289 841 + 388 = 290 229


Wrocław - Zakopane


Na tegoroczny, upośledzony kalendarzowo weekend majowy, zaplanowałem wyjazd w Tatry. Nie miało być to pierwsze podejście, bo chciałem wyruszyć już w sierpniu ub.r., ale wtedy plany pokrzyżowała... zbyt dobra pogoda, bowiem przygrzało na poziomie 32 stopni. W tym roku było blisko ponownego odwołania wypadu, a to wszystko przez fatalne prognozy na początku zeszłego tygodnia. Na szczęście te zupełnie się nie sprawdziły, a nawet do tego miało wiać w plecy. Gdy już prawie pakowałem żele do kieszonek, nieoczekiwanie pojawił się nowy problem - brzuch. Nie wiem po czym, ale całą środę i czwartek czułem dziwny ciężar w żołądku, a w ustach miewałem metaliczny posmak. W wyniku tego, byłem na niskotłuszczowej, jałowej diecie, ze znacznymi ilościami sucharów, verdinu, herbatek oraz ryżu. Mniam.

Stwierdziłem, że zobaczę rano na czym stoję, a w razie braku poprawy, najwyżej obrócę się na drugi bok i zasnę.

Szczęście jednak sprzyjało, udało się zjeść hummus i dwa serki wiejskie, więc pozostało spakować do końca mandżur i wyjechać. Wyjechałem punktualnie jak zawsze o 7:30, czyli o 8:20 i obrałem kierunek na Opole. Kręciło się na tyle dobrze, że ponownie rozpisana trasa (pic rel) została już na pierwszym punkcie nadgoniona mimo opóźnienia, z blisko 10 minutowym zapasem. Około 100. km zaliczyłem pierwszy tego dnia fakap, bowiem pierw musiałem poczekać na przejazd... wyścigu kolarskiego, a potem pojebałem trasę i ze 2 km jechałem po szutrze, który fragmentami miał wielkość tłucznia kolejowego.

W tym miejscu pozwolę sobie na mały off top. Zakupiłem przed tym sezonem opony Specialized Turbo T2/T5 i na chwilę obecną daję im 10/10. Zrobiłem na nich przeszło 2k km i w końcu mogę powiedzieć, że mam opony jakie chciałem - całkiem szybkie i bardzo odporne na przebicia.

Dojeżdżając do województwa Śląskiego, z wiatrem zaczęły dziać się jakieś niestworzone rzeczy, kręcił niemiłosiernie. Ogólna tendencja pozostała sprzyjająca, ale w niespodziewanych momentach dostawałem raz z północy, innym z południa, a czasem nawet w pysk. Dojechawszy prawie do Oświęcimia, przypomniał o sobie stary problem w postaci bólu stop, na co musiałem zaradzić zdjęciem butów i krótkim masażem. Po paru minutach było już ok i stopy dały o sobie zapomnieć. W tym miejscu wypada wspomnieć o jegomościu, który wyprzedził mnie podczas tego odpoczynku. Co prawda nie kręciłem na poziomie 30+, ale zbliżałem się do ancymona dosyć umiarkowanie prędko. Sądziłem, że jedzie na elektryku te 25 km/h, ale gdy w końcu go wyprzedzałem, zdziwiłem się, bo po pierwsze jechał na zwykłym góralu Kellysa z roczników '00, a po drugie sam jegomość okazał się być Panem 70+. Pogratulować formy, widać że coś było kiedyś kręcone, bo nawet kadencja była zadziwiająco wysoka.

Po dojechaniu w rejon Zatoru odbiłem na południe, przejeżdżając koło rodzinnej miejscowości kremuwkowego potwora bez warkoczyków, kierując się dalej w stronę Suchej Beskidzkiej. W tym momencie skończyła się złota godzina i wzorem chyba wszystkich dni tegorocznej wiosny, temperatura zaczęła pikować. Lekko schłodzony dotarłem po 21:00 do pierwszej otwartej pizzerii, w której po złożeniu zamówienia, przebrałem się na zimowo. Przerwa niespodziewanie się przedłużyła do godziny i obrałem kurs na Rabkę Zdrój, a dalej Nowy Targ. Od tego miejsca już praktycznie nie było płaskiego kręcenia, albo w górę, albo w dół. Zgodnie z przewidywaniami, o wiele przyjemniej było na podjazdach, bo zjeżdżając wiatr przeszywał wszystko co miałem na sobie, a trochę tego było.

Stopy: skarpetki zwykle, skarpetki zimowe z wełny merynosa, a na butach ocieplacze

Nogi: długie bibsy z lekkim ociepleniem

Góra: letnia potówka, potówka z długim rękawem, rękawki, koszulka, bluza i wiatrówka z długim rękawem.

Bezchmurne niebo dało pierwszą w tym sezonie jazdę na krótko oraz ponownie zimową noc.

Za Rabką czekał mnie chyba najtrudniejszy podjazd, jaki zrobiłem w życiu, a konkretniej jego końcówka. Ta mierzyła ok. 1,5 km długości, a zakres nachylenia najmniej wyniósł 7, a najwięcej 17%. Być może to kwestia 350 km w nogach, a może 15kg załadowanej kobyły, ale udaną wspinaczkę przypłaciłem czkawką xD

Kolejny zjazd do Nowego Targu, sprawił że wybrałem wygodniejszą opcję i zamiast bawić się w objazdówkę Tatr, skierowałem się prosto do Zakopca. Czasowo miałem 45 minut zapasu nad minimum, ale stwierdziłem że walka z delirką na każdym zjeździe nie ma sensu, zwłaszcza że te po Słowackiej stronie będą wielokilometrowe. W Zakopanem zameldowałem się po 3, zaliczając jeszcze pół godziny przerwy na Orlenie, gdzie wypiłem Doppio za... 6,84 zł o.O


A teraz wybaczcie, ale złapię parę minut drzemki, korzystając z tego, że w pociągu dobrze buja.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

392980e3-5507-4c42-b40b-18fcd0a2fca0
c51b9621-eb88-48d9-86a3-873638a9ee6d
34b0679a-4df9-4640-8da4-78ffb173d37a
45eb8f4c-6866-47c7-9e60-3cf215b767e4
da3b5d5d-2e37-46df-bfed-4341a19c1c28

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No to stało się. Pierwsza noc w nowym domu. Materac dmuchany, śpiwór i ból pleców (Sks). No ale się udało. Fakt że to jeszcze nie przeprowadzka, ale człowiek czuje że już coraz bliżej.


Dół już w 80%, ale góra jeszcze czeka. A bez tego ani rusz. Nie mamy zamiaru żyć w syfie z budowy. Także miłego dnia hetusie.


#chwalesie #budowadomu #dziendobry

3f5d6e8a-463b-4ddc-a918-d60ec303c823

Bodaj na gazecie śpij, ale na swojej. Gratulacje.

Też się budowałem od szczerego pola, dosłownie. Po kupnie działki wyrywaliśmy z żoną zdrewniałe łodygi po łubinie żeby się dało wjechać autem i cokolwiek zacząć działać. Także wiem co to znaczy i znam radość z własnego kąta.

Zaloguj się aby komentować

Czę­sto się dzi­wi­łem, jak to każdy sie­bie wię­cej mi­łu­je niż in­nych, a swój sąd o sobie wła­sny ceni mniej niż sąd in­nych. (...) O tyle wię­cej lę­ka­my się bliź­nich, co też oni o nas po­my­ślą, niż sie­bie sa­mych.


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

cd9318f9-f8e3-4754-be6c-c267078deae0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#logikarozowychpaskow #rozowepaski Mój Różowy mm a lęk przed statkami. Nie i c⁎⁎j, człowiek to zwierzę lądowe i basta. W zeszły roku, metodą małych kroków udało mi się namówić ją abyśmy zjedli obiad na statku-restauracji. Argumenty że stoi przycumowany od kilkudziesięciu lat, że przeżył wojnę itp, itd. Ruda jakoś przelamała się, obiad był za⁎⁎⁎⁎sty

Jedziemy tam wczoraj i pic rel... C⁎⁎j całą terapię strzelił. Noil i woda na młyn Różowej. -I widzisz! Co z tego że wojnę przeżył, że stoi od bóg wie kiedy! I w sumie nie dziwię się jej, 100 procent statków po których pokładach chodziła zatonęło ;)

https://podroze.onet.pl/aktualnosci/statek-restauracja-zatonal-w-baltyckim-porcie-cieszyl-sie-duza-popularnoscia/dflz0kr

d978e0e5-9672-4d64-8e4d-85ec87b6f732
9edd1bd1-779c-48dc-b764-77a8d204c0e4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak wygląda sukces w liczbach. Zdobywasz osiągnięcie

  • Dokumentalista (40 zdjęć)

I co teraz?



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

6cd4047d-9ea9-4f73-8576-4ee398acd9b3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ankieta #pytanie #dyskusja #szczepienia #leki #nauka #medycyna #studia #życie #choroba #przemyślenia #wirus #koronawirus #pandemia #pfizer #apteka #farmacja #nowiny

Co sądzisz na temat szczepionki pfizer na koronawirusa?

25 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Podjąłem decyzję, że od teraz moja działalność giereczkowotwórcza będzie się odbywać pod nazwą El Pollo Hermano (nawiązanie do mojego nazwiska), żeby oddzielić ją trochę od profili tutaj i w biaukolandii - profil na itch już jest zmieniony (https://el-pollo-hermano.itch.io/ ) suppi/patreon nie chce mi się na razie ruszać i tak tam się nic nie dzieje. Poniżej logo #gry #gownowpis #gamedev #graphicdesign

5354f44e-a286-45c0-8e7b-030ec08d54da
6c0ee931-3717-4814-989f-09d43356b9c8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować