#filozofia

37
834

Tchórzostwo czyli zbrodnia podwójna


Do bycia mądrym tak naprawdę nie trzeba wielkiej inteligencji, natomiast bardzo często ogromnej odwagi.


Ostatnio internety obiegł film z Pruszkowa, gdzie grupa nastolatków pobiła jednego z kolegów. Dosyć szybko namierzona została dziewczyna która wszystko nagrywała i która, jak stwierdziła „po prostu nie potrafi odmówić”. Załóżmy, że rzeczywiście tak było i ta osoba po prostu dała się wciągnąć w całe zajście innym dzieciakom. Czy to w jakiś sposób ją usprawiedliwia?


Wręcz przeciwnie.


Jak pisałem ostatnio, ludzie czyniący zło bardzo rzadko robią to z pełnym wyrachowaniem i w pełni świadomi. Zazwyczaj próbują racjonalizować swoje działania rzekomym wyższym dobrem albo, co jeszcze częstsze – starają się wyzbyć się swojej odpowiedzialności. Nawet kilka miesięcy temu był proces oskarżonego o zbrodnie wojenne żołnierza rosyjskiego który, a jakże, twierdził iż działał pod presją dowódcy. Niezbyt oryginalna bajka, bo w przypadku zbrodni wojennych, a tych było przez ostatnie sto lat sporo mówi tak dosłownie każdy sprawca.


Najsłynniejszy filozof okresu powojennego, Jean Paul Sartre nazwałby taką postawę „Złą wiarą”.


Zła wiara polega na tym, że uważamy się za „fakt w świecie wolności” albo za „wolność w świecie faktów”. Co to znaczy? „Fakt w świecie wolności” to przyjęcie postawy „ja nie mam nic do powiedzenia”. Tylko wykonuję rozkazy, tylko nie potrafiłem odmówić, zmusili mnie itd. Guzik prawda, uważa Sartre i przytacza przykład swojego kolegi z oddziału powołanego do wojska. Kolega ów uważał, że wcale nie jest żołnierzem tylko powołanym do wojska cywilem. No nie do końca, bo gdyby był cywilem rzuciłby karabin i zdezerterował. A że wiązałoby się to z przykrymi konsekwencjami? Owszem, ale nazywajmy sprawę po imieniu: to nie brak wolności, a wybór braku negatywnych konsekwencji. Fakt, że świat czasami nie jest taki jak chcielibyśmy żeby był i nic się na to nie poradzi wcale, wg Sartre nie neguje naszej wolności.


Zresztą tak naprawdę bardzo rzadko dramatyczne konsekwencje są skutkiem wyłącznie czynników zewnętrznych


Przykład z Pruszkowa jest zapewne jednym z nich. Autorce nagrania groził najpewniej ostracyzm towarzyski. Ostracyzm w grupie znajomych którzy nie są kolegami spod celi (chociaż w tej chwili to nie jest wykluczone) tylko towarzystwem w jakim dobrowolnie się obraca. I jakoś nie podejrzewam, że były to grzeczne dzieci w wolnych chwilach zainteresowane historią polskiego harcerstwa.


No dobrze, ale zajmijmy się teraz drugim przykładem złej wiary – zapewne dużo bardziej dramatycznym i rzadziej opisywanym.


Przykład ten widzimy na obrazku, jak też został dosłownie przytoczony przez Sartre. Oto osoba która ewidentnie ma objawy jakiejś choroby nie chce iść do lekarza ze strachu przed diagnozą. Czego jednak tak naprawdę się boi? Choroba rozwija się niezależnie od tego czy o niej wiemy czy nie. Natomiast zależne od naszej wiedzy są z pewnością działania jakie możemy podjąć.


Strach przed diagnozą to nie tyle strach przed samą chorobą co przed tym jak wpływa na nasze życie


Gdy zdiagnozują nam jakąś ciężką chorobą, np. nowotwór to będziemy musieli jakoś się do tych faktów ustosunkować. Dopóki nic nie wiemy nie musimy brać pod uwagę leczenia, ewentualnego krótszego życia i wszystkich tych uciążliwości.


To nie dotyczy tylko choroby


Ostatni przykład z histeryczną reakcją na dowody o tym, że Karol Wojtyła krył sprawców pedofili jest tego świetnym przykładem. Krył albo nie krył – tych faktów nie da się zmienić, natomiast z pewnością da się udawać, że tego tematu nie ma. W rzeczywistości bowiem załamanie światopoglądu to rzecz niemniej dramatyczna niż ciężka choroba. Akurat tych którzy gardłują najgłośniej w tej sprawie to mi nie żal, bo oni to robią głównie dla bardzo przyziemnych korzyści, natomiast faktycznie dla wielu prostych, starszych ludzi taka wiedza mogłaby być bardzo bolesnym ciosem.


W końcu mamy też naukę


Naiwnie do niej podchodząc możemy założyć, że jeżeli pojawiają się dowody na niesłuszność jakiejś teorii, to zostanie ona obalona i wycofana ze środowiska nauki. W rzeczywistości nie jest to takie proste. Ciężko jest starym naukowcom, którzy na rozwój jakiejś teorii poświęcili całe życie przyznać, że oto się mylili. Nowe odkrycia bardzo często zrzucane są na karb błędów w metodologii lub w różny inny sposób racjonalizowane. Dopiero gdy liczba anomalii staje się przytłaczająca dochodzi do zmiany całego paradygmatu.


Prawda często bywa bolesna. A jeszcze bardziej bolesne bywa to, że to od nas zależy jak się wobec niej ustosunkujemy. Nie zmienia to jednak faktu, że wypieranie się odpowiedzialności, chowanie głowy w piasek i udawanie, że jest się ślepym zmienia jedynie to, że do pierwotnej winy należy doliczyć kolejny grzech: oszustwa wobec samych siebie.


Bibliografia:


G. Cox – How to be existentialist?


T. Kuhn – Struktura rewolucji naukowych


PS: można mi postawić kawę (tudzież piwo) na:


https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy


#filozofia #filozofiadlajanuszy #gruparatowaniapoziomu

98162dc6-6b67-454b-80d5-d810b2a4b913

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wydaje mi się, że do niektórych nie dociera geniusz @StepujacyBudowlaniec


Podczas gdy Wy czekacie na spadki na nieruchach, on już buduje sobie chatę. Może niezgodnie ze sztuką, może trochę po c⁎⁎ju, ale buduje. Wczoraj drzwi, dzisiaj schody, jutro opierdoli 50l samogonu widocznego przy budowie podjazdu. Za tydzień zasadzi drzewo, a za rok spłodzi syna. A Wy będziecie dalej czekali na krach rynku i nazywali się "rozważnymi inwestorami".


W życiu potrzeba trochę kolorytu. Wam się oczy otworzą jak Jemu się zamkną. Czapki z głów.


#nieruchomosci #filozofia #sztuka #stepujacybudowlaniec

@wombatDaiquiri do czego? Do poczucia się lepszy od kogos? Sory ale tak to wygląda. Niech każdy sobie żyje jak chce i robi ze swoimi pieniędzmi co chce. Nie kupują mieszkań to lepiej dla tych co kupują.

Po co kogoś hejtować?

Zaloguj się aby komentować

Przypomniała mi się historia z czasów jak jeszcze uczęszczałem na filologię polską. Doskonały przykład jak stare leśne dziadki niszczą zapał i kreatywność młodych.


Był jeden doktorant, inteligentny, dowcipny o umyśle ostrym jak brzytwa. Chciał założyć dyskusyjny klub filozoficzny czy coś w tym stylu z Romanem Ingardenem jako duchownym przewodnikiem. Szukał odpowiedniej nazwy i wreszcie znalazł! "Pomyślałem drodzy państwo, żeby połączyć najpiękniejsza rzecz na świecie czyli filozofię i rzecz, która najlepiej się sprzedaje. Niestety władze instytutu nie zgodziły się na nazwę, a wyobraźcie sobie jak pięknie wyglądałaby nasza witryna internetowa:


www.sexingarden.com"


#truestory #filozofia #uniwersytet

@AdelbertVonBimberstein Nie. To po prostu ch⁎⁎⁎wy żart, który wskazuje na nieszczególnie inteligentnego wykładowcę. To jest humor na poziomie "a potem się zesrał" i de facto jest żartem opartym na brzmieniu nazwiska.

@AdelbertVonBimberstein Nie mam kija w d⁎⁎ie. Po prostu śmieszy Cię prymitwne, januszowe poczucie humoru. Nie ma w tym nic złego, ktoś musi oglądać te kabarety na Dwójce¯\_(ツ)_/¯. Zaskoczyło mnie tylko, że źródłem tego żartu może być ktoś zajmujący się zawodowo nauką i filozofią, a nie np. budowlanką czy transportem. Skończmy ten temat.

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem czy wszyscy słyszeli ale Uniwersytet Łódzki regularnie tłumaczy na polski książeczki z najlepszej serii wydawniczej jaką znam - Very Short Introductions od Oxford University Press.


Kazda pozycja to trochę ponad stustronicowy esej wprowadzający w jakiś temat. A te są najróżniejsze - na chwile obecna po angielsku wydano 730 pozycji (po polsku prawie 40). Każda napisana przez specjalistę w swoim fachu co sprawia, ze sposób ujęcia tematu i język bardzo często się różni, jednak sam przeczytałem kilkadziesiąt i praktycznie zawsze byłem zadowolony.


#filozofia #ksiazki #nauka

a7972124-021d-47f4-893f-ea70b38aae0b

Zaloguj się aby komentować

Guy Debord w 1967 roku wydał słynne już dzieło Społeczeństwo spektaklu gdzie opisywał jak politycy i media kreują fałszywą i oderwaną od realnego świata rzeczywistość która coraz bardziej wypełnia nasze życia. Nigdzie nie jest tak mocno widoczne jak na przykładzie Rosji. Zacznijmy od kwestii drugiej armii świata przed którą drżał cały świat. Dopiero teraz widać, że przywódcy bardziej tworzyli ją pod wspaniałe parady niż do walki na realnym polu walki. Z obecnej perspektywy wydaje się nawet, że więcej środków przeznaczono na propagandę by to wojsko dobrze się prezentowało niż na rzeczywistą modernizacje. Sam zresztą ich minister obrony, Szojgu jest tu ciekawym osobnikiem. Człowiek ten często był porównywany z zachodnimi ministrami obrony w memach. Prezentuje się tam jako groźny osobnik na tle wesołych zachodnich odpowiedników. Ma on też stopień generała i odznaczenie bohatera kraju. W praktyce nigdy nie służył w armii, a ta wojna dowodzi jego skrajnej niekompetencji. Po raz kolejny spektakl rozminął się z rzeczywistością. Najmocniej jednak to widać na przykładzie Putina. Od lat buduje on wizerunek silnego przywódcy, który jeździ na niedźwiedziach, walczy z tygrysami, trenuje sztuki walki, a do tego ma być geniuszem strategi. Doszło już do tego, że nie możemy nawet już postrzegać Putina jako człowieka. Prywatnie bowiem nic o nim nie wiemy. Jego przeszłość jest albo zafałszowana, albo ukryta przed światłem dziennym. On sam jest znany jako skrajny paranoik więc i o jego teraźniejszym życiu nie wiemy prawie nic. Ma mieć do tego kilku sobowtórów przez co wielu wątpi czy Putin w ogóle jeszcze żyje, albo czy jego działaniami nie sterują przypadkiem służby z ukrycia. Dlatego osobiście bardziej postrzegam go jako żywy symulakr niż prawdziwą osobę. Z pewnością jednak znowu ta wojna, jak i ogólnie fakt, że kraj któremu przewodzi pomimo ogromnego potencjału ma gospodarkę wielkości Włoch raczej ukazuje go jako kiepskiego przywódce co rozmywa się z wizerunkiem medialnym. Panowanie spektaklu jednak nie ogranicza się do Rosji. Pamiętajcie by uważać na wszelką propagandę. Również tą zachodnią.


#revoltagainstmodernworld #filozofia #rosja #socjologia #putin

cc7e5798-0c3a-4a84-80a8-d1437cdad60a

@Al-3_x Racja co do ostatniego zdania. Z niego samego wynika to, że nie mamy żadnych prawdziwych danych. Z jednej strony niby Rosja straciła 150k żołnierzy, a ukraina ma samych nieśmiertelnych, bo przecież rosja potrafi tylko trafić w przystanek na zadupiu

Ukrofile tutaj gęsto obecni nie dopuszczają pół słowa krytyki a co bardziej zaczadzeni zabraniają chodzić do sklepu z takim logo jak występuje w Rosji i uważnie przeglądają życiorys właściciela zanim zostawią chociażby kilka groszy.

@Al-3_x im bardziej na wschod tym społeczeństwo jest bardziej konserwatywne i bardziej życie przeszłością, co ludzie uważają że można ją pisać jak przyszłość i totalnie ignorują te sprzeczność,


W sumie można powiedzieć że Rosja to taki poczatek skali, my jakoś nie jesteśmy od nich duzo lepsi, choćby te wydumane pierdy jak to Jarek Polskę zabawiał i ludzie to lykaja

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ankietydoczarnolistowania


#depresja #filozofia #ankieta


PS: Nie powinno być przecinka przed albo, ale nie mogę już edytować.

Powstanie czegokolwiek kiedykolwiek wydaje się być bardziej abstrakcyjne niż życie po śmierci, albo istnienie wyższej siły (np. Boga)

20 Głosów

@MauveVn ja się zasadniczo zgadzam z tym co piszesz, ale można by się przyczepić, że związek przyczynowo-skutkowy jako prawo logiki powstało dopiero gdy powstał nasz świat, a wcześniej logika jaką znamy nie istniała i nie obowiązywała

@UzytkownikHejto naczelny wojujący ateista Anthony Flew nawrócił się przed śmiercią.

Co go przekonało? Badania nad DNA. Patrząc na złożoność DNA stwierdził, że niemożliwe jest, że to powstało samo z niczego. Bog to architekt wszechświata.

Zaloguj się aby komentować

Szczerze mówiąc dyskusja o kwestie związane z płcią są co najmniej pozbawione realnego sensu z perspektywy dalszego czasu. Za podejrzewam 100 lat technologia modyfikacji genetycznej i cybernetyka rozwiną się na tyle, że wątpię by człowiek dalej przypominał choć odrobinę ludzi z którymi obcujemy na co dzień. W przeciągu 1000 lat nasze formy istnienia będą prawdopodobnie skrajnie odbiegać od tego kim jesteśmy obecnie. Jestem niemal pewien że gdybyśmy spotkali człowieka przyszłości bardziej przypominałby on nam coś by można wziąć za kosmitę. Feminizm, transseksualizm, incelyzm, prawa mężczyzn... To wszystko są idee które poruszają kwestie związane z dawnym światem. Za jakiś czas nie będą miały większego znaczenia. Radzę to po prostu przeczekać.


#revoltagainstmodernworld #filozofia #polityka #4konserwy #neuropa

d86c2966-1d3e-422b-9be5-354b0aaa5552

@Al-3_x zbytnio przeceniasz postęp technologiczny. Modyfikacje genetyczne na ludziach opanowane w pewnym, użytecznym stopniu zajmie znacznie więcej niż 100 lat.


Już jesteśmy cyborgami. Tylko nie nosimy wszczepów, a telefony komórkowe, komunikujemy się na odległość a wszelką żmudną pracę zlecamy maszynom w fabryce. Pewnie mniej fajne niż w filmy sci-fi, ale cóż.

Zaloguj się aby komentować

Wiosna, słońce i spacer z ukochaną osobą to momenty, które sprawiają,


że człowiek odczuwa szczególną radość i spełnienie.


Czasami jednak, gdy zastanawiamy się nad sensem życia,


przemijalnością wszystkiego wokół nas, to nawet najpiękniejsze chwile zdają się być ulotne i krótkie.


Seks, który często łączymy z przyjemnością, też może nas zaskoczyć swoją nietrwałością.


Czy rzeczywiście jest to coś, co daje nam trwałe spełnienie, czy tylko krótką chwilę euforii?


Wojna, pieniądze i życiowe cele, które wydają się nam tak ważne, nagle tracą na znaczeniu,


gdy stajemy wobec rzeczywistości, że życie jest krótkie i nieuchronnie zbliża się do końca.


Czy w takim razie warto poświęcać czas na poszukiwanie spełnienia,


czy też powinniśmy skupić się na prostych, chwilowych przyjemnościach?


To pytanie, na które każdy powinien znaleźć własną odpowiedź,


by móc żyć w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami.


#filozofia #rozkminy #zwiazki #buddyzm

@esq8 prawie codziennie zadaje sobie pytanie,


"na c⁎⁎j sie scieram, sprzedać to wszystko wpizdu i swiat zobaczyc, za 10 lat jak przeżyje moge zaczac jeszcze raz"

Zaloguj się aby komentować

Czy jesteś praktykującym stoikiem?


#ankieta #filozofia #stoicyzm

Czy jesteś praktykującym stoikiem?

42 Głosów

@Legitymacja-Szkolna


Stoicyzm to filozofia życiowa, która ma swoje korzenie w starożytnej Grecji. Praktykowanie stoicyzmu polega na kierowaniu swojego życia zgodnie z zasadami tej filozofii.


Stoicyzm kładzie nacisk na rozwój osobisty i dążenie do mądrości poprzez kształtowanie charakteru, postaw i zachowań zgodnych z etyką stoicką. Według stoików, szczęście i spokój ducha osiąga się poprzez akceptację rzeczywistości takiej, jaką jest oraz kontrolowanie swoich reakcji na wydarzenia.


Podstawowe zasady stoicyzmu to m.in.:


Żyj zgodnie z naturą - czyli postępuj zgodnie z przyrodzonymi dla człowieka wartościami i potrzebami, takimi jak rozwój, wolność, sprawiedliwość czy miłość.<br />

Kontroluj swoje emocje - stoicyzm zachęca do zapanowania nad emocjami i reakcjami na wydarzenia, aby uniknąć szkodliwych i destrukcyjnych zachowań.<br />

Koncentruj się na tym, co możesz kontrolować - zamiast martwić się tym, co nie jest w Twojej mocy, skup się na tym, co możesz kontrolować, czyli swoich myślach, uczuciach i zachowaniach.<br />

Akceptuj rzeczywistość - stoicyzm zachęca do akceptacji rzeczywistości takiej, jaką jest, a nie próbować ją zmieniać na siłę.<br />

Bądź wdzięczny za to, co masz - stoicyzm kładzie nacisk na wdzięczność za to, co się ma, zamiast skupiać się na braku i niedoskonałościach.<br />

Praktykowanie stoicyzmu może pomóc w osiągnięciu spokoju ducha, szczęścia i zadowolenia z życia.

dawno mnie tu nie było - miło widzieć, że ta społeczność zyje.

@Eldon.Tyrell nie jestem przekonany, czy jestem w stanie całkowicie zgodzić się ze wszystkimi Twoimi stwierdzeniami dotyczącymi stoicyzmu bo mam wrażenie, że nie są wystarczająco precyzyjne. Muszę to z pewnością przemyśleć. Myślę jednak, że niezależnie od tego warto dodać, że stoicyzm nie tylko zachęca do określonych postaw, ale też daje bardzo konkretne narzędzia pozwalające owe zalecenia osiągnąć. Mam wrażenie, że stoicyzm jest bardzo empiryczną filozofią ze względu na to, że oferując cel jakiegoś dążenia, daje jednocześnie ćwiczenia, które pomagają ów cel osiągnąć (lub do owego celu się zbliżyć).

Zaloguj się aby komentować

Jak się okazuje idea Deleuzjańskiego postfaszyzmu jest łatwiejsza do wykreowania niż by się niektórym mogło wydawać. Wystarczyło zamienić jeden paradygmat na inny. W filozofii Deleuzego która mimo wszystko dużo czerpie z psychoanalizy w budowaniu tożsamości dość istotną role odgrywa dalej popęd seksualny. Zawsze jednak odrzucałem freudyzm i uważałem, że agresja jest dużo bardziej pierwotnym i ludzkim czynnikiem warunkującym nasze zachowania. W sytuacjach gdzie człowieka nie obowiązują żadne normy to takie jak wojna czy rewolucja, jednostka ludzka pokazuje często swoje oblicze jako potwór. Ostatni konflikt pokazał, że nawet gwałt nie służy wtedy zaspokojeniu popędu seksualnego lecz wynika z potrzeby złamania drugiego człowieka co okazuje się być dużo silniejszym pragnieniem. Człowiek skrycie pragnie wyzwolenia, ale na jego drodze zawsze będą stały inne jednostki. W takim ujęciu władza i wolność to synonimy. Przed tym ostrzegał Hobbes gdzie sytuacja permanentnego wyzwolenia oznaczałaby wojnę wszystkich ze wszystkimi i Dugin który zapowiadał narodziny nowego faszyzmu. Faszyzmu gdzie głównym podmiotem sprawczym będzie wyzwolony od wszelkiej moralności sadysta. Na szczęście dostrzegam w ludzkiej egzystencji jeszcze bardziej pierwotne doświadczenie inspirowane dziełami Lovecrafta i filozofią Heideggera, a mianowicie trwogę.


#filozofia #polityka #revoltagainstmodernworld

e7e3d757-a5ed-4cdc-aa60-1704a96786ba

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#psychologia #filozofia #codziennedbt


[O "wolnej woli"]


Albert Einstein, parafrazując myśl filozoficzną Arthura Schopenhauera, ujął zagadkowe zjawisko, jakim jest wolna wola, z charakterystyczną dla siebie przenikliwością: „Istoty ludzkie mogą oczywiście robić to, co chcą. Jednak nie mogą tego czynić z własnej woli”.


Sto lat temu William James podkreślał, że zmienne stany świadomości tworzą mylne poczucie, że jakieś Ja czy ego jest odpowiedzialne za nasze działania. Wegner posunął się jeszcze dalej. Według niego przekonanie przeciętnej osoby, że ma ona jaźń świadomie kontrolującą działania, jest po prostu iluzją.


Czy wyniki tych badań oznaczają, że należy pożegnać się z koncepcją ego sformułowaną przez Freuda i ze stwierdzeniem Kartezjusza: Cogito ergo sum? Chociaż w XVII wieku zapoczątkowało ono ważny proces wyzwalania się ludzi ze sztywnych przekonań narzucanych im przez Kościół, to istnieje pilna potrzeba jego rewizji. Dzisiejsze credo mogłoby brzmieć następująco: „Przygotowuję się, by wykonać ruch, działam, odczuwam, postrzegam, odzwierciedlam to w świadomości, myślę i dlatego jestem”.


Co więc naprawdę zachodzi w świadomości? Czy należy w jakiś sposób przeformułować koncepcję wolnej woli?


Połączone rezultaty badań Jamesa, Libeta oraz Wegnera sugerują następujący wniosek: zanim zostanie wykonany świadomy ruch, następuje wcześniej nieświadomy ruch poprzedzający (unconscious premovement).


Ponieważ na ogół nie jesteśmy świadomi ruchu poprzedzającego, mylnie sądzimy, że to my (czyli nasze ego) chcemy świadomie, zgodnie ze swoją wolą, wykonać dany ruch.


W przypadku osób, które doświadczyły traumy, występuje zamieszanie przyczynowe na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, osoba taka nie jest świadoma obecności czynników wywołujących impulsy przedruchowe. Po drugie, reakcja na te impulsy jest intensywna. Wyobraźmy sobie konsternację osoby, która wpada w pułapkę gwałtownego zachowania o charakterze reakcji chroniącej życie. Rozważmy na przykład zachowanie weterana wojny w Wietnamie, który budzi się w środku nocy z dłońmi zaciśniętymi na szyi swojej żony – przerażonej i z trudem łapiącej oddech. Nie jest on świadom tego, że jego nadmiarowa reakcja została wywołana przez odległy wystrzał z rury wydechowej samochodu lub nawet przez lekki odgłos kroków jego dziecka idącego korytarzem. Podczas wojny w Wietnamie ten mężczyzna spał w bambusowych zaroślach, chroniąc się przed ogniem Wietkongu. Wtedy bezpośrednia reakcja typu „zabij” stanowiła uzasadnione działanie chroniące życie. Dlatego wiele lat później nawet bodziec o umiarkowanym nasileniu mógł nagle uruchomić naciągniętą sprężynę i przekształcił ją w intensywny, wymykający się kontroli wybuch emocjonalny.


Znam tylko jeden sposób, by przerwać ten kompulsywny cykl: trzeba stać się świadomym przedruchu, zanim rozwinie się on w pełną sekwencję ruchową. Chodzi o to, by zgasić iskrę, zanim padnie ona na hubkę."


Peter A. Levine - Głos wnętrza. Jak ciało uwalnia się od traumy i odzyskuje zdrowie

Zaloguj się aby komentować