Uniwersytet Warszawski po zabójstwie pracownicy wprowadza nowe zasady bezpieczeństwa

Po zabójstwie w maju pracownicy UW władze uczelni zapowiedziały wdrożenie nowych zasad bezpieczeństwa. Od 1 października strażnicy (certyfikowani po szkoleniach i badaniach psychologicznych) mają prawo do użycia środków interwencyjnych: siły fizycznej, ręcznych miotaczy gazu, paralizatorów, pałek teleskopowych. Wyposażeni zostaną też w kamery nasobne. Strażnicy otrzymają także samochody patrolowe, które mają umożliwić szybką dyslokację między 4 kampusami uczelni i regularne patrole. Uniwersytet powołał Biuro ds. Bezpieczeństwa, które koordynuje wszystkie działania w tym zakresie – od cyberbezpieczeństwa po ochronę fizyczną. Nowością jest także centralny system dozoru wizyjnego obejmujący wszystkie obiekty UW. W nowym budynku centralnego kampusu powstanie specjalne centrum dowodzenia, pełniące także rolę schronu dla studentów i miejsca szybkiej reakcji strażników. Na UW działa już całodobowy telefon alarmowy i system przycisków bezpieczeństwa.


#wiadomoscipolska #warszawa #uniwersytetwarszawski #bezpieczenstwo

Pap

Komentarze (13)

Gość zabił przypadkową osobę bo chciał być "drapieżnikiem". Czyli po prostu typowi się klepki poprzestawiały i załatwił pierwszą napotkaną osobę.

Zastanawia mnie zawsze ten system zatrudniania w ochronie dziadków, emerytów itp. Przecież takiego typa to chuderlawy dwunastolatek by jednym dmuchnięciem przewrócił do góry nogami. Tego typu ludzie są ochroniarzami na uczelniach, w centrach handlowych... to się aż prosi, by w razie skrajnej sytuacji doszło do tragedii.

@WatluszPierwszy Janusze pracodawcy dostają za takich dopłaty + ta ochrona i tak w świetle prawna gunwo może zrobić, oni są tylko od tego, żeby byli i żeby pogonić czasem żula.

@WatluszPierwszy ale i tak niewiele się zmieni bez zmian w prawie. Dopóki ochroniarz jest związany procedurami i nie może zrobić większej krzywdy podczas pacyfikowania przestępcy, bo będzie potem ciągany po sądach, to UW może co najwyżej ogłosić przetarg na usługi innej firmy ochroniarskiej, żeby pokazać, że coś niby robią, a tak naprawdę to będą dalej te same dziadki i renciści, tylko z logo innej firmy na bluzach i czapkach.

Zaloguj się aby komentować