#bezpieczenstwo

15
664

Wczoraj dostałem sms z banku, że zablokowali mi kartę debetową, bo "odnotowano operacje na podejrzanych stronach" i żeby po więcej informacji skontaktować się z bankiem.

Od razu zadzwoniłem do banku z pytaniem, czy to oni wysłali taką informację. Pani potwierdziła i powiedziała, że transakcja pochodziła z amazonu i została zablokowana. Dziwne, bo od miesiąca nic nie kupowałem na amazonie, płatność za prime dopiero za dwa miesiąca. A nawet jeśli, to nie mam tam podpiętej tej karty.
Sprawdziłem tez, że kilka godzin wcześniej była próba wybrania kasy z mojego konta przez paypala z informacją "przekroczony czas".
Czyli były przynajmniej dwie próby wybrania środków z konta, obie nieudane.

Fajnie że zadziałały zabezpieczenia banku, kartę już zastrzegłem i wyrobiłem nową.

Natomiast ciekawy jestem jak do tego doszło, że moje dane wyciekły.
Bo po pierwsze karta fizyczna leży schowana w domu i prawie nigdy z niej nie korzystam. Mam ją podpiętą do google pay i korzystam z niej do płatności, a nie można chyba podejrzeć jej danych od tak.
Mam Pixela, więc najnowsze poprawki dotyczące bezpieczeństwa mam dość szybko. Aplikacje aktualizuję codziennie przy porannej kupie. Nie instaluję żadnych podejrzanych aplikacji, nie daję im zbędnych uprawnień, oraz nie wchodzę na żadne "podejrzane" strony, a już na pewno nie podaję byle gdzie swoich danych, szczególnie danych karty XD
Jak już płacę gdzieś poza powszechnie zaufanymi stronami, to robię jednorazówki przez revoluta.
Jako tako o bezpieczeństwo w sieci dbam, korzystam z prywatnego dnsa/vpna i ogólnie usług, które jako tako powinny dbać o prywatność użytkownika (proton/bitwarden/signal), do każdej jednej strony mam osobnego maila, osobne hasło, jeśli jest możliwość to 2fa lub passkey.
Człowiek myślał, że jest jako tako bezpieczny, a nie jest :c
#bezpieczenstwo #cyberbezpieczenstwo #banki #pieniadze

@HmmJakiWybracNick

Może jakiś czas temu, np. nawet kilka lat wstecz zapłaciłeś kartą gdzieś w internecie. Sklep niskich lotów stwierdził że będzie trzymał pełne dane karty bo tak mu się podoba. Aż w końcu sklepik wyciekł wszystko co trzymał?

Zaloguj się aby komentować

@bartek555 Odpowiadałem kiedyś za organizację robót, nijak nie szło matołom, zwłaszcza starszej daty, wytłumaczyć dlaczego mają stosować BHP.

Kiedyś coś we mnie pękło, jak stary dziod mi powiedział że on żadnego BHP nie będzie stosował i zażartował że on więcej lat robi niż ja po świecie chodzę. Zebrałem ekipę i powiedziałem podniesionym głosem, ze ja mam podpisane przez nich kwity świadczące o przeszkoleniu o organizacji prac - więc mam d**ę krytą (teoretycznie, a w praktyce kieras zawsze dostaje rykoszetem). Ale jak któryś idiota sobie coś zrobi przez własne lenistwo i "niechęć" do środków bezpieczeństwa które są ogólnodostępne i darmowe, to nie daruję - nie będzie żadnego krycia, podrzucania hełmów, kombinowania przy notatkach. Od razu wypadek z winy pracownika, nagana, jak do tego dojdzie narażenie innych to dyscyplinarka i żadnego odszkodowania i hehe zwolnienia 100% płatnego. A jak usłyszę że starsza załoga przyucza młodzież do olewania BHP, to wypie*dolę od razu. I niech mnie trzymają za słowo, bo ja go dotrzymam.


Stałem tak i opieprzałem w większości dwukrotnie starszych ode mnie facetów, ale dotarło. Niektórzy idioci mają w nosie własne bezpieczeństwo, ale argument finansowy przemówił. Smutne to ale prawdziwe.

Wszyscy z BHP sie smieja dopoki jakis idiota, w najbardziej glupi sposob, sobie czegos nie zrobi i trzeba wprowadzac program naprawczy przez kretyna.

Zaloguj się aby komentować

Czy IT w twoim miejscu pracy jest zorganizowane byle działało? W wielu miejscach taki stan niedługo się skończy (° ͜ʖ °)


KSC 2.0 czyli Nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa jest wdrożeniem unijnej dyrektywy NIS2.


Sektory takie jak:

  • Energia,

  • Transport,

  • Bankowość,

  • Infrastruktura rynków finansowych,

  • Ochrona zdrowia,

  • Zaopatrzenie w wodę pitną i jej dystrybucja,

  • Infrastruktura cyfrowa,

  • Ścieki,

  • Zarządzanie usługami ICT,

  • Administracja publiczna,

  • Przestrzeń kosmiczna,

  • Usługi pocztowe i kurierskie,

  • Gospodarowanie odpadami,

  • Produkcja, wytwarzanie i dystrybucja chemikaliów,

  • Produkcja, przetwarzanie i dystrybucja żywności,

  • Produkcja,

  • Dostawcy usług cyfrowych,

  • Badania naukowe,

  • Oraz firmy (podwykonawcy) które powyższe obsługują ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽


Zostaną objęte nowymi wymogami i regulacjami.


Co nowego?

  • Obowiązkowe audyty systemów IT (sam siebie nie możesz zaudytować xD)

  • Wdrożenie zaleceń audytów ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

  • Pojawia się odpowiedzialność osób decyzyjnych!

  • Jeśli Cię zhakują ale nie zrobiłeś audytu lub nie wdrożyłeś jego zaleceń - > płać grubo [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]

Co będę robił?

  • Politykę bezpieczeństwa informacji i zarządzania ryzykiem,

  • Procedury obsługi incydentów i reagowania na nie,

  • Zarządzanie ciągłością działania (plany awaryjne, odzyskiwanie po awarii),

  • Bezpieczeństwo sieci i systemów OT/IT (m.in. segmentacja, kopie zapasowe, kontrola dostępu),

  • Szkolenie personelu i budowanie świadomości cyberzagrożeń,

  • Kryptografia i kontrola tożsamości, szczególnie przy dostępie do systemów krytycznych.


Na jakim jest to etapie?

Siódma iteracja projektu została przyjęta przez radę ministrów. Więc prawdopodobnie zostanie puszczona na głosowanie do sejmu i senatu jeszcze w tym roku.


Ile czasu na wdrożenie?

Projekt zakłada, że po jednomiesięcznym vacatio legis od wprowadzenia ustawy podmioty kluczowe i ważne będą miały jedynie sześć miesięcy na pełne dostosowanie się do nowych przepisów. W praktyce oznacza to konieczność rozpoczęcia przygotowań jeszcze przed formalnym przyjęciem ustawy. Konieczne jest wykonanie audytu, inwentaryzacji sprzętu i oprogramowania, ocena ryzyka i przegląd łańcucha dostaw, wdrożenie mechanizmów zarządzania podatnościami, raportowania incydentów czy wyznaczenie osób do kontaktu z Krajowym Systemem Cyberbezpieczeństwa, a także przeprowadzenie szkoleń.


Tak, to będzie kolejna papierologia, koszty i utrudnienia.

Zapewne pojawią się firmy typu "wdrożymy wam KSC", które będą żerować na wszelkich małych i średnich firmach.


Czy to potrzebne? Czasami trafiają się takie IT kwiatki że chyba jednak potrzebne. Wiele firm ma gdzieś bezpieczeństwo danych.


Backup danych firmowych? Dokumentacja bez której od razu będziesz mógł ogłosić bankructwo? Namawiam szefa od dawna. Nie widzi potrzeby, a ten 10 letni NAS na którym kiedyś ktoś zbudowano RAID 5 na pewno się nie wykrzaczy!


Więcej:

https://cyberdefence24.pl/cyberbezpieczenstwo/dostawcy-wysokiego-ryzyka-w-nowelizacji-ksc-ministerstwo-apeluje-do-politykow


https://crn.pl/artykuly/ustawa-o-ksc-2025-najnowszy-projekt/


#cyberbezpieczenstwo #cybersecurity #IT #bezpieczenstwo #informatyka

Zaloguj się aby komentować

"Ponad tysiąc wypadków i dziesięcioro zabitych, to tegoroczny bilans przejazdów na elektrycznych hulajnogach – wynika z danych policji, do których dotarła „Rzeczpospolita”. Plagą są prywatne urządzenia, z których zdejmuje się blokady prędkości.


Statystyki są alarmujące: w tym roku, tylko do połowy października, wydarzyło się już 1056 wypadków, w których poszkodowane zostały osoby poruszające się na elektrycznych hulajnogach – to o niemal 70 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. W ciągu dwóch lat wzrost jest dwukrotny."


"Szokujące są zwłaszcza dane dotyczące dzieci w wieku 7-14 lat. W ciągu dwóch lat nastąpił czterokrotny wzrost wypadków z ich udziałem. Jeszcze dwa lata temu doszło do 66 wypadków z ich udziałem, rok później do 123, a w roku obecnym – było ich już 359."


Źródełko: https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art43211291-lawina-wypadkow-i-smiertelne-ofiary-szalenczej-jazdy-na-hulajnogach


#hulajnogielektryczne #bezpieczenstwo #wypadki #dzieci

#owcacontent

aa7d8a31-0a7e-436b-98e2-50ef62d9279f
dbcfa8ca-ef35-4640-9a0b-c19cd79af2c0

No dokładnie urządzenia są niebezpieczne. Juz samo zostawianie ich w na ścieżkach rowerowych jest niebezpieczne. Ja wywróciłem się o to jadąc rowerem bo akurat tak się zlała z zielonym trawnikiem i asfaltem że nie było jej widać. Walnąlem w nią bo na chwilę spuściłem głowę i zaliczyłem glebę. Normalnie policja powinna przyjmować zgłoszenia o pozostawionych chulanigach na ścieżkach i chodnikach i rekwirować sprzęt jako porzucony. A jak bolt chce odzyskać to opłata za przechowywanie i transport dla policji.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W końcu nadszedł ten dzień,że będą kompletował swój plecak ewakuacyjny. Byliby zainteresowani tematem żeby podzielić się procesem ? #kiciochpyta #bezpieczenstwo #plecakewakuacyjny

6fd474ef-db55-4d97-b6e1-dd78f7c2b78b

@Belzebub Nie znam się, więc się wypowiem, jestem ciekawy uwag preppersów. Chodzi mi o sytuację, gdy nie trzeba natychmiast wybiegać z domu, tylko ma się chwilę na ubranie.


  1. Posiłki na 2 dni, sztućce oraz kwestię filtracji wody załatwią dwie wojskowe racje żywnościowe, do kupienia np. na Allegro. W nich jest także chemiczny podgrzewacz do konserw.

  2. Kurtkę przeciwdeszczową wymieniłbym na pelerynę, głównie z uwagi na objętość. Jesienią czy zimą i tak nie wyjdziesz z domu bez kurtki. Z tego też powodu usunąłbym ubrania na zmianę. Plama czy nieświeżość będzie najmniejszym problemem. Jak ktoś obawia się podarcia ubrania, to można dodać zestaw do szycia, który ma minimalną objętość i wagę.

  3. Śpiwór zmieniłbym na koc, bardziej uniwersalne zastosowania.

  4. Radio powyżej z korbą to świetny pomysł, latarka powinna być podobna, czyli z opcją bateria i ładowanie, wtedy mógłby się przydać też powerbank jakiś solarny, ja wiem, że to się ładuje strasznie długo, ale lepszy taki niż żaden.

W ten sposób dałoby się wszystko spakować do stosunkowo niewielkiego plecaka lub torby.

@Belzebub Należałoby się zastanowić przed czym realnie mielibyśmy uciekać.


I jedyne co mi przychodzi do głowy w moim przypadku to wojna. Tylko, że w przypadku wojny to wszystkie drogi staną bo z zachodu na wschód trzeba będzie przerzucić wojska natowskie.

Zastanawiam się dlaczego nikt nie wspomina o rowerach w kontekście ucieczki? Pieszo do domu rodzinnego musiałbym iść ponad 48h a rowerem to tylko 11h.

Ja bym to trochę skompresował. Otwieracz do puszek i nóż niepotrzebny jeśli weźmiemy już multitoola/scyzoryk. Skoro bierzemy jedzenia na 2 dni to założę że na taki okres mają nam te rzeczy wytrzymać więc np nie potrzeba wgl brać mapy, kompasu, radia, notesu, ołówka i zamiast tego telefon + powerbank i ewentualnie mała składana ładowarka solarna do niego.
No bo to mają być w sumie rzeczy tylko na szybką ucieczkę a nie szykujemy się na apokalipse zombie. Bardziej bym na to patrzył jak na sytuacje osób które uciekały z Ukrainy do nas. To do zestawu dorzuciłbym koce termiczne i np ogrzewacz do rąk, taki na benzynę np od Zippo.

Zaloguj się aby komentować

W Norwegii- chyba raz w miesiącu- wszystkie telefony rozdzwaniają się w jednym momencie.


Tak testuje się system ostrzegania obywateli.


#norwegia #bezpieczenstwo #alertrcb


*Przeglądałem stare zdjęcia i mi się przypomniało.*

f4975852-cba7-418c-ae2e-2bb6e3db514a

W zeszłym roku w katalońskiej Tarragonie i okolicach też była taka akcja. Tyle, że była zapowiedziana, były wywieszone ogłoszenia że wtedy a wtedy będą syreny i testowa wiadomość na wszystkich smartfonach. Dziwne uczucie jak nagle wszystkie komórki zaczynają buczeć i wściekle migać

Zaloguj się aby komentować

Znalezione na FB, tekst Piotra Wilkina:


_Ochrona kontrwywiadowcza naszej przestrzeni informacyjnej jest absolutną fikcją. Nie istnieje. Nie wiem, czy to brak chęci, brak kompetencji, infiltracja obcą agenturą czy wszystkie trzy ze sobą powiązane. Takie są po prostu fakty._


_Od 2020 roku, od początku COVIDu trwa intensywna operacja informacyjna Rosji w naszej przestrzeni internetowej. To wtedy pojawiły się pierwsze masowe grupki "COVIDosceptyczne", to wtedy zaczęły się ewidentne działania destabilizujące, których kulminacją były fizyczne ataki na punkty szczepień i szpitale._


Konsekwencji nie poniósł nikt, ani politycznych, ani karnych, ani finansowych, ani wizerunkowych. Nie poniósł ich Braun, który do dzisiaj śmieje się naszym śledczym i z pensji europarlamentarzysty dalej szczuje. Nie poniosła ich jego partia, której struktury są nienaruszone kontrwywiadowczymi działaniami i która, co jest tajemnicą poliszynela, łączy w swoich szeregach internetowych bojówkarzy z rzeczywistymi bojówkami (poczytajcie stare wpisy Marcin Ludwik Rey, który *latami* przestrzegał i analizował tych gagatków, pies z kulawą nogą się tym nie zainteresował, aż sam autor uznał, że jednak nie może samodzielnie bawić się w kontrwywiad państwa polskiego, tym bardziej, że koszty dla jego samego i jego rodziny były dość znaczące).


_Nie było ani jednego pokazowego aresztowania. Ani jednego rozbicia tych grupek szczujących i propagujących fake newsy. Żadnego ujawnienia, że za profilami internetowymi tymi-a-tymi stoją ci-a-ci. Żaden Ziobro ani później Adam Bodnar nie wyszedł i nie pokazał maili przechwyconych z komputerów polskich współpracowników tego całego syfu, w których opisana jest strategia działania._


Organizacje rosły w siłę. W 2022 przy okazji inwazji Rosji na Ukrainę natychmiast, z nocy na noc, zmieniły przekaz z antyszczepionkowego na antyukraiński. Nikt nie zareagował. Znów - nie było żadnych zatrzymań, żadnych przeszukań, żadnych masowych akcji. Był znakomity powód - mamy w kodeksie karnym artykuł o pochwalaniu wojny najeźdźczej. Całkowicie martwy. PiS bał się alienować prorosyjską część swojego elektoratu - co więcej, aktywnie wzmacniał "kacapską nogę", czego świetną ilustracją jest wybrany przecież z list Prawa i Sprawiedliwości Marek Jakubiak, który już drugi raz w tajemniczy (a właściwie nie tajemniczy, tylko prokuratura od 5 lat nie potrafi domknąć w tym temacie śledztwa) sposób zebrał w wyborach prezydenckich 100 tys. podpisów, a wcześniej dostał się do Sejmu... z list PiSu. W efekcie przekazem rosyjskim zaczął mówić już nie tylko Braun, ale i reszta Konfederacji. Efektem kulminacyjnym tego jest to, że doczekaliśmy się prezydenta RP, który w kwestii Ukrainy już w połowie mówi rosyjskim przekazem (bo przecież osławiony "Wołyń" to jest temat podkręcany przez rosyjską propagandę od lat, żeby skłócać ze sobą Polskę i Ukrainę). Oraz jawnie prorosyjski kandydat zdobywający 6% w wyborach prezydenckich.


To oczywiście nie wzięło się znikąd. Oprócz tych najbardziej ewidentnych i bezczelnych grupek, od tych 5 lat trwa operacja stopniowego pozyskiwania w Polsce agentury wpływu bardzo rozmaitymi kanałami. Znacie fenomen YouTube'owych "coachów życiowo-finansowo-geopolitycznych"? Piękne zjawisko. Jeśli zastanawiacie się, jak wasza znajoma, którą do tej pory utożsamialiście raczej z hippisowską beztroską lewicą obyczajową, nagle zaczyna wrzucać spoty Brauna na swój timeline - to właśnie dzięki nim. Mrowie rozmaitych "trenerów", którzy wszyscy dziwnym trafem dochodzą do takich samych wniosków - że warunkiem twojego dobrostanu jest sprawne zarządzanie swoimi finansami, dużo jogi, mindfullness i relaks oraz walka ze światowym żydostwem, które podrzuciło nam COVID i wszczęło wojnę na Ukrainie, żeby nas podzielić. Fajny mix, prawda? Jak to opowiadam tutaj, brzmi absurdalnie. Ale to działa. Bo to nie jest przekazywane tak idiotycznie, jak tutaj napisałem, tylko było sączone kawałek po kawałeczku. Przez pięć lat. Nikt z tym nic nie zrobił. Nikt nie zainteresował się, skąd inicjatorzy tego procederu mieli kasę na rozkręcenie działalności. Kto podrzucił im taki, a nie inny "geopolityczny" wektor narracji, który między niewinne tematy lifestyle'owe kazał wpleść spiskową narrację.


Do tego prawica w Polsce skręca w tym samym kierunku, co prawica w USA, czyli w stronę socjaldarwinistycznego nihilizmu, który siłą rzeczy odrywa nas od wspólnoty wartości UE w kierunku "ruskiego miru", świata, gdzie przetrwają najsilniejsi, gdzie nikt o nikogo nie dba, tylko każdy dba o swoje interesy, a to oznacza, że rządzi lokalny watażka, którego głównym celem jest to, żeby nikt mu się nie wtrącał w to, jak grabi naród (jak Orban). Nie wiem, jak Polska poradziłaby sobie w wojnie kinetycznej przeciwko Rosji. Ale w wojnie informacyjnej odnieśliśmy na przestrzeni tych 5 lat absolutną klęskę. Kompletną. Nie ma chyba ani jednego realistycznego celu, którego rosyjski wywiad by nie zrealizował. Wszystko im się udało.


Przestańcie wreszcie udawać, że ukłony, uśmieszki i mruganie oczkiem do prorosyjskiej prawicy to coś normalnego. Nie. To są agenci wroga. Świadomi bądź nie. Oni pracują na to, żeby Polska za 5 lat wyglądała tak, jak dzisiaj Krzywy Róg albo Kijów. Jesteśmy na wojnie. Którą przegrywamy. Pora sobie to wreszcie uświadomić, do jasnej cholery.


#wojna #internet #rosja #bezpieczenstwo

@Chrabonszcz Jeśli A=B i B=C a C=D to A=D.

To ten cały Wałkoń sprowadził temat do absurdu, zrównując wszystko z kacapską narracją.

Zaloguj się aby komentować