#chiny

12
1587

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dlatego Chińczycy podobno kupują sobie żony z rosji, tam jeszcze poza Moskwą i Petersburgiem można znaleźć pewnie takie z umiarkowanymi wymaganiami i w niszczonym wojną kraju będzie coraz łatwiej.

Ja już pół roku próbuję nawiązać jakąkolwiek interakcję z Polkami i jest ciężko. A żyję w drugim największym mieście. Gehenna.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@SierotaChaosu tu się nie ma z czego śmiać, kiedyś pojechałem prosto przez skrzyżowanie mimo że w lewo chciałem skręcić xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To będzie niepopularna opinia ale sądzę, że Trump to jedyny, który jest obecnie w stanie zastopować (albo chociaż spowolnić) Chiny.

@Taxidriver w jaki sposób miałby to zrobić? Jego aktualne działania to absolutny chaos wewnątrz struktur państwowych, zniechęcanie sojuszników i otwieranie dziwnych deali z Rosją, która to jest tak związana z Chinami, że Trump ich nie wyciągnie.


Jeżeli rozwój Chin miałby ulec spowolnieniu to tylko przez czynniki wewnętrzne.

Zaloguj się aby komentować

@walus002 gdyby tylko nie fakt, że w 1972 roku Rosja i Chiny były do siebie wrogo (a wręcz bojowo #pdk, biorąc pod uwagę armie stojące na granicach) nastawione, a obecnie tworzą sojusz wymierzony przeciwko zachodowi, no i jakby nie było to, że wtedy w zasadzie USA poszło na wszystkie ustępstwa wobec Chin, w wyniku czego Chiny wyszły zdecydowanie na tym najlepiej, to cóż :x

@bojowonastawionaowca Amerykanie krótkoterminowo też wyszli doskonale na współpracy z Chinami. Transfer produkcji do Chin przyniósł ogromne oszczędności właścicielom amerykańskich korporacji. Należy przy tym pamiętać, że USA mimo mitu "najbardziej demokratycznego państwa" jest mocno rozwarstwione, a ich ustrój ma chronić interesy najbogatszych. W tym sensie transfer technologii do Chin był udanym projektem.

Zaloguj się aby komentować

344 + 1 = 345


Tytuł: The Generalissimo: Chiang Kai-Shek and the Struggle for Modern China

Autor: Jay Taylor

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Belknap Press

Format: e-book

ISBN: 9780674060494

Liczba stron: 752

Ocena: 9/10


Huh, cóż to była za przygoda!


Życiorys Chiang Kai-Sheka (Czang Kaj-szeka) mógłby bez problemu obdzielić przygodami przynajmniej kilkoro osób. Bez wątpienia jedna z najważniejszych postaci XX wieku, jednakże mimo swoich starań po prostu wyszedł tym samym na jednego z największych przegranych ubiegłego wieku. I żadnym pocieszeniem nie będzie jeśli powiem, że łatwo w życiu nie miał.


Żeby przypomnieć o kogo i o co chodzi: edukacja w Japonii, o czym powrót do macierzy i walka o zjednoczenie Chin u boku Sun Yatsena, później już samodzielne niemalże wytępienie komunistów (czego niewykonanie brutalnie się zemściło), następnie pasmo potężnych ciosów od Japończyków, seria upokorzeń ze strony Amerykanów (ha tfu na generała Stilwella), bycie skazanym na porażkę z ręki komunistów w Mandżurii, w następstwie czego wycofał się na Tajwan, gdzie w końcu miał warunki, by rządzić krajem zgodnie ze swoimi przekonaniami - acz dalej pod ciągłym zagrożeniem ze strony komunistycznych Chin, by w końcu pod koniec swego życia utracić uznanie dyplomatyczne USA w wyniku manewru dawnego sprzymierzeńca, prezydenta Nixona.


Co do samej książki - baaardzo bogata w treść, powiedziałbym że wręcz zbyt bogata - stąd tak długi czas czytania, bo raz, nie ma niestety żadnej pomocy w rozpoznawaniu chińskich nazwisk dowódców, generałów, sojuszników, przyjaciół, wrogów, rodziny, etc. (więc często i gęsto wspomagałem się internetem), a dwa, niestety równie mało jest map - szczególnie przydałyby się w okresie obu faz chińskiej wojny domowej, a jeszcze bardziej szczególnie w "przerwie" na wojnę z Japonią - i za te dwie rzeczy zdjąłem 1/10 oceny. Ponadto wyczułem mocną sympatię autora do bohatera książki, będącą IMO przeciwwagą dla bardzo krytycznych wcześniejszych zachodnich źródeł. Na pewno wynikało to z dostępu do m.in. materiałów z dziennika prowadzonego przez samego Chianga, co pokazywało, że rozumienie bieżącej wewnętrznej i zagranicznej sytuacji było na bardzo wysokim poziomie, tyle tylko, że okoliczności, w jakich się znajdował, często nie pomagały w podejmowaniu właściwych decyzji - po prostu państwo chińskie w ówczesnym czasie było w zasadzie skazane na porażkę. I z tej perspektywy obserwacja zmagań Chianga jest niezwykle fascynująca.


Podsumowując, świetna lektura Zdecydowanie przesunęło w kolejce następnych książek biografie Zhou Enlaia, muszę też poszukać czegoś więcej o siostrach Soong - mam nadzieję, że efekty będą widoczne w kolejnych wpisach pod tagiem A książka koniecznie wyląduje w wersji fizycznej na półce


#bookmeter #ksiazki #historia #chiny #tajwan

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

f979313a-0f23-4ce7-aa00-1bdaf18f0701

Zaloguj się aby komentować

Chiny ukończyły budowę pierwszego na świecie statku łączącego w sobie funkcje produkcji, magazynowania i rozładunku ropy naftowej (FPSO), wyposażonego dodatkowo w system wychwytywania dwutlenku węgla. To milowy krok w kierunku zmniejszenia emisji w morskiej produkcji ropy naftowej — podaje "South China Morning Post".


Jak informuje "SCMP", jednostka liczy ok. 330 metrów długości. Została zbudowana w Szanghaju i do końca tego miesiąca ma zostać oddana do użytku. Zbudowany przez państwową spółkę Cosco Ocean Shipping Heavy Industry Company statek jest wyposażony w urządzenia umożliwiające wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla, a następnie rozładowywanie go w przeznaczonych do tego portach. Jego zdolność produkcyjna wynosi do 120 tys. baryłek ropy naftowej dziennie.


Statki towarowe, napędzane paliwami kopalnymi, są jednym z największych źródłem emisji gazów cieplarnianych (odpowiadają za około 3 proc. światowych emisji CO2) pochodzących z działalności człowieka. Turbiny gazowe, pracujące na statkach typu FPSO, są głównymi emitentami dwutlenku węgla. Stąd pomysły na jednostki, które mogą być pod wieloma względami samowystarczalne i we własnym zakresie ograniczać negatywne skutki swojej działalności.


Wyjątkowość nowego chińskiego statku polega na tym, że nie tylko wychwytuje emitowany podczas produkcji ropy dwutlenek węgla, ale również generuje energię elektryczną z ciepła spalin. Pozwala to osiągnąć podwójny cel: jednocześnie chroni środowisko i oszczędza energię.


https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/nauka-i-technika/chiny-zbudowaly-wyjatkowy-statek-zastosowano-w-nim-przelomowa-technologie/8y1ss58


@bartek555 jak sądzisz, będzie to fajna jednostka?


#chiny #ciekawostki #morze #ropanaftowa

f32caeed-73e2-4a5f-9b03-d3604d2a9ff9

Hype i greenwashing.


As of 2024 CCS was in operation at 44 plants worldwide,[5] collectively capturing about one-thousandth of global carbon dioxide emissions.

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałem sobie Link Click: Bridon Arc i bardzo podobał mi się ten sezon poboczny. Chińczycy jednak umieją robić dobre anime choć widać, że to było tworzone trochę pod zachodniego odbiorcę. Akcja tego sezonu nawet działa się w Wielkiej Brytanii i postacie od czasu do czasu rzucały tekstami po angielsku. Da Wang Rao Ming dla przykładu według mnie jest już trochę bardziej pod rynek chiński zrobione.


Główny protagonista jest tam ukazywany jako cyniczny indywidualista który troszczy się głównie o przybraną, młodszą siostrę co jest zrozumiałe bo wychowywał się w biedzie i musiał sobie radzić samemu. Jednak jego rozwój charakteru polega na uzyskiwaniu takiego bardziej patriotycznego i idealistycznego nastawienia, że obrona kraju jest ważna. Do tego dochodzą też kwestie związane z kultywacją co chińczycy bardzo lubią.


Aktualnie jestem trochę ciekawy To Be Hero X które ma niedługo wyjść. Wydaje mi się, że też będzie tworzone jako towar eksportowy.


#anime  #animedyskusja  #linkclick #chiny

aa4b67f0-b041-4cf0-96da-622842a80e01

Zaloguj się aby komentować