#emigracja

36
777

Eh, te gotyckie katedry za oknem, uśmiechnięci ludzie na wakacjach, restauracje, ciepłe wieczory na tarasie z piwkiem i robota dla tego złodzieja z lustra.


Eh. No i po co człowiek wracał do tej szarej Polski.


#zalesie #pracbaza #emigracja

2246ad0b-d98c-4cbe-b28e-9aac3fd039ef

Zaloguj się aby komentować

Tomki i Kasie, zwracam do Was z prośbą o pomoc. Pewnie ktoś był w podobnej sytuacji jak ja i będzie mógł podzielić się swoimi doświadczeniami.


W zeszłym tygodniu chwaliłem się, że w październiku zmieniam pracę. Nie napisałem jednak, że wracam z #emigracja w #uk do Polski, a konkretnie do #krakow.


Mój plan na powrót jest taki

  1. Spakować wszystkie rzeczy, które chcę zabrać ze sobą (głównie książki i ubrania), znaleźć firmę która może mi to przewieźć do Polski. Jeśli ktoś może mi taką firmę polecić, to byłbym wdzięczny.

  2. Znaleźć firmę w stylu removals, która może wywieść wszystkie pozostałe rzeczy (meble, etc.) na śmietnik / oddać do charity oraz zrobić end of tenancy cleaning.

  3. To nie powinno zająć dużo czasu, maks dwa dni. Dlatego w tak zwanym międzyczasie planuję się przeprowadzić do hotelu obok mojego mieszkania.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W moim telewizorze jest taki program o policjantach. Jeżdżą i pracują, mają różne historie. Pewnie znacie. Ogólnie bardzo mnie to zaciekawiło i zacząłem oglądać pewnego dnia. Oglądałem dwa razy i w sumie przeżywam szok, że coś takiego leci w publicznej telewizji.


Każda, dosłownie każda interwencja jest przepełniona jakimiś głupimi tekstami, wycieczkami personalnymi, niepotrzebnymi komentarzami i zerem profesjonalizmu, zero protokołów, ot dwóch panów w busie farmazoni pseudo śmieszne docinki przed kamerą.


Ostatnio przeszedłem na czerwonym świetle. Złapał mnie policjant no i wszystko spoko. Jest wykroczenie, jest obowiązujące prawo, jest osoba egzekwująca je. No niby wszystko oczywiste. Stanąłem, słucham pana policjanta i co sie dowiaduje:


-pewnie w sluchawkach kolorow nie widac, co? (Hue hue) ciul, że nie miałem ich na uszach

-sami tak chodzicie a potem mowicie ze my źli (wtf, idz projektować te grupowe lęki gdzie indziej)

-mówię "ale..." chcąc powiedzieć (moja kolej) że w sumie nie stosuje się do tego przepisu, gdy jest wg mnie bezpiecznie i nie ma aut bo stanie na pasach uważam za totalną dziecinade i daj pan ten mandat i spokój już.


-ale...

-PROSZE SIE NIE TLUMACZYC (xD) WY TO TAK ROBICIE (kto wy?) !!!11oneone


Co za przepełniona traumami grupa zawodowa.


Powrót do Polski od. 2137


#polska #emigracja #policja

d28e67a9-3ff0-48c6-8c45-fa78cc56ad24

Zaloguj się aby komentować

Jezus Maria ile razy przyjeżdżam do Polski tyle razy uświadamiam sobie, że nie stać mnie na życie tutaj.


Okazja na arbuz w Biedronce! 5.99 zł/kg

Normalna cena arbuza w Kauflandzie: 99 eurocentów/kg


Wy tak żyjecie?


#emigracja #polska #niemcy

Ja, kupując dziś kawę w knajpie nad morzem za 10zł, taką zwykłą parząchę szumnie nazywaną "po turecku" wpadłem na taką refleksję: u nas jest drogo, bo ludzie mają mało pieniędzy.


Paradoks, ale tak to wygląda, bo to jest Polska myśl ekonomiczna: dam kawę za 10 zł, bo jest mały ruch w interesie a chcę jak najwięcej zarobić. Nie da za 5, by ludzie częściej wpadali i był większy ruch, przez co też kupią naleśniki, pierogi, czy co tam jeszcze sprzedaje - nie, da k⁎⁎wa za przesadną cenę bo słabo interes idzie.


Ostatnio jadłem też obiad w knajpie, za jakiegoś tam gyrosa i małą pizzę z piciem wybuliłem prawie 160zł. Poprosiłem o trochę ekstra sosu ostrego - owszem, pan dopłaci 5zł. Resztki pizzy chciałem wziąć na wynos - pan wyskoczy za pudełko za 4zł, za j⁎⁎⁎ny kawałek tektury. Wszędzie żydostwo, ciułactwo i januszerka, bo jak na początku - ludzie chcą się jak najmniejszym kosztem dorobić.


I tak koło się zamyka, ludzie nie mają pieniędzy bo jest drogo a jest drogo, bo ludzie nie mają pieniędzy i chcą je jak najłatwiej zdobyć. A najłatwiej podnieść ceny, kto by się przejmował jakością, poziomem obsługi, płacą pomocników czy wystrojem.

J⁎⁎⁎ąć krzykliwy i ch⁎⁎⁎wy szyld "POLSKI KEBAP", kupić najtańsze gówniane mięso z odpadów, zatrudnić studentów z PFRONU za najniższą, lodówkę postawić, ale nie włączoną bo szkoda prądu, cały ten żałosny syf opakować w papierek pt. "ceny jak w knajpie Michelin" i tadam, czekamy na kokosy.


J⁎⁎⁎ny chlew z tektury obsrany gównem i jedyne 20 zł za wejście - oto jak wygląda ten ch⁎⁎⁎wy kraj.

oj biedaksie, dość, że na emigracji po studiach, to jeszcze się na tyle nie dorobiłeś, żeby móc mieszkać w ojczystym kraju;) Polska jak widać to kraj dla elyty :D


<heheszkuję oczywiście>

Zaloguj się aby komentować

Trochę śmiesznie, trochę wcale nie, ale pomyślałem, że napiszę trochę o byciu singlem po 30 i szybkich randkach.


Zeszły rok był dla mnie zdecydowanie najgorszym rokiem w życiu, taką wisienką po latach traumy bycia rodzicem własnych rodziców z chorobą alkoholową, co skończyło się dla nich najgorszym scenariuszem, odpowiednio 6 lat temu i ostatnio w listopadzie. Nigdy nie miałem szczęścia w miłości, ale życie w takich warunkach jeszcze mocniej utrudniało nawiązywanie relacji romantycznych. Musiałem sobie to wszystko poukładać i dzisiaj skończyłem #psychoterapia po ponad roku , ale do rzeczy.


Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach. Przerabiałem już #tinder , czy #facebookrandki, ale te aplikacje są straszne. Mnóstwo botów, a dziewczyny, które tam są mam wrażenie, że korzystają z tego, jako narzędzie do dowartościowywania się, biorąc pod uwagę, jak duża jest dysproporcja płci. Nawet, jak mnie z kimś sparowało to nie raczyła odpisywać. Inicjatywa z ich stron w ogóle nie wchodzi w grę.


Postanowiłem spróbować #speeddating . Zapisanie się w moim mieście graniczy z cudem. Miejsca dla facetów są wyprzedane na pniu, na wszystkie możliwe terminy. Za to zawsze są wolne miejsca dla dziewczyn. Jednego dnia zwolniło się miejsce dla faceta, więc szybko zrobiłem rezerwację. To miał być mój pierwszy speed dating od ok. 7 lat. Spotkanie odbyło się w lokalnym pubie. Wchodzę do środka i słyszę "o, cześć Earl Grey!" xD Na randki przyszła koleżanka z biura, która siedzi naprzeciwko Od razu mówię, że nie jesteśmy za bardzo w naszym typie, ale ustaliliśmy, że zaznaczymy siebie na naszych kartkach, żeby chociaż z jedną parą wyjść. Oczywiście był deficyt płci pięknej, 9 kobiet vs 15 facetów. Powiem, że było zaskakująco pozytywnie. Nie byłem, aż tak wybredny jak myślałem i zaznaczyłem 6 z nich. Później okazało się, że sparowało mnie z 4, więc coś tam moja bajera zagrała. Jedna to była koleżanka (wiadomo), druga to dziewczyna, która nie była w moim typie i gadała korpo slangiem, ale mieliśmy wspólne zainteresowanie no i były dwie, które mi się mega podobały. Nazwijmy je L. i O. Napisałem od razu do L. czy ma ochotę na rozmowę, czy mogę zadzwonić, czy woli popisać. Dostałem odpowiedź "ok " i to w sumie na tyle, bo spytałem się, o której godzinie i zostałem już zignorowany. Na drugi dzień jeszcze się spytałem, czy coś się stało, bo się nie odezwała, a bardzo chciałbym ją bliżej poznać, ale mnie zghostowała Tak samo pisałem do O. ona odpisała po kilku godzinach, ale trochę w klimacie, jak za karę xD Jeszcze powiedziała, że dla niej scenariusz bycia tą panią od gołębi z "Kevina w Nowym Jorku" wydaje się ekscytujący (WTF? :D). Po wymianie kilku wiadomości w ciągu 2 dni zaproponowałem spotkanie, na które się zgodziła, ale jak było bliżej terminu to powiedziała, że jednak nie może. Trochę grałem kartą "zobacz, co tracisz xD", wiec zaproponowała inny termin, ale jak już było bliżej tego terminu to też mnie zghostowała. No k⁎⁎wa, to po co one w ogóle chodzą na te speed datingi...


Dzięki terapii to doświadczenie mnie nie załamało, choć trochę potwierdziło tylko tezę. Udało mi się zapisać na duże szybkie randki na 50 osób. Pierwszego dnia zapisów (miesiąc przed terminem) były tylko 2 miejsca dla facetów wolne, Jak to się dzieje? Tam chodzą nałogowi randkowicze, jak się koleżanka spytała jednego absztyfikanta, czy jest tu pierwszy raz to powiedział, że 17 raz z rzędu xD Zaraz po skończeniu randek zapisują się na kolejne, a przyznam, że freaki tam chodzą straszne. Nawet ja z moją niską samooceną czułem się tam jak #samiecalfa . W ostatnią sobotę, dzień przed terminem było jeszcze miejsce dla 10 kobiet, czyli miało być 15 kobiet kontra 25 facetów. Niestety część dziewczyn zrezygnowała i randki nie odbyły się w ogóle. Żałuję, bo to jest spoko okazja poznać nowe osoby, tym bardziej, że nie jestem zbyt śmiały i podejść do obcej dziewczyny na ulicy to dla mnie wyzwanie.


EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku. Do klubów nie chodzę, w pracy wszystkie warte uwagi dziewczyny mają już dawno pierścionek na palcu. Nie mam imponujących warunków fizycznych, więc muszę nadrabiać charyzmą i humorem. Jeszcze człowiek słyszy o pomyśle wprowadzeniu "bykowego" i w ogóle zaczyna myśleć o #emigracja . Żeby było śmieszniej to mam dużo koleżanek, o wiele więcej niż kumpli, ale prawie wszystkie są zajęte. Jak tam u was sytuacja #single ?


#randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #cotusieodpierdala #samotnosc #zyciepo30stce #przegrywpo30tce #zalesie #przegryw #pieklomezczyzn

Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach.


Idąc tą logiką ty też nie jesteś fajny, skoro po 30 i nadal nie ustatkowany.

Fakt, po 30 większość materiału jest przebrana, ale nikt ci nie broni szukać 5 i więcej lat młodsze,j o ile twoja pozycja na rynku matrymonialnym na to pozwala.


EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku


Niestety tak, nadal można wygrać, ale trzeba się wybijać ponad przeciętną i włożyć w to wieele wysiłku. Dosłownie praca na drugi etat, jeśli nie jesteś naturalnym ekstrawertykiem.

@Earl_Grey_Blue osobiście zawsze uważałem te wszystkie tindery, speed datingi i inne aktywności mające jasny konkretny randkowy cel za słabą drogę. Takie ścieżki imo zawsze tworzą jakąś presję, w końcu główny cel to kogoś poznać na dłużej.


Ja to bym radził zacząć coś robić. Jeździć na rolkach, na rowerze, jakieś zajęcia fizyczne. Wszelkie pasje skupiają wielu ludzi, gdzie można kogoś poznać bez spiny i bez nastawienia na coś więcej. A brak takiej presji działa cuda. Osobiście polecam jazdę na rolkach xD sprawdzone, działa.


Generalnie nigdy nie miałem w życiu problemu samotności, a jednocześnie nigdy nie randkowałem przez żadne aplikacje czy meetingi. A no i dodam, że żaden ze mnie przystojniak z okładki xD

Zaloguj się aby komentować

Kanapeczki na plaze

Pozdrowienia z slonecznego #uk #emigracja

#nietylkomielonka #gotujzhejto #jedzenie

A te weki to sprzedaja w angielskich marketach. Te kakretne sa z Morrisons.

925a49d3-354b-4153-9759-8a6c6b1ad5de
cf2a27ff-80fe-4465-ae64-71281cae0759
a82fb695-e838-46a3-8947-72d9ca75e097

@Mielonkazdzika kiedyś kupowałwem te słoiki z Rusieckiego, ale znalazłem płat skóry z włosiem świni i już potem przestałem xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#uk #emigracja #hejtopiwo

Ej....bo tak będziemy debatować o tym ze warto byłoby sie na emigracji spotkać na piwie....


Bristol 18.07.25 pasuje Wam? Ja ogarnę pub itp itd (w tym mieście to żaden problem.)

Kto sie pisze?


Jak już pisałem wcześniej mogę ogarnąć nocleg dla 1-2 osob.

Offtop. Mam zamiar przeprowadzić się do Bristolu z Southampton. Polecasz jakieś dzielnice i możesz napisać gdzie zdecydowanie nie mieszkać?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siemanko!

Czy jest tu trochę nas na emigracji w UK?

Czesto się pojawia #hejtopiwo , jako że wracam co kilka tygodni z Anglii z kontraktów, mam wtedy sporo czasu, pomyślałem czy nie byłoby fajnie zorganizować czegoś tutaj Dajcie znać czy w okolicach Londyńskich ktoś byłby chętny się spotkać na browarek ?

#hejto #emigracja #hejtopiwo

Sądzę, że optymalny byłby Manch, najłatwiejszy dojazd dla większości.

Ja mogę coś taniej strać się ogarnąć w Lake District ale to Pazdziernik najwcześniej.

Zaloguj się aby komentować

Cześć, możecie polecić dobrą agencję pracy, przez którą można załatwić robotę w Holandii. W sensie solidny pracodawca, znośne warunki mieszkania, dojazd do pracy (nie wiem jak to w praktyce wygląda).

Jestem z opolskiego, może też śląskie czy Wrocław. Ewentualnie ogólnopolska, jeśli takie są.

Z prac to bardziej fabryka, magazyn, jakieś pakowanie, sortowanie odzieży, lżejsze ogrodnictwo.

Nie mam uprawnień na wózki, paleciaki.

Odpada budowa, wykończeniówka, mechanika, bo się nie znam.

Radzę sobie z angielskim, niderlandzkiego nie znam.

Pomóżcie, mirki, może być priv.


p.s. sorki za tagi, świeżak here


#holandia #pracazagranica #emigracja #emigrujzhejto #opole #opolskie #wroclaw #slask #praca

@oby_na_lepsze udezaj w norwegie a nie holandie, bo sie tylko garba i problemow z uzaleznieniem dorobisz


na budowlance nie musisz sie znac, wszystkiego cie naucza a mlody do noszenia/przytrzymania zawsze potrzebny,

@oby_na_lepsze możesz z dobrej agencji trafić w kiepskie miejsce i na odwrót, przejdź się po kilku największych i zweryfikuj sobie firmę do której jedziesz i miejsce gdzie zapewniają nocleg. Jeżeli masz się kogo zaczepić na miejscu to polecam jednak szukać przez NL agencje. Omijaj Roosendaal i bungalow parki

Informacje sprzed 10 lat, więc mogą być nieaktualne: lepiej trzymać się z daleka od T&S przy Krakowskiej, zagrzybione przyczepy kempingowe, mieszkanie na kilku metrach kwadratowych z nieznajomymi, ciężka praca, pobieranie opłat za wszystko. Dla nas pracujących w tej firmie ludzie, którzy mieli kamizelki Randstadu to byli szczęściarze, bo ta firma miała bardzo dobre opinie w sprawie warunków pracy.

Zaloguj się aby komentować

@maximilianan Ja płacę ogólnie w Nowym Jorku około 32% podatku dochodowego (federalny, stanowy i miejski). I nawet nie mam za to służby zdrowia.

Zaloguj się aby komentować

Robie fasolke po bretonsku, skonczyl mi sie majeranek, a sklep z majerankiem jest obok mojego ulubionego pabu


Milego poniedzialku zycze!


#nietylkomielonka #pijzhejto #takasytuacja #uk #emigracja

6a991571-c725-4e6f-b27d-d623c330e6dc

Zaloguj się aby komentować