Kiedyś tu wrzucałem mój zakład z wydawnictwem Vesper o ebooki - miały być do końca czerwca albo mi wyślą 10 książek. No to rozwiązanie jest takie jak się domyślacie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale mają być niedługo.
#ksiazki #vesper #ebook #czytajzhejto

Kiedyś tu wrzucałem mój zakład z wydawnictwem Vesper o ebooki - miały być do końca czerwca albo mi wyślą 10 książek. No to rozwiązanie jest takie jak się domyślacie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale mają być niedługo.
#ksiazki #vesper #ebook #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Dr hab. Magdalena Hodalska, prof. UJ z Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej jest współautorką książki "PRZEWINIĘCI. Smartfon w polskiej codzienności. Przeglądanie telefonu w świetle badań empirycznych". To lektura dla każdego, kto chce lepiej zrozumieć, jak korzystanie z telefonu...
Z racji tego, że dzisiaj jest Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich, chciałbym przypomnieć swój dość leciwy już, ale zadowalający mnie (chociaż mam w planach odrestaurowanie go) tekst o tym, czy e-booki to czytelnicza przyszłość.
Można go przeczytać także na blogasku:
https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2021/01/cyberpunkowe-przemyslenia-czy-e-booki.html
Chciałem raz pożyczyć „kilka” książek od mojej znajomej. Skończyło się na tym, że w torbie podróżnej znalazło się ponad trzydzieści różnych pozycji (niech żyje brak zdecydowania!). Dodajcie do tego ciuchy na cały tydzień i wyjdzie Wam całkiem niezły ciężar do dźwigania. Sam chciałem. Tamta sytuacja dała mi dużo do myślenia. Zainteresowałem się czytnikami e-booków. Wizja posiadania wszystkich książek w jednym małym urządzeniu była bardzo kusząca. Tak bardzo, że w końcu kupiłem mój pierwszy czytnik. Służył mi dzielnie przez kilka lat, a gdy sprawiłem sobie nowy, równie dzielnie służył mojej cioci.
Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było przy pomocy optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu. Ale optonów mało używano, jak mi powiedział robot-sprzedawca. Publiczność wolała lektany – czytały głośno, można je było nastawiać na dowolny rodzaj głosu, tempo i modulację.
Tak pan Stanisław Lem, w swoim „Powrocie z gwiazd” z 1961 roku, pisał o e-bookach (i audiobookach), chociaż nazwał je inaczej. Na swój sposób przewidział przyszłość.
Ale czy e-booki rzeczywiście zastąpią papierowe książki?
Przed wynalezieniem druku przez Gutenberga, książki były przepisywane ręcznie. Cały proces był czasochłonny i trudny; spróbujcie przepisać całą powieść bez ani jednej pomyłki. Czasem też kopiści zmieniali treść, bo wydawała im się nieodpowiednia. Trudno się dziwić, że tak wiele osób nie potrafiło wtedy czytać oraz że książki były drogie.
Wszystko zmieniło się w roku 1450. Nareszcie można było w łatwy i szybki sposób zrobić nie jedną, ale wiele kopii. Miało to ogromny wpływ chociażby na edukację, ale nie o skutkach wynalezienia druku chcę pisać. No, nie do końca. Mnisi stracili pracę, ponieważ coraz mniej osób zlecało im przepisanie książki. Czy to dobrze, czy nie, nie mnie oceniać.
Do czego jednak zmierzam?
Skoro wynalezienie druku sprawiło, że ręczne, mozolne i arcytrudne przepisywanie książek przeszło do historii, to dlaczego e-booki nie zrobiły tego samego? Z technicznego punktu widzenia powinny mieć tak wielki wpływ, jak druk - przecież przez brak fizycznej kopii zdecydowanie ułatwiają ich kopiowanie. Wystarczy na komputerze użyć odpowiedniego skrótu, by mieć drugiego e-booka. Dlaczego ludzie wciąż wolą czytać wydania papierowe? Wydaje mi się, że znam odpowiedź. Albo nawet kilka. Oczywiście wszystkie dotyczą sytuacji w Polsce.
1. Ludzie to tradycjonaliści, którzy nie lubią korzystać z nowych technologii. Oczywiście nie mam zamiaru uogólniać, ale tak szczerze, to ile starszych osób korzysta chociażby ze smartfonów czy komputerów? Wiem, że pod tym względem jest coraz lepiej, coraz więcej ludzi się do tego przekonuje, ale myślę, że jednak więcej osób jest na „nie”. Bo nowe, bo „komputer”, bo coś tam.
2. Aspekt technologiczny. Gdy zdecydowałem się na kupno czytnika, szukałem w Internecie informacji o różnych modelach. I tu pojawia się problem: który wybrać. Czy postawić na dość znany Kindle od Amazona, polski inkBook czy może mało znany francuski Cybook od firmy Booken? Czy wziąć z systemem pracującym na Androidzie, czy na jakimś innym? Duży czy mały? Jak długo wytrzymuje bateria? Czym się różnią formaty epub, mobi oraz PDF? Jest wiele rzeczy, które początkujący musi sprawdzić, żeby potem nie żałować swojej decyzji. A co z papierową książką? Wystarczy wejść do biblioteki/księgarni i wypożyczyć/kupić. W innych sklepach będzie się najwyżej różnić ceną (pomijam kwestię różnych wydań i twardej/miękkiej oprawy).
3. Następny aspekt technologiczny. Kiedyś czytałem, że raptem jedna trzecia osób czytających e-booki korzysta z czytników. Reszta używa tabletów, smartfonów i komputerów. Skoro się da, to dlaczego inwestować w dodatkowe urządzenie? Chociażby dlatego, że od czytania na ekranie tabletu bolą oczy, podobnie jest z monitorem komputera czy smartfona. Ludzie myślą też tak o czytnikach, co akurat jest błędne, zważywszy na technologię w nich wykorzystywaną. Ale nie da się tego wytłumaczyć każdemu.
4. Aspekt kolekcjonerski. Kiedy wchodzę do czyjegoś mieszkania, od razu widzę, czy właściciele czytają książki. Wystarczy poszukać jakichś regałów czy półek. Przy okazji równie łatwo określić wielkość zbioru. Krótko mówiąc, można się chwalić. W przypadku e-booków, no cóż, nie da się ich postawić na półkach, chyba że na tych wirtualnych. Odpowiednikiem pokoju przerobionego na dobrze zaopatrzoną, domową biblioteczkę, jest jedno urządzenie, często mieszczące się w kieszeni spodni. Czymś takim ciężko się pochwalić.
5. Opinia przeczytana w Internecie. E-book to nie prawdziwa książka. Jeśli komuś jest lepiej z taką myślą, to jego wola, nie ma co na siłę nikogo przekonywać. Po prostu zauważyłem tendencję do częstych kłótni na linii: zwolennicy książek elektronicznych i tych papierowych. Najczęściej, co mnie dziwi,j wywołują je ci drudzy, jakby przeszkadzało im, że ktoś woli korzystać z czytników.
Ogółem odnoszę wrażenie, jakoby ludzie czytający książki czuli się lepsi od innych, bardziej inteligentni et cetera, o czym można przekonać się na dowolnej facebookowej grupie skupiającej zwolenników czytania.
6. Aspekt dostępności. Papierową książkę teoretycznie łatwiej pożyczyć. Po prostu idziemy, bierzemy z półki i tyle, bez kombinowania z włączaniem komputera, noszenia kabla czy włączania Internetu. Papierową książkę teoretycznie łatwiej też przeczytać. Bierzemy i czytamy, nie martwiąc się, czy wystarczy nam baterii, czy będzie działać na naszym urządzeniu. Jedynie światło, a raczej jego brak, może być problemem. Piszę „teoretycznie”, bo wszystko zależy od osobistych preferencji.
7. Aspekt cenowy. Teoretycznie e-booki powinny być dużo tańsze od papierowych wersji. W końcu odpadają koszty druku, magazynowania et cetera. Często zdarza się jednak tak, że ceny utrzymują się na tym samym poziomie albo na korzyść papieru. Dlaczego tak jest? Oczywiście żeby zachęcić do kupowania tradycyjnych książek. Jedna osoba, która wydała własną powieść powiedziała, że w momencie pojawienia się e-booka straciła dochody z papieru. Elektroniczną książkę można w bardzo łatwy sposób „spiracić” i upowszechnić całkowicie za darmo, a jestem pewien, że wydawnictwa zdają sobie sprawę z tego ryzyka.
Nawet niedawna obniżka podatku VAT na e-booki nie sprawiła, że ceny drastycznie spadły. Wydawnictwa, księgarnie i pośrednicy mają po prostu więcej do podziału.
Myślę, że wymieniłem wszystkie najważniejsze powody, dla których na razie wygrywają tradycyjne papierowe książki. Uważam, że w najbliższych kilkunastu latach sytuacja się nie zmieni, ale jestem przekonany, że e-booki stanowią czytelniczą przyszłość, o ile następne pokolenia w ogóle będą chciały czytać. ; )
Argumenty?
Proszę bardzo.
Po pierwsze: czytniki naprawdę potrafią ułatwić czytanie. Między innymi oferują możliwość zmiany czcionki na bardziej czytelną i przede wszystkim większą, czego nie spotkamy w przypadku papierowych wersji. Macie problemy z czytaniem drobnych literek albo męczy się Wam wzrok? Czytnik jest dla Was.
Czcionka to jedno, rozmiar książki — drugie. Czekacie w kolejce w sklepie? Stoicie w ścisku w tramwaju czy autobusie i chcielibyście poczytać? Żaden problem. Czytnik można śmiało trzymać w jednej ręce, by w razie potrzeby bez problemu schować do kieszeni lub go z niej wyciągnąć. W przypadku papierowych wydań nie zawsze jest to takie łatwe. Niektóre, jak „To” Kinga czy „Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa” to ciężkie i obszerne knigi. Owszem, istnieją wydania kieszonkowe, ale wtedy w parze z małym rozmiarem idzie mała czcionka.
Jedziecie pociągiem, jest noc, chcielibyście poczytać, ale nie chcecie włączać światła, by nie obudzić pozostałych pasażerów w przedziale? Sporo czytników oferuje opcję podświetlania ekranu, co rozwiąże Wasz problem.
Po drugie: wspomniana przeze mnie możliwość trzymania całej biblioteki w jednym małym urządzeniu, co idealnie sprawdza się podczas częstych podróży lub dłuższego urlopu, na który chcielibyście zabrać kilka bądź kilkanaście pozycji. Nie dość, że nie zabiera dużo miejsca (wspomniana kieszeń spodni), to jeszcze macie dostęp do ilu tylko chcecie książek. Skończy się zapas? Wystarczy dostęp do Internetu i można zakupić kolejne powieści, które dostaniecie praktycznie od razu.
Przydatne też dla osób, które cenią sobie minimalizm lub nie chcą marnować miejsca na regały czy półki. Gdzieś te wszystkie książki trzeba przecież trzymać, a jeśli nie na półkach, tylko w kartonach, to po co w ogóle je mieć?
Po trzecie: dostępność. Obędzie się bez sytuacji*, w których wydawnictwo stwierdza, że nie zrobi dodruku. Tu mogę przytoczyć własną: brakowało mi dwóch ostatnich części wiedźmińskiej sagi w białym wydaniu, których nie można było już zdobyć w sklepach (przyznaję, że popisałem się głupotą, odwlekając zakup, gdy było to jeszcze możliwe, ale kto by się spodziewał?), więc pozostało mi jedynie odkupić używane tomy od osoby prywatnej.
Można tutaj dodać też możliwość zabezpieczenia swoich plików poprzez wrzucenie ich na wirtualny dysk.
Po czwarte: wyszukiwanie informacji jest o wiele łatwiejsze. Chcecie przypomnieć sobie jakiś ważny dla Was fragment? Musicie wertować strony książki… albo po prostu wpisać zdanie w ramach wskazówki. Podobnie z robieniem notatek, zaznaczaniem fragmentów et cetera. To wszystko można z powodzeniem zrobić również w przypadku papieru, ale elektronika zdecydowanie to ułatwia. Może się to przydać podczas pisania różnego rodzaju prac, chociażby na studiach.
Po piąte: napisałem, że do e-booków może zniechęcać ich cena, zazwyczaj niewiele niższa od cen papierowych wersji. Jednak często pojawiają się promocje: swego czasu otrzymałem kod na pięćdziesięcioprocentową obniżkę na książki, wliczając w to też obniżone już e-booki. Piętnaście złotych za jedną powieść to niezbyt wygórowana cena.
Podobnie jest z pakietami e-booków, wśród których królowały, przynajmniej moim zdaniem, te od artrage.pl. Trzydzieści parę złotych za sześć książek? Proszę bardzo.
Nie można też zapominać o Legimi, czyli serwisie oferującym prawie nieograniczony dostęp do ogromnej bazy e-booków i audiobooków. Bardzo fajna inicjatywa, szczególnie dla osób, które czytają naprawdę dużo w ciągu miesiąca. Wtedy czterdzieści złotych za abonament, z którego możemy zrezygnować w dowolnym momencie, nie wydaje się wielkim wydatkiem, kiedy podzielimy go przez liczbę przeczytanych książek. Cztery złote za sztukę? Śmiech na sali.
Dodatkowo coraz więcej bibliotek oferuje dostęp do nieco okrojonej, ale darmowej, bibliotecznej wersji Legimi.
Oczywiście nie mam zamiaru przekonywać nikogo do kupna czytnika. Technologia lubi się psuć (chociaż Cybook, czyli ten „mój pierwszy”, nadal świetnie działa pomimo upływu lat), a sam czytnik to wydatek często kilkuset złotych już na starcie, do tego trzeba doliczyć oczywiście cenę poszczególnych powieści, które chcielibyście przeczytać. Mnie samemu zdarza się kupować papierowe wersje, ze względu na estetykę (antologię „Inne światy” kupiłem w papierze dla obrazów, a „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach” ze względu na prześliczne wydanie). Czasopisma, komiksy czy mangi też wolę w tradycyjnej formie, ale powieści i opowiadania czytam głównie na czytniku. Wygoda, łatwy dostęp i możliwość czytania w praktycznie każdych warunkach, to ważne dla mnie rzeczy, ale każdy ma swój gust.
Pewnie mogę się mylić, że e-booki to czytelnicza przyszłość, ale wystarczy spojrzeć chociażby na gry komputerowe, gdzie cyfrowa dystrybucja pokonuje tradycyjne pudełka. Jestem przekonany, że to samo kiedyś stanie się z papierowymi książkami i każdy będzie miał przy sobie swój własny czytnik (albo wszczepiony – vide cyberpunkowe ulepszenia).
Do następnego!
* Głównym niebezpieczeństwem jest wygaśnięcie licencji na sprzedaż e-booków, co na przykład spotkało niektóre z powieści wchodzących w cykl „Świat Dysku” Pratchetta.
#ksiazki #czytajzhejto #przemyslenia #tworczoscwlasna #ebook

Bardzo dobry tekst, sama się wpisuje w aspekty o których mówisz i w zasadzie nigdy jakąś mocniej się nad tym nie zastanawiałam, mocno się utrzymuje przy myśli że wolę przerzucać kartki ręcznie, czuć ich zapach i móc postawić je na półce. A przede wszystkim ciężko mi uciec od przekonania, że czytelnik męczy oczy, ale może rzeczywiście powinnam się przekonać, zwłaszcza że czasem zdarza mi się kupić książkę która jest nieudanym zakupem i potem tak zalega na półce bo nie mam co z nią zrobić, a jedyne książki które udało mi się odsprzedać to te po angielsku 😅
Zaloguj się aby komentować

Rozmowy miałyby trwać podczas kampanii połabskiej. Dialog między Ottonem III a Bolesławem Chrobrym mógł przerodzić się w trwałą przyjaźń polsko-niemiecką.
Fot. Koronacja pierwszego króla Polski Bolesława Chrobrego, obraz Jana Matejki
domena publiczna
#hejto #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne...
Czy ktoś z was czyta gazety lub czasopisma na czytnikach ebook? Mam Kindla PW5 i trochę dziś czytałem o Pocketbookach i Onyxach. Wiem, że można na nich czytać pdfy ale czy ma to sens na czytnikach o wielkości 7 cali? Z tego co rozumiem to wygoda czytania zależy od tego jaki format ma strona w pdf, czy jest jedno czy wielokolumnowa. Czy są jakieś inne formaty używane w prasie w cyfrowym formacie?
#ebook #czytniki #czytnikiebook #kindle #pocketbook #onyx
Ja od mniej więcej 2 lat mam prenumeratę Polityki. Kupuje bezposrednio u nich. Dostajesz możliwość pobrania pdf, mobi, mp3.
Po podaniu e-maila Kindle nowy numer wpada automatycznie we wtorek wieczorem.
Samo wydanie jest okrojone z grafik, ale nie posiada też reklam. Czyta sie wygodnie, aplikacja na tel. tez daje radę

Zaloguj się aby komentować
#czytajzhejto #ksiazki #ebook #bookmeter
Przepraszam za takie wołanie ale może znajdzie się ktoś co mi coś podpowie ciekawego.
Chcę kupić czytnik ebook, miałem wcześniej Kindle PW 2 i był spoko. Chociaż teraz też się zastanawiam czy by nie kupić jakiegoś Legimi a to z Kindle jest strasznie ułomne. I mam dylemat, niby kindle to dobra jakość i dobre ekrany, ale słaba obsługa innych usług niż amazon.
Co macie i co polecacie?
@Hoszin Katuję pocketbooka touch lux 4 już 5-6 lat. Ten model miał mieć rzekomo tłukące się ekrany. Nic złego, póki co z ekranem się nie stało. Miałem wcześniej jakiegoś kindla i muszę przyznać, że Kindle był szybszy. Ale za to na pocketbooku działa bez problemu Legimi i empik go.
No i teraz wyszły nowsze modele, więc pewnie szybkość będzie lepsza.
@Hoszin Ja używam Pocketbooka Inkpad Color 2 i Onyx Boox Nova Air.
Krótko o Pocketbooku:
ma apki Legimi i EmpikGo, ale ta pierwsza to tylko podgląd półki - książki trzeba dodawać na półkę z telefonu/przeglądarki
działa na baterii tygodnie
jest dość wolny, ale działa właściwie tylko jako czytnik
można na niego wysyłać książki mailem lub przez niektóre chmury
kolorowy ekran to zbędny bajer, bo jednak kolor jest niższej rozdzielczości niż czarno-biały obraz
Krótko o Onyxie:
działa na Androidzie - można instalować wszystkie apki z Androida
ale apki z Androida nie są dostosowane pod eczytniki, więc w większości drenują baterie
nie ma dedykowanych eczytnikowych apek pod Legimi czy EmpikGo, więz zostają te ze sklepu Play
jest świetny do robienia notatek - ma w zestawie rysik
brak fizycznych przycisków, etui za kilka stówek dodaje 2 (góra i dół)
obsługuje książki z Kindle w dedykowanej apce
jest lepszym notatnikiem niż czytnikiem
Zaloguj się aby komentować
Przyszedłem się przywitać w rodzinie książkoholików. Zakupiłem czytnik ebook, zakładam konto na lubimyczytac i lecimy z tematem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chciałem od razu podziękować za każdy komentarz, który umieściliście w moim innym wątku, gdzie poprosiłem o polecenie książek "must read", na pewno z czasem będę się posiłkować tą listą.
Mam od razu pytanie - znacie dobre źródło #manga po polsku? Kupiłem czytnik z kolorowym wyświetlaczem właśnie z myślą o niej oraz o komiksach. Pozdro!
#ksiazki #czytajzhejto #ebook #czytniki #chwalesie #pocketbook

@mehow mało mangi czytam ale zdarzyło mi się stąd: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Manga\_Plus
Natomiast to chyba jest tylko przez apkę więc czytnik musiałby być z androidem. Można tam jak pamietam każdy chapter przeczytać za darmo raz ale tylko parę najnowszych, za wielokrotny dostęp do starych trzeba zapłacić.
No i są jeszce torrenty jakieś nyaa czy coś
Zaloguj się aby komentować

Jan Jabłonowski cieszył się z awansu, a w Rzeczpospolitej wrzało. Zbliżała się ostateczna rozgrywka pomiędzy dworem a Jerzym Sebastianem Lubomirskim.
Fot. Portret konny Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, autor nieznany
domena publiczna
#hejto #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #ebook
Mircy, jest gdzie na Śląsku sklep gdzie można zobaczyć jakieś nowsze czytniki e-booków typu Boox czy Kobo? Właśnie zwiedziłem Media Expert, Media Markt i Euro na 3 Stawach i w sumie mieli jeden stary Pocketbook i jeden Kindle (do tego rozładowany).
To jest tak niszowy produkt, czy te sklepy po prostu nie ogarniają?
#pytanie #ksiazki #ebook #slask
Zaloguj się aby komentować

Autorzy niniejszej antologii wygenerują w waszych głowach sugestie, kim właściwie zostaniemy w erze triumfu technologii. Wytworzą wizje znajome, jak zamykanie się w czterech krawędziach ekranu, i te wciąż zdające się nieprawdopodobnymi: wypady w odległy kosmos po diamenty wielkości meteorytów....
Wrzucę Wam tutaj, może ktoś chce kod -50% na #ebook od Nexto
Cześć!
Mamy dla Ciebie świetną wiadomość! Suppi nawiązało współpracę z Nexto.pl, największą w Polsce e-księgarnią, by zaoferować Twoim wspierającym coś ekstra!
Teraz każdy, kto wesprze Cię na Suppi (nie koniecznie mnie, tylko jakiegoś twórcę tam - żeby nie było, że żebram dla siebie...), otrzyma jednorazowy kod rabatowy -50% na e-booki i audiobooki w Nexto. To świetny sposób, by zachęcić odbiorców do wsparcia Twojej twórczości!
Jak to działa?
Ktoś wpłaca Ci dowolną kwotę na Suppi
Otrzymuje indywidualny kod rabatowy na Nexto (-50% na cały koszyk)
Korzysta ze zniżki i wspiera Cię jednocześnie
Także jak ktoś chce, to może sobie zajrzeć i zgarnąć kod rabatowy
#suppi #ksiazki #okazje
Zaloguj się aby komentować
A w sumie wrzucę co Amazon odpierdala dodatkowo warto sobie porównać działania z tym tekstem
https://www.gnu.org/philosophy/right-to-read.pl.html
https://youtu.be/KMoCzeGnIss?si=tMbHTg-qvoN-kL6I
#amazon #kindle #ksiazki #ebook
Zaloguj się aby komentować
Coś do poczytania po angielsku, jeśli ktoś lubi
Akurat nie mój obszar zainteresowań, ale może komuś się przyda
#ksiazki #ebook #zadarmo #czytajzhejto #webdesign
Zaloguj się aby komentować

Jako jedna z pierwszych trafiła na okładkę „Playboya". Porównywali ją z Marilyn Monroe, ale miała większe aspiracje. Jayne Mansfield prezentowała seksapil i geniusz w jednym. Nie chciała być kolejną „głupiutką blondynką”. Jej największą rolą życiową okazało się wykreowanie własnego wizerunku w...
Linux - From Beginner To Professional
Zestaw książek na temat systemu Linux i powiązanych technologii od znanego i cenionego wydawnictwa O'Reilly.
Ten zróżnicowany pakiet książek pozwoli Ci opanować Linuksa oraz powiązane z nim technologie w mgnieniu oka!
Zacznij uczyć się już dziś umiejętności, których wymaga każda ceniącą się spółka technologiczna:
Administracja systemu Linux
Linux i Python dla DevOps
Docker i Kubernetes
Ansible i Terraform
#komputery #informatyka #humblebundle #ebook #promocje #linux #python #docker #ansible #terraform
@koszotorobur
€749.29 Value
XD
"tytuł książki" pdf
Wyszukaj w googlu i masz za darmo ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Cztery pierwsze z brzegu: https://pastebin.pl/view/6abcdf81

Zaloguj się aby komentować
Robie rozeznanie w kwestii czytników ebooków, bo na razie podbieram żonie jej PocketBook Touch HD 3 i potem zaczynam czytać z myślą że to coś mojego a tam obce postacie xD
No i tak sobie szukam, wymogów nie mam generalnie dużych:
Ekran tak 7-8 cali
Czarnobiały, bez warstwy koloru
Bez głośników i innych zwiększających masę elementów których nigdy nie użyję, jak rysik
Jakaś sensowna masa (w tym rozmiarze raczej oscylują wokół tych 250g, co jest akceptowalne)
300 ppi
Fizyczne przyciski
Podświetlenie
Bonusowe punkty:
Ekosystem PocketBook
Linux a nie Android
I mam takie wrażenie że nowe modele to starszny regres... Był całkiem spoko InkPad 3 to wypuścili wersję 4 która różni się tylko masą i głośnikiem, oraz wersję color która różni się kolorem, masą i głośnikiem xD
InkPad 3 jest już nigdzie niedostępny, co mnie nie dziwi, bo pokrywa idealnie tą niszę której szukam xD
Verse Pro jest prawie idealny, tylko no jakby był ten cal albo półtora większy :v
Czy może przesadzam i te 50g więcej na głośniku nie robi różnicy przy 3h czytania w niewygodnej pozycji, i po prostu brać Ere?
I co z tym kolorem? Jestem przekonany, że nie użyję tego ani raz, za to dodatkowa warstwa koloru ponoć wpływa na czerń i biel nawet gdy jest nieużywana.
#pytanie #ebook #czytniki #czytajzhejto
@smierdakow generalnie @LondoMollari ładnie nakreślił, ja jestem na rym punkcie zboczony i u mnie nawet odkurzacz ma linuxa z serwerem z dostępem po ssh, a nowy telefon nawet nie łączy sie z siecią dopóki nie wrzucę mu lineage os.
No ale generalnie każdy ma inne kryteria, więc np dla mnie wspomniana przez Ciebie cena nie jest tak istotna jak chociażby masa
@Barcol Miałem Inkpada 3, ale padł, teraz mam Inkpada Color2 i jest tak wolny, że mam ochotę sobie żyły podciąć.
Jestem za to wielkim fanem Booxów, używam Nova Air z ryskiem jako notatnika + do czytania PDFów i jest to najszybszy czytnik, jaki miałem (uwzględniając 2 modele Kindle). Niestety Legimi i EmpikGo nie mają na niego wspieranych aplikacji, więc zostają tylko te ze sklepu Play, które zżerają baterię jak oszalałe, stąd potrzeba używania Pocketbooka.
Zaloguj się aby komentować
Przyszedł nowy czytnik.
Kupiłem nowy, bo akurat jakieś zaskórniaki miałem na takie ceregiele, a że oboje z różową korzystamy, to głupio było pozostać z pełną biblioteką i czytać to z laptopa.
Pytanie do znawców: calibre nie wykrywa mi kindle paperwhite 12. W FAQ calibre nic konstruktywnego, na reddicie jedne wątki mówią że to przez zmianę w oprogramowaniu kindli, w innych że jednak to ja coś źle robię. Fakt, wcześniej miałem 11 i po podłączeniu odnalazł się sam, ten z kolei robi problemy. To nie wina portu usb, bo zarówno komputer rozpoznaje urządzenie mtp, jak i kindle widzi, że jest podłączony. Spotkaliście się już z tym?
#kindle #hejtokindleklub #informatyka #ebook
Zaloguj się aby komentować
poszukuję ebooka Cheon Myeong-kwan - whale, ale tego nigdzie nie ma. Doci, docer, chomik ciężko. Może ktoś ma i podeślę? Albo link?
#ksiazki #ebook #ksiazka

Zaloguj się aby komentować
Punkty z żabki ważne do dzisiaj jakby co. Przedłużyli bo mieli awarię w sylwestra.
Można jedzonko, można ebook, można audiobooki, można muzyka. Można też inne rzeczy.
#Spotify #legimi #audioteka
#ebook #audiobook
polecam audiotekę za cenę ćwierć hotdoga xd
#gownowpis #zabka #cebuladeals

Zaloguj się aby komentować
Ze 2 miesiące temu kupiłem sobie pierwszy czytnik ebooków w życiu - Kindle.
O boże, czemu tak późno się na to zdecydowałem, czytam 1000% więcej od kiedy go mam.
Bardzo ujął mnie tym, że jest zaprojektowany tak, że wymusza na użytkowniku skupienie i spokój. Sam epapierowy ekran ma tu duże znaczenie - do tej pory wielokrotnie próbowałem do czytania używać tabletów ale to nie to samo.
No ale nie byłbym sobą, gdybym już w 10 minut po otwarciu pudełka się nie zastanawiał, ile da się z tego urządzonka wycisnąć
Jestem wielkim fanem gry Tetris. Zostało nawet udowodnione, że poczucie możliwości ułożenia wszystkiego "tak, że do siebie pasuje" potrafi mieć działanie relaksacyjne, a nawet pomocne w przypadku traum!
Jednak jest pewien czynnik w tetrisie który nie pozwala na pełne zrelaksowanie się - to że każdy kolejny ruch musi od razu mieć miejsce, można się pomylić, a dodatkowo gra ciągle przyspiesza zmuszając nas do niechybnej porażki. Zacząłem się zastanawiać co można by z tym zrobić. A gdyby tak... zatrzymać czas w grze?
Dodatkowo pomyślałem o tym jak często grajac w gry wyścigowe na konsoli używam funkcji przewijania żeby coś poprawić - i jak mocno pozwala to spodowować, że stresu przy grze jest mniej, bo każdą sytuację da się odratować.
Podobnie jestem fanem gry Snake (klasyczna wersja z Nokii jest w formie appki na iOS
Idąc za tymi myślami siadłem do ChataGPT
Gry są zoptymalizowane do uruchamiania na Kindle i na smartfonach, chociaż w ich przypadku czesto dolne kontrolki sa zaslonięte przez pasek adresu - jeszcze muszę o tym pomyśleć - na iphone można wybrać opcje "ukryj pasek narzędzi", z tego co patrzyłem na androidzie wystarczy dwoma palcami podsunąć layout do góry.
Na desktopie też można grać - jest obsługa klawiatury
Jestem ciekaw efektów jeśli ktoś przetestowałby na innym czytniku niż Kindle
Miłej zabawy!
tu link: https://epaper.games
#ebook #ereader #kindle #chatgpt #tetris #gry

@gonerator problem w tym, że to przeglądarka prototypowa (experimental browser) i dla tego modelu oraz wcześniejszych (pamiętam z K4/K5) nigdy nie była rozwijana.
W nowszych papierłajtach chyba już coś tam pododawano aby umożliwiać działające przeglądanie ofert w sklepie amazonu. No ale twój knedel a mój to jest dziesięcioletnia przepaść technologiczna.
A gdyby mi nie pękł wyświetlacz w klawiszowym K5, to bym nie potrzebował nowszego czytnika
foto kiepskie, ale zupełnie nie przykładałem się do tego (´・‸・ ` )


Zaloguj się aby komentować