#biznes

14
1022

Zaloguj się aby komentować

#budda #biznes #youtube #jose


https://www.youtube.com/watch?v=qMeu29nTLyo


Jose Kolekcjoner postanowił nauczyć mnie jak się robi biznes. Zapraszam Was do wspólnego odebrania tych nauk Nazywam się Mariusz Stankiewicz, jestem adwokatem i chciałbym Cię zaprosić do świata prawników. Chcę uchylić rąbka tajemnicy, jak wygląda życie prawnika. Jest wiele nieporozumień co do roli jaką pełni adwokat. Nie będę obiektywny mówiąc, że warto korzystać z jego pomocy, więc zacznę od tego jakie można mieć wobec nas oczekiwania. Materiał nie stanowi porady prawnej.

Polecam kolesia. Fajne ma filmy. Sporo rozjaśnia w świecie naszych "selebrytów". Wada jest to że publikuje jednak dość rzadko.

Zaloguj się aby komentować

Orientujecie się czy ekspres do kawy można wrzucić w koszty prowadzenia działalności? Ekspres do kawy do biura

#firma #podatki #biznes #kawa

Zaloguj się aby komentować

Czy oferta #praca #b2b na #slask za 200€/dzień all-in w #bhp to przyzwoity temat czy u was to januszerka?


Mam temat na maj 2025 i szukam wykonawcy. Zanim dam ofertę chcę wiedzieć czy nie przestrzelam za wysoko albo się nie ośmieszam.


#biznes

Zaloguj się aby komentować

#firma #biznes #jdg #kiciochpyta #pytaniedoeksperta #wlasnafirma

Myślimy z żoną nad założeniem firmy. Na razie bardzo luźno, zastanawiamy się czy w ogóle damy radę ciągnąć to równolegle z etatem. Problem w tym, że nie za bardzo wiemy czym ta firma miałaby się zajmować Na początek na pewno coś, co nie będzie wymagało fizycznego biura i będzie się skupiać na klientach b2b, ewentualnie b2c, ale wtedy to by musiało być coś sensownego a nie kolejny sklep internetowy. Ja mam kilkuletnie doświadczenie w IT, żona w audytach w korpo. Przechodząc do pytań - Od czego zacząć i jak w ogóle szukać swojej niszy? Są jakieś sensowne badania rynku, szczególnie potrzeb biznesowych? Jakiś czas temu próbowałem szukać, ale nic sensownego nie znalazłem - pewnie używałem złych słów kluczowych. Może ktoś z was był w podobnej sytuacji i jest w stanie coś podpowiedzieć?

6502 userbar

Pomysł pomysłem ale najpierw klienci - już inni o tym pisali :)


Przed założeniem -> działalność niezarejestrowana, albo zleceniowki. Działasz do momentu aż nie dochodzisz do punktu w którym musisz się ograniczać bo nie starcza Ci czasu na etat albo działalność nierejestrowana nie pozwala na większe zyski w zależności co by to było.


Dobrze że się rozglądacie i pytacie, ale sami musicie coś wymyśleć bo to trochę brzmi jakbyście czekali na gotowa niszę, a nisze mają to do siebie że często są... Niesprawdzone.


Skoro audyty korpo - > pomoc żonie w rozwinięciu tego tematu wlasnie na b2b. Rozwinięcie wspólnie marketingu, rozpisanie go na rok, zaplanowanie tego i sprawdzenie wcześniej konkurencji by wbić się w odpowiednie potrzeby których inni nie zaspokajają.


A może ściąganie aut zabytkowych?

A może zaprojektowanie jakiegoś produktu który uważacie za potrzebny i pchanie pomysłu dalej?

A może poszukanie producenta którego nie ma w Polsce i dogadanie pierwszego punktu sprzedażowego?


Opcji milion, sam mam listę rozpisana w Notion na chyba 80 pozycji xD

Czyli chciałbyś z żoną poklikać w kąkuter żeby płacili Wam, a nie innym? To dopóki nie wymyślisz w co klikać, to sobie daj spokój. Albo domową kapustę kiszoną rób i sprzedawaj

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Yes_Man @Ragnarokk wg mnie jest to pochodna decyzji rządu o wyłączeniu z produkcji 1/3 powierzchni Lasów Państwowych. Ceny materiałów budowlanych wystrzelą zaraz w górę, podobnie z papierem, linie produkcyjne (przetwarzanie i obróbka drewna) będą zamykane tak jak powyżej, albo będą znacząco cięły kadry. Transport i spedycja też dostaną po d⁎⁎ie. Biedniejsze regiony takie jak Mazury, Podlasie oraz wszędzie gdzie domy są opalane drewnem również mają przegwizdane. Polska ma ok 7mln ha areału leśnego, rządzący wyłączyli 30% tej powierzchni.

Zaloguj się aby komentować

W zeszłym roku pochowałem ojca i tak sobie siedze i myśle, że stary nie zostawił mi wprawdzie żadnych majątków, ale za to mam lęki i depresje.

Kocham go i po jego śmierci standardowo udaje, że wierze w Boga i czasem w odmętach szaleństwa spowodowanego nawarstwiającymi sie problemami, gadam po nocy w myślach z ojcem i tak wczoraj myśle, taki mądry zawsze byłeś, to chociaż podrzuć jakiś pomysł, a nie wziął i umarł, skąd mam wziąć kwit na terapie twojego wnuka, jak budowlanka w uk stoi, stawki jak 5 lat temu, a ceny wyjebało w kosmos i nagle jeb flashback z młodości, jak wspomnienia z Wietnamu.

 Ja, ojciec i mega bojowe zadanie - po dekadach życia w domku obrośniętym dżunglą przeróżnych haszczy i gratów składowanych przez pokolenia robimy makover, tata cie synek nauczy, sami zrobimy.

 Sama robota to piękne wspomnienie pełne krwi, potu i łez, to doświadczenie zainsporowało mnie do obrania ścieżki kariery, która doprowadziła mnie tu gdzie jestem - w odmęty szaleństwa (uczciwie powiem, że stary odrdzał budowlanke). Wzruszająca opowieść, ale nie będe was zanudzał.

Ta reminescencja zatrzymała się na jednym fragmencie - dołu z wapnem. 

Jakiego k⁎⁎wa dołu z wapnem zapytacie? Takie też było moje pytanie kiedy ojciec rozkazał szukać owego dołu.

Otóż ojciec 30 lat wstecz chciał pobudować nowy dom i w tym celu zlasował od sk⁎⁎⁎⁎syna wapna w dole obok naszej chałupy. 30 lat później z naszego domku marzeń wybielonego wapnem zostało wapno.

Kilka dni zajęło mi przejebanie tego białego gówna w inny dół - ten już wyłożony folią, z system rurek i innych cudów co by wapno dojrzewało w idealnych warunkach.

- Po c⁎⁎j to robimy, nikt już nie używa wapna - zagaiłem chcąc jak zwykle wymigać się od roboty, żeby móc wrócić do umierania w tibii.

- Kiedyś mi podziękujesz. Albo i nie. W kazdym razie nic nas to nie kosztuje, także do roboty.


 Taka scena przewinęła mi się przed oczami i od wczoraj edukuje sie na temat weneckich tynków, malowania fresków, renowacji zabytków i tym podobnej drogiej chujnj, bo okazuje sie, że to co dla mnie w Polsce jest gówno wartym wapnem (no może nie gówno, ze 2 zł za kg? nadal bym opchnął, bo troche kryzys) dla kogoś we Włoszech jest praktycznie niedostępnym skarbem, bo wapno jak wino - im dłużej dojrzewa tym lepsze sie staje.

 Pisze to żeby zrobić reality check, czy odjebało mi myśląc, że to moje wapno jest warte kilka $ za kg? Jeśli tak to mam zakopane ze 100k$ i w sumie jeśli są na to chętni to pod wioskowymi sklepami moge zdobyć namiary na więcej takich dołów.

Testy laboratoryjne mogą potwierdzić gęstość i czystość, iso, ce, i nagle 20kg wiadro wapna spod chałupy staje sie calce florentine i ląduje na ścianie milionera.

 Jeżeli mnie pojebało to dajcie znać, a jeśli w moim szaleństwie jest sens to może zna ktoś Włoski, albo w ogóle może jest tu ktoś mądry kto widzi w tym potencjał i chce pomóc? Potencjalni klienci to stany, niemcy, francuzi no i wspomnieni włosi.

#wspomnienia #biznes #cozapojebanaakcja #hejtohistorie

Zaloguj się aby komentować