Najrzadsza kaczka świata
Nieoczekiwanie jednak w 2006 roku odkryto małe stadko podgorzałek madagaskarskich żyjące na jeziorze Matsaborimena w północnej części wyspy. Normalnie takie małe, wulkaniczne jezioro z dość ubogą roślinnością wydawałoby się zbyt głębokie i zbyt zimne dla tych kaczek, jednak najwyraźniej było to ostatnie miejsce, w którym były w stanie przetrwać. Odkrycie to wzbudziło zarówno radość, jak i niepokój badaczy. Stadko składało się z zaledwie 5 samców, 4 samic i 4 młodych - to zdecydowanie zbyt mało, żeby można być spokojnym o przyszłość gatunku.
W celu uratowania podgorzałki madagaskarskiej rozpoczęto program rozmnażania tego gatunku w niewoli, co bardzo pomogło w zwiększeniu jego liczebności. W 2012 roku populacja liczyła już 60 osobników, a w 2017 roku - 90 osobników. Rok później podgorzałki madagaskarskie wprowadzono do środowiska w regionie jeziora Sofia, a w 2023 roku zaobserwowano kilka osobników na jeziorze Alaotra, a więc w miejscu, w którym przeszło pół wieku wcześniej żyli ich przodkowie.
Gatunek nadal jest klasyfikowany jako krytycznie zagrożony, jednak walka o jego przyszłość wciąż trwa. Obecnie liczy około 230 osobników.
#ciekawostki #przyroda #ochronaprzyrody #natura #zwierzeta #zwierzaczki #ptaki #kaczki #madagaskar



Zaloguj się aby komentować

Budowa najdłuższego na świecie tunelu kolejowego pod Alpami to nie tylko inżynieryjne wyzwanie, ale także ogromna próba dla środowiska naturalnego. Konstruktorzy muszą radzić sobie m.in. z milionami ton gruzu i urobku skalnego. Czy uda się przywrócić alpejską przyrodę do życia po zakończeniu prac?...

Park Śląski ma dostać dodatkową ochronę przed zmianami, które mogłyby zagrozić jego przyrodniczemu i krajobrazowemu charakterowi. Rozpoczęły się prace nad utworzeniem Obszaru Chronionego Krajobrazu, który ma objąć ponad 500 hektarów jednego z największych parków miejskich w Europie. Rozpoczęto...

Na krakowskich terenach zielonych pojawiły się kozy i owce, które przez najbliższe miesiące będą dbać o miejską zieleń. To efekt wyjątkowego projektu budżetu obywatelskiego "Kozy na wypasie – zielone kosiarki w Krakowie", który ma na celu nie tylko pielęgnację roślinności, ale także wsparcie...

Tysiące protestujących domagało się w czwartek w Tiranie dymisji premiera Albanii Ediego Ramy - poinformował portal CNA. Zorganizowana piąty dzień z rzędu demonstracja jest odpowiedzią na planowany projekt budowy luksusowego kurortu przez firmę związaną z zięciem prezydenta USA Donalda Trumpa,...
Z FB "Jeste biologie"
#zwierzeta #patologiazewsi #ochronaprzyrody
Dzień dobry!
Kiedy widzę nazwę “zagroda przyrodniczo edukacyjna” to kojarzy się ona z miejscem gdzie możemy dowiedzieć się czegoś ciekawego o zwierzętach.
Na swojej stronie piszą:
“Na Pogórzu Bukowskim, na malowniczo położonej działce otoczonej lasem, powstała Zagroda przyrodniczo-edukacyjna w Bukowsku. Powstała ona z miłości do zwierząt i przyrody.”
Czy zatem ta miłość do przyrody działa wybiórczo?
Pod jednym z ich filmików na TikToku, gdzie autorzy informują, iż wydra “morduje” im ryby, możemy znaleźć kilka “ciekawych” komentarzy…
Jako placówka zajmująca się edukacją przyrodniczą, profil ten powinien (moim zdaniem) świecić przykładem, tonować agresywne nastroje i uczyć o roli drapieżników w ekosystemie oraz o prawnych aspektach ochrony gatunkowej dzikich zwierząt.
Ale może to tylko mi się tak wydaje prawda?
Tymczasem reakcje twórców pokazują zupełnie coś innego.
W komentarzach pod materiałem roi się od brutalnych porad i nawoływania do zabicia zwierzęcia.
Jeden z użytkowników sugeruje podrzucenie „rybki z trutką”, na co oficjalny profil Zagrody odpowiada:
„Będziemy próbować wszystkiego co się da ”.
Inny „doradca” proponuje zakup żywołapki i dodaje sadystyczną radę, aby po złapaniu zanurzyć całość na 5 minut w wodzie (czego wg niego brakuje w instrukcji obsługi).
Odpowiedź “placówki edukacyjnej”?
Śmiech i komentarz: „Jak mogli zapomnieć o tak istotnej informacji? ”.
Co więcej, oficjalny profil Zagrody aktywnie „serduszkuje” komentarze nawołujące do nielegalnego uśmiercenia drapieżnika.
choć w niektórych innych odpowiedziach twórcy próbują się asekurować, pisząc, że nie chcą jej zabijać, to w rzeczywistości ich bezpośrednie deklaracje o „próbowaniu wszystkiego” oraz publiczne obracanie w żart propozycji torturowania zwierzęcia mówią same za siebie.
Nie wiem czy miejsce tego typu mogłoby się bardziej skompromitować.
To właśnie oni powinni edukować o tym, że wydry można legalne odłowić po otrzymaniu odpowiedniej zgody od RDOŚ…


Zaloguj się aby komentować

Przetrwał dwie wojny światowe, a miał paść ofiarą nowej inwestycji dla rowerzystów. Okazały, 120-letni dąb rosnący w Bydgoszczy miał iść pod topór, bo stoi w kolizji z planowaną drogą dla rowerów. W obronie drzewa stanęli jednak społecznicy i mieszkańcy. [...] Informacja o planach wycinki drzewa...
Znikające ropuchy
Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy jest chytridiomikoza, choroba powodowana przez pasożytnicze grzyby, które uszkadzają skórę płazów i zaburzają równowagę wodno-mineralną w ich organizmach, co ostatecznie powoduje zatrzymanie pracy serca i śmierć. Chytridiomikoza prawdopodobnie pojawiła się po raz pierwszy w Afryce w latach 30. XX wieku i stamtąd rozprzestrzeniła się na wszystkie kontynenty. Pewne gatunki wydają się na nią odporne, jednak wiele z nich choroba dosłownie dziesiątkuje, powodując przyspieszone spadki liczebności populacji płazów i ich wymieranie w skali globalnej.
Do wymierania ropuch Atelopus i wielu innych gatunków płazów przyczyniają się też czynniki takie jak postępujące zanieczyszczenie środowiska, a także niszczenie i zanikanie ich naturalnych siedlisk.
W tej niezbyt wesołej historii zdarzają się jednak pozytywne odkrycia. Atelopus arsyecue, ropucha określana popularnie jako starry night toad, była przez jakieś trzydzieści lat uznawana za wymarłą – jednak kilka lat temu udało się odnaleźć być może ostatnią, niewielką populację tego gatunku na terenie Parku Narodowego Sierra Nevada de Santa Marta w Kolumbii. Szacowany zasięg jej występowania obejmuje 80 km² i pokrywa się z obszarem świętych ziem plemienia Arhuaco z lokalnej wspólnoty Sogrome. Wstęp na te tereny bez zezwolenia duchowych przywódców Arhuaco jest zabroniony, co najwyraźniej pomogło ropuchom przetrwać w tym regionie.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #amerykapoludniowa #ochronaprzyrody


Zaloguj się aby komentować

W 2014 roku populacja sępa płowego na Sardynii skurczyła się do zaledwie około 60 osobników. Na początku 2010 roku sępy płowe na Sardynii znalazły się na skraju wymarcia. Ich populacja gwałtownie malała z powodu pośrednich zatruć, m.in. pestycydami i chemikaliami gromadzącymi się w ciałach...

Pucha wraz z rodziną od wielu lat tworzy w ekwadorskiej Amazonii żywe laboratorium oraz kluczowy bank nasion. Podczas niedawnej wyprawy do ekwadorskiej Amazonii Ramón Pucha zorientował się, że ktoś idzie jego śladem. Na ścieżce obok własnych odcisków stóp zobaczył świeże tropy pumy. Niezrażony...
![Nigeria rekrutuje nielegalnych drwali i kłusowników na strażników [WIDEO]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/4a1d5e9eecfbf3c3d477ad5f684a8be8.png)
James Leleghale Bekewei, dawniej nielegalny drwal w lesie Okomu w Nigerii, dziś stoi na czele patroli chroniących jeden z ostatnich lasów tropikalnych kraju. Wraz z innymi byłymi kłusownikami i drwalami pracuje jako strażnik leśny, dbając o bezpieczeństwo zagrożonych gatunków, takich jak np. słonie...
Gdzie raki zimują?
Tak naprawdę jednak w zimowaniu raków nie ma niczego wybitnie niezwykłego czy tajemniczego. Jak wszystkie skorupiaki, raki są zmiennocieplne i temperatura ich ciała jest uzależniona od temperatury wody, w której przebywają – zima jest więc dla nich czasem obniżonej aktywności. Jesienią chronią się w wykopanych przez siebie norkach lub w podobnych kryjówkach poniżej strefy przemarzania gruntu, ewentualnie zaszywają się w głębszych miejscach zbiorników wodnych, gdzie woda nie zamarza, i tam przeczekują zimowe chłody. Nie zapadają co prawda w sen zimowy, ale ograniczają swoje funkcjonowanie do absolutnego minimum, polując tylko okazjonalnie na przepływające w pobliżu małe ryby lub nie jedząc praktycznie wcale.
Pewna część raków nie przeżywa zimy, ale dotyczy to przede wszystkim osobników młodych i niewyrośniętych. Podczas akcji mających na celu zwiększenie liczebności raka szlachetnego (Astacus astacus) w lokalnych zbiornikach wodnych młode raki są wypuszczane na wolność późną jesienią. Nie za bardzo jak dotąd interesowano się, jak radzą sobie zimą – dopiero przeprowadzone w ostatnich latach badania wykazały, że osobniki o długości powyżej 30 – 34 milimetrów mają większe szanse na bezpieczne przetrwanie zimowania. Poniżej tej granicy szanse małego raka na przetrwanie pierwszej zimy mocno spadają.
A jeśli kogoś interesowałoby powiedzenie "gdzie raki zimują" w sensie językowym - tutaj można przeczytać więcej na ten temat
#ciekawostki #przyroda #ochronaprzyrody #natura #zwierzeta #jeziora #zima #skorupiaki #raki

Zaloguj się aby komentować

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przypomina: od 2 stycznia obowiązuje zakaz polowań na pięć gatunków ptaków: głowienkę, czernicę, łyskę, jarząbka oraz słonkę. W piątek weszła w życie zaktualizowana lista gatunków zwierząt łownych, nie ma na niej tych gatunków ptaków. Jak podkreśla MKiŚ,...

Na terenie województwa świętokrzyskiego powstały dwa nowe rezerwaty przyrody – Skarbowa Góra w gminie Skarżysko-Kamienna i Uroczysko Tumlińskie w gminie Zagnańsk. Chronić mają unikatowe lasy bukowo-jodłowe i ekosystemy dolin potoków. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Kielcach Iwona...

Ponad 750 tysięcy złotych trafi w tym roku do hodowców owiec i kóz w województwie śląskim w ramach programu "Owca Plus". Inicjatywa nie tylko wspiera lokalnych rolników, ale także przyczynia się do ochrony przyrody, zachowania bioróżnorodności oraz kultywowania tradycji pasterskich w Beskidach i na...

Moratorium ze stycznia 2024 r. na wycinki objęło 1,3 proc. powierzchni lasów w zarządzie Lasów Państwowych. Teraz obszar ten ma być zmniejszony o 26 proc. Ekolodzy alarmują: rząd robi krok w tył! Główny Konserwator Przyrody Mikołaj Dorożała w rozmowie z Portalem Samorządowym tłumaczy, skąd taka...

Ze strachu przed przyrodą i z chęci do porządkowania wszystkiego za często kosimy trawniki, grabimy liście i wycinamy stare drzewa w miastach – ocenił dla PAP botanik prof. Łukasz Łuczaj. W ten sposób w szybkim tempie tracimy bioróżnorodność - zaalarmował.
"Ludzie obecnie boją się przyrody – boją...

W najnowszym odcinku Świat według Ludwika zabieram Was do mniej znanego regionu Jembrana na Bali.
Zobaczcie:

Kozy i owce będą się paść do końca września w obrębie dwóch masywów skalnych na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego: Górze Koronnej i Skałach Wdowich. Zwierzęta, działając jak "ekologiczne kosiarki", będą utrzymywać cenne i bogate w gatunki siedliska roślin. [...]
W zbiorowiskach muraw...