Kolejna aktualizacja (marzec 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wykres typ 2.
autor:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Kolejna aktualizacja (marzec 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wykres typ 2.
autor:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

@Marchew Bardzo fajnie widać jak przez najbliższe 20 lat liczba osób przechodzących na emeryturę będzie się zwiększać, a liczba osób wchodzących na rynek pracy przez najbliższe 10 lat będzie w miarę stała i nastąpi nagły spadek.
Zabawię się w jednego takiego pana i zacytuję wypowiedź z jednego takiego polskiego filmu:
"Słuchaj, jeśli na coś liczysz, to się przeliczysz"
Zaloguj się aby komentować
Kolejna aktualizacja (marzec 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wykres typ 1.
autor:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Zaloguj się aby komentować

Słuchając ulubionej muzyki odczuwamy przyjemność, niejednokrotnie wiąże się to z przeżywaniem różnych emocji. Teraz, dzięki pracy naukowców z fińskiego Uniwersytetu w Turku dowiadujemy się, w jaki sposób muzyka na nas działa. Uczeni puszczali ochotnikom ich ulubioną muzykę, badając jednocześnie ich...

Wyobraź sobie, że w ciągu kilkunastu sekund od zażycia substancji chemicznej zostajesz wyrwany z codziennej rzeczywistości i przeniesiony do zupełnie innego wymiaru. Otaczają Cię pulsujące, geometryczne wizje o niewyobrażalnej złożoności barw. Napotykasz „istoty” – byty inteligentne, które...
Kolejna aktualizacja (styczeń 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
autor:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Zaloguj się aby komentować
#chcewyjsczbagna #psychoterapia #depresja #psychologia i trochę #hejtokoksy
Psychoterapia, postrzeganie siebie i aktywność fizyczna.
Pokuszę się o taką ogólną, krótką refleksję dotyczącą tego, jak dobrze psychoterapia współgra (przynajmniej w moim przypadku) z aktywnością fizyczną. Od kiedy zacząłem chodzić na terapię (październik-listopad 2024) wziąłem się za swoją powłokę zewnętrzną. Mój wygląd był moim ogromnym kompleksem, czymś co ryło mi banię nie mniej niż inne problemy psychiczne. Jednak lata nic z tym nie robiłem, bo deprecha, lęki i cała reszta zrobiły swoje. W szczytowym okresie swojego upadku, przy wzroście 185 cm ważyłem 68 kg. Nie mogłem na siebie patrzeć. Jednocześnie nic z tym nie robiłem. Przełom nastąpił kiedy zacząłem chodzić na boks. Tam ogarnąłem, że moje ciało jednak coś potrafi, że mogę i chcę zmusić się do wysiłku. Jednak z różnych powodów zarzuciłem trening. Jednak płyńmy do brzegu. Obecnie ćwiczę z hantlami i gumami. Gram na dworze w kosza o ile pogoda pozwala a co ważne zmieniam też dietę. Nie żrę tyle słodyczy, drożdżówki zastąpiłem musli ze świeżymi owocami. Powiem wam, że psychika lubi to. Jestem silniejszy fizycznie i bardziej się sobie podobam. Pierwszy raz stanąłem niedawno przed lustrem i pomyślałem, że... nie jest dobrze, ale nie jest też źle. Zgubiłem gdzieś to uczucie obrzydzenia samym sobą. Po kilku miesiącach ćwiczeń z dna w którym byłem dociągnąłem do 76,5 kg. Kogoś może to śmieszyć, ale dla wiecznego szczypiora jakim byłem jest to taki mały sukces. Cała praca którą wykonuję podczas psychoterapii w połączeniu z dawką wysiłku fizycznego działa cuda. Od kilku tygodni budzę się bez uczucia pustki, znudzenia i zawiedzenia otaczającym mnie światem i sobą. Czuję w sobie jakieś "moce decyzyjne" i przerobowe.
Serio, jeśli jeszcze nie ruszyliście d⁎⁎y zróbcie to. Jeśli jesteście w procesie terapii i dawajcie też sobie jakąś formę wycisku fizycznego.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Słowo „narcyz” zrobiło zawrotną karierę w języku potocznym. Pojawia się w poradnikach psychologicznych, nagłówkach prasowych i komentarzach w Internecie na określenie osób egocentrycznych, aroganckich czy emocjonalnie niedostępnych. Tymczasem narcyzm to złożona cecha osobowości, której źródeł można...
Byłem u ojca i piłem sobie kawkę, a w tle leciały jakieś polityczne pierdy, których nie dało się słuchać. Tate skomentował i przełączył na Vive czy inny kanał muzyczny.
I tak jak nie oglądam- tak się zachwyciłem.
Nie, nie żenującym klipem Miley Cyrus, w którym giba się jak pierdolony rezus. XD
Tym teledyskiem Laga Dyga
https://m.youtube.com/watch?v=vBynw9Isr28&pp=ygUVbGFkeSBnYWdhIGFicmFjYWRhYnJh
Absolutny majstersztyk, głównie wizualny, w barokowo- manichejskim wydaniu.
Nie wiem na ile inspiracją mogły być prawdziwe wydarzenia ze Strasburga z 1518r. tzw. dancing plaque:
*Tłumaczenie przez AI*
W lipcu 1518 roku kobieta znana jako Frau Troffea weszła na wąską uliczkę w Strasburgu we Francji i rozpoczęła gorączkowy taneczny szał, który trwał od czterech do sześciu dni. Pod koniec tygodnia dołączyło do niej 34 innych osób, a w ciągu miesiąca tłum tańczących, podskakujących i pląsających ludzi urósł do 400 osób.
Władze zaleciły „więcej tańca” jako lekarstwo dla dręczonych tancerzy, ale pod koniec lata dziesiątki mieszkańców Alzackiego miasta zmarły na zawały serca, udary i z wycieńczenia spowodowanego nieprzerwanym tańcem.
Przez wieki to dziwaczne wydarzenie, znane pod nazwą plagi tańca lub epidemii tańca z 1518 roku, wprawiało naukowców w zakłopotanie, gdy próbowali znaleźć przyczynę bezmyślnego, intensywnego i ostatecznie śmiertelnego tańca. Historyk John Waller, autor nadchodzącej książki „A Time to Dance, A Time to Die: The Extraordinary Story of the Dancing Plague of 1518” („Czas tańczyć, czas umierać: Niezwykła historia plagi tańca z 1518 roku”), długo badał tę chorobę i twierdzi, że rozwiązał jej zagadkę.
„To, że wydarzenie miało miejsce, jest bezsporne” — powiedział Waller, profesor Uniwersytetu Stanowego Michigan, który napisał także artykuł na ten temat, przyjęty do publikacji w czasopiśmie Endeavour.
Waller wyjaśnił, że historyczne zapisy dokumentujące zgony spowodowane tańcem — takie jak notatki lekarzy, kazania wygłaszane w katedrze, lokalne i regionalne kroniki, a nawet ogłoszenia wydawane przez radę miasta Strasburga w szczytowym momencie tanecznego szaleństwa — „nie pozostawiają wątpliwości co do faktu, że (ofiary) tańczyły”.
„Ci ludzie nie tylko drżeli, trzęśli się czy mieli konwulsje; mimo że byli w transie, ich ręce i nogi poruszały się tak, jakby celowo tańczyli” — powiedział.
Możliwe przyczyny
Eugene Backman, autor książki z 1952 roku „Religious Dances in the Christian Church and in Popular Medicine” („Tańce religijne w Kościele chrześcijańskim i w ludowej medycynie”), poszukiwał biologicznego lub chemicznego źródła manii tańca. Backman i inni eksperci tamtego okresu uważali, że najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest sporysz — pleśń rosnąca na łodygach wilgotnego żyta. Spożyta nieświadomie w chlebie, pleśń ta może wywoływać gwałtowne drgawki i omamy, ale, jak zaznacza Waller, nie powoduje „skoordynowanych ruchów trwających całymi dniami”.
Gdy socjolog Robert Bartholomew z australijskiego James Cook University badał to zjawisko, zaproponował teorię, że tancerze wykonywali ekstatyczny rytuał herezyjnej sekty. Jednak Waller odpowiada: „nie ma dowodów na to, by ci ludzie chcieli tańczyć”.
„Wręcz przeciwnie” — dodał — „według zapisanych relacji, wyrażali strach i desperację”.
Nietypowe wydarzenia poprzedzające epidemię
Seria klęsk głodu, spowodowana przez srogie zimy, piekące lata, nagłe przymrozki niszczące plony oraz przerażające burze gradowe, poprzedziła maniaczy taniec — wyjaśnia Waller. Fale śmierci z powodu niedożywienia przetaczały się przez region. Ci, którzy przetrwali, często byli zmuszeni do zabicia wszystkich swoich zwierząt gospodarskich, zaciągania pożyczek, a w końcu do wychodzenia na ulice i żebrania.
Okolicę pustoszyły epidemie ospy, syfilisu, trądu, a także nowej wówczas choroby znanej jako „angielski pot”.
„Region ogarnęła trwoga i irracjonalny lęk” — powiedział Waller.
Jednym z tych lęków, wywodzącym się z legendy chrześcijańskiej, było przekonanie, że jeśli ktoś rozgniewa św. Wita — sycylijskiego męczennika zmarłego w 303 roku — ten zesłać może plagę przymusowego tańca.
Waller wierzy więc, że przyczyną epidemii była tak zwana „masowa choroba psychogenna” — forma zbiorowej histerii, która zwykle poprzedzona jest skrajnym stresem psychicznym.
Zbiorowa histeria
Ivan Crozier, wykładowca w Science Studies Unit na Uniwersytecie w Edynburgu, powiedział portalowi Discovery News, że „całkowicie zgadza się” z wnioskami Wallera.
„Jego kulturowe wyjaśnienie, połączone z uwzględnieniem kontekstu warunków życia ludzi nad Renem i Mozelą w tamtym okresie, jest bardzo przekonujące i przewyższa argumenty dotyczące sporyszu, który jest związkiem podobnym do LSD” — stwierdził Crozier.
„Sporysz wywoływał u ludzi wizje, a nie energię do tańca” — dodał.
Crozier jest światowym autorytetem w kwestii jeszcze innej epidemii zbiorowej histerii: koro.
Od co najmniej 300 roku p.n.e. epidemie koro — irracjonalnego lęku mężczyzn przed tym, że ich genitalia zostały skradzione lub śmiertelnie kurczą się do wnętrza ciała — przetaczały się przez różne rejony świata, zwłaszcza Afrykę i Azję. Najnowszy udokumentowany przypadek miał miejsce w 1967 roku, kiedy to według artykułu w Singapore Medical Journal ponad 1000 mężczyzn używało klamerek i zacisków, próbując chronić się przed paraliżującym strachem.
„W obu przypadkach widzimy, jak kwestie kulturowe wpływają na zbiorowe zachowania” — wyjaśnił Crozier, tłumacząc, że istniejące wcześniej przesądy, lęki i przekonania, zarówno w przypadku koro, jak i epidemii tańca, doprowadziły do tego, że grupowe wierzenia przerodziły się w „działanie zbiorowe”.
Waller wyjaśnił, że ofiary często wpadają w mimowolny stan transu, podsycany stresem psychicznym oraz oczekiwaniem, że ulegną zmianie stanu świadomości.
„Dlatego w grupach doświadczających poważnych trudności społecznych i ekonomicznych, trans może być wysoce zaraźliwy” — powiedział.
Śmiertelny taniec i... śmiech
Co najmniej siedem innych ognisk epidemii tańca odnotowano w średniowiecznej Europie, głównie w rejonach otaczających Strasburg. Według raportów medycznych, w bardziej współczesnej historii duża epidemia miała miejsce na Madagaskarze w latach 40. XIX wieku — opisano wówczas „ludzi tańczących dziko, w stanie transu, przekonanych, że są opętani przez duchy”.
Być może najdziwniejszym udokumentowanym przypadkiem zbiorowej histerii była epidemia śmiechu w Tanganice (dziś Tanzania) w 1962 roku. Artykuł opublikowany rok później w Central African Journal of Medicine opisał to wydarzenie.
Wszystko zaczęło się od żartu opowiedzianego przez uczniów w szkole z internatem. Młode dziewczęta zaczęły niekontrolowanie się śmiać. Początkowo były to krótkie napady śmiechu, które z czasem wydłużały się do godzin, a nawet dni.
Ofiary, niemal wyłącznie dziewczęta, cierpiały na bóle, omdlenia, problemy z oddychaniem, wysypki oraz napady płaczu — wszystko to było związane z histerycznym śmiechem. Potwierdzając starą prawdę, że śmiech jest zaraźliwy, epidemia rozprzestrzeniła się na rodziców uczniów, inne szkoły i okoliczne wioski.
Minęło osiemnaście miesięcy, zanim epidemia śmiechu ustała.
Leczenie umysłu
Według epidemiologa medycznego Timothy’ego Jonesa, adiunkta w dziedzinie medycyny prewencyjnej w Vanderbilt University School of Medicine, który sam opisał przypadek histerii w Belgii po spożyciu napoju gazowanego, „epidemie chorób psychogennych prawdopodobnie występują częściej, niż się powszechnie przypuszcza, a wiele z nich pozostaje niezauważonych”.
Jones zaleca, aby lekarze zajmujący się takimi przypadkami „staram się oddzielić osoby z objawami powiązanymi z ogniskiem epidemii”, przeprowadzali badania w celu wykluczenia innych przyczyn, monitorowali pacjentów, zapewniali tlen w przypadku hiperwentylacji, starali się minimalizować niepokój jednostki, powiadamiali władze sanitarne oraz zapewniali pacjentów, że choć ich objawy „są realne... pogłoski i raporty o domniemanych przyczynach nie są tożsame z potwierdzonymi wynikami badań”.
Poza swoim znaczeniem medycznym, Waller uważa, że takie epidemie, zwłaszcza te z minionych wieków, mają „ogromną wartość historyczną”.
Według niego plaga tańca „wiele mówi nam o niezwykłej wierze ludzi późnego średniowiecza w świat nadprzyrodzony, ale także pokazuje, do jakich ekstremów może nas doprowadzić strach i irracjonalność”.
Dodał: „Mało które wydarzenie, moim zdaniem, tak wyraźnie ukazuje niezwykły potencjał ludzkiego umysłu.”
#sredniowiecze #epidemie #psychologia #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #psychoterapia #psychologia #memy

Zaloguj się aby komentować

W latach 30. XX wieku nikt nie zadawał tego pytania. Harold Manville Skeels postanowił to zrobić i sprawdzić, co stanie się z dziećmi, które zamiast chłodnej rutyny instytucji otrzymają czułość i opiekę. Eksperyment, który przeprowadził, wywołał falę krytyki, ale jego wyniki były niepodważalne. Czy...
Jak sądzicie: jaka jest różnica między "osobowością" a "charakterem"? #pytanie #psychologia
@rain moim nic nie znaczącym zdaniem, to taka sama, jak między pogoda, a klimatem. Klimat kształtuje się latami poprzez szereg uwarunkowań środowiskowych, na olbrzymim terenie. Pogoda, jest zjawiskiem dostępnym na mniejszym obszarze. Może za nią odpowiadać ukształtowanie terenu, ilość betonu, woda w okolicy. Tak w skrócie.
Osobowość kształtuje się latami na wielkim obszarze własnych doświadczeń, natomiast charakter wynika z klimatu, ale najbardziej ujawnia się w sytuacjach nietypowych/ekstremalnych. Tak jak zjawiska pogodowe. Ale to na prawdę duży skrót myślowy.
Zaloguj się aby komentować
Ze snów to powinni horrory kręcić. Zawsze jak jestem ekstremalnie padnięty, to śni mi się coś poyebanego, ale dziś było wyjątkowe.
Pierwsza scena jestem jakby w sali tortur, pełnej ludzi przywiązanych do kozetek. Chodzę między tymi ludźmi i wbijam im w bok wielkie rozgrzane do czerwonego igły. Ludzie wyją z bólu, czuć smród palonego mięsa, a w ręku mam urządzenie pokazujące poziom krzyku i bólu. I jak porządnie te igły wbijam, to wskazówkę wyrzuca poza skalę, a urządzenie przydziela mi punkty. Wiem, że jak zbiorę sto punktów, to będę mógł odebrać toster, bo na ścianie jest wielki telebim, który pokazuje różne nagrody i kto ile punktów zdobył.
Zmiana scenerii. Ide jakąś ulicą, nad otwartą studzienką stoi jakaś laska i krzyczy pomocy. Podchodzę i pytam się co się stało, dziecko wpadło czy coś. Ona na to, że w środku jest koń. Jaki koń, myślę, przecież by się nie zmieścił. Podchodzę, zaglądam i faktycznie jest! Ale pies, nie koń. Mówię lasce, że chyba ochujała jak psa z koniem myli. Ta zagląda i mówi że koń. Zaglądam i qrwa faktycznie koń. No nic trzeba wyciągać. Zaczynamy wyciągać i wyciągamy, wyciągamy, w międzyczasie z wiosny zrobiło się lato, potem jesień, a potem zaczął śnieg padać. W końcu wyciągnęliśmy i co się okazało? Że to pies z koniem zrośnięte dupami i odgalopowali w siną dal radośnie poszczekując.
A potem budzik zadzwonił i różowa do mnie, że się strasznie rzucałem w nocy.
Mózg to jest jednak strasznie porypane urządzenie.
#sny #swiadomesny #hydepark #psychologia #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Dziś damy trudne i z życia wzięte.
Plot twist:
17-letnia dziewczyna po sąsiedzku ewidentnie się w tobie zabujała. Ty jesteś poważnym dojrzałym facetem z żoną na karku. Dziewczę może mieć tzw. daddy issues, czyli skłonności do dużo starszych facetów, gdyż mieszka samotnie z matką, ojciec zmarł parę lat temu.
#hydepark #spoleczenstwo #psychologia #moralnosc
@kitty95 Zwal sobie i przemyśl jeszcze raz czy chcesz rozpierdalać sobie małżeństwo i ułożone życie w tym wieku. No chyba, że nie kochasz żony, i szukasz pretekstu do rozstania się albo ci na niej nie zależy.
Nie wiem jak to u ciebie wygląda, ale jeżeli kochasz żonę i macie udany związek to nie warto. Jeżeli ci obojętne to śmiało, faktycznie taka okazja może się nie powtórzyć. Ale zanim pomyślisz penisem plz pomyśl też głową. I piszę to jako zapewne sporo młodszy typ od ciebie. Zdradzanie nie jest fajne. A szansa, że to wyjdzie na jaw jest ogromna bo ona zapewne najnormalniejsza nie jest i albo będzie chciała więcej, albo np będzie cię potem szantażować, że powie o wszystkim twojej żonie itp.
Zaloguj się aby komentować
Co tam sądzicie o FOMO? Fear Of Missing Out, czyli strach przed utraconą korzyścią, wypadnięciem z obiegu, nie załapaniem się na trend.
#hydepark #psychologia #spoleczenstwo
Zaloguj się aby komentować
Hehehe Pani się nie poznała, że jestem jedniety :D
Zdałem psychotesty :D
Dziwna sprawa
#psychologia

Zaloguj się aby komentować

Osoby, które odczuwają silny lęk przed byciem singlem, deklarują większą skłonność do podejmowania skrajnych działań, które, choć mogą prowadzić do znalezienia partnera, to kosztem życia zawodowego czy rodzinnego. Obniżają też swoje oczekiwania wobec związku, aby osiągnąć romantyczny cel, co...
640 + 1 = 641
Tytuł: Z tego się nie wyrasta – kompendium ADHD
Autor: Jóźwiak Jarosław, Tarnowska-Ciosek Iwona
Kategoria: psychologia/nauki medyczne
Wydawnictwo: Groomedia
Format: e-book
ISBN: 978-83-972377-0-4
Liczba stron: 200
Ocena: 9/10
Bonjour! Dorzucę coś pierwszego od siebie - choć akurat 3 tygodnie temu pojawił się ten tytuł
Moja pierwsza książka z tematu ADHD, ale chyba właśnie wtedy sprawdza się najlepiej i tak bym ją polecił. Książka jak mówi tytuł to kompendium, a więc porusza z grubsza większość rzeczy, w tym mity związane z tym zaburzeniem, ale nie zagłębia się za bardzo w żaden z nich. Książka jest o tyle fajna, że może ją przeczytać osoba z ADHD, osoba z podejrzeniem u siebie ADHD, rodzic dziecka z ADHD, partner osoby z ADHD, itd.. Oczywiście temat ADHD nadal jest bardzo wrażliwy, pełny stereotypów i raczej trzeba się wcześniej mocno zastanowić czy na pewno chcemy dać danej osobie taką książkę lub w ogóle powiedzieć o tym, że posiadamy/ podejrzewamy to zaburzenie, ale jak już się zdycydujemy to ta książka według mnie będzie dobra.
Czy polecam? Tak, zdecydowanie. Książka jest pisana rozdziałami, w formie wywiadu z lekarzem psychiatrą - jednym z najbardziej rozpoznawalnych w tej dziedzienie w Polsce, który sam ma ADHD, więc czyta się ją dość sprawnie, nie ma problemu aby czytać ją wybiórczo lub wrócić do niej po czasie. Dowiedziałem się z niej całkiem sporo, uświadomiła mi wiele rzeczy i nie żałuję czasu ani pieniędzy (niestety dość droga).
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazka #ksiazki #psychologia #adhd

Zaloguj się aby komentować
Oglądam "Dojrzewanie" odcinek 3. i podoba mi się ta psycholożka, choć na sesji by mnie pewnie denerwowała xd Pytanie o to, co młody czuł i to, że interesuje ją pryzmat, przez który on patrzy na siebie, a nie tylko rzeczywistość. Fajny materiał do samo-analizy, jeśli ktoś takowej potrzebuje, czy nawet do zwykłej refleksji, co każdemu by się przydało.
Poza tym polecam odnajdować w sobie różne rzeczy. Np. odkąd wiem, czym jest teoria więzi, wiem skąd moje zachowanie w relacjach. Dzięki temu widzę schemat, mogę go zauważyć, gdy wystąpi i choćby zignorować. Gdybym wiedział, czy jest teoria więzi w 2018 r. moje życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej.
No i fakt, że psycholożka i młody przez 50 minut jechali tę scenę bez cięć, ja pierdykam. Szacunek.
#seriale #przemyslenia #psychologia
Zaloguj się aby komentować

Publikowanie przez rodziców treści, które ukazują dziecko, kiedy płacze, jest zmartwione, przestraszone lub zaskoczone, to tzw. parental trolling, czyli forma cyberprzemocy - przestrzegają badaczki tego zjawiska, zwracając uwagę na możliwe skutki popularnych zachowań w sieci.
Naukowczynie z...