https://www.youtube.com/watch?v=Vnus2zLPJnA


Nowoczesne chińskie badziewie nie miało szans z ponad 100-letnim, zardzewiałym amerykańskim młotem. Zachód popełnił moim zdaniem wielki błąd odrzucając jakość na rzecz ilości by mieć tanią produkcje i większą sprzedaż by kapitalistyczna machina się szybciej kręciła. Jest to jednak symptom głębszego problemu który dość dobrze opisał Marks. Oceniamy wartość towaru przez pryzmat jego ceny i możliwości sprzedaży, a nie jego wartości użytkowej. Dla kapitalisty bardziej opłacalne jest celowe tworzenie produktu gorszej jakości który szybciej się psuje (planowane postarzanie) niż wytworzenie dobrej jakości produktów. Efekt jest taki, że zamiast wytwarzać coraz lepsze młoty robimy je coraz gorsze. Sztuczne generowanie PKB stało się ważniejsze niż postęp w innych dziedzinach.


#technologia #usa #chiny #ekonomia #antykapitalizm

Komentarze (14)

Tak, ale... takie porównanie zawsze obarczone jest błędem przeżywalności. Mamy do dyspozycji 100 letni młotek który przetrwał 100 lat, wszystkie mniej udane egzemplarze już dawno zostały zutylizowane. Więc to mocna selekcja wstępna. Mamy też losowy chiński młotek.

Ale co do płenty to się zgadzam. Kapitalizm w końcu wymyślił koncepcję celowego postarzania produktów.

@matips Twoje zwrócenie uwagi na błąd poznawczy jest słuszne, ale z drugiej strony stereotypy o chińskiej jakości nie wzięły się znikąd. W swoim czasie zachód został w końcu zalany tanimi podróbkami. Oczywiście w ciągu lat Chiny poprawiły się pod tym względem, lecz jak widać buble dalej się trafiają. Jakby ten amerykański młot nie był bowiem dobry to wciąż ma ponad 100 lat i był kompletnie zardzewiały. Przegrana z nim to duży wstyd dla chińskiego producenta młotów moim zdaniem. Mam więc pewne przeczucie, że szersze porównanie mogłoby dać podobne rezultaty.

@Al-3_x Pewnie tak, ale nie wiem czy "made in USA" jest jakąkolwiek gwarancją jakości. Sam zwróciłeś, że dążenie do jak najkrótszej, formalnie wystarczającej trwałości produktu jest produktem myśli kapitalistycznej. Sprzęty AGD czy automotive z europy tak samo psują się zaraz po wygaśnięciu gwarancji. Xiaomi zaś w drugą stronę. Mam też parę chińskich sprzętów od Xiaomi, które działają od lat i które chyba wymienię ze względu na postęp techniczny a nie awarię. (Dla sprawiedliwości, Xiaomi też się psuło w głupi sposób).

Nie żebym stawał po którejś ze stron, ale czy w tym teście nie powinno być również amerykańskiego z dokładnie tego samego roku i podobnej klasy?

@michalnaszlaku a ja sie w miedzyczasie zastanawiam, czy kiedykolwiek przyda mi sie mlotek, ktory moze wytrzymac wiecej niz jakies 5 ton bez odksztalcenia

Porządny kuty młot vs młot który kupujesz do użycia dwa razy do roku. Oba wytrzymają tak samo długo tylko za kuty zapłacisz 10x tyle. A jak uzywasz codziennie to weźmiesz kuty. Naciągane mocno.

@Al-3_x teraz w wielu branżach produkuje się i sprzedaje badziewie. Czy to źle? Niekoniecznie. Jak kupuję młotek żeby wbić 3 gwoździe rocznie, to wolę kupić taki tani, chociaż badziewny, bo on i tak robotę zrobi. Jak nie mam 10-cio osobowej rodziny, to wystarczy mi zwykła pralka, która może i padnie po 10 latach, ale za to była tania. Takie podejście odnosi się do wszystkich produktów.

Cześć klientów wystarcza produkt badziewny ale tani, a część potrzebuje trwałego i drogiego. Obecnie na rynku są i takie i takie produkty i klient ma wybór.

@KierownikW10 Ta logika może i by miała sens gdyby wysoka cena zawsze oznaczała wysoką jakość, a nie zawsze tak jest, a produkty nie psuły się z powodu planowanego postarzania. Gdyby nie planowane postarzanie nawet po taniości mógłbyś mieć sprzęt tani, ale działający dłużej.

@Al-3_x planowane postarzanie to rzeczywiście kurestwo, ale mam wrażenie, że w wielu wypadkach to jest taki nadużywany wytrych.

Czy niewymienna bateria w telefonie to planowane postarzanie? I tak i nie... Z jednej strony skraca życie telefonu, a z drugiej nadaje mu kilka pozytywnych cech. I jasne, są produkty, które są "planowane" tak, żeby się zepsuć po określonym czasie ale jak na razie dotyczy to głównie elektroniki.

@Al-3_x mam masę mebli z Ikei - są trwałe na tyle na ile można tego od nich oczekiwać. Spisek żarówkowy jasne że miał miejsce, ale to już nie ma temat - od lat mamy na rynku ledy które można kupić porządne i wtedy działają latami (najstarszego leda działajacego w domu mam z 2012 roku - nigdy i siebie nie wymieniałem u siebie żarówki ledowej) lub kilka miesięcy (tanie chińskie gówno - mój tato nawet walczył naprawiając płytkę drukowaną w tanich ledach, ale się poddał, bo padały tak szybko).

I ja nie mówię, że produkty nie są obliczone na jakiś czas użytkowania bo są. I to dotyczy wielu dziedzin - motoryzacji, AGD, elektroniki użytkowej. Po prostu te przedziały czasowe są najczęściej dopasowane do klientów, wymagań rynku lub też regulacji (jak na przykład regulacje dot. emisji CO2 przez auta, które praktycznie wymuszają silniki z bezpośrednim wtryskiem, które są znacznie bardziej awaryjne niż te z wtryskiem pośrednim).

@Al-3_x ja po prostu mam taką filozofię, że nie kupuję już produktów firm, na których się zawiodłem. Dlatego też nie kupuję urządzeń:
- Amica (każde ich urządzenie to był bubel, pralka psuła się wielokrotnie, mikrofalówka przestała działać zaraz po okresie gwarancji, odkurzacz miał szczotkę zaprojektowaną tak, że rysował drewnianą podłogę)
- Asus (tanie laptopy o miernej jakości obudowach, bardzo szybko zużywające się baterie i padające płyty główne, być może w droższych laptopach jest lepiej, ale się zraziłem, poza tym mają masę laptopów w ofercie, które mają tragiczny system chłodzenia, ha tfu)
- Xiaomi (dotyczy głównie tanich smartfonów i słuchawek, smartfony z każdą aktualizacją działają gorzej - Xiaomi naprawdę słabo dba o oprogramowanie, zaś tanie słuchawki bardzo szybko zaczynają mieć problemy z ładowaniem i łącznością)

Poza tym mam w domu kilkunastoletnie komputery, które nadal są w regularnym użyciu. Moje stare telefony trafiają do moich rodziców, gdzie mają drugie życie, a w sprzęcie AGD nigdy nie miałem awarii mimo, że używałem kilkunastoletnich sprzętów Boscha.

@KierownikW10

mam masę mebli z Ikei - są trwałe na tyle na ile można tego od nich oczekiwać.


Dobrze dla ciebie, ale to jedynie dowód anegdotyczny. Ja dla przykładu miałem meble które się dość łatwo się psuły i takie bardziej wytrzymałe.


Spisek żarówkowy jasne że miał miejsce, ale to już nie ma temat - od lat mamy na rynku ledy które można kupić porządne i wtedy działają latami (najstarszego leda działajacego w domu mam z 2012 roku - nigdy i siebie nie wymieniałem u siebie żarówki ledowej)


To akurat prawda, ale co raz miało miejsce może być powtórzone ponownie.


(tanie chińskie gówno).


No widzisz...


Po prostu te przedziały czasowe są najczęściej dopasowane do klientów, wymagań rynku lub też regulacji


Są dopasowane do interesu kapitalistów. Jeśli mogę mieć produkt który działa dłużej to chce mieć taki produkt. Ale powiem ci gdzie planowane postarzanie zdecydowanie mnie najbardziej wkurzyło. Uwielbiam książki i zauważyłem, że te stare są bardziej trwałe niż te nowe które dość szybko zaczynają się rozpadać. To jest dość irytujące.

Zaloguj się aby komentować