Hejto.pl

Zaloguj się aby komentować

Anatomia starego mistrza - Nauka ideolo - Ewolucja liściastych pasikoników | Czytamy naturę 275


W 275. odcinku "Czytamy naturę" usłyszymy o:

  • różnicy między osobami, które są mistrzami świata za młodu, a tymi, którzy są po prostu mistrzami świata: to różne osoby!

  • naukach społeczno-politycznych i o tym, jak to zrobić, żeby wyszło tak, jak ma wyjść;

  • ewolucji mimetyzmu u pasikoników udających liście.

#ciekawostki #nauka #czytamynature #copernicus #lukaszlamza

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gdy roślina zakwita kwiatami z lodu Podczas przymrozków, najczęściej późną jesienią lub wczesną zimą, można niekiedy zaobserwować tworzące się wzdłuż łodyg roślin cienkie, często półprzejrzyste formacje lodowe przypominające płatki kwiatów lub wstęgowate liście. Przeważnie tworzą się w pobliżu podstawy łodygi, są bardzo delikatne, a po dotknięciu pękają i rozpadają się.


Formacje te, określane niekiedy jako crystallofolia, powstają przeważnie podczas gwałtownych przymrozków, gdy ziemia nie jest jeszcze zmarznięta, a temperatura przy gruncie jest wyższa niż temperatura powietrza.


Pod wpływem zimna soki wewnątrz łodygi rośliny zaczynają zamarzać i zwiększają swoją objętość, powodując, że na powierzchni łodygi tworzą się długie, cienkie pęknięcia. Różnica temperatur powoduje dodatkowo, że w roślinie zachodzi zjawisko tak zwanego kapilarnego podciągania wody od korzeni w kierunku łodygi. Podciągnięta woda przesącza się powoli przez długie pęknięcia w łodydze i zamarza w kontakcie z powietrzem – w miarę, jak przesiąkającej wody przybywa, warstwa lodu jest wypychana na zewnątrz pęknięcia, tworząc ostatecznie cienki „płatek” lub "liść".


Ponieważ takie lodowe kwiaty są bardzo nietrwałe i szybko znikają w promieniach słońca, można je obserwować krótko i przede wszystkim wczesnym rankiem, w zacienionych miejscach. Odnotowano też, że tylko niektóre rośliny mają strukturę łodyg, która sprzyja tworzeniu się lodowych kwiatów, jak np. spokrewniona ze słonecznikami Verbesina virginica, znana w języku angielskim jako frostweed.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #zima #pogoda #nauka

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

beac194c-e3e4-46c2-9464-b391d549274d
d737059d-c69f-46b5-9674-eefbc7209ce7
22a86854-60ce-44ec-be08-bc4258e61265

@Apaturia śliczne, a zarazem niezwykle kruche. Nie kojarzę takiego efektu "na żywo", no ale może nie mam soko-puszczających roślinek zimą (poza tym cholernym klonem).

A

na drugim zdjęciu wygląda jakby ktoś kawałek materiału na kijka zawinął

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zabawne że zwierzątko wolało przebijać się przez śnieg a nie skakać górą.

No ale śnieg leciutki, dzisiejszy.


#zwierzaczki #gryzonie #myszy #las #dzikiezwierzaczki #snieg #zimonapierdalaj

Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Piestrzenice są bardzo ciekawą rodziną grzybów - niebanalne kształty zupełnie wyróżniają je od innych rodzajów grzybów (tak, ciągle nie mogę zrozumieć jak ludzie mogą pomylić je ze smardzami :P). W Polsce najwięcej mówi sie o mocno trującej Piestrzenicy Kasztanowatej, jadalnej Piestrzenicy Olbryzmiej czy oryginalnie wyglądającej Piestrzenicy Infułowatej. Ale są jeszcze inne gatunki.


Piestrzenica Pochyła jest grzybem rzadkim, choć na pewno nie pomaga w określeniu liczby lokalizacji fakt, że jest jednak dość podobna w wyglądzie i występowaniu. Rośnie wiosną w lasach liściastych na wapiennych glebach (co jest wspólnym mianownikiem wielu rzadkich w Polsce grzybów - takich miejsc w Polsce niewiele). Jest średniej wielkości, ma bardzo biały trzon i jasnobrązowy, bardzo nieregularny kapelusz. Jadalna, ale jakby to miało znaczenie. Owocnik jest dość wytrzymały - bez ingerencji zewnętrznej potrafi przetrwać kilka tygodni



Jak odróżnić piestrzenicę pochyłą od innych piestrzenic?

Najbardziej podobna jest Piestrzenica infułowata Gyromitria infula - ma podobnie rogato siodłowaty kapelusz, ale występuje tylko jesienią w lasach iglastych.

Rosnąca wiosną Piestrzenica olbrzymia Gyromitria gigas ma główkę w zarysie bardziej okrągłą i jest zwykle jaśniejsza.

Także wiosenna Piestrzenica kasztanowata Gyromitria esculenta rośnie w lasach iglastych lub mieszanych i ma kolor ciemniejszy, kasztanowy. W zarysie je główka jest też nieregularnie okrągła.


#grzyby #fungi


S: https://smacznapyza.blogspot.com/2017/04/grzyby-gatunkami-piestrzenica-pochyla.html

fc50b87a-39da-49d2-b628-b5686d6820f5
6d4dda9e-46f1-4d35-b18c-19d75c3c71c8
90b5414e-5902-4b94-9dde-e500e36662da
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakby Księżyc wpadł do wody Niekiedy na powierzchniach bardzo zimnych, wolno płynących wód tworzą się dyski lodowe, zwane też kręgami lodowymi – duże, koliste, powoli obracające się fragmenty pływającego lodu . Jest to dość rzadkie zjawisko obserwowane zwykle na rzekach w Skandynawii i Ameryce Północnej, ale zdarza się także w innych częściach świata, w tym także w Polsce.


Kręgi lodowe formują się przeważnie w zakolach rzek po wpływem działania prądów, które oddzielają i formują fragment lodowej tafli, ścierając ją o sąsiadujący z nią nieruchomy lód. Początkowo uważano, że dzieje się to wyłącznie w miejscach, w których znajdują się wiry, jednak okazało się, że kręgi lodowe potrafią obracać się nawet jeśli woda pod spodem jest spokojna – badania wykazały, że dysk ochładza wodę wokół siebie i powoduje, że staje się ona zimniejsza i gęstsza niż reszta wody w pobliżu. Ponieważ zimniejsza i gęstsza woda wokół dysku opada, generuje to ruch i powoduje, że dysk powoli się obraca niczym naturalna karuzela. To trochę tak, jak gdyby krąg lodowy tworzył słaby, samonapędzający się wir na swój własny, prywatny użytek.


Dyski lodowe osiągają różne rozmiary i mogą mieć kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt metrów średnicy. Największy dotąd odnotowany, zaobserwowany w 2019 roku na rzece Presumpscot w miejscowości Westbrook w USA, miał średnicę przekraczającą 90 metrów.


Dysk lodowy z Westbrook, 2019: https://www.youtube.com/watch?v=tzUhv0YGCgo

Inny malowniczy dysk lodowy na rzece w Waszyngtonie, 2017: https://www.youtube.com/watch?v=_qlsX4xhZ_c


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #pogoda #nauka

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

72777795-fb1b-4841-9dfc-a83bba567243
d508bb98-7da9-4664-89fc-6e65b4054850
780863b2-2b60-418f-9467-b50ad0830eb4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kruche lodowe naleśniki Krążki lodowe, zwane też lodem plackowym, to pływające na powierzchni wody formy lodu o średnicy od kilkudziesięciu centymetrów do nawet trzech metrów. Ponieważ często zderzają się ze sobą, mają zwykle mniej lub bardziej zaokrąglony kształt, a ich brzegi są lekko podniesione. Potrafią wyglądać solidnie, jednak najczęściej są nieco gąbczaste i po dotknięciu dość łatwo się rozpadają.


Krążki lodowe pojawiają się przede wszystkim na powierzchniach zimnych mórz, jednak w sprzyjających warunkach można zaobserwować je także na jeziorach lub rzekach, gdy falowanie wody nie jest zbyt silne, a temperatura powietrza utrzymuje się tuż poniżej zera. Formują się z drobnych, gąbczastych postaci lodu pływających po powierzchni wody i łączących się w skupiska, czasem też powstają z fragmentów skruszonego lodu.


Popularnie przyjęło się porównywać je do naleśników – stąd angielska nazwa pancake ice – jednak czasem przypominają bardziej zamarznięte liście lilii wodnych, szczególnie jeśli są nagromadzone tuż przy brzegu.


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #pogoda

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

68b29378-90fe-4e67-95ae-af9cf5404487
dd7f2561-0a67-4264-8e34-1fac51fdd0ab

Zaloguj się aby komentować

13 lipca 1978 Anatolij Pietrowicz Bugorski, pracownik Instytutu Fizyki Wysokich Energii w Protwinie koło Sierpuchowa, chciał wykonać kontrolę nieprawidłowo działającego elementu akceleratora cząstek.

Był to synchrotron protonowy U-70, przyśpieszający protony do energii 70 GeV.


Gdy fizyk zbliżył głowę do miejsca, z którego wypływa strumień cząstek, zawiodły mechanizmy bezpieczeństwa i strumień protonów rozpędzonych do prędkości bliskiej prędkości światła przeszył jego głowę na wylot.


Wiązka spowodowała, że głowa uczonego przyjęła dawkę promieniowania oszacowaną na 2000-3000 Gy (Jednorazowe napromieniowanie całego ciała człowieka dawką co najmniej 5 Gy zazwyczaj prowadzi do śmierci w ciągu 14).


Co ciekawe, naukowiec przeżył wypadek.

To co poczuł w momencie przyjęcia strumienia protonów opisał jako błysk "jaśniejszy niż tysiąc słońc", ale nie odczuł bólu.


Zdołał nawet ukończyć doktorat, ale efektami ubocznymi wypadku było zwiększone zmęczenie przy wykonywaniu pracy umysłowej. Stracił słuch w lewym uchu i słyszał tylko stały, nieprzyjemny szum. Lewa połowa twarzy została sparaliżowana z powodu uszkodzenia nerwów. Doświadczał również sporadycznych napadów nieświadomości i drgawek.


W związku z polityką ZSRR wypadek był ukrywany i sam poszkodowany nic o nim nie mówił przez około 10 lat.


#ciekawostki #fizyka #zssr

9603aab1-9a3a-473f-9a94-124f1c65b917

Z drugiej strony, strumień cząstek to nie jest pocisk, który powoduje fale uderzeniową która zrobiła by z mózgu galaretę. I nie pozostawia otwartej rany. Uśmierca wszystkie komórki na swojej drodze i pozwala organizmowi to zabliźnić. Dobrze że nie dostał raka

@DexterFromLab Lekarze obawiali się przyjętej przez niego dawki promieniowania - wielokrotnie przekształcającej dawkę śmiertelną.

Ale wyszło na to, że promieniowanie, nawet bardzo duże, przyjęte bardzo punktowo i w ograniczonej objętości organizmu nie zabija.

@Onestone zastanawiałem się skąd wrażenie błysku "tysiąca słońc", nie kupuje tej teorii o promieniowaniu Czeremchowa. Myśle że mózg walnięty wiązką promieniowania mógł wygenerować takie wrażenia.

Zaloguj się aby komentować

Jestem na pomarańczowo i znam garnuszek. Ale właśnie w kontekście takiego, emalinimowego... ameliniumowanego (tego nie pomalujesz), że można właśnie odgrzać. Opcjonalnie łapie się w to jeszcze taki lekko większy (ale wciąż mały), do ogrzewania mleka.
Dla mnie garnuszek, to taki garnek, który jest mały i dodatkowo ma uszko (uchwyt).

@razALgul a to nie jest tak, że garnuszek to jest metalowy kubek? U nas tak się mówiło na małe metalowe kubki, a kubeczki nie były metalowe.

Zaloguj się aby komentować

@deafone a ty wiedziałeś że w rzeczywistości chodzi o trzy konie a nie o jeden?


Spytałem potomstwo, nie uczyli o tym (jeszcze?).

Zaloguj się aby komentować