#medycyna

20
1509

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Znak zapowiada reportaż z II Wojny Światowej. "Nazistowscy lekarze. Mord medyczny i psychologia ludobójstwa" Roberta J. Liftona trafi na sklepowe półki 30 października 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 752 strony, w cenie detalicznej 129,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Przysięgali ratować życie. Zdecydowali się zabijać


Eutanazja osób niegodnych życia.


Selekcje genetyczne i rasowe.


Eksperymenty na ludziach.


Zastrzyki z fenolu w serce.


Masowe mordy na więźniach.


Przełomowe i najbardziej wstrząsające dzieło wybitnego psychiatry Roberta J. Liftona to błyskotliwa analiza roli, jaką w czasie II wojny światowej odegrali lekarze służący III Rzeszy.


Co nimi kierowało? Czego się dopuścili? Jak mogli z tym żyć? I czy na pewno medycyna skończyła z tym, co, jak mogłoby się nam wydawać, stanowi jej przeciwieństwo?


Najważniejsze studium na temat udziału środowiska medycznego w procesie nazistowskiego ludobójstwa, obnażające najmroczniejszą stronę ludzkiej natury


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #znak #historia #iiwojnaswiatowa #nazizm #medycyna

80b6e750-45a9-45a7-8256-6acb154d2c8b

Zaloguj się aby komentować

Operacja przegrody nosowej. Boli, nie boli, trochę boli?


#medycyna #zdrowie


Wybieram się już kilka lat ale ostatnio ziomek był (on mówi, że boli) u dobrego rzeźnika i poleca, więc się wybiorę raczej.


Jak wrażenia? Pomogło wam w oddychaniu, przestaliście chrapać itp?

@cebulaZrosolu Jak absolutnie nie musisz tej operacji robić, to nie rób. Spróbuj najpierw elektrokoagulacja - korekcję małżowin nosowych. O wiele mniej bólu, znieczulenie jednym zastrzykiem i może Ci pomóc podobnie, jeśli twój przypadek nie jest jakimś ekstremum. Polecam.

@cebulaZrosolu W dawnych czasach kolega miał robioną i coś poszło nie tak i mu usunięto przegrodę i miał płaski, prawie bokserski nos, trochę jak u Murzyna. Ale teraz już robią pewnie dobrze.

Zaloguj się aby komentować

Ten post dedykuję wszystkim wyznawcom chłopskiego rozumu i innym myślicielom "specjalistom" od uzależnień.

Pisałem już, że parę dni temu mi umarła znajoma z terapii, uzależniona od dożylnych opioidów. Pomyślicie sobie pewnie "no to teraz, drogi Zjedzonku, masz przestrogę czym się kończy ćpanie". A wiecie jak w praktyce to wygląda? No na pewno nie tak. W zasadzie to często się zdarza, że śmierć bliskiej osoby (nieważne czy uzależnionej) tylko sprawia, że osoba czynnie uzależniona (czyli stosująca swoją "poison of choice") włazi głębiej do d⁎⁎y w której się znajduje. A jeśli mówimy o osobie uzależnionej w abstynencji to takie wydarzenie może spowodować nawrót. Nie będę robił posta na 10 stron A4 bo nie ma sensu. Jeśli ktoś będzie chciał zrozumieć albo dowiedzieć się więcej to pytajcie. Kto pyta, nie błądzi, a ja postaram się jak najlepiej odpowiedzieć.

#smierc #uzaleznienie #psychiatria #psychologia #medycyna

Może wydawać się to dziwne, ale uzależnienie i jego mechanizmy mogą być prawdziwą gratką dla pasjonatów psychologii.

Jeśli ktoś będzie chciał zrozumieć albo dowiedzieć się więcej to pytajcie. 

@Zjedzon chciałbym zrozumieć dlaczego jest tak jak piszesz. dlaczego tak jest?

@GrindFaterAnona uzależnienie to choroba żerująca przede wszystkim na emocjach. Jakby czyjeś emocje rozrysować na wykresie intensywności od czasu to u zdrowych osób te emocje mają swoje limity. Przy ćpaniu ta intensywność wychodzi poza te granice. Będąc pod wpływem szczęście odczuwamy znacznie mocniej i tak samo smutek/rozpacz jest znacznie mocniej odczuwalna (z reguły jak się jest trzeźwym). To się nazywa "mocne ja i upadłe ja". Mocne się pojawia jak się jest pod wpływem, jesteś pewny siebie, pełen energii albo spokojny (zależy od substancji a czasem od dawki) i tak dalej. Jak już flaszka albo cukierki przestają działać to wtedy pojawia się "upadłe ja": jestes podatny na czucie smutku (i też jest bardzo duży jak się pojawi), łatwo Cię rozdrażnić, generalnie czujesz mnóstwo różnych "złych" emocji. To jest pierwszy z mechanizmów uzależnienia. A jeśli chodzi o przykład śmierci bliskiego: jego strata Cię bardzo boli (dzięki temu mechanizmowi, który opisałem wyżej), a maszynka między uszami jest nauczona, że jeśli weźmiesz sobie coś to smutek Ci przejdzie (a potem wróci jeszcze mocniejszy, ale tego mózg nie za bardzo już pamięta). Więc te emocje wywołane przez stratę bliskiego napędzają Ci głody, no a głody po prostu oznaczają silną chęć wzięcia czegoś. Logika u uzależnionych działa tak jak u zdrowych, ale no u uzależnionego ma bardzo mały wpływ na decyzje jeśli chodzi o substancje. Taka osoba znajduje się w takim młynie emocjonalnym, że rozsądek gra u niej bardzo małą rolę. A do samych emocji dochodzi kwestia czystej biologii: ogromna większość substancji brana przez dłuższy czas (a to się nazywają ciągi) i potem odstawiona powoduje poza wielką karuzelą niemiłych emocji somatyczne objawy odstawienne. U opioidów na przykład jest to biegunka, objawy grypy, zespół niespokojnych nóg (i to z reguły taki, że nie jest się w stanie w ogóle zasnąć w nocy), z substancjami GABAergicznymi (benzodiazepiny, alkohol i inne, u nich odstawienie jest bardzo niebezpieczne i może się kończyć śmiercią) możesz się dorobić między innymi epilepsji. Jak jest ze stymulantami już nie pamiętam. Mam nadzieję, że moja odpowiedź jest satysfakcjonująca xD

@Zjedzon tak, dzieki ale zastanawiam sie dlaczego nie mogles tego napisac od razu

No i druga rzecz, dlaczego w ogole zaczales? Nie zyjemy w czasach komuny, zeby nie wiedziec do czego prowadzi ćpanie. Czlowiek z każdej strony slyszy jakie to uzalezniajace, wiec jesli nie rozum, to chociaz instynkt samozachowawczy mowi, zeby sie trzymac od tego z daleka

@Zjedzon kurcze współczuję. Śmierć to ciężka sprawa. Żadne słowa nic tutaj nie pomogą, każdy sam musi zmierzyć się ze swoim cierpieniem. Wałcz o siebie, bo warto. Ja też jestem na granicy i ciągle balansuje chociaż jeszcze nie mam uzależnień. Ale kto wie może się coś pojawić

Zaloguj się aby komentować

#dieta #gownowpis #zdrowie #medycyna #lekarz


Siema, mam problemy z kupa. Jest ona kleista, lepi się do toalety, schodzi pól rolki by to wytrzeć jeśli nie ma w pobliżu czegoś by d⁎⁎ę wymyć. Moja dieta to bycie w miarę świadomym żywnościowy, kiedyś bylem na keto itp. Czego nie jem to słodycze. Cukry proste głownie z soków.


Teraz, co się dzieje jak wypije szklankę coli? Kupa jest ładna, zbita, przy podtarciu czyściutko. Czy to po prostu cukier, czy coś innego jest w tym napoju co naprawia kupę?

Zaloguj się aby komentować