Jak IKEA opanowała sztukę meblarstwa

Fajny filmik wyjaśniający w jaki sposób IKEA od małego sklepiku w parę dekad została gigantem na światową sławę. Podaje także przykład stoliczka LACK, który od lat jest sprzedawany za 9,99 € (u nas za 39,99 zł) niezależnie od inflacji. Co ciekawe, bardzo spory udział ma tu... Polska - zarówno sukcesu szwedzkiej firmy, jak i mebelka. Filmik po angielsku, ale z prostym językiem + są napisy.

YouTube

Komentarze (13)

PlatynowyBazant

@Atexor zaciekawiła mnie ta cena i otworzyłem najstarszy katalog ikea jaki mam, z 2005r

0cebcc5c-0beb-4fdd-958d-f8eabef2960b
cebulaZrosolu

@PlatynowyBazant @Atexor a ja myślałem, że kiedyś kosztował 2 dychy. Może jakaś promocja była

PlatynowyBazant

@cebulaZrosolu właśnie też tak myślałem, dlatego sprawdziłem 🙂

Konto_serwisowe

@cebulaZrosolu Dałbym głowę, że też kupowałem za 20 około 2008 roku.

100mph

Niestety ale jesli nie kupujesz na miejscu to masz z nimi mnostwo problemow xD Maja jakiegos tragicznego podwykonawce zajmujacego sie transportem. Tyle juz z nimi historii przezylem, ze moglbym ksiazke napisac. Nawet dzisiaj mialem do odebrania paczki. Dosc duzy transport. Odbior w moim punkcie o 16. O 13 kurier dzwoni, ze mu sie nie zmiescilo na samochodzie wiec przywiezie nastepnym razem, a ja zaraz dostane sms. Nie dostalem do chwili obecnej. Po 16 na statusie zamowienia wyswietlilo, ze nie odebralem paczki. Wisialem na infolinii pol godziny zanim sprawe wyjasnilem. Najlepsze bylo natomiast jak transport prowadzilo dwoch Ukraincow, ktorzy nie mowili po Polsku, a paczki zaladowali na samochod bez jakiegokolwiek sensu. W efekcie wydawali je kilka godzin bo do kazdego zamowienia szukali pojedynczych kartonow xD

JackDaniels

@100mph to jakieś nieogary ci się trafiły. Ja w zeszłym roku zamówiłem z dowozem całą kuchnię, potem jeszcze szafy do garderoby. Fakt, że za każdym razem 2 Ukraińców było, ale z jednym chociaż dało się dogadać. Godzinę przed przyjazdem dzwonili, wszystko ładnie i sprawnie rozpakowali i na wózeczkach wwieźli do domu. Nic nie brakowało, paczki całe. Dla mnie dostawy były 5/5.

Vampiress

@100mph czy to No limit sp. z o.o.?


Miałam z nimi podobne przeboje i teraz już wiem, że nigdy więcej dużych zamówień z Ikei.

PanW

@100mph Problem jest taki, że nie mają właśnie swojego transportu tylko jakieś mirki z firmy dobramyisięnieznamy S.A.

Zamawiałem 3 razy od nich transport to co dostawa to inny chłopek czy dwóch, jakieś ukry chyba nawet raz były, mimo wszystko towar dowieziony cały ale nie mam zaufania do takiego czegoś. Na plus, że przed dostawą z godzinę wcześniej dzwonili, że mniej więcej o tej i o tej będą.

ramen

@Atexor Też mam ciekawostkę. Kilka lat temu na mnie wypadło organizować rodzinna wigilię, więc oczywiście zaczęło się kompletowanie mebli. Pomyślałem, że bezpiecznie będzie postawić coś, co każdy prawie w domu ma/miał, czyli ten standardowy zestaw stół i 4 krzesła z Ikei (nazywa się HÄGERNÄS, a wcześniej JOKKMOKK). Głównie ze względu na tą samą wysokość/szerokość. Miałem jeden własny zestaw (kosztował 500 zł) kupiony z 10 lat temu, pożyczyłem od kumpla taki stary, kupiony z 20 lat temu i taki zupełnie nowy od siostry. No nie mogłem uwierzyć. Tylko kształt był podobny. Nie trzeba było tego nawet oglądać, a wystarczyło zważyć. Ten stary , to lite drewno, ciężkie, solidne i stabilne, ten mój, niezły, ale już czuć "wytankę". Ale ten najnowszy, to chyba z "gównolitu" wykonany (jak mawia mój wujek). Jest lekki jak piórko, ale z zewnątrz drewniany.
No cóż, nie ma tu żadnego wniosku, oprócz tego, że i ja i kumpel kupiliśmy te zestaw za 500 zł, a teraz kosztuje 700 zł, a wszystkie trzy, dzieli 20 lat różnicy. Gdzieś te oszczędności musiały się znaleźć. No to odchudzili.

b68dfdec-08ef-4969-ab5b-ce660e204a7a
Atexor

@ramen dokładnie jak na filmiku, a Twój wujek to chyba mój ojciec bo mówi dosłownie to samo - gównolit, sklejka, albo "papendekiel" (tektura po śląsku). Lekkość spoko, ale potrzebujesz wejść na krzesło, albo coś spadnie i już wgnioty/złamanie. Również wolę solidniejsze mebelki, nawet jakbym miał dopłacać.

NiebieskiSzpadelNihilizmu

@ramen @Atexor tak samo mam. Ja wiem, że "tanie", że "lekkie", że "po co przepłacać jak masz to samo" i że "jak się zniszczą to sobie łatwo kupisz nowe" ale kurde- ja w kuchni mam stół z czystego drewna, stół praktycznie tak stary jak ja. Przeżył 1 przeprowadzkę, z 6 remontów, różne pojebane okazje "rodzinne" typu spęd, służył jako stół do jedzenia, przechowalnia 100 kilo gratów, powierzchnia robocza, podest w zastępstwie drabiny jak musiałem przy suficie robić i nie uśmiechało mi się co minutę przestawiać drabiny, regularnie robi za większą deskę, jak robię gołąbki, czy inne rolady, przez pewien czas robił za deskę do prasowania i jedyne co było przy nim robione od kupna to jakieś 10 lat temu go z tatą przeszlifowaliśmy i przejechaliśmy lakierem- od tej pory wygląda jak nowy. Jakby mi odjebało i postanowiłbym, że byłby dobrym miejscem do tańczenia po pijaku, to też się nada bez zająknięcia. Zero złamań, wgnieceń, utłuczeń, odpadających nóg, luzów, skrzypienia, rozłażenia się, puchnięcia przez pijący wilgoć paździerz. Mebel na całe życie, w dupie mam te tekturowe śmietniki jak mam je ciągle wymieniać i za to płacić.

ramen

@NiebieskiSzpadelNihilizmu @Atexor nieprzypadkiem w USA na Ikeę mówią "junk shop"

owczareknietrzymryjski

Każdy może zrobić stolik, tylko lata pracy inżynierów mogą zaowocować ledwie stolikiem.

Zaloguj się aby komentować