Wziąlem od chodowcy parkę papug falistych. Trzecia została sama. Jeśli ktoś jest z okolic Zielonej Góry, to mogę dla niego wziąć tego jednego papuga. Kolor zielony. Ale od razu mówię że ptak, trzymany od stycznia w wolierze i jest trochę zdziczały, koniecznie potrzeba będzie mu coś do pary, no chyba że ktoś chce podjąć trudne wyzwanie. Jak coś to priv #wrobeldextera #ogloszenie
@kuba-brylka ja od dwóch lat też coraz częściej widuję, od kiedy mam koło płotu posadzony groszek ozdobny to spotykam kilka razy w wakacje tylko nie zawsze udaje mi się ustrzelić na fotografii.
Jednak Jakub Szymański niestety nie pobił rekordu Polski w biegu na 110 metrów przez płotki na memoriale Zbigniewa Ludwichowskiego w Olsztynie. Wszystko przez warunki, było o +0,1 wiatru za dużo, jego wynik (13,21) nie został uznany za oficjalny. Duży pech Polaka.
Odpaliłem sobie #gry Hogwarts Legacy. W wielu rankingach wymieniają tę grę jako wymagającą. Nie wiem - może w rozdzielczości wyższej niż 1920x1200. Testowałem też upscaling FSR3 z 1280x960. W obu przypadkach lata na maxa. Jedyne czego nie testowałem, to ray tracingu, ale xt7600 raczej nie działa z tym dobrze.
A abstrahując od piwka to miasto 10/10 w swojej kategorii.
Zaskakująca kultura pubów w raczej wyspiarskim stylu. Mili i życzliwi ludzie. Zdecydownie czuć, że okolica ma coś wspólnego z polskim country.
Pierwszy raz w życiu jestem na mazurach. Ostatni region Polski, w którym mnie nie było :D
@bartek555 Pamiętam jedną integrację firmową. Stoję przy stoiliku ja, gość z Finlandii, gość z Estonii, dwóch gości z USA. Powiedzieć, że rozmowa się nie kleiła, to jak nic nie powiedzieć, a widać było, że typom z USA było bardzo niezręcznie. Próbując coraz to nowe icebreakery żeby rozkręcić towarzystwo jeden z nich mówi "wy to w tej europie to różne kultury, różne języki, a tak blisko siebie. Macie coś co was łączy?". Fin patrzy na mnie, patrzy na gościa z Estonii i mówi że w tym towarzystwie zaryzykowałby stwierdzenie że szczera nienawiść do ruskich, i nagle rozmowa się ożywiła, tylko jankesi jakoś nie umieli podchwycić tematu
@Maciek mam kumpla holendra, ktory od 20 lat zyje w estonii (wlasciwie to moj przełożony aktualnie). Jebanie po ruskich to ich sport narodowy xD finowie to samo, zero litosci
Ruskie zawsze robiły największe zbydlecenie na wakacjach. Ich nie da się po porstu lubić. Ich myślenie po porstu jest zjebane. Gdzie postawią nogę tam ruska ziemia i myślą że można już robić chlew
Logika i realistyka w tym filmie leżą i kwiczą. I co z tego? Nic. To, co jest mięsem tej produkcji, działa znakomicie, czyli totalna masakra!
Asia chce po wyjściu z więzienia odnaleźć swoją młodsza siostrę. Trafia do dziwacznego budynku, gdzie podaje się za pokojówkę. Szybko się okaże, że to wszystko farsa - i natychmiast przechodzimy do akcji, gdzie Asia staje się ofiarą polujących na nią bogoli. I tu pierwszy zgrzyt, bo szybko się okazuje, że to bogole są ofiarami, Asia rozprawia się z nimi w z lekkością i łatwością.
Ale tu kolejny zgrzyt! Bowiem bogole wracają do życia - otóż zawarli pakt z diabłem - ich nagrodą jest nieśmiertelność. No więc sprawa dla Asi trochę się komplikuje, ale dziewczyna nie odpuszcza.
Bitka, krew, gadająca świńska głowa, odstrzeliwane głowy, czego tu nie ma? Świetnie zrealizowane waleczki, kto lubi takie akcyjniaki gore (bo tym bardziej jest ten horror niż horrorem), nie pożałuje. Zabawa jest!