Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(26)00918-9/fulltext
Do tabeli:
Liczba zgonów oraz wskaźniki śmiertelności z powodu raka szyjki macicy w trzech grupach wiekowych (20–24, 25–29 i 30–34 lata) przedstawiono dla 5-letnich okresów kalendarzowych między 2000 a 2024 rokiem na rycinie 1, przy czym zacienienie wskazuje poziom wyszczepienia przeciw HPV. [...] Szczególnie istotne jest to, że w latach 2020–2024 nie odnotowano żadnych zgonów z powodu raka szyjki macicy u kobiet w wieku 20–24 lata, w porównaniu z przewidywanymi 23,1 zgonami na podstawie średniego wskaźnika (0,27 zgonu na 100 000 kobietolat) obserwowanego w latach 2000–2014 — co oznacza redukcję śmiertelności z powodu raka szyjki macicy o 100% (95% przedział ufności: 84–100). W porównaniu z okresem 2000–2014 wskaźniki śmiertelności zmniejszyły się o 80% (95% przedział ufności: 51–94) wśród kobiet w wieku 20–24 lata w latach 2015–2019 oraz o 69% (55–79) wśród kobiet w wieku 25–29 lat w latach 2020–2024. Ponieważ część kobiet w wieku 20–24 lata w okresie 2010–2014 była już zaszczepiona (średnio 24%), przedstawione opisowe redukcje są konserwatywne (ostrożnie oszacowane).
Do wykresu:
Wyniki według poszczególnych lat zgonów przedstawiono na rycinie 2. Warto zauważyć, że początkowo wskaźniki pozostają stosunkowo stałe (nieznacznie spadają u kobiet w wieku 20–24 oraz 30–34 lata, a nieznacznie wzrastają u kobiet w wieku 25–29 lat), a następnie gwałtownie maleją, gdy poziom wyszczepienia osiąga istotną wartość.
Należy zauważyć, że wśród kobiet w wieku 30–34 lata nie tylko mniejszy odsetek był zaszczepiony (nawet w 2024 roku poniżej 50%), ale większość z nich została zaszczepiona w wieku 15–18 lat, kiedy mogły już być zakażone HPV16 i/lub HPV18. W związku z tym skuteczność szczepionki w tej grupie była prawdopodobnie niższa.
Za: https://x.com/Neuropa_/status/2068354884974354504
#szczepienia #zdrowie #medycyna #nauka #wykresy


Zaloguj się aby komentować
U Bartka na obejściu od wczoraj gorąca debata o myciu jaj. Przypomniała mi się zabawna historia sprzed lat:
Facet mi kiedyś opowiadał jak za komuny, ale i w latach 90, brali jajka z fermy, ochlapywali kurzym gównem, i wieźli do Niemiec na handel, szkopy to brały jak głupie, bo "od polskiego chłopa, zdrowe, naturalne!"
Myślę że nadal tak wielu robi, na przykład teściowa śp., wykształcony człowiek, chemik, a jaja brała zawsze od baby z targu, bez numerków, jak widziała że kupiliśmy "z numerkami" czyli ze sklepu to robiła inbę.
P.S.
Przestańcie gapić mi się na jajca.
#myciejaj #jajka #zdrowie #jedzenie #prl #ciekawostkihistoryczne #niemcy #lata90 #handel #higiena #lata80 #wies #jajca
@WilczyApetyt @jarzyn @bartek555 @Stashqo @jarzyn



Slyszalem calkiem niedawno o starej babie, ktora kupowala jaja z biedronki i tez je ochlapywala jakims gownem. Jajka wiejskie +100%.
Swoja droga, jajka z biedry, mieso czy warzywa z lidla, nie sa zdrowsze od tych bio z chujwiekad.
A najlepsi sa ci, co wala browarka codziennie, kielbase slaska z grilla z wóda co weekend, ale warzywka tylko bio mordo
Zaloguj się aby komentować
Zla unia, zla unia. W unii jest zakaz mycis kurczakow chlorem, gdyz maskuja slaba higiene w trakcie produkcji i transportu.
W USA? Standard 20-50ppm myjka chlorowa. 50 ppm to my robimy superchlorowanie zbiornikow i linii po np. myciu i malowaniu zbiornikow. Grubo.
W zlej unii jest zakaz mycia jajec, przez co na przyklad nie musza byc trzymanie w lodowce, bo maja warstwe ochronna skorupki (kutykulia), ktora rowniez chroni przed wniknieciem patogenow.
W USA sie jajca myje, przez to musza byc trzymanie w chlodzie, bo sie zepsuja.
#zdrowie #ciekawostki
@bartek555 do tego
- round-up, czyli glifosat czyli zabójca chwastów, rakotwórczy
- w końcu przynajmniej wprowadzić normy krajowe odnośnie salmonelli, ale zrezygnowali bo "biemdni przesbiembiordzy i komsómenci" będą uciemiężeni dodatkowymi kosztami xD
- przez pona 50 lat istniały komitety nadzorcze i doradcze w sprawie żywności NACMCF oraz NACMPI, coś tam działały aby ten syf zwany jedzeniem amerykańskim jednak miał jakieś pozory cywilizowanego jedzenia. Rok temu w marcu Trump zakończył ich działalność XD
Zaloguj się aby komentować
#dieta #zdrowie #upały #odwodnienie #picie
Nie jestem pewny czy dobrze łączę kropki ale prawdopodobnie przez niski poziom glikogenu prawie straciłem przytomność.
Trochę redukuję na niskich węglach, więc poziom glikogenu powinien być niski i podczas jednego ze spacerów źle się poczułem i zaczęło mi się robić ciemno przed oczami. Niestety byłem w odludnym miejscu i pewnie leżałbym sobie kilka godzin zanim ktoś by mnie zauważył albo szybciej sam bym odzyskał przytomność. Niewiele myśląc zacząłem zapieprzać aby podtrzymać jakieś ciśnienie w układzie i nie paść na twarz i jakoś udało się przetrwać kryzys. Dziś zacząłem drążyć i doczytałem, że glikogen może mieć olbrzymi wpływ na to jak reagujemy na odwodnienie w trakcie upałów i wydaje mi się, że to był powód kryzysu.
Byłem w lidlu, kupiłem bułeczki i grzecznie robię ładowanie, aby jakoś przetrwać upały. Redukcja poczeka.
Trzymajcie się!


@Lubiepatrzec Od dawna tniesz węgle czy od niedawna?
Jak od niedawna, to wygląda to na klasyczny spadek poziomu glukozy we krwi. Po odstawieniu węgli poprawia się wrażliwość tkanek na insulinę - czyli mniej insuliny jest potrzebne żeby glukoza wniknęła do tkanek. A trzustka jeszcze przez jakiś czas "z rozpędu" produkuje więcej insuliny niż trzeba. W efekcie z krwi glukoza jest wybierana dużo mocniej, co skutkuje nagłym spadkiem jej poziomu do niskich wartości - coś jakby diabetyk wstrzyknął sobie za dużą dawkę insuliny. Warto mieć przy sobie coś słodkiego i coś do picia, usiąść i odpocząć.
Specjalnie sobie kupiłam glukometr żeby złapać ten stan, bo to są chwilowe spadki, które organizm zaraz kompensuje, tak więc nie wychwyci ci tego żadne badanie laboratoryjne robione następnego dnia. Ale to jest przejściowe, przy dłuższym low carbie trzustka zmniejsza ilości produkowanej insuliny.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ogłoszenie na zwykłego lekarza pierwszego kontaktu:
#zdrowie #medycyna #wiadomoscipolska #praca #gospodarka #zarobki #lekarz #sluzbazdrowia

Zaraz, zaraz... To oni oferują tyle kasy i nadal nie umieją znaleźć nikogo na to miejsce??
Cóż, wolny rynek. To nie są zarobki narzucone czy wymuszone. To nawet nie zarobki dla specjalisty, który prywatnie robi super-skomplikowane zabiegi z NFZu.
Ludzi piecze tyłek że za ich pracę nikt nie chce tyle płacić
Zaloguj się aby komentować
#lekarz100k #zdrowie #afera
Tak sobie na marginesie afery z zarobkami myślę o lekarzach i ich wynagrozeniach oraz poziomie życia. Wychowałem się w małym mieście i to, co tam zawsze mogli o mogą lekarze, to była patologia na którą wszyscy pozwalali. Lekarz był królem większym niż proboszcz, lokalny szef januszexu i pan prawnik razem wzięci. Lekarz jednym skinieniem palca skazywał i ułaskawiał. Lekarze byli bez kolejki obsługiwani w urzędach, ich dzieci w szkole głaskane po głowach, żony komplementowane na lokalnych imprezach. Lekarz to był półbóg pan życia i król.
Temat jest trudny, bo system nie działa. Mamy najmniej lekarzy na 1000 głów w Unii, więc oni zawsze będą mieli otwartą ścieżkę do zarabiania na kilka batów.
Więc co, otworzyć bardziej dostęp do zawodu?? Przecież już dziś młodzi lekarze nie chcą leczyć. Zachowawcze terapie, które nie uczynią szkody, ale i nie pomogą. Diagnostyki za dużo nie przepisywać, bo po co się narażać pracodawcy, który marudzi na koszta. Spróbować jakiegoś mocniejszego leku, czy zabiegu? Po co się narażać na ewentualną porażkę i pretensje pacjentów, czy skargi do organów? Lepiej robić wymagane minimum i kasować za to.
To przecież jest też nasza wina, bo z jednej strony chcemy, jak najlepszego leczenia, a z drugiej bardzo chętnie skarżymy się na lekarzy do Izby, czy organów ścigania. Skończy się to, jak w Stanach - koszty leczenia wzrosną tak, że w pięty nam pójdzie.
Lekarze się wybronią, bo zawsze będą potrzebni, a w d⁎⁎ę dostaniemy my. Nie rozumiem więc tej nagonki i hejtu na lekarzy, skoro to system jest zjebany od samego początku, od dekad już i to my się też do tego przyczyniamy, bo nie rozliczamy polityków z tego co robią, a tylko klaskamy im kiedy robią imbę.
Kolejna afera, zaraz następna i tak się kręci
Zaloguj się aby komentować
#zdrowie #heheszki
Ubierajcie się ciepło, bo te pierwsze ciepłe dni to zdradzieckie są!
Zaloguj się aby komentować
![Behawiorysta: pies pomaga człowiekowi przełamywać lęk i motywuje do ćwiczeń [WYWIAD]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/55c1bba7f9af1a8ecc5f00db1c5c6cd3.webp)
Pies nie leczy, ale może skutecznie wspierać leczenie i rehabilitację. Pomaga przełamywać lęk, motywuje do ćwiczeń, ułatwia kontakt z otoczeniem i poprawia samopoczucie pacjentów. O roli psów w terapii opowiedział PAP behawiorysta Jacek Gałuszka. PAP: Czym właściwie jest dogoterapia? Jacek...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ostatnimi laty moje tętno spoczynkowe stale było na poziomie 60+, a bywały miesiące ze średnią nawet 67. Od 2026 roku zacząłem się orać 5+ aktywnościami w tygodniu, bardziej dbam o sen oraz zrzuciłem trochę masy i spoczynkowe dosłownie poleciało w dół. Średnie miesięczne 50-52, a ostatnio - mimo względnej stagnacji wagi - coraz częściej mam wyniki dobowe sub50. Legancko.
#sport #zdrowie #rower

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
mi metabolizm "spowolnił" po 25. roku życia. tak naprawdę to po prostu przestałem być biednym studentem jedzącym za 200 miesięcznie i wszędzie pieszo/rower/komunikacja (do której też trzeba dojść), a w zamian za to bogatsze posiłki i samochód. wzrosło w rok gdzieś z 71 na 81 kg, na szczęście człowiek w porę się opanował, odstawił cukier i w miarę stabilnie trzymam 77 kg przy BMI 21
@bartek555 I mam teraz dysonans poznawczy: niby wierzę badaniom naukowym i śmieję się z dowodów anegdotycznych, ale kurde: od 40ki jem coraz mniej i coraz zdrowiej, wiecznie niedojedzony, ruszam się stale (bo 3000m2 działki się samo nie ogarnie a w dodatku co rok to nowy głupi pomysł na grubsze zadanie) a w wolnych chwilach kajaki, rower itp. a wagę ledwie mi się udaje trzymać w miarę rozsądnym zakresie o spadku do idealnego dla mnie poziomu 75-77 nie ma mowy.
Żonie powtarzam, że potrzebuję więcej ruchu, ale udaje, że nie rozumie
Albo po prostu gówniarze naukowcy się nie znają, debile...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak zostało napisane, dzisiaj jest dzień rysia!!!!
Nie z tej okazji, ale ponownie byłam u ortopedy i dostałam skierowanie na rezonans! I powiedział, że od początku powinnam mieć a jak mu powiedziałam, u kogo byłam za pierwszym razem to tylko zrobił takie
:I
i że nie skomentuje jego pracy. (Bydgoszcz, unikajcie Domagalskiego który przyjmuje na Leśnym)
No ale gorsze wieści, doktor podejrzewa uszkodzenie tych słynnych ACLów o których się naooglądałam już memów i prawdopodobnie operację ;_; Ale wszystko zależy od tego, co wyjdzie na rezonansie.
(Operacja nie jest potrzebna przez szybki powrót do sportu, tylko już po pierwszym razie powinno być to ogarnięte, zanim mi ktoś wypomni!)
W Każdym razie, na początku mi się oczka zaszkliły, ale jestem pozytywnej myśli. Będzie trzeba operacji to ją zrobię, zrehabilituję się i wrócę tylko silniejsza i ewentualnie pikająca na lotniskach. Od jutra zaczynam poważne treningi z trenerką na siłowni, wiec tylko dobry kierunek już mam.
Będę miała najsilniejsze kolano po tej stronie hejto.
#zdrowie #sport #zwierzaczki
https://www.tiktok.com/@thebigcatsanctuary/video/7649419329464814851?q=big%20cat%20sanctuary&t=1781167144897
3 tygodnie temu dostałem od ortopedy skierowanie na MR odcinka szyjnego, bo "prąd" w prawej ręce aż do palców przy lekkim odchyleniu głowy do tyłu czy też w bok. szybki rezonansik, opis nie pozostawiał złudzeń że od C5 do Th1 to się dzieje, natomiast ortopeda popaczawszy w to co na płytce zasugerował jednak konsultację neurochirurga, bo on na stuwe nie powie że bez ingerencji się obejdzie. w międzyczasie rozpoczęliśmy z fizjo ogarnianie tematu, a neurochirurg kilka dni później stwierdził, że to nie jest problem ortopedyczny więc on za wiele tam nie miał szans zobaczyć bo nie do tego są szkoleni, po opisującym się lekko przejechał za niefachową terminologię i generalnie widzenie rzeczy których tam nie było - na jednym poziomie problem był z drugiej strony i to się pokrywa z objawami, których do tej pory nie łączyłem z kręgosłupem. zalecił kontynuację tego co robimy z fizjo i kategorycznie zabronił dać się pokroić - w jego ocenie jakbym poszedł z tym opisem do szpitala to by mnie chętnie wzięli na stół. po dwóch tygodniach bez roweru i pływaniu praktycznie samych nóg na basenie, tydzień od wspomnianej wizyty ja już powoli wracam do kraula, grzbietem latam po pół kilometra na strzała a nogi stanowią już mniejszą część treningu. a i pisiont udało się ostatnio skręcić z kumplem na rowerkach, jutro polecimy znowu jak pogoda będzie. wszystko się ładnie wycofuje tak jak neurochirurg i fizjo przepowiedzieli.
Zaloguj się aby komentować
Pamiętajcie.
#zdrowie #zdrowiepsychiczne #psychologia #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować