#zdrowiepsychiczne

1
131

Kontekst: była mnie zghostowała bo chciałem “zagłaskać ją na śmierć”, byłem zbyt nachalny i miała dość


Czuje że utknąłem. Ta sytuacja pojawia się z tyłu głowy. Pisze ten wpis by pogadać z innymi ludźmi a nie z chatemGPT bo mnie to w pewnym stopniu przeraża


Szkoda mi tego że nie mogłem się zatrzymać gdy mnie o to prosiła. Myślałem że wszystko załatwię tym że pokaże jak mi zależy. Myślałem że siła swoich emocji naprawie wszystko.


Mam też żal do niej że zniknęła bez słowa nie zostawiając możliwości kontaktu. Wiem że dla niej tak było łatwiej. Niestety u mnie stworzyło pustkę. Odebrano mi bez słowa bliskość której potrzebowałem i możliwość po prostu przytulenia się


Jestem po rozmowie z psychologiem i ustalam sobie cele SMART. Już wcześniej napisałem do bliskich i kumpli by ożywić kontakt. W sobotę spędziłem noc u siostry. Pragnę kontaktu na teraz i muszę się hamować by nie przesadzać. To powinno minąć. Teraz potrzebuje jednak kontaktu i ze coś dla kogoś znaczę


Napisałem wczoraj ostatnią wiadomość. W głębi duszy chcę by się odezwała. Wiem że tego nie zrobi a jeśli nawet to nie będzie miało sensu. Jest mi nieco lepiej nawet jeśli wczoraj coś kuło układając to co miałem do powiedzenia


Chcę z powrotem spróbować sił w apkach randkowych. Ale muszę sobie zrobić przerwę bo wiem że nie jestem gotowy. Nie mam też dobrych zdjęć. Chciałbym również wiedzieć gdzie mogę poznać nowych ludzi i nawiązać znajomości. Chcę załatać pustkę


Muszę nauczyć się czekać bo teraz chce wszystkiego na raz. Ciężko mi się czeka. Boję się że nawet jeśli kogoś znajdę to będę znowu chciał ją zbyt blisko. Muszę o tym pogadać z psychologiem


#zalesie #chcepogadac #chcewyjsczbagna #chcesiewyzalic #przemyslenia #zdrowiepsychiczne

Zaloguj się aby komentować

Kontekst mam na profilu jeśli ktoś chce wiedzieć o co cho.

Z dalszej rozmowy z jej mamą mam teraz mieszane uczucia bo powiedziała mi że Ona nie chce zerwać ale też nie chce żebym był nachalny. Oraz że jest chora (jestem skłonny w to uwierzyć ponieważ chorowała już 4 razu w ciągu pół roku plus Covid). Powiedzialem że skoro by jej na mnie zależało to odezwała by się słowem. Że skoro ona stawia granicę to ja też postawię swoje bo wydaje mi się że tylko mi zależy. Powiedziałem że poczekam do piątku. A potem będę miał ostatnią prośbę

I nie powiem trochę mi głupio że powiedziałem że daje czas do piątku. :x Co prawda nie chce sobie pozwolić żeby się mną bawili a też chce dać jej wsparcia jeżeli potrzebuje. Zostawiłem wiadomość w niedziele i w poniedziałek. Próbowałem też się dodzwonić 3 razy na messengerze w poniedziałek i raz na telefon. I raczej zablokowała mój numer na telefonie

Czy ja jestem głupi że chce po tym wszystkim czekać i pogadać? Chcę to naprawić ale tylko jeśli będę widział że ona też tego będzie chcieć. I dlaczego k⁎⁎wa nic się nie odzywa. Wydaje mi się że ja mam lękowy styl przywiązania a ona unikający. Nie chce jej zostawiać na lodzie. I mam w głowie wiadomość od jej mamy że ona nie chce zerwać i może potrzebuje więcej czasu. Tyle że wydaje mi się że długie przerwy w związkach nie są normalne.

Muszę się nauczyć czekać i zająć się czymś innym. Jeśli nasza relacja się nie uda to trudno. Ale będę mógł stanąć przed lustrem i powiedzieć że próbowałem. Tyle że nie chce by zostać zranionym jeszcze raz i by bawiono się moimi uczuciami.


#zalesie #chcepogadac #chcesiewyzalic #zdrowiepsychiczne

#przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/czesc-potrzebuje-kogos-kto-mi-doradzi-co-mam-robic-potrzebuje-sie-wyzalic-do-cze


Ciężko mi się czeka. Jednak o wiele lepiej gdy minęła panika. Dziś poczułem się naprawdę spokojny gdy przyszedłem z roboty. Co prawda przez chwilę lekko się załamałem i nagrałem na dyktafon swoje wyrzuty że nie zostawia się nikogo bez odpowiedzi. Czuje stres


Wyjaśnię teraz sytuację z komentarza. Zwykle gdy była przeziębiona przyjeżdżałem do niej dotrzymać towarzystwa. Sama też przyjechała do mnie gdy byłem chory w swoje urodziny. Wtedy złapała covid. Jako że mój ojciec mógłby się z nim męczyć to nie przyjechałem. Rozmawialiśmy codziennie bo chciałem podtrzymać ją na duchu. Była ledwo żywa. Gdy w trakcie krótkiego telefonu zadzwoniła jej mama to powiedziała że zadzwoni za 5 minut by zbyć mamę i rozmawiały łącznie z 1,5 Później próbowałem się dobić że 6 razy. Gdy się nie udało to zamiast powiedzieć żeby następnym razem była słowna to powiedziałem że poczułem się olany. Zdenerwowała się na mnie, że naprawdę nie ma siły i ledwo żyję. Odezwała się po dwóch dniach.


Gdy później zapytałem czy między nami jest wszystko w porządku to powiedziała że tak, i dalej ma tą sytuację z tyłu głowy

Plus panikę odpaliło gdy przypomniałem sobie poprzedniego razu gdzie powiedziała mniej więcej coś takiego “gdy kogoś olewasz to później masz spokój na zawsze”. Więc mam podstawy sądzić że to planowała. Co więcej z przyjaciółką którą u niej była ostatnio zerwał się kontakt bo ta przyjaciółka miała pretensje że nie odpowiada (jej słowa). Powiedziała mi to na samym początku znajomości ZAZNACZAJĄC że może być z nią utrudniony kontakt


Mam mocne podstawy by to skończyć. Dodam że to kliknęło dlatego że obaj byliśmy samotni. Z tą różnicą że ja niedługo przed tym prawie się z tego powodu rozleciałem. Dlatego zainstalowałem aplikację randkowe na których się poznaliśmy. Uważałem że czas wziąć sprawy w swoje ręce a nie rozpaczać. Koniec końców uczyniło mnie to silniejszym

Szukała by mieć iść z kimś na wesele na którym byliśmy tak samo jak byłem u jej rodziców na jedną noc. W zamian była u moich na chwilę. Narzekała gdy wziąłem ją na zawody bo miała okres i była zmęczona (mówimy o jednym weekendzie). Później niby zaspała gdy była coroczne obchody gowno święta w okolicy na które wszyscy się zbierają. I nie przyjechała gdy chciałem z nią potańczyć na dożynkach. Rzeczywiście nie lubi tego typu imprez. A ja k⁎⁎wa zabierałem ją na randki


Jej mama sama do mnie dziś napisała. Wiem że pisanie z nią jest bardzo ryzykowne. Sama z siebie mnie uspokajała, tłumaczyła ją, powiedziała że nam kibicuje i ogólnie czułem że jest nieco po mojej stronie

Ona jeśli się dowie to na pewno nie pomoże. Tyle że w tym momencie ciekawi mnie co siedzi w jej głowie jeśli unika rozmowy.


Jestem głupi że nadal będę czekać a nie widzę by się to dobrze skończyło. Chcę zrozumieć dlaczego zadała mi taki ból. Mówiłem jej o tym że cierpiałem w wysłanych wiadomościach. Potem może pójdę w swoją stronę. Zdecyduje gdy zobaczę co się stanie i jak Ona zareaguje. Gdy to napisałem czuje bardzo leciutkie napięcie. Jestem spokojny, ale nie w 100 procentach


Ps. Owcen ma bota ustawionego który wszystko grzmoci czy co?


#zalesie #chcepogadac #chcesiewyzalic #zdrowiepsychiczne

#przemyslenia

@LesnyZenek Czytając Twoje dwa wywody trochę dziwne/brzydkie zachowanie z jej strony. Myślę że Twoim błędem jest bycie zbyt natarczywym, ale to też nie daje jej prawa do nie dawania znaku życia i olewania Twoich wiadomości.'


Chcesz mojej rady? Zrób sobie od niej tydzień przerwy i się nie odzywaj. Jak jej zależy to się odezwie. Nie odezwie się? Cóż, czasem tak bywa, a związki po prostu się same z siebie rozpadają bez wielkich rozstań i tyle.

Dam ci poradę jako człowiek będący w długoletnim związku - jak chcesz,żeby cokolwiek z twoich związkowych tematów wychodziło to musisz zmienić podejście do kobiet i przede wszystkim przestać dążyć do kontaktu za wszelką cenę. W ogóle to musisz olewać trochę większość kobiet żeby poczuły miętę…taki gadzi mózg już mają. Ograniczaj częstotliwość i długość kontaktów telefonicznych i pisania. Jeśli dasz babie 100% atencji od razu to umarłeś w butach także po prostu teraz pora na jej ruch więc już nic nie pisz,nie dzwoń

Zaloguj się aby komentować

Cześć. Potrzebuje kogoś kto mi doradzi co mam robić. Potrzebuje się wyżalić do czegoś innego niż ChatGPT bo nie wiem gdzie mogę to z siebie wyrzucić. Będzie ściana tekstu


Zaczynając chodzi o dziewczynę. Bardziej o błędach które ja popełniłem i które najprawdopodobniej sprawią że Ją straciłem


Mam problem z którym nie mogę sobie poradzić i nie wiem jak się za to zabrać. Mianowicie robię się zbyt natarczywy gdy zaczynam za nią tęsknić. Do tego możliwe że dochodzi moje ego bo staram się mówić o swoich uczuciach (i prawdopodobnie robię to zbyt dużo) z powodu samotności która wcześniej przeżywałem. Postanowiłem wcześniej że mam dość ukrywać swoich uczuć które zaczęły się wylewać


Gdy się do niej pisze wiadomość może wisieć kilka godzin więc dlatego wolę do niej dzwonić. Mówiła mi na początku o tym i że straciła przyjaźń przez brak kontaktu


Ostatni raz się z Nią widziałem w zeszłą środę, miała przyjechać do niej przyjaciółka na weekend z którą odnowiły kontakt. Okazało się gdy w piątek że już jest więc życzyłem by się dobrze bawiły.

W poniedziałek napisałem by się odezwała jeśli ma siłę

We wtorek się zaczęło. Dzwoniłem z 7 razy i zostawiłem wiadomość by się skontaktowała bo się martwię i tęsknię

W środę mi odjebało. Dzwoniłem 3 razy i zostawiłem 4 wiadomości prosząc o kontakt. Widziała i nie odpisała.

Zaczęło mnie to boleć o wiele zbyt mocno. Był to ból z powodu samotności, jednak o wiele zbyt mocny

Dziś w czwartek ta pustka stała się nie do zniesienia. Wyszedłem wcześniej z pracy i zacząłem rozpaczać. Powód?

Dlaczego mnie ignoruje i nie odpisuje gdy wiem że wyświetla te wiadomości


Wysłałem dużo wiadomości które potem usunąłem. Zostawiłem te dwie gdy zrozumiałem że moja reakcja jest zbyt przesadzona i przeprosiłem ją za to


Ten brak odpowiedzi odpalił we bardzo silną emocje z którą nie byłem sobie w stanie poradzić. Uspokoiłem się gdy zrozumiałem że reakcja jest zbyt przesadzona. Wiem że jestem niedojrzały emocjonalnie. Boję się że już ją straciłem

Przed tym byłem jeszcze przebodźcowany słabym stanem zdrowia Ojca. Słabymi relacjami z rodzeństwem. Dlatego Ona była tą osobą w której szukałem wsparcia i widocznie byłem głuchy na jej potrzeby. I to nie tak że myślałem tylko o sobie. Kupowałem leki gdy była chora. Jedzenie gdy nie jadła i podpaski gdy miała okres. O żadną z tych rzeczy nie prosiła


Wiem że jedynie mogę czekać

#przemyslenia #zalesie #psychologia #mania #chcepogadac #zdrowiepsychiczne

EDIT godzina 23

Zadzwoniłem do jej matki chociaż uważałem że to będzie błąd. Powiedziała mi że Ona czuje się przeze mnie osaczona nie tylko tą sytuacją ale również tym że niekiedy dzwonię jak natręt. Plus doszła sytuacja gdzie rzeczywiście nie zachowałem się najlepiej

Jest to pierwszy mój (i wg teściowej jej też) tak poważny związek. Dlatego zawalczę nawet jeśli czeka mnie porażka. Coś nie pozwoli mi żyć jeśli nie spróbuję. Teraz jestem spokojny więc powinienem potrafić dać Jej czas

Muszę Jej zaufać że nic Dziewczynie nie powie bo poczuje się osaczona jeszcze bardziej. Może uznać że naruszyłem prywatność kontaktując się „dookoła”. I ostatnie wciągam jej Matkę która nie wie co zrobić w nie przyjemną sytuację między nami

Kroki ku zmiany podjąłem już wcześniej. Za tydzień idę do psychologa by nauczyć się równoważyć emocje z logiką i nauczyć się słuchać drugiej osoby. A to tylko jeden temat który stał się najwazniejszy

@LesnyZenek bede brutalnie szczery, nie opieraj i nie uzalezniaj swojego szczescia od innej osoby. Popracuj nad soba najpierw, a unikniesz takich rozczarowan. Skoro juz sobie to uswiadomiles to to jest bardzo dobry pierwszy krok. Powodzenia i trzymam kciuki

@LesnyZenek Jakbym czytał o sobie jakieś 10-15 lat temu

Musisz najpierw dojrzeć wewnętrznie, zeby potem umieć stworzyć związek. Dużo pracy nad sobą Cię czeka, bo wygląda, że masz jakieś emocjonalne deficyty.

Zaloguj się aby komentować

Nie żyje 27-letnia Polka Karolina Krzyżak. W chwili śmierci ważyła zaledwie 27 kilogramów.

Przez ostatnie lata życia odżywiała się wyłącznie owocami, wierząc, że w ten sposób „oczyszcza swój organizm”. Bez białka, tłuszczu, żelaza, wapnia, witamin z grupy B. Tylko owoce i nic więcej.


Z czasem jej ciało zaczęło się dosłownie rozpadać. Była coraz słabsza, poruszała się powoli, mówiła z trudem. Skóra stała się cienka, popękana i szara, włosy wypłowiały, zęby się kruszyły. Miała wygląd kobiety w podeszłym wieku, mimo że wciąż była bardzo młoda.

Podczas pobytu na Bali pracownicy hotelu błagali ją, by skorzystała z pomocy lekarzy. Odmawiała, powtarzając, że „ciało samo się uzdrowi”. Wcześniej, będąc jeszcze w Polsce, trafiła do szpitala, ale po krótkim czasie wróciła do swoich przekonań. Do „energii kamieni, ducha, umysłu i natury”. Kilka dni później znaleziono ją martwą na podłodze swojego pokoju.


To nie była dieta. To był fanatyzm. Droga od weganizmu do frutarianizmu, która skończyła się śmiercią z wycieńczenia, przykrytą pięknymi hasłami o „powrocie do natury”.

To historia, która powinna być przestrogą.

Jeśli ktoś z twoich bliskich nagle zaczyna „oczyszczać organizm”, obsesyjnie chudnie, odmawia jedzenia czy kontaktu z lekarzami — to wołanie o pomoc.

Nie bój się reagować.

Czasem jedna rozmowa lub wizyta u specjalisty może uratować życie.


#weganie #dieta #zdrowie #jedzenie #psychoterapia #zdrowiepsychiczne


https://www.pudelek.pl/karolina-krzyzak-zmarla-na-bali-wazyla-27-kilogramow-nie-chciala-miec-do-czynienia-z-lekarzami-7208935607114688a


f9b6edf0-1c10-4a7d-a059-4758663da3fa

ważyła mniej, niż ja muszę schudnąć... Szkoda dziewczyny, jak nie zdrowie fizyczne to psychiczne może do grobu wpędzić, co za świat

Zaloguj się aby komentować

10 października:


  • Dzień Gier Planszowych

  • Światowy Dzień Owsianki

  • Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

  • Światowy Dzień Jaja

  • Światowy Dzień Drzewa

  • Święto Żołnierza Rezerwy

  • Światowy Dzień Bezdomnych

  • Dzień Świadomości Nowotworów Neuroendokrynnych


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #gryplanszowe #owsianka #zdrowiepsychiczne #jajka #drzewa #rezerwisci #bezdomnosc #nowotwory

6b6c5632-a801-4ca3-9f0b-6b0b668b19ed

Zaloguj się aby komentować

Ponoć jelita u człowieka często nazywa się „drugim mózgiem” i okazuje się, że to nie jest wcale takie przesadzone. Naukowcy badający ten temat zauważyli, że w ścianach jelit znajduje się sieć aż 100 milionów neuronów – więcej niż w rdzeniu kręgowym! Ludzie, to niesamowita informacja! Ale już wam piszę dlaczego. Wyobraźcie sobie, że układ nerwowy jelit (tzw. enteryczny) komunikuje się z naszym mózgiem przez nerw błędny i potrafi działać samodzielnie, regulując trawienie, produkcję hormonów i neuroprzekaźników. Co ciekawe, aż 90% serotoniny, czyli „hormonu szczęścia”, powstaje właśnie w jelitach. Dlatego ich kondycja mocno wpływa na nastrój, energię i odporność. No i teraz rozumiecie.


Co tu panie jeść, żeby było dobrze dla jelit i głowy, szczególnie jesienią, gdzie z tymi nastrojami bywa różnie...


Dobra wiadomość jest taka, że jesteśmy w bardzo dobrym położeniu, jeśli chodzi o dostępność do produktów, które nie tylko są zdrowe, ale mega smaczne. A więc, jabłka bogate w błonnik i pektyny, które odżywiają dobre bakterie w jelitach. W Polsce na jabłka jesienią od zawsze jest wielki boom! A to na surowo, pieczone albo w kompotach bez cukru. Do wyboru do koloru.


Poza tym kapusta, brukselka i brokuły - bomba witaminowa! Te warzywa dostarczają sulforafanu, który wspiera detoksykację i działa przeciwzapalnie, a kiszona kapusta to dodatkowo naturalny probiotyk. Tego chyba nie trzeba nikomu przypominać.


No, ale marchew, buraki i pietruszka, to koniecznie surówki i dodatek do wielu polskich zup, ponieważ mają dużo błonnika i antyoksydantów, które chronią komórki mózgu przed stresem oksydacyjnym.


A grzyby, typu boczniaki, podgrzybki czy kurki są źródłem beta-glukanów wspierających odporność i mają substancje działające neuroprotekcyjnie.


No i orzechy włoskie, super sprawa, jako dodatek do wielu dań, bo zawierają pełno kwasów omega-3, które wspierają koncentrację i pamięć, a także zdrową mikrobiotę jelitową.


Jak się dynie rozkręcą w październiku na dobre, to i one powinny wylądować na talerzu, bo zawierają dużo błonnika i beta-karotenu, który mózg lubi za działanie przeciwzapalne.


No i w końcu królestwo fermentowanych produktów, takich jak kefiry, jogurty i kiszonki! Te to dopiero potrafią zdziałać cuda - dostarczają żywych kultur bakterii, które wzmacniają jelita i wpływają na równowagę emocjonalną. Masa stworzonek pomaga żyć długo, zdrowo i na pełnej energetycznej petardzie!


No to na zakupy, do garów, bo zdrowe jelita, to zdrowy, radosny i pozytywny mózg!


#jelita #mozg #zdrowie #zdrowiepsychiczne #jedzenie #jesien #owoce #warzywa #kiszonki

954ad6d4-a5fd-4c05-932d-f9b779179b7d
Eber userbar

@Eber

(ktoś musi to napisać, niech będę to ja) Czyli stąd biorą się ludzie, o których mówi się, że "myśli d⁎⁎ą, a nie głową".


Ale bardzo fajny wpis, dziękuję.

Dodałbym do tej listy białko. Białko słuzy do transportu dopaminy czy coś w ten deseń. Widać to szczególnie u osób z ADHD które przyjmują leki na wychwyt zwrotny dopaminy, tylko że te leki bez białka potrafia nie zadziałać.

Zaloguj się aby komentować

@dolchus Jak w robocie pytam chata o jakieś gówno programistyczne to mi po prostu odpowiada zamiast pisać "call?" i truć d⁎⁎ę przez dwie godziny. Też wolę z nim gadać niż z kolegami xD

Zaloguj się aby komentować

O faken sraken pierdaken.

Obywatela co raz to mniej.

Od października jestem umówiony na siłkę z uczniami.

#zdrowie #gownowpis

Przynajmniej to jest pozytywny aspekt #zdrowiepsychiczne

f9a2045e-b9e7-4c0c-a624-e123b0a32020

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W ogóle serdeczne podziękowania dla mojego ziomeczka @evilonep za jego secik

https://youtu.be/tv68AEbTatY


Dwa dni temu użyłem go jako narzędzie, gdy mózg starał się zagrać znowu na mnie swoją starą śpiewką o spierdoleniu.


Mózg i ciało ma swoje metody- hormony, lęki i musimy rozumem znaleźć coś, co pomaga odeprzeć ten atak. U mnie działa muzyka.


Dzięki kolego, jeśli mogę ci dać jakiś komplement jako artyście to dam chyba ten najlepszy- pomogłeś zmienić moje życie.


#zdrowiepsychiczne #melancholia #muzyka

@AdelbertVonBimberstein dzięki ziom, takiego komplementu jeszcze nie dostałem ;D bardzo mi miło i cieszę się, że secik pozwolił Ci przetrwać gorsze chwile będą następne, ale ostatnio wszystko w biegu i potrzebuję dokończyć parę innych spraw żeby znaleźć czas na powrót do tego zajęcia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

JAK LECZYĆ KOMPLEKSY?


Jest to dla mnie bardzo osobisty wpis.Trudno mi się do tego przyznać, ale czuję, że potrzebuję wsparcia w tym temacie.


Zawsze myślałam, że portale społecznościowe nie mają wpływu na moje zdrowie psychiczne. Nie mam Instagrama, a na Facebooku prowadzilam tylko fikcyjne konto, bez znajomych itp. Mimo to od lat coś we mnie drąży.


Chodzi o przekaz, który wciąż powraca, że kobieta z wiekiem traci swoją wartość. Jako osoba z wykształceniem biologicznym rozumiem, że światem ożywionym rządzi ewolucja, a tym samym chęć spłodzenia potomstwa, więc mężczyźni naturalnie czują większy pociąg do młodych kobiet, bo są bardziej płodne i na nie wolą poświęcać swoją energie. Ale ten argument niczego nie ułatwia.


Nigdy nie korzystałam ze swojego młodzieńczego wyglądu jako „karty przetargowej”. Wręcz przeciwnie, zawsze czułam obrzydzenie, gdy starsi faceci próbowali się do mnie „przymilać”. Najbardziej wryły mi się w pamięć sceny z gimnazjum, kiedy nauczyciele gapili się na dziewczyny jak na „lolitki” śliniąc się na widok ich dekoltów. Dlatego wydawałoby się, że skoro i tak nigdy nie grałam swoją mlodoscia, to utrata tej „przewagi” nie powinna mnie boleć. A jednak boli.


Wynika to z tego, że najtrudniejsze dla mnie jest to uczucie, kiedy czuję, że ktoś patrzy na mnie z góry i ocenia mnie tylko powierzchownie. Coraz częściej natykam się na treści, które podkreślają, że kobieta traci wartość z wiekiem(w zasadzie mogłaby, być odkrywca przysłowiowych leków na raka, ale jak jest po 30 i nie ma dzieci, a nie męża to w życiu jej się nie powiodło). Zaczynam wierzyć, że wszyscy tak o mnie myślą. Wiem, że mam wokół siebie bliskich, którzy mnie kochają, i że to powinno wystarczyć. Ale w mojej głowie te myśli często dominują. A media, filmy czy nawet ludzie z mojego otoczenia tylko je wzmacniają, zwłaszcza jak cytują wykop. To samo filmy, główne role dla aktorek po 40-tce to wciąż rzadkość (chyba, że jako babcie 🙃).


Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia? Macie sposoby, jak radzić sobie z tego typu kompleksami? Coraz poważniej rozważam terapię, ale na razie finsansowo mam inne priorytety zdrowotne.


#psychologia #zdrowie #zdrowiepsychiczne

19cc4eb2-da5c-4478-9797-49a003b5ea97

@Cori01 w kazdym wieku można kogoś poznać, pokochac (mam to sprawdzone A z drugiej strony często ludzie marzą o czymś czego nie mogą mieć, ale jeśli nawet to dostają okazuje się czymś innym niż było ich wyobrażenie. W sensie, można marzyć o byciu z kimś, ale jak już z tym kimś będziesz może okazać się że wcale nie jest tak fajnie jak się wydawało że będzie, a jest wiele "kosztów" tej relacji. Tak samo z posiadaniem rodziny, dzieci. Wszystko na swoje blaski i cienie, a także ryzyka o których nie wiemy dopóki nie podejmiemy decyzji. Może zatem warto cieszyć się tym co się ma? Co do utraty wartości zwiazabej z wiekiem.. to toksyki moim zdaniem wypisują. Gdzieś ostatnio był artykuł że najszczęśliwsze są kobiety 60plus myślę że nie czują się one bezwartosciowe, a wręcz przeciwnie - już nic nikomu nie muszą udowadniać i cieszą się poranna kawusia i fajnymi kwiatami w doniczce.

"kobieta traci wartość z wiekiem" - tak, ale tylko na onlyfans czy innych kamerkach. Nie jestem psychologiem, ale po prostu miej w d⁎⁎ie to co myślą inni - to rozwiązuje większość swoich wewnętrznych problemów.

Zaloguj się aby komentować