#chiny

12
1680

Cegła z herbaty: Kiedy napar był twardszy niż pieniądz


Zanim herbata trafiła do papierowych torebek, które znamy dzisiaj, podróżowała przez kontynenty w formie twardych, sprasowanych bloków zwanych cegłami herbacianymi. To nie tylko sposób na przechowywanie liści, ale fascynujący rozdział w historii handlu i ekonomii.


W Azji Środkowej, Mongolii i na Syberii cegły z herbaty pełniły funkcję płacidła. Były znacznie praktyczniejsze niż metalowe monety:

  • Wartość użytkowa: Można je było zjeść lub wypić w razie potrzeby.

  • Standardy: Na cegłach często tłoczono wzory i linie, które ułatwiały ich łamanie na mniejsze, znormalizowane kawałki – zupełnie jak w dzisiejszej tabliczce czekolady.

  • Trwałość: Prawidłowo sprasowana herbata mogła przetrwać dziesięciolecia, nie tracąc swoich właściwości.

Prasowanie herbaty w bloki było genialnym rozwiązaniem logistycznym. Luźne liście zajmują mnóstwo miejsca i są podatne na wilgoć oraz uszkodzenia. Cegły były:

  1. Kompaktowe: Pozwalały na załadowanie znacznie większej ilości towaru na grzbiety koni, mułów czy wielbłądów.

  2. Odporne: Chroniły wnętrze przed utlenianiem, co pozwalało jej przetrwać wielomiesięczne wyprawy przez góry i pustynie.

Przygotowanie herbaty z takiego bloku wymagało siły. Nie wystarczyło zalać jej wrzątkiem – fragmenty trzeba było zeskrobać nożem lub zetrzeć na tarce. Uzyskany proszek często gotowano z dodatkiem soli, masła (tradycja tybetańska) lub mąki, tworząc wysokokaloryczny posiłek, a nie tylko lekki napar.


#ciekawostki #herbata #kultura #azja #chiny

Na szybko mogę potwierdzić informacje, typ tych herbat to początkowo zielona, potem pu-erh. Przy czym tworzenie cegiełek to w zasadzie początki herbaty - najpierw formowano cegiełki, potem proszkowano, a dopiero od kilku wieków używa się suchych liści. Najczęściej uformowana w cegiełki herbata była wymieniana na konie z Wyżyny Tybetańskiej - interesujący reportaż napisało National Geographic . Co do jednak bycia twardszą od pieniędzy, czy monet to nieprawda. Taką herbatę da się spokojnie łupić nożem, nawet są specjalnie nożyki.

Zaloguj się aby komentować

20 kwietnia:


  • Dzień Miłości do Różnorodności

  • Dzień Marihuany

  • Dzień Języka Chińskiego

  • Dzień Pracownika Przemysłu Włókienniczego, Odzieżowego i Skórzanego

  • Międzynarodowy Dzień Wolnej Prasy


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #marihuana #chiny

8669a754-5021-42c8-a42b-539a66220175

Zaloguj się aby komentować

689 + 1 = 690

Prywatny licznik: 6+1=7


Tytuł: Czekając na aresztowanie nocą. Relacja ujgurskiego świadka z ludobójstwa w Chinach

Autor: Tahir Hamut Izgil

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak Koncept

Format: książka papierowa

ISBN: 9788324094288

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10


Ciąg dalszy książek kupionych dzięki polecajce promocyjnych @WujekAlien - tematyka bardzo dobrze mi znana, począwszy od 2014 roku i zamachów w Urumczi śledziłem wydarzenia w Xinjiangu na bieżąco, ale za tę cenę (bodajże dyszka) szkoda było książki nie wrzucić na półkę


Na początek małe wyjaśnienie - Xinjiang (po polsku Sinciang, acz ja zdecydowanie wolę używać oryginalnej nazwy) to najbardziej na zachód wysunięta prowincja Chin, będąca jednocześnie jednym z kilku regionów autonomicznych. Ludność tamtejszego obszaru to Ujgurzy, będący w większości muzułmanami i przynależący do ludów tureckich, których chińscy Hanowie chcą odnarodowić, na co radykalni Ujgurzy starali się odpowiedzieć terrorystycznymi atakami, na co restrykcje wymierzone we wszystkich Ujgurów zaczęły się nakręcać (szczególnie od czasów regionalnego przywódcy Chena Quanguo).


Autor jest ujgurskim intelektualistą i tylko dzięki temu i swoim znajomościom zdołał uciec z Chin na zachód i opublikować swoje wspomnienia z życia w swojej ojczyźnie, gdzie wszyscy Ujgurzy stopniowo, ale nieuchronnie ludzie są poddawani coraz silniejszym restrykcjom, na czele z odbieraniem paszportów i byciem zatrzymywanym bez żadnego wyroku i wysyłanym do obozów reedukacyjnych - ten los spotkał przynajmniej 1-2 miliony z nich (na 10-milionową społeczność). Wielu więcej pierwszoosobowych relacji z życia pod takim zacieśniającym się kagańcem nie ma i chociażby z tego względu warto się z książką zapoznać.


Książka pokazuje bardzo dobitnie jak represje i kontrola społeczna w Xinjiangu są niestety skuteczne. Analogicznie sytuacja miała miejsce w Tybecie, na nieco mniej drastyczną skalę również w Mongolii Wewnętrznej. Chiny to nie tylko piękne turystycznie miejsca czy niebywały rozwój technologiczny i o tej ciemniejszej stronie "rozwoju" (bo Ujgurzy byli i są również wykorzystywani w formie pracy przymusowej w tamtejszych zakładach przemysłowych) warto pamiętać.


#bookmeter #ksiazki #chiny #xinjiang #ludobojstwo

#owcacontent

d9a1e2b0-1505-4a38-878e-3235fcdc49a8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I moze juz na dzis wystarczy cytowania rosyjskiej Prawdy.


Chiny żądają od europejskich firm zaprzestania działalności w Panamie

GOSPODARKA » ZASADY GRY » BIZNES


Chiny w dość stanowczym tonie zażądały, aby europejskie firmy zaprzestały działalności w Panamie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich. Chodzi o dwie największe europejskie firmy żeglugowe — duńską Maersk i szwajcarską MSC.


Chiny domagają się, aby natychmiast zaprzestały one działalności w portach Kanału Panamskiego, donosi brytyjski dziennik Financial Times. Stało się to zaledwie kilka tygodni po tym, jak zastąpiły one hongkońską firmę CK Hutchison, którą poproszono o opuszczenie tego obszaru.


Jak poinformowało czasopismo dwóch informatorów zaznajomionych z sytuacją, podczas spotkania z chińskimi urzędnikami z Państwowego Komitetu Planowania w zeszłym miesiącu Europejczykom wyraźnie nakazano, aby ograniczyli swoją działalność w portach Balboa i Cristóbal. Co więcej, mieli to zrobić jak najszybciej.

Inne źródło brytyjskiej gazety poinformowało, że przewoźnikom nakazano również, aby nie „uczestniczyli w nielegalnej działalności, która szkodzi interesom chińskich firm”, oraz aby ściśle przestrzegali etyki biznesowej i norm międzynarodowych.

Według gazety ten zdecydowany krok jest wyraźnym sygnałem, że Pekin coraz aktywniej wykorzystuje swoje wpływy gospodarcze na zagraniczny biznes w obszarach, które uważa za kluczowe dla własnych łańcuchów dostaw.

Jest to również wyraźna eskalacja walki o koncesje portowe w Panamie. Chociaż co oznacza „eskalacja”, to przecież nie Chiny rozpoczęły całą tę historię.

W kontekście prób wzmocnienia kontroli nad Kanałem Panamskim przez Stany Zjednoczone, Chiny starają się chronić inwestycje swoich firm w tej strategicznej arterii wodnej.

W marcu firma CK Hutchison zawarła umowę o wartości 23 miliardów dolarów z konsorcjum BlackRock i MSC dotyczącą sprzedaży swoich portów poza Chinami, w tym portów w Panamie.


Ta transakcja bardzo nie spodobała się Pekinowi. Chiny zagroziły kontrolami regulacyjnymi i zaczęły nalegać na udział państwowej firmy żeglugowej Cosco w konsorcjum.

Warto tu zaznaczyć, że w styczniu Sąd Najwyższy Panamy uznał koncesję CK Hutchison na dwa porty za niezgodną z konstytucją, a władze odebrały firmie prawa do niej.

Panama przekazała firmom Maersk i MSC tymczasowe prawa do eksploatacji. CK Hutchison w odpowiedzi złożyła pozew przeciwko Maersk do sądu arbitrażowego i domaga się od Panamy dwóch miliardów dolarów odszkodowania.

Na początku marca przedstawiciele chińskiej państwowej komisji ds. rozwoju i reform wezwali obu europejskich operatorów i zażądali natychmiastowego zaprzestania działalności w portach.

Warto zauważyć, że żądania te pojawiły się tego samego dnia, w którym chińskie Ministerstwo Transportu ostrzegło firmy o konieczności utrzymania łańcuchów dostaw w obliczu zakłóceń spowodowanych konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Maersk i MSC z kolei twierdzą, że ich tymczasowe koncesje mają kluczowe znaczenie dla przepływów handlowych przez Kanał Panamski. Według źródeł, negocjacje prowadzą obecnie kierownictwo najwyższego szczebla obu firm.


W międzyczasie Chiny zaostrzają przepisy prawne. W tym miesiącu uchwalono ustawy zakazujące „zagrażania bezpieczeństwu krajowych łańcuchów przemysłowych i dostawczych”, przewidujące nawet groźbę zakazu wyjazdu dla osób naruszających prawo.

W tym tygodniu wprowadzono nowe przepisy przeciwko „nielegalnej jurysdykcji eksterytorialnej” państw zagranicznych, dające Pekinowi szerokie uprawnienia do oceny i podejmowania środków odwetowych w handlu, inwestycjach i współpracy międzynarodowej.

Należy przypomnieć, że sprawa Kanału Panamskiego rozpoczęła się od nacisków USA na władze Panamy. Obecna administracja amerykańska niemal od samego początku swojej działalności zajęła się tą kwestią.

Na początku 2025 roku z wizytą w Panamie przebywał sekretarz stanu Marco Rubio. Stwierdził on wprost prezydentowi Panamy José Raúlowi Mulino, że status quo dotyczące obecności chińskich firm w kraju jest „nie do przyjęcia”.

Właściwie to po tym wydarzeniu władze Panamy zajęły się koncesją CK Hutchison, w rezultacie praktycznie zakazując jej działalności w kraju.


#rosja #chiny #pravda #panama

10240b98-e0fb-436b-8e8e-e2d400b2d0bc

Zaloguj się aby komentować

Chiny zapowiedzialy udzielenie pomocy iranowi, jesli konflikt bedzie eskalowany przez zymian i usia. Zydki mieli rekami amerykancow wykonczyc iran, a sie wyjebali na glupi ryj. Mial byc wielki izrael, a bedzie upadek usa i chiny tajwan za pare lat na luziku wezma XD

@walus002 a na czym właśnie polega całe rozliczanie paliw w dolarze czy juanie? Ja jakoś w ogóle nie rozumiem o co w tym chodzi. Czy ktoś wyjaśni?

@Zjedzon płatność dolarem (przelewy) wszystkie przechodzą przez banki w USA co pomaga w kontroli za co, za ile i kto komu. Dodatkowo pomaga to nakładać sankcje, eliminować jakieś gospodarki ze świata(iran) itp.


No i jeśli świat trzyma rezerwy w $ to inflacja rozchodzi się po świecie, a nie tylko w USA, a po co trzymać rezerwy walutowe w $ skoro można równie dobrze w yuanach(bo jak widać staje się walutą międzynarodową) co podbije inflację w USA.


W skrócie, dużym skrócie i uproszczeniu.

Zaloguj się aby komentować

Zrobiłem raport, w którym analizuję realne czasy dostaw paczek z AliExpress i Temu do Polski bazując wyłącznie na moich własnych zamówieniach. 


Raport skupia się tylko na wysyłkach bezpośrednio z Chin, pomijając dostawy z magazynów w UE – te standardowo trwają 1-3 dni robocze i nie wnoszą wartości do porównania.


Kilka przesyłek z Chin dotarło w 4 dni, gdzie na Allegro czasami trwało to 5-6 dni.


Pełny raport dostaw z Chin - https://www.czajna.pl/ile-trwa-dostawa-z-chin-do-polski/

#aliexpress #temu #chiny

4ef666cf-174b-45f4-a220-9844985ed584

Zaloguj się aby komentować

Widzimy już pierwsze przełożenie dzialań twardogłowych z USA i Izraelskich zbrodniarzy w Iranie na rynek automotive.


Eksport samochodów osobowych z Chin w marcu 2026 r. wyniósł około 748 tys. sztuk.

Stanowi to 80% wzrost rok do roku i 10% wzrost względem lutego 26'. Cały wzrost względem lutego to elektryki i plug-iny, których w lutym wyeksportowali 282 tys. a w marcu już 363 tys.


A to dopiero początek zakupów bo, że Amerykanie utknęli z głową w... Ormuzie a ceny paliw nie wrócą do normalnych poziomów przynajmniej przez 9-12mc od podpisania pokoju, to świat dowiedział się dopiero w połowie marca.


Czekam więc na pełne dane z Europy ale zdaje się, że trend jest wyraźny i nikt nie przyspieszy tak transformacji energetycznej i uniezależniania się swiata od węglowodorów jak największy tego przeciwnik - Donald "drill baby, drill" Trump ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Wojna z Iranem to istna manna z nieba dla łapiącej zadyszkę na rynku wewnętrznym chinskiej motoryzacji, chińskiego sektora bateryjnego oraz producentów paneli i turbin wiatrowych. Co najlepsze, Chiny nie musiały robić nic aby to wygrać. Wystarczyło pozwolić Trumpowi i koleżkom działać. Do tego ogromne zapasy strategiczne ropy oraz ich tankowce przemierzające cieśninę bez przeszkód pozwalają im póki co suchą stopą przejśc przez ten kryzys - punkt dla nich.


Trochę gorzej przedstawia się sytuacja arabskich sojuszników USA, których rafinerie i inftastruktura przesyłowa są niszczone, eksport w dużej mierze zablokowany a świat przyspiesza uniezależnianie się od ich głównego towaru eksportowego.


Nic tylko powiedzieć - Thank you USA, thank you Donald Trump ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#motoryzacja #trump #usa #iran #chiny #geopolityka #energetyka #samochodyelektryczne

@Stashqo Wszystko byłoby fajnie (elektromobilność), gdyby Unia nie wymyślała nowych regulacji. Już mieliśmy tanie, chińskie elektryki, dobrze wyposażone, poniżej 80k zł. Jak wrzucą na to kolejne opłaty to za chwilę ceny chińczyków będą na równi z europejskimi (o to UE chodzi). Tylko czy o to chodziło, jak Unia planowała do 2035 roku znaczne zwiększenie samochodów elektrycznych na drogach? Nie chodziło jednak o czyste powietrze? Ja wiem, że chodzi o ratowanie europejskiego przemysłu motoryzacyjnego... to może znieśmy europejskie opłaty na jakiś czas, he? I po prostu dajmy ludziom tanie samochody elektryczne!

Zaloguj się aby komentować

Czemu ceny ramu powinny spaść i czemu to się nie wydarzy przez kilka następnych lat.

Jak pewnie wiecie, szukając kości ramu czy nawet chcąc kupić elektronikę typu telefon/konsola zauważyliście że ceny podskoczyły dzięki naszym kochanym tech brosom. Czemu się tak stało?

Przyczyna
Otóż zaczęło się od Sama Altmana, który napisał listy intencyjne na chęć zakupu min RAMu i ogólnie elektroniki na kwotę 1.4 biliarda $. To pociągnęło za sobą panikę innych wielkich graczy, którzy zlecieli się do Koreii aby negocjować dostawy i tym sposobem zaklepali RAM na okres kilku lat.


Co się stało że sytuacja powinna się zmienić

  1. Zacznijmy od Scama Altmana. Jak możecie się domyślać list intencyjny to dość luźne podejście do wzajemnych relacji biznesowych, a tym samym kiedy finansowanie OpenAI się trochę posypało z kilku powodów, Sam Altman stwierdził że jednak się wycofuje z zakupu bez żadnych konsekwencji.

  2. Google kilka tygodni temu ogłosiło odkrycie nowego sposób kompresji. Pozwala to w teorii zmieścić ok 6x więcej kontekstu niż do tej pory, co sprawia że użycie ramu będzie zdecydowanie mniejsze. Rynki już wtedy zareagowały na akcje firm produkujących pamięć.

  3. Zmieniło się podejście społeczeństwa do budowy centr danych i jest większa świadomość że nie tylko nie dają pracy/pieniędzy w regionie ale też zatruwają wodę i powietrze oraz podnoszą kolosalnie rachunki za prąd (czasem powodując nawet blackouty)

  4. Budowa nowych fabryk ze względu na rosnące zapotrzebowanie w tym w Chinach.



Czemu poczekamy

  1. Jak przeczytaliście na początku, TechBros zlecieli się jak muchy do Korei podpisując kontrakty. No i kontrakt ma to do siebie że za jego zerwanie są kary, w przeciwieństwie do listu intencyjnego. Artykuły mówią o ok 5 latach trwania. Tak więc czy chcą czy nie muszą teraz je brać, a mają zabookowaną prawie całą produkcję.

  2. Problemy w produkcji a są obecnie dwa. Pierwszy to wojna w Iranie i brak możliwości transportu helu który jest potrzebny przy produkcji półprzewodników. Drugie to związki zawodowe pracowników fabryki Scamsunga, które zarządziły strajk (jak twoja firma osiąga 6-8x zyski a ty dostajesz nadgodziny i uśmiech prezesa też byś się zdenerwował). 17 000 pracowników fabryk zarządziło strajki.

  3. No i ostatnie co się prawdopodobnie wydarzy to tzw Paradox Jevonsa https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Jevonsa
    W skrócie, facet w XXI zauważył zastanawiał się, czemu mimo zwiększenia efektywności silników parowych min w fabrykach, zużycie węgla na świecie nie spadło. No i doszedł do wniosku że fabryki zamiast zmniejszyć zużycie węgla wykorzystały to jako okazję do budowy kolejnych fabryk, bo ten węgiel już mają i tak kupiony na pewien okres.

Kiedy sytuacja się zmieni
Pomijając na ten moment wojnę, bo tego nikt nie wie kiedy się skończy(wiem uproszczenie ale no co zrobić xD), pierwsze zmiany cen powinny pojawić się w momencie otworzenia nowych fabryk, prawdopodobnie druga połowa 2027. Natomiast mowa tu o fabrykach obecnych producentów.

I w tym momencie wchodzą #chiny które planują otwarcie swoich nowych fabryk na 2028 rok, czym będą wywierać ogromną presję cenową na pozostałych producentów.

No i to chyba na tyle.

#komputery #elektronika #ekonomia

@Czokowoko właśnie sprawdziłem, ram który w grudniu kosztował mnie 800, w styczniu kosztował 1500, nadal kosztuje tyle samo - czyli nie spada, ale i nie rośnie

chyba pierwszy raz w życiu jestem po drugiej stronie i tym razem nie czekam na spadki, bo jestem zapakowany w 64gigsy dddr4, póki co komp odpala wszystko co chcę, najbliższy upgrade za 5 lat najwcześniej, kurde jakie to miłe uczucie

Zaloguj się aby komentować

https://www.youtube.com/watch?v=Vnus2zLPJnA


Nowoczesne chińskie badziewie nie miało szans z ponad 100-letnim, zardzewiałym amerykańskim młotem. Zachód popełnił moim zdaniem wielki błąd odrzucając jakość na rzecz ilości by mieć tanią produkcje i większą sprzedaż by kapitalistyczna machina się szybciej kręciła. Jest to jednak symptom głębszego problemu który dość dobrze opisał Marks. Oceniamy wartość towaru przez pryzmat jego ceny i możliwości sprzedaży, a nie jego wartości użytkowej. Dla kapitalisty bardziej opłacalne jest celowe tworzenie produktu gorszej jakości który szybciej się psuje (planowane postarzanie) niż wytworzenie dobrej jakości produktów. Efekt jest taki, że zamiast wytwarzać coraz lepsze młoty robimy je coraz gorsze. Sztuczne generowanie PKB stało się ważniejsze niż postęp w innych dziedzinach.


#technologia #usa #chiny #ekonomia #antykapitalizm

Porządny kuty młot vs młot który kupujesz do użycia dwa razy do roku. Oba wytrzymają tak samo długo tylko za kuty zapłacisz 10x tyle. A jak uzywasz codziennie to weźmiesz kuty. Naciągane mocno.

@Al-3_x teraz w wielu branżach produkuje się i sprzedaje badziewie. Czy to źle? Niekoniecznie. Jak kupuję młotek żeby wbić 3 gwoździe rocznie, to wolę kupić taki tani, chociaż badziewny, bo on i tak robotę zrobi. Jak nie mam 10-cio osobowej rodziny, to wystarczy mi zwykła pralka, która może i padnie po 10 latach, ale za to była tania. Takie podejście odnosi się do wszystkich produktów.

Cześć klientów wystarcza produkt badziewny ale tani, a część potrzebuje trwałego i drogiego. Obecnie na rynku są i takie i takie produkty i klient ma wybór.

@KierownikW10 Ta logika może i by miała sens gdyby wysoka cena zawsze oznaczała wysoką jakość, a nie zawsze tak jest, a produkty nie psuły się z powodu planowanego postarzania. Gdyby nie planowane postarzanie nawet po taniości mógłbyś mieć sprzęt tani, ale działający dłużej.

@Al-3_x planowane postarzanie to rzeczywiście kurestwo, ale mam wrażenie, że w wielu wypadkach to jest taki nadużywany wytrych.

Czy niewymienna bateria w telefonie to planowane postarzanie? I tak i nie... Z jednej strony skraca życie telefonu, a z drugiej nadaje mu kilka pozytywnych cech. I jasne, są produkty, które są "planowane" tak, żeby się zepsuć po określonym czasie ale jak na razie dotyczy to głównie elektroniki.

Zaloguj się aby komentować