#filozofia

37
834

O, jak dobrze byłoby dla niektórych ludzi, gdyby mogli uciec od siebie samych! Teraz sami się dręczą, drażnią, deprawują, straszą. Cóż pomoże wyprawa zamorska czy przeprowadzka do innego miasta? Jeżeli chcesz umknąć przed tym, co cię gnębi, trzeba ci być innym, a nie gdzie indziej.


Seneka, Myśli 


#stoicyzm #filozofia

ba2e8323-b973-4d5e-b2a8-92c0ee8c938d

Zaloguj się aby komentować

W obliczu naszych własnych nieszczęść musimy przybrać postawę dystansu z jaką patrzymy na nieszczęścia innych.


Epiktet, Diatryby


#stoicyzm #filozofia

7ee27209-b93f-49c4-b039-37a93cfbd5ee

Zaloguj się aby komentować

Jest jedna rzecz, której szczególnie nie wolno odkładać do jutra ani też unikać jej dlatego, że nie zajęliśmy się nią wczoraj. Chodzi o pracę nad samym sobą(...) Żadna inna chwila twojego życia, tylko właśnie ta, w której czytasz te słowa, jest najlepsza do tego, by zacząć lepiej żyć i by zacząć żyć szczęśliwie.(...)

Zadbanie o stan naszego umysłu i ducha nie jest kwiatkiem do kożucha, nieistotnym dodatkiem i fanaberią, tylko warunkiem właściwego robienia wszystkiego innego. Nie będziemy ani dobrym przyjacielem, ani dobrym pracownikiem, jeżeli nie panujemy nad swoim życiem(...)


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików


#stoicyzm #filozofia

83471c8f-c8b0-43ed-806d-cbecb4536b5e

Zaloguj się aby komentować

Nie bierzmy sobie zatem wszystkiego tak głęboko do serca i każdą rzecz znośmy z uśmiechem. Bardziej po ludzku jest śmiać się z życia niż lamentować nad życiem. Dodajmy, że więcej pożytku przynosi ludziom ten, kto się śmieje, niż ten, kto się smuci.


Seneka, O pokoju ducha


#stoicyzm #filozofia

d40c198f-9024-4e12-ba3a-856533aba01e

Zaloguj się aby komentować

Żyjmy dniem dzisiejszym - nie dręczmy się przeszłością i nie martwmy przyszłością. Przeszłość odeszła, nie ma już znaczenia. Jest ona rzeczą od nas niezależną, nie możemy jej zmienić. Jedyne, co jest w naszej mocy, to wykorzystać wczorajsze doświadczenie do tego, by lepiej żyć i działać dzisiaj. Podobnie jest z przyszłością: ona jeszcze do nas nie przyszła, nie należy się więc martwić na zapas. Jedyne, co jest w naszej mocy, to dobrze się do niej zawczasu przygotować, a to możemy zrobić tylko przez koncentrowanie się na bieżącej chwili. Żyjmy dniem dzisiejszym, a zniknie z naszych myśli niepotrzebny smutek związany z wczoraj i zarazem poprawią się perspektywy na jutro. Życie jest pasmem wiecznego dziś - i tak należy na nie patrzeć.


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików


#stoicyzm #filozofia

a864d172-904c-4341-8678-a9bf05140a3e

@Pan_Buk Stoicyzm przede wszystkim nakazuje, żeby żyć mądrze i logicznie, a każdą decyzję przemyśleć bez emocji i wybrać najbardziej optymalne rozwiązanie. Więc stoickim zachowaniem będzie, przemyśleć co może się stać i wtedy ubezpieczyć to mieszkanie i odkładać na emeryturę, ale jak już to zrobisz, to nie zadręczać się później czy aby ubezpieczenie jest wystarczające. W momencie kiedy podjąłeś decyzję, masz wiedzieć, że nikt nie grał na Twoich emocjach, nie dałeś sobie wcisnąć ubezpieczenia, którego nie potrzebujesz. Wiesz, że przemyślałeś to mądrze i na spokojnie, a wtedy ciesz się życiem, żyj dniem dzisiejszym, nie martw się o to czy może źle zrobiłeś, ani nie zamartwiaj się przyszłością czy faktycznie starczy Ci tych oszczędności na emeryturę, bo wiesz, że jak podjąłeś decyzję była ona na dany moment najlepsza.

Stoicyzm nigdy nie nakazuje bierności, ani życia nieprzemyślanego, wręcz przeciwnie zrób co się da jak najlepiej, tylko potem się nie zadręczaj się niepotrzebnie negatywnymi myślami

@Pan_Buk Żeby nie było niejasności, wiadomo później w trakcie życia mogą się zmienić okoliczności np. zdobędziesz lepszą pracę i będziesz mógł odkładać więcej pieniędzy na emeryturę. Nie znaczy to, że jak kiedyś raz podjąłeś decyzję to masz się jej już trzymać do końca życia. Jeśli okoliczności się zmieniają to przemyśl daną rzecz jeszcze raz i podejmij decyzję, żeby odkładać wtedy więcej jeśli możesz i uważasz, że warto. Zrób to, podejmij wysiłek intelektualny, przeanalizuj sytuację z każdej strony, wybierz odpowiednią kwotę i zmień poprzednią decyzję. Ale znów jak już to zrobisz, masz wiedzieć, że wybrałeś najlepiej jak się dało i nie myśleć a co będzie jak mi jednak nie starczy, a co będzie jak mnie okradną, a co będzie jak przyjdzie wojna. Takie okoliczności należy przemyśleć wcześniej i pomyśleć np. żeby odłożyć część oszczędności w złocie na wypadek wojny, a wtedy już się nie zadręczać myślami co tu się jeszcze może zdarzyć, bo masz wiedzieć, że już przemyślałeś to dobrze, zabezpieczyłeś się najbardziej optymalnie, a wtedy ciesz się dniem dzisiejszym i nie myśl o jutrze

Zaloguj się aby komentować

@syriusz zawsze aktualny cytat z Tukidydesa:


Walki partyjne wstrząsnęły państwem (...) nierozumna zuchwałość uznana została za odwagę, przezorna wstrzemięźliwość za szukające pięknego pozoru tchórzostwo, umiar za bojaźliwość, a kto z zasady radził się rozumu uchodził za człowieka wygodnego i leniwego, bezmyślną zuchwałość uważano za cechę prawdziwego mężczyzny.


Ten kto się oburzał i gniewał zawsze znajdował posłuch, kto mu się sprzeciwiał był podejrzany. Większą też radość sprawiało móc się na kimś zemścić, niż w ogóle nie doznać od nikogo krzywdy. Wszelkie układy zawarte miały wartość tylko do chwili, gdy jedna ze stron nie poczuła się silniejsza.


Przywódcy polityczni jednej i drugiej partii posługiwali się pięknymi hasłami, mówili o równouprawnieniu wszystkich obywateli, ale w rzeczywistości, mówiąc o sprawie ogólnej walczyli między sobą o swe prywatne interesy. Źródłem tego wszystkiego była żądza panowania, dążąca do zdobycia bogactw i zaspokojenia ambicji. Tak więc walki partyjne stały się źródłem wszelkiego rodzaju zbrodni w Grecji

Obstawiałbym, że raczej wynika to z tego, że bycie wielkim wymaga ogromnej ilości czasu tak samo jak ogromnej ilości czasu wymaga bycie specjalistą w jakiejś dziedzinie nauki.


Wysportowanych, sprawnych fizycznie uczonych jest jednak całkiem sporo. Popatrz chociażby ilu w Polsce alpinistów/himalaistów wywodziło się ze środowiska akademickiego.

Zaloguj się aby komentować

Dżihadysta to nie człowiek prymitywny, lecz patologicznie nowoczesny


Fundamentalizm religijny czy populizm polityczny często odwołują się do obrony tradycji lub starych wartości, jednak w rzeczywistości są całościowo produktem współczesnego świata.


Od razu uprzedzę – ten wpis wcale nie jest o dżihadzie


Dżihad jest w nagłówku, w tytule książki na którą się dzisiaj powołuję i stanowi oczywiście bieżący pretekst do tego tekstu. Ale gdy kilka lat po premierze autor książki „Jihad vs McWorld” pisał wstęp do nowego wydania żalił się na niefortunny dobór tytułu, zamiast bowiem uniwersalnego zjawiska uwaga skierowana została na islam i Bliski Wschód. Mam zresztą podobny problem, bo podteksty polityczne tego tekstu są oczywiste, a nie chciałbym żeby uwaga zamiast na istotę skierowana została na detale.


Zamiast więc próbować określić co to jest dżihad skupmy się na przeciwniku jakim jest „McŚwiat” a którego, w uproszczeniu, ten pierwszy chciałby być zaprzeczeniem


McŚwiat to oczywiście świat zglobalizowany. Globalizacja zaś nieodłącznie kojarzy się z westernizacją, czyli upowszechnieniem pewnych wzorców kulturowych powstałych w Europie Zachodniej. To przejawia się w najróżniejszy sposób, od zachodnioeuropejskiego stylu ubierania, przez hollywoodzkie filmy po liberalno-demokratyczny (albo przynajmniej go udający) system rządów.


Ma też McŚwiat swoje wartości. Przede wszystkim kieruje się logiką zysku, który w pewnym sensie zastępuje etykę. Czy wojna jest zła czy dobra? To zależy. Kiedy wojna ogranicza wymianę handlową jest zła. Ale na wojnie można też zarobić. Jeśli już doszukiwać się postawy etycznej jaka towarzyszy McŚwiatowi to jest to radykalny konsekwencjalizm – założenie, że czyny oceniać należy nie przez intencję, a przez rezultaty.


Drugą wartością jest postęp. I to rozumiany w różny sposób. Postęp techniczny, gospodarczy, naukowy. Dodajmy, że postęp mierzalny – nawet szczęście można w tej logice mierzyć tworząc indeksy na które składają się mierzalne wskaźniki takie jak długość życia, zapadalność na różne choroby czy przeciętny dochód.


No i w końcu to z czym wszystkie „mcdonaldyzacje” się najbardziej kojarzą: uniformizacja. Coca-cola powstała w aptece w Atlancie obecnie zaś można ją kupić w każdym zakątku świata, gdzie wyparła lokalne napoje (czytałem nawet, że gdzieś została wykorzystana w starych, religijnych rytuałach). Wszędzie smakuje i wygląda (prawie) tak samo. Ale są też bardziej poważne przykłady: systemy władzy pojmujemy na zachodnią modłę, doszukując się wszędzie podziału na trzy władze a w każdym organie kolegialnym podobieństw do parlamentu, obieranego zresztą w powszechnych wyborach.


Jak już wspomniałem McWorld ma swoje korzenie w Europie Zachodniej.


To tu właśnie w XVIII wieku doszło do swoistej rewolucji. Tradycyjne społeczeństwa z gospodarką opartą na rolnictwie i ludności głównie wiejskiej zaczął zastępować nowy model. Wiązał się on z gwałtowną mechanizacją i uprzemysłowieniem. Ludność ze wsi przeniosła się do miast, związani z dziedziczoną od pokoleń ziemią chłopi stawali się najemnymi pracownikami. Jednocześnie ten sposób produkcji oznaczał pojawienie się ogromnej ilości taśmowo produkowanych dóbr. Wzrost dobrobytu miał też przełożenie na kulturę niematerialną. Szybko rósł ogólny poziom wykształcenia, likwidacja analfabetyzmu umożliwiała postanie mediów masowych – codziennej prasy, później radia i telewizji a obecnie internetu.


A „dżihad”? To słowo w tym użyciu najprościej będzie opisać jako sprzeciw wobec tych zjawisk.


Skąd ten sprzeciw? Cóż może być złego w dobrobycie, demokracji liberalnej, postępie technologicznym? W pewnym sensie odpowiedź na to pytanie jest trudna, gdyż argumenty jakie można przedstawić sięgają zupełnie innych fundamentów filozoficznych niż nowoczesny „McWorld”. Trudno bowiem człowiekowi który cieszy się z tego, że nie umiera już w wieku 40 lat od zepsutego zęba zrozumieć zarzuty o utracie tożsamości i więzi społecznych.


Jednak tak to właśnie można przedstawić.


Dżihadysta – ale nie tylko dżihadysta, można za autorem (Benjaminem Barberem) mówić o „zaścianku” szuka poczucia bezpieczeństwa, którego zglobalizowany świat zapewnić mu nie może. Oczywiście nie chodzi tu o bezpieczeństwo fizyczne – przed głodem, wrogiem czy chorobami, ale bezpieczeństwo psychiczne. W społeczeństwie tradycyjnym chłop wiedział gdzie żyje, po co żyje i dla kogo żyje. Nawet Fryderyk Engels przyznawał, że średniowieczny chłop był w lepszej sytuacji niż XIX-wieczny robotnik, bo mógł znaleźć oparcie w tradycyjnych strukturach społecznych – rodzinie, społeczności wiejskiej czy parafialnej.


Fundamentalizm religijny czy polityczny daje pozory tych potrzeb zaspokojenia


Utożsamianie się z jakąś ideą daje namiastkę tożsamości, pozwala zaspokoić potrzebę przynależności do jakiejś grupy. Zjawiska te kierowane są resentymentem. Resentyment w skrócie polega na tym, że jeżeli nie potrafimy sprostać jakimś wymaganiom, to przekuwamy naszą słabość w zaletę. I tak religijny fundamentalista chętnie przedstawia siebie jako moralnie lepszego, obrońcę prawdziwych wartości i wojownika o „prawdziwą” cywilizację. Przestaje być anonimowym konsumentem na globalnym rynku, a staje się „kimś”.


Problem polega na tym, że tego typu mechanizm obronny nie jest wehikułem czasu


„Dżihadysta” nie jest okopanym w bastionie reliktem dawnej cywilizacji. Jest produktem cywilizacji współczesnej. To nie tak, że do tych ludzi postęp i nowoczesność nie dotarły. Dotarły i zostały zaabsorbowane – w bardzo patologiczny sposób. I nie chodzi mi tu wcale o takie detale jak używanie przez Hamas dronów czy rozpowszechnianie teorii spiskowych przy użyciu Twittera. To oczywiście też, ale przede wszystkim zwróćmy uwagę, że rzekomo „tradycyjne idee”, czy to chodzi o radykalizm religijny, wzorce płciowe czy modele polityczne są zdumiewająco młode i sięgają góra czasów sprzed kilku pokoleń.


Trzeba jednak podkreślić, że w starciu „Dżihad vs McWorld” nie ma starcia dobra ze złem


Barber twierdzi, że oba zjawiska stanowią ogromne zagrożenie dla demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Dżihad, co oczywiste daje tylko namiastkę tożsamości. W rzeczywistości kryją się za nimi autorytarne struktury które ograniczając myślenie udają, że wielki, globalny świat nie istnieje. To nie ma nic wspólnego z dawną wspólnotą, bez której co prawda człowiek żyć nie mógł, ale też i która każdego ze swych członków potrzebowała. Współcześni fundamentaliści nie potrzebują obywateli współdecydujących o losach wspólnoty, tylko żołnierzy ślepo wykonujących rozkazy.


A McWorld? Mówiąc o zachodnim stylu życia nierzadko wymienia się demokrację obok wolnego rynku. Ale w demokracji jesteśmy obywatelami, a na rynku konsumentami. Wielkie korporacje nie są zainteresowane tym co mamy do powiedzenia, są zainteresowane ile mamy do wydania. Aby te pieniądze zdobyć są gotowe zaspokoić (a nierzadko nawet stworzyć i zaspokoić) każdą potrzebę. Każdą, za wyjątkiem jednej – chęci bycia czymś więcej niż dzierżycielem karty kredytowej. Trudno więc się dziwić pojawieniu „konkurencji” która spełnić to życzenie obiecuje.


-

Jeżeli podobają Ci się moje teksty możesz wrzucić mi kilka złotych do skarbonki:


https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy


#filozofia #filozofiadlajanuszy #revoltagainstmodernworld #izrael #islam

682c51e8-6317-43fb-8cb3-b67026aded80

Zaloguj się aby komentować

Niech cię myśl o ca­ło­ści życia nie trapi! Nie uprzy­tom­niaj sobie, jakie cię i ile przy­kro­ści praw­do­po­dob­nie na­wie­dzi! Ale przy każ­dej przy­kro­ści, która cię spo­ty­ka, zadaj sobie py­ta­nie: co w tym wy­pad­ku nie­moż­li­we jest do znie­sie­nia i prze­trwa­nia? A za­ru­mie­nisz się ze wsty­du, gdy­byś się do tego przy­znał. Na­stęp­nie przy­po­mnij sobie, że nie gnębi cię ani przy­szłość, ani prze­szłość, ale za­wsze te­raź­niej­szość. A jej cię­żar zmniej­szy się, gdy ją w samej sobie za­mkniesz, a umysł swój skar­cisz, że nie masz siły znie­sie­nia ta­kiej oto drob­nost­ki.


Marek Aureliusz, Rozmyślania


#stoicyzm #filozofia

847e2c87-d00c-4430-89b5-5074a1a43a4a

@Trismagist albo żyjący "tu i teraz". No i zawsze jest jedna gorsza rzecz od wszystkiego co możesz w życiu doświadczyć - śmierć.

@madhouze nie powiedziałbym xd myślę że wiele osób się zgodzi, że gorsze od śmierci są np przewlekła choroba, albo śmierć kogoś bardzo bliskiego.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nieprzerwane powodzenie nie wytrzyma żadnego ciosu. Lecz kto nieustannie zmaga się ze swoja niedolą, ten cierpieniom zawdzięcza hart i nie ustąpi przed żadnym złem, a nawet jeśli upadnie, będzie walczył jeszcze na klęczkach.


Seneka, Myśli


#stoicyzm #filozofia

11498b01-d925-484a-b151-7f34a78b8ab4

@splash545 10 spears go to battle, 9 shatter. Did the battle forge the unbreakable spear, or did it just identify one that would not break?

Zaloguj się aby komentować

Sztuka życia jest bowiem sztuką właściwego zarządzania wyobrażeniami. I nie będzie szczęśliwy ten, kto ucieka od odpowiedzialności za nie, kto gdzieś na zewnątrz szuka winnego za swój niepokój lub smutek. Winni jesteśmy zawsze my sami, a błąd jest zawsze ten sam: zrzeczenie się odpowiedzialności za własne myśli. (...) za każdym razem, kiedy jesteśmy nieszczęśliwi, szukajmy przyczyn w naszych wyobrażeniach. 


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików


#stoicyzm #filozofia

109f691f-d029-459c-973d-a7c122ede3db

@splash545 ja nie mam już wyobrażeń. Marzenia realistyczne na tyle że nie można ich już nazwać marzeniami, jedynie wykalkulowane oczekiwania.

Po co więc żyć, wiedząc jak życie wygląda i będzie wyglądało. To już lepiej żyć w świecie nierealistycznych marzeń.

@aberotryfnofobia Wykalkulowane oczekiwania, to też są właśnie wyobrażenia. Realistyczne marzenia, to w dalszym ciągu marzenia i źle działa na psychikę myślenie o czymś czego się nie osiągnęło, tak jakby się już to miało. A życie w świecie nierealistycznych marzeń, to proszenie się o depresję.


Oczekiwania najlepiej mieć tylko co do siebie, a konkretnie co do własnych wyobrażeń i sposobu myślenia. To od nas zależy czy będziemy szczęśliwi tu i teraz, czy będziemy się zadręczać fałszywymi obrazami przyszłości, bądź przeszłości.

Przyszłości nigdy nie możemy być pewni, jest zbyt wiele czynników losowych i wszystko może się zmienić, zapewniam Cię, a przeszłości już nie ma i nie ma co sobie nią zawracać głowy.


Jest tylko tu i teraz, jest tylko dziś - nic więcej. Żyjmy więc dziś i starajmy się wykorzystać chwilę obecną jak najlepiej, starajmy się cieszyć chwilą, małymi rzeczami jak spacer, czy rozmowa z kimś bliskim.

Jeśli uchwycisz się tej myśli i obiecasz sobie, że postarasz się żyć tu i teraz, to gwarantuje, że będzie Ci się żyć lepiej.

@splash545 Życie w świecie realistycznych "marzeń" to ciągła depresja. Wykalkulowane oczekiwania to przykładowo przypuszczenie że jutro będę miała dalej raka skoro dzisiaj go mam.

Spacer czy rozmowa z kimś bliskim nie cieszą.

Zaloguj się aby komentować

Nie same rzeczy bynajmniej, ale mniemania o rzeczach budzą w ludziach niepokój. I tak na przykład śmierć nie jest żadnym postrachem - w przeciwnym razie to i Sokrates miałby o niej takie wyobrażenie - ale mniemanie o śmierci jako czymś strasznym, ono dopiero postrachem się staje.


Epiktet, Encheiridion


#stoicyzm #filozofia

da5cef3c-0d43-4e7f-96dc-26ae8503abd3

Zaloguj się aby komentować

Jeżeli mi ktoś potrafi udowodnić i przekonać mnie, że niedobrze myślę lub działam, z radością postępowanie swe zmieniam. Szukam bowiem prawdy, a ta nigdy nikomu nie zaszkodziła. Szkodzi zaś sobie ten, kto trwa we własnym błędzie i nieświadomości.


Marek Aureliusz, Rozmyślania


#stoicyzm #filozofia

04d1c384-68f3-42c2-8a21-a2c0128eea62

Zaloguj się aby komentować

Pedofilom z YouTube po prostu w d⁎⁎ie się z dobrobytu poprzewracało


Nie, tego nie powiedziałaby Twoja babcia. Ani wujek Staszek po imieninowym kielichu. To stwierdzenie konsekwentnie wynika z filozofii Schopenhauera… i kilku nieco bardziej współczesnych badaczy ludzkiej psychiki.


Wiele osób wyobraża sobie, że po wygraniu w totolotka nastąpi wielka euforia


Po niej zaś rozwiązanie wszystkich problemów. Długi? Spłacone. Znienawidzona praca? Porzucona. Upragnione auto na parkingu? Kupione. Gul u sąsiada? Podskoczył. Krótko mówiąc stan pełnego życiowego sukcesu i szczęścia. Abstrahując jednak od tego na ile to prawda z tą wielką radością, to ile taka sytuacja może potrwać?


Pierwsi homo sapiens nie mieli totolotków, ale również mieli nagłe i radosne zdarzenia. Ot - niespodziewany sukces w polowaniu. Jednak jeżeli zamiast przystąpić do zabezpieczenia zdobyczy przesadnie się radowali, to szybko mogli stracić czujność i paść ofiarą drapieżników. Z drugiej jednak strony, jeżeli po porażce wpadali w czarną rozpacz również nie byli zbyt gotowi na odparcie zagrożeń.


Krótko mówiąc ewolucyjnie przyzwyczajeni jesteśmy do tego, żeby zbyt długo się nie cieszyć (ani też nie rozpaczać), codzienne funkcjonowanie wymaga bowiem jako takiej stabilności emocjonalnej.


W związku z tym ludzki umysł działa w ten sposób, by prędzej czy później przyzwyczajać się do nowego poziomu dobrobytu lub biedy. Psychologia nazywa to hedoniczną adaptacją (hedonic adaptation lub hedonic treadmill). Ma to dla nas zbawienne i przerażające skutki.


Zbawienne, bo niezależnie od tego co złego nas spotyka to zapewne prędzej czy później przejdziemy nad tym do „business as usual” i przestaniemy to coś rozpamiętywać i przeżywać. Przerażające, bo niezależnie do jakich luksusów i fantazji mamy dostęp, to wszystkie z czasem się nam znudzą.


Mamy jako ludzie pewną tendencję do postrzegania świata, w tym nas samych jako statycznych obiektów które po prostu istnieją. Mówimy o jakiejś osobie, jakby była skamieniałym i niezmiennym bytem wyjętym z czasoprzestrzeni. Z tego z kolei wynika błąd myślenia, że jeżeli w tym stabilnym obiekcie uzupełnimy jakiś brak, to ma on szanse stać się rzeczą perfekcyjną. Tymczasem to tak nie działa. Żaden sukces czy żadna przyjemność nie uczyni naszego życia kompletnym i spełnionym, bo życie nie jest istniejącym przedmiotem tylko płynącym procesem. Najlepiej ubrał to w słowa Artur Schopenhauer:


„Między pragnieniem i jego zaspokojeniem upływa w całości wszelkie życie ludzkie. Pragnienie jest, zgodnie ze swą naturą, bolesne; zaspokojenie go szybko rodzi przesyt; cel był tylko pozorny: posiadanie odbiera mu urok; pragnienie, potrzeba pojawia się w nowej postaci; jeśli nie, następuje monotonia, pustka, nuda, walka z którą jest taką samą udręką, jak walka z nędzą.”


Zdaniem Schopenhauera cały świat, w tym życie każdego człowieka jest przejawem metafizycznej Woli, która nigdy nie może być zaspokojona. Wola jest trochę jak tramwaj który nie ma stacji końcowej, a nawet nie zatrzymuje się na żadnym przystanku. Jeżeli ktoś mimo to próbuje nim gdzieś dojechać, albo przynajmniej wysiąść na którejś z mijanych stacji naraża się na cierpienie.  


Próba wyrwania się z cierpienia zasadniczo jest zdaniem Schopenhauera z góry skazana na niepowodzenie. Jednak w nieco mniej znanym niż powyżej cytowane dziele spróbował niemiecki filozof znaleźć chociaż receptę na udawanie, że można być w życiu szczęśliwym.


Jego zdaniem ludzie różnią się między sobą poprzez to czym są i przez to co posiadają.


Próba wyrwania się z cierpienia przez zdobywanie nowych rzeczy czy wrażeń jest skazana na niepowodzenie, jak pokazaliśmy wyżej. Jednak na tym nie koniec, bo ludzie różnią się między sobą nie tylko dobrami i wrażeniami zewnętrznymi, ale też swoim do nich stosunkiem:


"Odbicie, jakie w świadomości bezmyślnego durnia znajdują wszelkie wspaniałości i rozkosze, jest niezmiernie ubogie w porównaniu ze świadomością Cervantesa, gdy wśród niewygód więziennych pisał "Don Kichota.""


Drogą do szczęścia (czy tam jego namiastki) nie są coraz to lepsze samochody, egzotyczne i luksusowe kurorty, coraz bardziej wyuzdany seks, mocniejsze narkotyki czy coraz więcej władzy. To raczej kreatywność, wyobraźnia i ciekawość świata pozwalająca na nowo rozbudzać zainteresowanie starymi rzeczami i doznaniami.


Youtuberzy za markowymi ubraniami, drogimi samochodami, setkami kochanek i pełnymi stempli paszportami są ludźmi bardzo ubogimi i samotnymi. Co więcej, podejrzewam, że wielu z nich poniesie karę większą niż może im wyznaczyć prokurator. Za kilka lat, ze zdrowiem zdemolowanym od ćpania, karierą przygasłą na rzecz nowych „znanych z bycia znanym” a nierzadko kasą rozwaloną na ostentacyjną konsumpcję i opuszczeni przez „przyjaciół” będą zastanawiali się co zrobili w swojej karierze źle.


Jednak bez strachu: tak jak nie potrafiliście się długo cieszyć bogactwem, tak i do nowej biedy szybko się przyzwyczaicie.


PS1: Patologiczni celebryci to tylko jedna z ciemnych stron social mediów. Inna to obcinanie zasięgów treściom, które akurat chcemy zobaczyć. Jeżeli chcesz mieć gwarancję, że nie przegapisz niczego co tworzę, to zapisz się na newsletter na stronie poniżej. Póki co wychodzi regularnie co dwa tygodnie, kolejny pod koniec przyszłego tygodnia


https://www.filozofiadlajanuszy.pl/newsletter/


PS2: Jeżeli podoba Ci się to co robię możesz mnie wesprzeć drobnym datkiem w linku poniżej


https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy


#filozofiadlajanuszy #filozofia #youtube #psychologia #famemma

5f74e5eb-6a3e-4d0f-a97c-19dab0749490

Powinniśmy być świadomi, że powodem naszych kłopotów nie jest miejsce naszego pobytu, lecz my sami: jesteśmy bowiem zbyt słabi, aby cokolwiek ścierpieć, nie umiemy przez dłuższy czas znieść ani trudu, ani rozkoszy, ani siebie samych, ani w ogóle żadnej rzeczy.


Seneka, O spokoju ducha

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś Dugina bym określił mianem filozofa - ideologa kiedy był jeszcze związany z partią nazboli. Wtedy nie bał się krytykować Putina czego dowodzi jego książka "Putin kontra Putin" i był w latach 90 kimś kogo można by było nawet określić mianem antysystemowca. Później stał się dla mnie filozofem propagandystą, a dzisiaj jest po prostu propagandystą. Nawet troche smutne.


#filozofia #rosja #dugin

6484cbca-05da-4bc5-8808-46f8075aab49

@Alky Gdyby taki Dungin to czytał z pewnością chciałby żebyś ty oglądał swoją rodzinę "idealnie upieczoną".


Idiota podżegający do wojny ? No poiwedzmy. Ale jaki by nie był - to też człowiek. Któremu zabito dziecko.

HWD Putinom,Zełeńskim,Bidenom i innym zjebom którzy odpowiadają,że do tego doszło.

Zaloguj się aby komentować

@Matkojebca_Jones Zapowiedź wrzuciłem, a przyszły wpis będzie miał charakter lewicowy więc to żadne zaśmiecanie.

Zaloguj się aby komentować

Przyglądnij się każdemu człowiekowi z osobna, zastanów się nad ludzkością; nie ma człowieka, którego życie nie miałoby na widoku jutra. Co w tym złego? - pytasz. Nieskończenie wiele. Ludzie bowiem nie żyją, lecz dopiero mają żyć. Wszystko odwlekają. Choćbyśmy się nawet wysilali, to i tak życie nas wyprzedzi: teraz zwlekamy, życie przechodzi obok nas, jakby czyje inne, i choć kończy się w ostatnim dniu, to codziennie mija.


Seneka, Myśli


#stoicyzm #filozofia

4c21f53f-5e83-4fe7-b9f2-e0486078f265

Zaloguj się aby komentować

Droga do szczęścia nie wiedzie przez zmiany w świecie zewnętrznym, ale przez zmianę naszych wyobrażeń. Nie będziemy naginać świata i losu do naszych skrzywionych myśli, lecz wyprostujemy te myśli. (...) Łatwiej jest bowiem - uczą stoicy - zapanować nad sobą samym niż nad światem. Łatwiej jest usunąć fałszywe wyobrażenia o faktach, niż zmienić same fakty.


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików


#stoicyzm #filozofia

5e2f1e7f-c2f7-47e6-9fce-c009678ade0f

@splash545 praktukując długo i skutecznie stoicyzm nie odczuwa się szczęscia, w rozumieniu "euforia". Konsekwencją praktyki jest wyprucie z emocji, zarówno tych negatywnych jak i pozytywnych. Stoicyzm prowadzi do spokoju, a nie do szczęscia takiego, jak rozumie je większość osób. Stoicyzm może prowadzić do bólu, że nie cieszą nas już własne sukcesy.

@jaczyliktoo i dlatego zawsze się zastanawiam, czy warto? Nawet negatywne emocje są nam nadal potrzebne. Stan, który opisałeś brzmi jak apatia i przechodzą go raczej osoby w kryzysie.


Myślę, że w takim rozumieniu stoicyzm może być ekstremum i że złoty środek leży... no właśnie, po środku, w połowie drogi. Dobrze jest ograniczyć wpływ świata zewnętrznego na nasze samopoczucie i zaakceptować to, że nie mamy na niego wpływu, niezależnie od tego jak bardzo nam się on nie podoba i jak bardzo uważamy, że powinien funkcjonować inaczej.

Nawet wczoraj kolega podrzucał cytat. To od was zależy czy będziecie cieszyć się z sukcesu lub płakać ze smutku


"Muszę umrzeć. Czy muszę więc umrzeć, lamentując? Muszę zostać zakuty w łańcuchy. Czy mam w tej sytuacji lamentować? Muszę się udać na wygnanie. Czy ktokolwiek powstrzymuje mnie przed udaniem się tam z uśmiechem, radością i zadowoleniem?"

Zaloguj się aby komentować

Muszę umrzeć. Czy muszę więc umrzeć, lamentując? Muszę zostać zakuty w łańcuchy. Czy mam w tej sytuacji lamentować? Muszę się udać na wygnanie. Czy ktokolwiek powstrzymuje mnie przed udaniem się tam z uśmiechem, radością i zadowoleniem?


Epiktet, Diatryby


#stoicyzm #filozofia

0085f862-5746-4d69-b8b5-8fb1ba628b93

Zaloguj się aby komentować

Nie myśl o tym, czego nie masz, tak jakbyś to już miał. Ale z tego, co masz, wybierz to, co najbardziej jest cenne, i pomyśl, z jakim byś trudem się o to starał, gdyby tego nie było. A uważaj, byś wskutek upodobania w tej rzeczy nie przyzwyczaił się jej tak wysoko cenić, iżbyś miał doznać niepokoju duszy, gdyby ci jej zabrakło.


Marek Aureliusz, Rozmyślania


#stoicyzm #filozofia

afe089a6-bc16-426c-9cf2-388f110f10da

@splash545 Nie myśl o tym, czego nie masz, tak jakbyś to już miał.

Kolejny dzień i kolejny raz mi udowadniasz, jak filozofia łączy się z psychologią i jak już w starożytności potrafiono trafnie analizować psychikę człowieka.

Samo myślenie o nagrodzie (czymkolwiek by nie była), wysyła sygnał do układu nagrody, mogąc dać taki sam efekt, jak faktyczne jej zdobycie. To z kolei może prowadzić do prokrastynacji i zaprzestania działań

@madhouze Od tego zaczęła się moja fascynacja stoicyzmem, jak zobaczyłem, że to wszystko łączy się z psychologią. Widziałem też podcast z panią neurobiolog Joanną Podgórską, która też potwierdzała pozytywny wpływ na umysł człowieka stoickich, czy buddyjskich technik

Zaloguj się aby komentować