Za fb.com/john.verrine o tym dlaczego keto sreto ;)

Bracia Rodzeń znowu w natarciu!

Po kilku dniach spokoju i edukowania o roli rodziców w wychowywaniu dzieci, popularni influencerzy powrócili do pisania na temat, na którym znają się najmniej - czyli o optymalnym żywieniu.

Zacznijmy więc od najważniejszego...

🚩 Glukoneogeneza to system ratunkowy, a nie paliwo rakietowe.

Ostatnio w sieci znów popularność zdobywa teza, że węglowodany są nam zbędne, bo przecież organizm „sam sobie zrobi glukozę”. Niestety, fizjologia jest nieco bardziej skomplikowana niż prosty mem.

Owszem, proces glukoneogenezy (GNG) istnieje. To metaboliczne „koło zapasowe”, które pozwala wątrobie i nerkom wytwarzać glukozę z aminokwasów, glicerolu czy mleczanu. Ale czy jazda na kole zapasowym przez całe życie to dobry pomysł?

Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.

1️⃣ Tarczyca: Paliwo dla T3

Twoja tarczyca uwielbia insulinę i glukozę. Proces konwersji nieaktywnego tyroksyny (T4) do aktywnego hormonu (T3) zachodzi w dużej mierze w wątrobie i jest zależny od dostępności glukozy.

W praktyce, długotrwałe unikanie węglowodanów często prowadzi do spadku poziomu wolnego T3 i wzrostu rT3, co spowalnia metabolizm i obniża poziom energii. Organizm przechodzi w tryb oszczędzania energii, co jest przeciwieństwem maksymalizacji zdrowia.

2️⃣ Kortyzol i oś HPA: Stres na własne życzenie

Glukoneogeneza nie dzieje się "za darmo". Aby zmusić organizm do produkcji glukozy, musi wzrosnąć poziom hormonów stresu – głównie kortyzolu i glukagonu.

Kortyzol jest hormonem katabolicznym. Jeśli zmuszasz organizm do ciągłego polegania na GNG, utrzymujesz go w stanie chronicznego stresu fizjologicznego. Dla osób aktywnych, które już obciążają układ nerwowy treningami, to prosta droga do dysfunkcji osi HPA (potocznie zwanej „zmęczeniem nadnerczy”).

3️⃣ Wydajność treningowa: Glikogen to król

Jeśli trenujesz siłowo lub robisz cokolwiek o wyższej intensywności - a powinieneś - potrzebujesz glikogenu mięśniowego.

Tłuszcze są świetnym paliwem przy niskiej intensywności (spacer, rucking), ale przy wejściu na wysokie obroty (beztlenowe), glukoza jest jedynym paliwem, które organizm może spalać wystarczająco szybko. Próba budowania formy fizycznej bez węglowodanów to jak próba wygrania wyścigu F1 na dieslu – da się jechać, ale nie wygrasz. Nie ma na to żadnych szans.

4️⃣ Sen i regeneracja: Tryptofan potrzebuje wsparcia

Węglowodany w kolacji to nie wróg, to sprzymierzeniec snu. Wyrzut insuliny po węglowodanach ułatwia transport tryptofanu do mózgu, gdzie jest on przekształcany w serotoninę, a następnie w melatoninę.

Diety skrajnie niskowęglowodanowe często korelują z problemami z zasypianiem i gorszą jakością snu głębokiego.

--------------

Twierdzenie, że organizm nie potrzebuje węglowodanów, bo ma glukoneogenezę, to jak mówienie, że nie potrzebujesz wypłaty, bo zawsze możesz wziąć chwilówkę u Bociana. Możesz, ale koszty obsługi tego długu (kortyzol, tarczyca, regeneracja) w końcu Cię dopadną.

Węglowodany to narzędzie. Ich ilość powinna być dopasowana do Twojej aktywności, a nie wycinana do zera w imię ideologii i monetyzacji książek.

Bardzo często mówi się o optymalnych widełkach zapotrzebowania organizmu na białko (1.6g - 2.2g/kg), przypomnę więc przy tej okazji, jak można podejść do węglowodanów:

▶️ Low Carb: 0,5 - 2g/kg ▶️ Medium Carb: 2 - 4g/kg ▶️ High Carb: 4-7g/kg

Warto więc wypróbować to na sobie i dostosować do indywidualnego poziomu aktywności. Nasze żywienie powinno dostarczać nam energii, tak byśmy byli bardzo aktywni. Utrata wagi to tylko połowa układanki na drodze do maksymalizacji zdrowia. Bracia Rodzeń zdają się o tym zapominać zdecydowanie za często.

#dieta #zdrowie

577cf2c3-e6d3-4c29-b768-e44848869f2c

Komentarze (11)

@Opornik @bartek555 Najśmieszniejsze w tym jest, że oni keto w ogóle nie polecają ani wycinania węgli do zera, co najwyżej low carb, bo mówią o "do 100g węgli dziennie" (przynajmniej w tych paru filmikach, które widziałam - nie wiem co tam w książkach wypisują, bo nie czytałąm - ale ten cytat akurat nie wygląda na polecanie redukcji węgli do zera, tylko stwierdzenie, że organizm sam sobie produkuje glukozę). Jak się komuś zarzuca manipulację to warto by samemu przy tym nie manipulować.

Typy robią sobie wokół siebie sektę, to niezaprzeczalny fakt, a nadmiar insuliny to wg nich to przyczyna wszelkich chorób - ale cała nagonka polskiego środowiska w tym temacie jest również paradna i godna lepszej sprawy. Podczas gdy w USA czy Szwecji diety low carb są oficjalnie uznane medycznie jako skuteczne diety polecane w cukrzycy typu 2, to polska dietosfera mało się nie zesra, że ktoś poleca diabetykom coś innego niż zapychanie sie suchym chlebem z gotowanym kurczakiem bez przypraw i soli.

@bartek555 

Moglibyscie w ogole nie tykac weglowodanow z zewnatrz

To oznacza tylko to, że moglibyście, co jest prawdą, a nie że "powinniście".


Diety low carb zostały włączone do oficjalnych diet dla diabetyków typu 2 - normalnej medycyny, opartej na dowodach - w USA i Szwecji, jest już wiele badań prowadzonych przez różne ośrodki w różnych krajach, na przestrzeni wielu lat. Natomiast polska fejsbuczkowa dietosfera nadal skacze i drze się jak małpy na drzewach, jak ktoś o tym wspomni.

@GazelkaFarelka nie chce mi sie rozwodzic, bo robisz z logiki kobiete lekkich obyczajow. Doskonale wiadomo o co im chodzi i co oni proponuja.

A low carb to proponuja wszyscy rozsadni dietetycy i obesitolodzy jakich znam i jakich obserwuje w internecie. Nie wiem kogo ty tam obserwujesz, ale baklazanow jest pelno.

*proponuja jako jedno z rozwiazan, a nie kazdemu jak leci

@bartek555 W sensie, Rodzeniom można zarzucić bardzo dużo, ale ciśnięcie akurat po samej diecie to walenie kulami w płot zamiast do celu. nie oglądają ich sportowcy, maksymalizujący osiągi (ci maja swoich guru i dietetyków), tylko grubasy nie mogące od lat schudnąć, więc po co im argument o osiągach sportowych.

Tak samo argument że po carbsach lepiej się śpi. To prawda, owszem, ale to jednocześnie argument przeciwko jedzeniu ich na śniadanie żeby o 11 już ziewać w robocie przy biurku i bezskutecznie ratować się kolejną kawą.

@bartek555 

Węglowodany to narzędzie. Ich ilość powinna być dopasowana do Twojej aktywności, a nie wycinana do zera w imię ideologii i monetyzacji książek.

+1 byczq

Ja dobrze funkcjonuje na 150-300g węgli dziennie, 500g tylko jak mam jakiś endurance sport połączony z białkiem i tłuszczami.

Na redukcji trzymałem się bliżej 150g, teraz średnio bliżej 300.

Zaloguj się aby komentować