#nowazelandia

1
55

@A_a proszę tu nie wrzucać memów dla amerykanów, tutaj są sami wyedukowani jak trzeba Europejczycy


wałkowane wiele razy, użyj opcji szukaj itd.

Zaloguj się aby komentować

Taumatawhaka­tangihangakoauauo­tamateapokaiwhenuakitanatahu

lub Taumatawhakatangihangakoauauotamateaturipukakapikimaungahoronukupokaiwhenuakitanatahu

(o kurde nazwa na telefonie wychodzi za ekran) jest jedną z najdłuższych wciąż używanych nazw na świecie. Jest to wzgórze w Nowej Zelandii o wysokości 305 m n.p.m., blisko miasta Porangahau, w południowej części regionu Hawke’s Bay, nad zatoką Southern Hawke.


Nazwa pochodzi z języka maoryskiego i oznacza „szczyt wzgórza, gdzie Tamatea, mężczyzna o wielkich kolanach, zdobywca gór, pożeracz ziemi i podróżnik grał na flecie dla swojej ukochanej”. Pierwsza nazwa ma 57, a druga 85 liter. Obydwie nazwy zostały wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa.


#ciekawostki #geografia #nowazelandia #sowietetate

f134c289-d0f3-4c59-a5e7-48d330fc4293
b07b5166-add4-4123-9d4d-cefbe2971675

"Taumata whakatangi hangakoauau o tamatea turi pukakapiki maunga horo nuku pokai whenua kitanatahu", which translates into English as "the place where Tamatea, the man with the big knees, who slid, climbed and swallowed mountains, known as 'landeater’, played his flute to his loved one." Locals simply call it Taumata Hill.

Zaloguj się aby komentować



Najmłodsza posłanka w historii Nowej Zelandii rozpoczyna swoje pierwsze przemówienie w parlamencie od wykonania *haka.


*Maorysi z Nowej Zelandii wykonywali haka aby pokazać dumę, siłę i jedność plemienia. Haka jest powszechnie znana jako taniec wojenny używany do rozpalania wojowników na polu bitwy, ale jest to również zwyczajowy sposób świętowania, rozrywki, powitania i rzucania wyzwań odwiedzającym plemionom.


#nowazelandia #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

@em-te nie wiem ale pewnie coś w stylu: zabijmy wszystkich naszych wrogów i pijemy ich krew albo co.

Maori swego czasu to byli srogie ancymony.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Stosunek liczby owiec do ludzi w Nowej Zelandii spadł do najniższego poziomu w 170-letniej historii danych. Dziś na jednego człowieka przypada tam zaledwie 5 owiec — a jeszcze 42 lata temu było to ponad 22 owce na człowieka. Ten spadek wynika z tego, że w stosunku do zeszłego roku, liczba owiec spadła o 400 tysięcy sztuk. Nie zmienia to jednak faktu, że Nowa Zelandia wciąż jest państwem z najwyższym tego typu współczynnikiem na świecie Druga jest Australia ze współczynnikiem 3 owce na 1 człowieka.


Źródełko: https://www.chartr.co/stories/2023-05-26-3-new-zealand-sheep-to-people-ratio-hits-lowest-point


#ciekawostki #nowazelandia #zwierzaczki

eb3507cd-cda1-4ef3-8da8-ee89f58eafd5

Oj tak, mam mega problem znalezc cos, co nie jest z plastiku. Jak kupuje stacjonarnie to stoję przy wieszakach jak debil i sprawdzam metki. Często ceny są tez nieadekwatne do jakości produktu, z jakiej paki mam kupować bluzkę za 300 zł z poliestru xD chyba kogoś poniosło. Kupię chociaż z wiskozy, byle nie ten cholerny plastik.

Zaloguj się aby komentować

Mierząca 3724 m. n.p.m. najwyższa góra Nowej Zelandii, góra Cooka zwana przez Maorysów Aoraki.


Autor: shadank


#fotografia #earthporn #nowazelandia

02c0abc7-d1d0-4090-910f-8a897aa73c2f

Zaloguj się aby komentować

@0jciecPijo Ciekawostka: Ponieważ góra przypomina Fuji, to w plenerach Nowej Zelandii kręcony był film „Ostatni Samuraj”.

Zaloguj się aby komentować

#wedkarstwo #kayakfishing #nowazelandia


Pierwszy weekend zimy w Auckland przebiega całkiem przyjemnie. Dzisiaj idealna pogoda na koszenie i... przygotowania do jutrzejszego łowienia!


Auto gotowe, do tego zimowy zestaw ciuchów, wędki, kawa. No i rano jeszcze chilli bin do auta, czyli pojemnik z lodem, aby ryby były tak świeże jak to możliwe (wręcz nie wypada inaczej).


Warunki pogodowe zapowiadają się wymagająco, do tego zimą snappery wypływają na grzębsze wody i raczej oszczędzają energię niż atakują co się nawinie. Tak więc główna część planu to mała przynęta z tungstenu (wolfranu).


Udanego weekendu życzę!

5dea3b69-c47c-4228-a04e-9ab794b03b54
9edec40d-9ec4-4e68-a8d6-2be391767061
78cca0f5-a7a2-4eaa-ae73-e8f64e0ae781
ee7c747f-c026-4298-b138-9af59c3674ba

no niestety zimowa aura dała mi lekcje pokory pogoda fajna, ale tam gdzie łowiłem były tylko małe sztuki. Za 2 tygodnie wyjazd na północ, oby było więcej szczęścia, bo bez fish findera (sonara na kajaku) ciężko trafić w te pozostałe małe ławice które nie odpłynęły na głębokie wody.


Mimo to, fajnie było pomachać wiosłem, tym bardziej że pogoda dopisała.

5d20d696-aa89-495c-8950-f315af6b447e
f44222a0-152e-4265-a324-270eed1040a8
f3115bd5-cafc-4245-9836-7eb58c0b713b

Zaloguj się aby komentować

@Walenciakowa nie sądze żeby to pomogło jakkolwiek. Ale mogą wysłać broń albo pojechać na ochotnika, to na pewno pomoże bardziej niż darcie japy.

Zaloguj się aby komentować

#wedkarstwo #nowazelandia


Po kilku tygodniach zbyt silnego wiatru na kajakowanie, wreszcie weekend dobrej pogody. 5.05 rano wyjazd, 55 minut spokojnej jazdy do ulubionego kampingu za Auckland i idealnie na 6:00 rano na otwarcie automatycznej bramy. Wschód dzisiaj o 7.11 więc trochę ciemno, ale za to świt zastał mnie już na wodzie przy ulubionym ostatnio miejscu. Trochę chmur, więc bez epickich zdjęć samego świtu, ale za to lekki wiatr i małe fale zrobiły fajny klimacik. Końcówka przychodącego przypływu (incoming tide) nie prognozowala dużych bran, zresztą jakoś zawsze gdy mały wiatr to jest wolniejsze łowienie. Udało się wyciągnąć jednego fajnego snappera (40cm) i potem na szczycie przypływu pozostało tylko zmienić lokalizację. Na końcu wysepki "Saddle Island" przywitały mnie widoczne na powierzchni kotlujace się kahawai, więc za 2-3 zarzuceniem juz miałem jednego na haczyku. Później udało się jeszcze 2 fajne snappery wyciągnąć z czego jeden całkiem niezłe 45 cm. Ostatnie 2 godziny to juz było bardziej relaksowanie się, pewnie odchodzący przypływ (outgoing tide) po 14 byłby dużo bardziej ekscytujący. Dobrze było znowu być na wodzie, tym bardziej że sezon letni dawno się skończył i za wyjątkiem rzadkich motorowek, na wodzie jest praktycznie pusto. Za 2 tygodnie wyjazd klubowy w miejsce które mało znam, oby pogoda dopisala.

de8ad0c6-972d-4cdd-8a68-328603910264
395295c5-4040-496d-ad9e-57a5af08bf48

@roadie zależy jakiego rekina. Takiego sławnego rekina ludojada jak spotkasz kilka kilometrów od brzegu to prawdopodobnie trafi to do ciekawostek dnia w mediach. Kilka razy widziałem rekina brązowego pływającego niedaleko, niegroźny i raczej irytuajacy z tego co słyszałem bo na lekkim sprzęcie zajmie około 40 min aby go wyciągnąć a i tak go nie zjesz bo mięso paskudne. Raczej więc odcinasz i tracisz co tam masz na końcu. Orki ostatnio pływały (sam nie widziałem ale kolega wrzucał zdjęcia) ale też nie zainteresowane kajakami więc raczej ciekawostka (rzadki widok) niż zagrożenie. I chyba ryby straszą bo wrócił z pustymi rękoma

Zaloguj się aby komentować

Co ciekawe we Francyji w knajpie jak chcesz "duże" piwo czyli pół litra to zamawiasz "pint" piwa (nie zawsze maja szklo) a zwykłe to demi czyli połowa pinty, ok 250ml. A to oni zrobili rewolucję w systemie metrycznym¯\_(ツ)_/¯

Nie wiem, ale się domyślam. Wolą wino i mocniejsze trunki. W niektórych rejonach tego kraju (jakieś 2 dekady temu - mogło się już zmienić) zamówienie piwa do obiadu skutkowało ponownym zapytaniem czy aby na pewno.

Zaloguj się aby komentować