Ze strony szefostwa krótka piłka, dyscyplinarka. Typek straci robotę w trybie natychmiastowym bo żałował 2,50 na batonika xD

#pracbaza #praca

Bigos userbar

@Bigos Tak mi sie skojarzylo. Kupilem snikersa, zablokowal sie jak na zdjeciu. No to ja zanim zaczne napierdalac maszyne, to stwierdzilem ze pepsi tez moge w sumie wziac i j⁎⁎⁎ie w tego batonika. Noo.... Potem dopiero napierdalalem maszyne.

86196160-7828-4f19-8b7f-2ea7e68ddec9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chwalę sie bo dzis dzwoniła rekruterka ze wśród kandydatów mam najbardziej odpowiednie kwalifikacje i zapraszają mnie na drugi etap do firmy - żegnaj biedo, witaj 5k na rękę xd


#pracbaza #praca #chwalesie

@dildo-vaggins gratulacje. Też się zastanawiam czy nie rzucić jdg i nie pójść na etat ale nie wiem jak wygląda proces oddania się w niewolę do korpo i musiałbym mieć full zdalnie bo wiocha

@dildo-vaggins gdyby nie warszawa to startowalbym, w wakacje zawsze zastępowałem sekretarkę w poprZedbiej firmie, poczta, kawa, telefony, jeszcze fax był, całkiem fajnie to wspominam 😁

Zaloguj się aby komentować

Zainspirowany przez @smierdakow wpisem:

https://www.hejto.pl/wpis/szykuja-sie-zmiany-w-urzedach-pracy-wsrod-nich-program-quot-skuter-plus-quot-pla

robię ten wpis:


Moja pierwsza myśl na tamtą sprawę ?:

"Aha czyli kolejny przekręt robią tak jak z tymi szkoleniami z florystyki i innymi rzeczami kompletnie nieprzydatnymi na rynku".


Tak się niestety składa,że żyjąc na zadupiu mam większe doświadczenie jako bezrobotny niż jako pracownik.


I podzielę się moją wiedzą na temat #urzedypracy #urzedy #praca #pracbaza . I tak:


  1. Podpis - czyli rytuał polegający na tym,że musisz się zgłaszać co jakiś czas. Mieszkasz na terenie podmiejskim albo poza miastem powiatowym - to zapierdalaj do właściwego urzędu powiatowego czy coś. Dlaczego nie można to robić np. we właściwych gminach to nie wiem. W teorii wymyślono ten rytuał "magiczny" po to,by ludzie nie pracowali za granicą będąc bezrobotnymi albo by zapobiec pracy na czarno (taaa... to tak nie działa bo janusz zatrudnionego na czarno puści po prostu mu nie płacąc za te godziny/ten dzień). Raczej za ewentualny dojazd osobie bezrobotnej która uwaga - nie ma pracy więc nie zarabia - nie zwracają. Na pewno nikt mnie o koszty dojazdu do podpisu nie pytał. Kolejną sprawą jest to,że kwestie prawne (które podpisując zobowiązujesz się przestrzegać) możesz sobie te rzeczy przeczytać co najwyżej rejestrując się,bo kolejki. Więc jak złamiesz niechcący procedury wymagane prawnie to może się to źle skończyć,mogą cię oskarżyć o przestępstwo nawet - bo podpisujesz w ciemno tekst drobnym druczkiem którego nie czytasz, bo nie ma jak.

  2. Doradca zawodowy - człowiek widmo do którego możesz pójść się zapytać czy tam masz dobry układ CV albo żeby ci powiedział do którego pokoju się możesz iść zapytać o kursy (jak nie umiesz tabliczek czytać). I to by było chyba na tyle. Szczerze mówiąc nie są zbyt pomocni a odsyłać cię do niego nie odeślą sami nawet jakbyś był już rok bez pracy lub więcej.

  3. Oferty - te musisz szukać sam,bo w urzędzie niczego sensownego ci nie zaproponują. Jak coś jest to totalne odpadki których nikt nie chce, prace najgorsze z najgorszych. Zwykle są to rzeczy nieaktualne zresztą. ALE z tego co słyszałem (może to nieprawda) jak sobie znajdziesz pracę to urzędnik pewnie będzie miał za to premię... Znaczy kiedyś to proponowali pracę i nawet można było zostać skreślonym na jakiś czas. Sam byłem ponad 10 lat temu tak skreślony i nie,nie żałuję - chłopak który poszedł tam gdzie mnie kierowali pojechał podobno 3 tygodnie później karetką na oparzeniówkę z oparzeniami 3 stopnia.

  4. Kursy - ciężko się załapać na cokolwiek sensownego. Oczywiście musisz się sam dopytać,ale prawdziwym problemem nie jest to że musisz się zapytać o kurs: problemem jest to,że musisz się zapytać zanim on będzie realizowany ale po tym gdy urzędnicy wpiszą go w plan na ten rok - na zapis jest bardzo wąskie okienko. W praktyce jak się nie łazi do urzędu non stop to wbiją ci się jakieś ludki na oblegany kurs i cześć. Mam wrażenie,że trafiają na nie "swoi ludzie" No i są gównokursy jak np. florystyka itp Za⁎⁎⁎⁎ście,tylko jeśli w danym mieście jest kilka niskomarżowych kwiaciarni które nawet tego nie wymagają (już nie wspomnę,że jestem facetem więc...) to po co ?!

  5. Dofinansowania: jeszcze większy przekręt. Stanowisko pracy czy biznes dofinansują z reguły januszowi biznesu mającemu jakieś znajomości w urzędzie. Dofinansowanie do przeprowadzki ? Do 30tki bodajże i musisz sam o tym wiedzieć. I raczej też dla swoich to jest. W sumie zresztą urzędy pracy oferują ci pracę w powiecie w którym jesteś i cześć. (cześć,giniemy) więc po co ten bon na przeprowadzkę ? Tak samo byłoby ze skuterami. Kasa dla znajomych.

  6. Staże czyli coś co miałem. Te działają też jak poprosisz,ale tu chociaż nie musisz sobie zawsze znaleźć sam przedsiębiorcy który cię przyjmie. Najkrócej można je streścić słowem WYZYSK. JESTEŚ TAŃSZĄ OD UKRAIŃCA SIŁĄ ROBOCZĄ. Tak,oczywiście - staż to w teorii nauka itd itp.W teorii,w praktyce to na stanowiskach które wymagają krótkiego przeszkolenia sprawa wygląda inaczej. Problem w tym,że staż nie tylko nie liczy ci się jako praca,ale i dostajesz w praktyce za normalną pracę 8 godzin jedynie część płacy minimalnej. 120% zasiłku czy coś. W teorii mają cię potem zatrudnić ustawowo powiedzmy 3 miesiące. No ostatnim razem mi się to udało,ale nie zawsze tak jest. I po ustawowych 3 miesiacach to raczej "to by było na tyle". Ocena: mieszana one mogą zostać,ale do jasnej cholery wypadało by chociaż ukrócić "staże" na produkcji,na magazynach i jako sprzedawca. Choć pewnie janusze biznesu po prostu zmienią nazwę stanowiska. Z ostatniego stażu jestem w miarę zadowolony,no ale to wciąż #przegryw . No ale referencje chociaż dostałem.

  7. Targi pracy - w teorii wspaniała idea. W praktyce no działa ale nie tak wspaniała - dobre głównie dla młodzieży szkolnej bo jako bezrobotny to poza ulotką czy jakimś firmowym gadżetem usłyszysz pewnie "wyślij CV na nasz adres". No ale chociaż działa odrobinę to już OGROMNY plus,ale rewelacja to to nie jest.


A teraz odpowiadając na niektóre sugestie:


Wyjazd - no to nie jest takie proste nawet gdy się nie ma własnej rodziny,własnego domu i dzieci (moja sytuacja). Osobiście kilka razy szukałem pracy w innym województwie. No ale: wydaj 50-100 złotych na sam dojazd na rozmowę a potem niech odrzucą twoją kandydaturę bo niby jak będziesz dojeżdżał. Jak nie masz pracy i nie pracujesz w IT to ta stówka to nie są drobne,no sorry. A z kolei wynająć coś najpierw bez gwarancji,że się będzie miało pracę to są koszty. Kwadratura koła można by rzec - nie zatrudnią cię bo nie masz lokum,nie będziesz organizował sobie lokum jak nie masz pracy. Tak,wiem - w teorii można "zainwestować" w wynajem wynająć i szukać. Niby tak.

W praktyce z tyłu głowy jest: "albo to wiadomo,czy nie będzie podobnie jak na twoim zadupiu anon ?"

Dofinansowania z urzędu to są do 30-tki.I jak pisałem wyżej - no nie wygląda na to,żeby każdy ot tak mógł je dostać.


Jeśli ktoś ma powyżej 40-50 lat+ i rodzinę/mieszkanie to już jest zupełny kosmos. Taka osoba nie potrzebuje być przykuta łańcuchem do ściany czy mieć kulę u nogi.


Wystarczyłoby zlikwidować ubezpieczenie dzieki UP a bezrobocie spadnie do absolutnego minimum

@JanPapiez2 : jesteś zapewne urzędnikiem albo politykiem. Bezrobocie dalej będzie,ale poza statystykami.

i odpowiedź:

Praca jest, tylko akurat nie tam gdzie mieszkasz

Może ? A może jednak nie ma jej na lepszych warunkach niż janusz z zadupia zatrudniający za tyle,że wynajęcie pokoiku i przeżycie jest wyzwaniem ? Z perspektywy osoby która nie ma możliwości tanio spróbować gdzie indziej to tak łatwo nie wygląda. Przeprowadzka ma sens jeśli się zwróci. Zatem od biedy zagranica ma sens (jeszcze).

A może k⁎⁎wa transport publiczny...

Zamiast "darmowych skuterów" ? Ciekawy pomysł. Powiedzmy jednak szczerze poza wielkimi miastami transport publiczny niemal już nie istnieje. Mieszkam w małym miasteczku,bus jest raz na godzinę. To już "z buta" jest szybciej. Okoliczne wsi to jeszcze większa tragedia. O dojeździe do przykładowej fabryki na nockę i powrocie z nocki: zapomnij. I jeszcze: KTO ZA TO ZAPŁACI. Bo przecież nie samorządy,te mają z reguły długi co sprawia,że zbiorkom jest drogi i redukowany.


Całe szczęście,że mam prawo jazdy i samochód (przynajmniej dopóki sk⁎⁎⁎⁎syny z WEF nie wywłaszczą podatkami i innym skurwysyństwem i nie zarządają przerzucenia się na rower)

Znacie kogoś kto znalazł pracę przez UP?

a pytam poważnie, słyszę tylko miejskie legendy o wysyłaniu ludzi na stanowiska w ogóle nie związane z ich wykształceniem, ale nic z pierwszej ręki.

@Skawarotka : po stażu to ja na 3 miesiące - a tak... To od dawna już NIE.


A może nie zasugerowana Praca na czarno ? - poza faktem,że to nielegalne i kary od PIP bardziej ciebie niż janusza biznesu zabolą i to "pracodawca" ci może obecnie coś takiego sugerować a nie ty o to pytać to nie (bo oczywiście zawsze możesz być urzędnikiem czy dziennikarzem) tylko nikt się nie ogłasza "przyjmę do pracy na czarno" ale i nie masz żadnej gwarancji,że ci zapłacą. Przy pracy bez umowy nawet jeśli bierzesz tą wypłatę co tydzień to nie masz gwarancji,że ją dostaniesz.A w razie wypadku przy pracy to już kaplica,bo ciebie tam nie ma prawa być.

No nie dziwi mnie to, że w małych miastach tak to wygląda, jak tam nikt nie kontroluje tego


No ale przeprowadzka to już się nie zgadzam, szukasz roboty na jakimś magazynie, wynajmujesz pokój i wyżyjesz, a z czasem już trzeba kombinować jak poprawić swoją sytuację

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W ostatnim czasie kilka razy doświadczyłem świetnej obsługi klienta w firmach w Polsce. Chcę te firmy pochwalić, bo na przykładzie firmy w której pracuję, wiem jakie to jest turbo trudne, żeby wszystko po drodze zadziałało dobrze i klient był zadowolony. Te firmy to:


-Finemedia (dostawca Internetu we Wrocławiu i okolicach) - świetna lokalna firma, ich usługi opierają się na światłowodach. Są relatywnie tani, a ich obsługa jest profesjonalna i szybka. W razie pytań wystarczy do nich napisać na Messengerze i odpowiadają w kilkanaście minut. Ostatnio mieliśmy awarię, jak było załamanie pogody to został odcięty prąd do budynku, gdzie jest osiedlowa centrala światłowodowa. Nasz dostawca Internetu w try miga rozpoczął podstawianie generatora prądu, gdyż właściciel budynku nie spieszył się z naprawą, przez co kilka tysięcy ludzi nie miało Internetu. Inni dostawcy mieli swoich klientów w d⁎⁎ie. Ostatnio odrobinę podwyższyli ceny(inflacja, mieli takie same ceny od kiedy pamiętam) i powiem wam, że nie mam co do tego zastrzeżeń, warto im odrobinę więcej zapłacić (przy okazji podnieśli również transfery, więc zagranie fair).

-Oerlikon Balzers (firma wykonująca pokrycia PVD - korzystam z ich usług zawodowo) - potrafią wykonać usługę w jeden dzień, przełożyć planowane pokrycie specjalnie dla jednego, małego klienta. Jak jest wykonywany transport, to wielokrotnie się kontaktują, pytając o status. No ogólnie piko belo. To co w DE nie da się, albo zajmuje dwa tygodnie, u nich trwa jeden dzień i na każde pytanie i prośbę jest odpowiedź "ogarniemy". No świetna firma, super się z nimi współpracuje, mimo, że wspólne biznesy to drobnica, to za każdym razem podchodzą do tego, jako do turbo istotnej sprawy.


#rozkminy #praca #obslugaklienta #przemyslenia

63e685bc-a551-4488-931e-564774752349
1d2281fc-6968-400e-898a-cf0ca1a35a69

@KierownikW10 - tym firmom się po prostu kraje działalności pomyliły

No ale fajnie tak doświadczyć dobrej obsługi klienta czy dobrze wykonanej usługi - trzeba się nimi cieszyć bo nie zdarzają się za często

Zaloguj się aby komentować

@pol-scot To jest tak częste, że helikopter sobie ląduje na wodzie jakby nigdy nic i trzeba z niego uciekać? Bo jak sobie wyobrażam heli w wodzie to raczej w takiej formie że nie ma co zbierać

Zaloguj się aby komentować

Dlatego tak mało zarabiamy. Gdyby Polacy zarabiali więcej nie braliby nadgodzin. A tak, firmy zadowolone, bo ludzie biją się o ochłapy za przepracowaną sobotę, z której i tak połowę ukradnie im państwo, nie dając nic w zamian.

#polska #praca #nadgodziny #europa #biznes

437e1490-4658-451c-b1ae-32613b6a921f

Za sobotę/niedzielę należy się dzień wolny, nawet za 15 minut pracy jakby ktoś nie wiedział. U siebie mam takiego architekta który nawet jak jest na urlopie to odpisuje na maile a czasami wdzwania się na spotkania. Ja 15 minut nawet nie przepracuję bez odbierania wolnego ostatecznie forsy. On robi z Francji która ma niby na tej mapce 1,505 więc może dlatego mają takie statystyki.

Zaloguj się aby komentować