#zdrowie

19
2700

Za fb.com/john.verrine o tym dlaczego keto sreto ;)

Bracia Rodzeń znowu w natarciu!

Po kilku dniach spokoju i edukowania o roli rodziców w wychowywaniu dzieci, popularni influencerzy powrócili do pisania na temat, na którym znają się najmniej - czyli o optymalnym żywieniu.

Zacznijmy więc od najważniejszego...

🚩 Glukoneogeneza to system ratunkowy, a nie paliwo rakietowe.

Ostatnio w sieci znów popularność zdobywa teza, że węglowodany są nam zbędne, bo przecież organizm „sam sobie zrobi glukozę”. Niestety, fizjologia jest nieco bardziej skomplikowana niż prosty mem.

Owszem, proces glukoneogenezy (GNG) istnieje. To metaboliczne „koło zapasowe”, które pozwala wątrobie i nerkom wytwarzać glukozę z aminokwasów, glicerolu czy mleczanu. Ale czy jazda na kole zapasowym przez całe życie to dobry pomysł?

Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.

1️⃣ Tarczyca: Paliwo dla T3

Twoja tarczyca uwielbia insulinę i glukozę. Proces konwersji nieaktywnego tyroksyny (T4) do aktywnego hormonu (T3) zachodzi w dużej mierze w wątrobie i jest zależny od dostępności glukozy.

W praktyce, długotrwałe unikanie węglowodanów często prowadzi do spadku poziomu wolnego T3 i wzrostu rT3, co spowalnia metabolizm i obniża poziom energii. Organizm przechodzi w tryb oszczędzania energii, co jest przeciwieństwem maksymalizacji zdrowia.

2️⃣ Kortyzol i oś HPA: Stres na własne życzenie

Glukoneogeneza nie dzieje się "za darmo". Aby zmusić organizm do produkcji glukozy, musi wzrosnąć poziom hormonów stresu – głównie kortyzolu i glukagonu.

Kortyzol jest hormonem katabolicznym. Jeśli zmuszasz organizm do ciągłego polegania na GNG, utrzymujesz go w stanie chronicznego stresu fizjologicznego. Dla osób aktywnych, które już obciążają układ nerwowy treningami, to prosta droga do dysfunkcji osi HPA (potocznie zwanej „zmęczeniem nadnerczy”).

3️⃣ Wydajność treningowa: Glikogen to król

Jeśli trenujesz siłowo lub robisz cokolwiek o wyższej intensywności - a powinieneś - potrzebujesz glikogenu mięśniowego.

Tłuszcze są świetnym paliwem przy niskiej intensywności (spacer, rucking), ale przy wejściu na wysokie obroty (beztlenowe), glukoza jest jedynym paliwem, które organizm może spalać wystarczająco szybko. Próba budowania formy fizycznej bez węglowodanów to jak próba wygrania wyścigu F1 na dieslu – da się jechać, ale nie wygrasz. Nie ma na to żadnych szans.

4️⃣ Sen i regeneracja: Tryptofan potrzebuje wsparcia

Węglowodany w kolacji to nie wróg, to sprzymierzeniec snu. Wyrzut insuliny po węglowodanach ułatwia transport tryptofanu do mózgu, gdzie jest on przekształcany w serotoninę, a następnie w melatoninę.

Diety skrajnie niskowęglowodanowe często korelują z problemami z zasypianiem i gorszą jakością snu głębokiego.

--------------

Twierdzenie, że organizm nie potrzebuje węglowodanów, bo ma glukoneogenezę, to jak mówienie, że nie potrzebujesz wypłaty, bo zawsze możesz wziąć chwilówkę u Bociana. Możesz, ale koszty obsługi tego długu (kortyzol, tarczyca, regeneracja) w końcu Cię dopadną.

Węglowodany to narzędzie. Ich ilość powinna być dopasowana do Twojej aktywności, a nie wycinana do zera w imię ideologii i monetyzacji książek.

Bardzo często mówi się o optymalnych widełkach zapotrzebowania organizmu na białko (1.6g - 2.2g/kg), przypomnę więc przy tej okazji, jak można podejść do węglowodanów:

▶️ Low Carb: 0,5 - 2g/kg ▶️ Medium Carb: 2 - 4g/kg ▶️ High Carb: 4-7g/kg

Warto więc wypróbować to na sobie i dostosować do indywidualnego poziomu aktywności. Nasze żywienie powinno dostarczać nam energii, tak byśmy byli bardzo aktywni. Utrata wagi to tylko połowa układanki na drodze do maksymalizacji zdrowia. Bracia Rodzeń zdają się o tym zapominać zdecydowanie za często.

#dieta #zdrowie

577cf2c3-e6d3-4c29-b768-e44848869f2c

@bartek555 

Węglowodany to narzędzie. Ich ilość powinna być dopasowana do Twojej aktywności, a nie wycinana do zera w imię ideologii i monetyzacji książek.

+1 byczq

Ja dobrze funkcjonuje na 150-300g węgli dziennie, 500g tylko jak mam jakiś endurance sport połączony z białkiem i tłuszczami.

Na redukcji trzymałem się bliżej 150g, teraz średnio bliżej 300.

Zaloguj się aby komentować

Skoro piszesz "przypomina i naśladuje (w domyśle: hormony)" to znaczy że to nie są hormony, tylko coś co je przypomina i naśladuje. Czyli to nie były hormony, geniuszu.

Wstaw więcej XD aby pokazać swoją intelektualną wyższość

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z domu na przystanek hulajnogą, przejazd tramwajem ze złożoną i potem z przystanku końcowego do pracy.


#paliwo #ceny #benzyna #zdrowie #sport

8e62e3f9-4bac-4887-b8d3-a1fcb740ec50

Zaloguj się aby komentować

Antyszczepy nigdy nie potrafią odpowiedzieć na proste pytanie: co jest bardziej niebezpieczne - zachorowanie czy szczepionka. No dosłownie zawsze nabierają wody w usta i jeśli w ogóle odpowiedzą, to próbują zmienić temat.


Poukładajmy to.


  1. Zachorowanie wymaga wniknięcia wirusa na organizmu i do komórki, tam atakuje on bezpośrednio DNA i zmienia genom komórki tak, żeby produkował nowe wirusy, na które z kolei zareaguje układ odpornościowy

  2. Szczepionka z inaktywowanych wirusów omija w ogóle zakażenie, a sama obecność "martwych" wirusów (one w ogóle nie żyją jbc) powoduje reakcję układu odpornościowego.

  3. Szczepionka mRNA jeszcze bardziej to wszystko upraszcza - układ odpornościowy reaguje na sygnał na fragmenty białek wyprodukowanych przez komórki, które są podobne lub identyczne do białek powierzchniowych wirusa.

A mimo to ci oświeceni ludzie pobierający wiedzę z shortów na tiktoku twierdzą, że szczepionki są niebezpieczne (ale nie chcą przyznać, że bezpieczniejsze niż sama choroba) XD


Jak zwykle zapraszam do zadawania pytań.


#szczepienia #zdrowie #bekazszurow

@maximilianan @maximilianan

Antyszczepy nigdy nie potrafią odpowiedzieć na proste pytanie: co jest bardziej niebezpieczne - zachorowanie czy szczepionka.

Proszę cię, niedoceniasz szurów. Wiadomo że szczypionka, w końcu władze światowe nie zarażałyby populacji czymś niebezpiecznym, bo na nich samych mogłoby się to przenieść i najważniejsze - nie mieli by ludzi, którzy mogliby dla ich luksusu pracować, a tak to mogą ich tą szczypionką kontrolować. W końcu cały czas na nas rozpylają chemię samolotami którymi sobie latają....


A spotkałeś się z odpowiedzią że wszyscy szczepią, to nie ma tej choroby, to oni siebie/swojego kaszojada nie muszą szczepić bo przecież tej choroby nie ma xD

Wtedy jest podwójny win bo nie masz ryzyka szczepienia i NIE MA choroby

Pomyślało tak 20% społeczeństwa, wyborcy obu Konfederacji

Zaloguj się aby komentować

@Opornik Pół Tussicodinu – na kaszel po fajkach. Z krzyżykiem na ból głowy, też po papierosach. I pół Leriwonu – przeciwko czarnym myślom przed snem i depresji, i ułatwia zaśnięcie. I pół Imovane – na sen pierwszy. I do tego pół Stilnoksu – aby ten sen podtrzymać. I Aspirynę – profilaktycznie. Prozac – na chęć życia. Geriavit – na się niestarzenie. Memotropil – na lepsze funkcjonowanie metabolizmu mózgu. Etopirynę – profilaktycznie.

https://youtu.be/Xw61p5bzehc?si=9mR5XsYMqf-7agOT

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jako że moje ciało się powoli rozsypuje ze względu na zespół ehlersa-danlosa i prawdopodobnie będę potrzebował wielu, wielu, wieeeelu operacji, żeby żyć z mniejszym bólem to wpadłem na pomysł jakie implanty i protezy chciałbym mieć, gdyby technologia była bardziej zaawansowana. Oto moje typy:

  • Oczy z teleobiektywem, wzmacniaczem światła i zmiennym zakresem absorpcji promieniowania.

  • Kręgosłup z neuroimplantami w typie Sandevistana z cyberpunka.

  • Wzmocnione stawy, żeby nie wypadały (bardzo nie lubię jak szczęka mi się zablokuje poza zawiasem :v).

  • Układ słuchu z regulacją.

  • Ręce z wysuwanymi ostrzami jak u modliszki (bo wyglądają kufa za⁎⁎⁎⁎ście).

Co wy byście sobie dodali?


#zdrowie #implanty

@maximilianan chyba warto byłoby zmodyfikować mózg. Ppzbył bym się ciała migdałowwtego odpowiadającego za traumy i strach. Wyregilował bym cały układ dopaminergiczny żeby mieć suwak. I serotonina na odpowiednim poziomie. Jeszcze dodał bym moduły do rozumienia każdej mowy.

Jeśli by się dało to wszczepiał bym sobie różne umiejętności. Np plmistrsostwo w dziedzinie bilogiiz medycyny,.matematyki, i co tam jeszcze

Regulowany słuch to byłby sztos... Narzędzia zamiast ostrzy modliszki, hiperadrenalina i cyfral jak u Grzędowicza :D

Zaloguj się aby komentować

Seksowne bestie, bawiliście się kiedyś podczas rekonwalescencji w magnetoterapię, laseroterapię czy kinezyterapię?

Kiedy zwichnąłem lewy bark X lat temu w nic takiego się nie bawiłem, teraz wywaliłem prawy i mi przepisali po miesiącu w temblaku. Chyba się w to pobawię, bo mam wrażenie że uszkodzenie jest poważniejsze, zdiagnozowali mi "szeroką szparę stawu barkowo-obojczykowego".
Kolega po AWS mówi że to pomaga, więc pytam trochę retorycznie, ale jestem ciekaw waszych opinii.


Przepisali mi w LuxMedzie, (56, 56 i 180 za zabieg jakby ktoś był ciekaw), będę próbował też na NFZ se załatwić żeby nie bulić każdorazowo, (a mam laser i magnes robić codziennie), zobaczymy czy mi się uda, wiecie jak jest z terminami.


#zdrowie #rekonwalescencja #ortopedia #fizjoterapia #leczenie #luxmed #magnetoterapia #laseroterapia

7f6f810f-1b1f-40d5-aae6-93f361e1cc0a
Opornik userbar

@Opornik ja miałem pełen pakiet na bark (po 10 zabiegów laser, prądy, magnesy i mrożenie) na nfz. Szczerze mówiąc to nie zauważyłem różnicy, ale to podobno dopiero po jakimś czasie wychodzi.

Jak dla mnie to zwykłe voodoo. Swoją drogą miałem też w lux medzie, w takim wydaniu że ktoś tam coś przystawi, włączy i idzie na fajkę to szkoda czasu. Jedyny sens ma dobry fizjoterapieuta jeżeli wie co robi. Jedna sesja potrafi dużo pomóc, jeszcze pokaże co ćwiczyć samemu.

Zaloguj się aby komentować

Pomyślałem że w tym roku zrobię w końcu porządek z ósemkami, bo mam zaszczyt mieć wszystkie cztery. Dotąd nie ogarnąłem tego ze zwykłego skąpstwa, ale uznałem że zdrowie>hajs.


No i z rentgena wyszło, że mam nie cztery, a sześć nadmiarowych zębów, bo górna lewa strona ma dziewiątkę i dziesiątkę niewyrżniętą


Nawet nie wiedziałem że takie coś istnieje! Co ja jestem, elf jakiś...


#zdrowie #dentysta #zeby

@Maciek mi dentysta wyrywał jedna usemke 3 godziny, drugą zostalił w połowie też po 3 godzinach i powiedział że skoro tak mocno siedzą to nie opłaxa się ich usówać

Zaloguj się aby komentować

Muszę przyznać, że rehabilitacja to ciężki kawałek chleba


W środę, a następnie w czwartek przespacerowałem 840x2!


Metrów oczywiście XD


Po kilku latach bez absolutnie żadnych aktywności mam zakwasy na udach i ból w kręgosłupie


Ale codziennie, po trochę i do przodu


#zdrowie #rehabilitacja

Po kilku latach bez absolutnie żadnych aktywności

Czej kurła, a jak to sie staneło sie? Przecież to się idzie za⁎⁎⁎ać w bezruchu...

Zaloguj się aby komentować

Od dłuższego czasu walczyłem ze sobą, bo nie mogłem się przestawić w tryb redukcji. Waga ciągle rosła i rosła - dobiłem do pułapu +77kg i stwierdziłem, że już tego za wiele i czas się wziąć za siebie xd Przerabiałem to już parę razy w swoim życiu więc znam wszystkie narzędzia potrzebne mi do zredukowania wagi, brakowało jedynie odpowiedniego mindsetu.

Nie ukrywam że dużym zadowoleniem, że obecnie ten proces idzie mi mega łatwo - umysł się przestawił bo odmawiam sobie zbędnych posiłków, nie łapię randomowo słodyczy mimo tego że są na co dzień w kuchni. No i są efekty - w lekko ponad dwa tygodnie około 2kg już zgubione, lecę do pułapu 72kg. Z moich dotychczasowych doświadczeń to dla mnie waga idealna pod bieganie, czuje się mega lekki (chłop 180cm).

Dodatkowo, jak się spodziewałem wraz z deficytem kalorycznym przyszła poprawa parametrów życiowych: tętno spoczynkowe spada - obecnie 43bpm, wcześniej było 50-60bpm. HRV również rośnie. W moim peak'u miałem tętno spoczynkowe 39bpm i hrv w okolicy 140ms - ciekawe czy to wróci xd

wraz z dietą zacząłem dbać o sen i śpię po 8h - ostatnimi czasy miałem z tym problemy bo spałem bliżej 7h dziennie. Wiedźmin 3 i Kingdom Come Deliverance 2 mi wcale we śnie nie pomagały xd Ważne że w każdym aspekcie widać poprawę!

Co do samej diety: nie prowadzę diety eliminacyjnej. Jem wszystko tak samo jak do tej pory. No, może wprowadziłem jedynie dodatkowo więcej warzyw niż zwykle. Nigdy nie byłem zwolennikiem diet eliminacyjnych - trzymam się jedynie skrupulatnego liczenia kalorii. Prowadzę sobie excela, w którym raportuje codziennie wagę, przyjęte kcal i spalone kcal według zegarka. Z moich doświadczeń estymacje garmina +- zgadzają się. Nawet jakby się nie zgadzały to mój dosyć spory założony deficyt kaloryczny i tak eliminuje możliwość błędu xd elegancko jest kurde, zakładam że za jakieś 3-4 tygodnie spadnę do wagi 72kg.

Dla ciekawskich wykresy ze statsami. Na wykresie wagi widać fajnie, że utrata masy ciała to nie proces czysto liniowy. Są górki i dołki, gdybym się ważył co parę dni to wyniki nie byłyby miarodajne.

Ten wynik tętna spoczynkowego i HRV z soboty tydzień temu nie jest miarodajny - w piątek zachlałem mordę więc wynik nie mógł być inny xd oczywiście żarcie z wyjścia + alko wliczone w bilans karloryczny, mój proces odchudzania w ogóle na tym nie stracił. Generalnie raczej nie piję alko, staram się zdrowo prowadzić ale raz czy dwa razy w roku się zdarzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mamy tu jakichś odchudzających się ziomeczków? Jak wam idzie?

#zdrowie #dieta #odchudzanie

a445d25f-730f-4afc-a79e-0705afbf48f0
1a1eeeab-9e97-4040-9033-126ab06764f6
38e5cc93-fedb-437e-a77f-32879a583188

Bardzo agresywny deficyt masz, jeśli ciągle chodzisz głodny to dorzuć trochę kcal tak, żeby wyjść na około -400-500 kcal i powinno być ok. Chodzi o to by się nie wypalić w połowie drogi tylko dociągnąć do celu nawet jeśli zajmie to dłużej. Chyba, że to zegarek zawyża.


Też aktualnie kończę 8 tydzień redukcji i póki co jest w pytę, jak dobrze pójdzie to będzie z tego stary dziad z sześciopakiem (już trochę jest, ale taki nieostry)

Wydatek kaloryczny z zegarka mozna sobie wsadzic w dupcie. Sa one bardzo niedokladne, w najlepszym przypadku roznica bedzie o 20%. Bylo ostatnio dosc glosno o tym i, o dziwo, apple watch byl jednym z dokladniejszych w tej kwestii, a mimo to bylo to kilkadziesiat %.

@scorp 

Jak wam idzie?

Ja wystartowałem po nowym roku. Oprócz redukcji, chciałem poprawić jakość i regularność posiłków.

Zacząłem dość agresywnie (sugerując się zegarkiem, ale przy średniej aktywności i siedzącej pracy okazało się, że Garmin mocno zaniża dzienne zużycie) 800-1000 kcal deficytu, potem wskoczyłem na około 500, obecnie trzymam 200-400.


Przez nieregularne jedzenie często kupowałem w ciągu dnia jakieś słodkie przekąski i energetyki.


Teraz porządne śniadanie (700-800 kcal) z płatków owsianych, żytnich lub gryczanych, skyra, twarogu, nasion chia i różnych pestek sprawiło, że ochota na słodkie i na napoje spadła do 0.


I przy obecnym deficycie nie czuje głodu. Więc same plusy. A waga sukcesywnie w dół.

e1237194-5a3c-437b-a814-8d0549097e6a

Zaloguj się aby komentować