Wojna
Kontrowersyjna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Kontrowersyjna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Potomstwo ma dzisiaj urodziny ale jesteśmy za biedni za tort więc dostało tosta.
(Fajne są te niegasnące świeczki jest z nimi śmiechu)
#urodziny #dzieci #rodzicielstwo #wychowanie


Zaloguj się aby komentować
904 + 1 = 905
Tytuł: Emil czyli O wychowaniu
Autor: Jean Jacques Rousseau
Kategoria: Książka pedagogiczno-filozoficzna
Wydawnictwo: Ossolineum
Format: ebook
Liczba stron: 366
Ocena: 7/10
Czym zdaje się być wychowanie? Naśladowaniem naszych rodziców plus dodaniem własnej inwencji udoskonalającej do tego - nie zawsze jest ona skuteczna i rozsądna. Dla imć Jana Jakuba cel to większy. Wszelkie paskudztwa, jakie mogą się przydarzyć podczas chowania dzieci później kończą na rachunku społeczeństwa. Zaś ono nie pozostaję bez grzechu. Narzucone barkiem systemowego utylitaryzmu mocuje się z jednostką jak ze szczęką bobasa niby w służbie jego zdrowiu, by potem mieć ukształtowanego obywatela, gotowego do poświęcenia czegokolwiek trzeba, przy czym wzruszającego się stoicko na osobiście ponoszone straty: normalnie Niobe na znieczuleniu. Temu nie daję się chęć akceptowania. Dlatego trzeba wychować "człowieka".
Emil jest wyimaginowaną personą autora, służącą do zademonstrowania jego poglądów na kwestie wychowania dziecka tak, jakby tego chciała nasza kochająca matka natura. A miłościwa natura kocha tych najsilniejszych, tak więc biały, zdrowy, majętny Francuz z włościańskich regionów sam rzecz jasna się narzuca do prezentacji. Najlepiej trzymany na wiosce z dala od skrzywionych mieszczuchów, co mówić sprawnie nie potrafią i do tego otoczeni są występkami wynalazków ludzkich. Mieć z wychowawcą relację bardzo osobistą, byle był jeden pan dla dzieciątka wiedzącego, kto jest ten drugi po Bogu. Niech unika bulionu mięsnego dla nienabawienia się robaków, lekarzy mordujących i uzależniających od siebie, gorącej wody oraz zostania krawcem, gdyż to babski zawód.
Jakkolwiek dla Jana Jakuba ostatni syn chłopski jest potężniejszy od pierwszego syna miasta, nie jest zdecydowanie oderwany w obserwacjach od rzeczywistości. Jest tu mnóstwo poglądów, z jakimi dzisiaj można się zgodzić. Przede wszystkim kładzie nacisk na dzieciństwo i na to, jak rozumuję dziecko, wybijając z sensu starania osób, pragnące już mu wbijać do głowy odpowiedzialności dorosłego. Wie, że dziecko nawet rozumujące inaczej nie jest zwolnione z konsekwencji własnych czynów i musi samemu zrozumieć, że coś dokonanego złego wymaga od niego reakcji. Uczy jak wzbudzić ciekawość praktykowania pewnych rzeczy i bycia samodzielnym. Podobał mi się fragment o piórach hełmu Hektora, służącego do nauki o radzeniu ze strachem. Nie jest obcy na stanowiska, jakie musi obierać wychowaca - niech przepala czas, by potem już tylko go zyskiwał. To i wiele można tu odnależć, a kto wie? Czy nie jest tu też coś dla naszego "wewnętrznego dziecka".
Tak, wiem o tych oddanych dzieciakach do sierocińca. Parę oddanych lepsze od jednego rozkapryszonego syna lorda.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #wychowanie

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj trafiłem na wpis w internecie gościa który przyłapał 9 letnią córkę na korzystaniu z AI i był to ciekawy punkt widzenia, z perspektywy kogoś kto nie ma jeszcze dzieci.
Dziewczyna min. pytała o to jak szybciej pływać itp. ale też jak przekonywać do czegoś rodziców, relacje z siostra i tego typu rzeczy.
A więc pytanie do tagu #rodzicielstwo #dzieci #wychowanie
"Czy uważasz że jesteś gotowy żeby powiedzieć dziecku jak korzystać z AI?"
Jak byś np zareagował gdyby twoje dziecko przyszło do ciebie z rysunkiem wygenerowanym promptem zamiast narysowanym kredkami? Albo wygenerowanym wierszykiem/piosenka?
AI niewątpliwie jest potężnym narzędziem, zwłaszcza do nauki ale też niesie bardzo dużo zagrożeń min plaga na partnerów AI czy też degradację kreatywności, wiarę w jego nieomylność (a potrafi niezłe bzdury zasadzić), czy jeszcze większa izolacja (bo po co masz z kimś rozmawiać o jego doświadczeniach jak możesz zapytać AI).
Zaloguj się aby komentować
Ech... Chciałbym być lepszym ojcem staram się, czasami za mało.
Radzimy, albo w sumie nie radzimy sobie ze swoimi emocjami na swój poperdolony sposób. Taka rodzina nikt z nas nie jest normalny, wszystkich nas nosi i potrafimy nadrzeć na siebie mordy. Mi jest ciężko bo czasami chciałbym 5 minut spokoju bez gryzienia, szczypania, dokuczania i napierdLania się ale rozumiem bo ja byłem taki sam.
Najstarszy w wieku 8 lat intelektualnie wyprzedza mnie, gdy byłem w jego wieku, o co najmniej dwie długości- a sam nie byłem jakiś spóźniony do pociągu.
Córka 6 lat, angielskim z wymową do pozazdroszczenia, wymienia wszystkie dni tygodnia, części ciała i niszczy moją i żony wspólną przestrzeń do rozmowy w tajemnicy przed dziećmi bo już łapie kontekst naszych dialogów.
Najmłodszy 5 lat na swój świat, swoje kredki, wszystkich w nosie za to jest uśmiechnięty ale za to drze się najgłośniej.
Ja gdy już nie mogę, bo mi głośno we łbie pod wieczór od tego jazgotu wybuchnę czasami. Wiem, jestem dorosły powinienem się zachowywać, trzymać emocje itd.
Jednak staram się chociaż zaoferować im prawdę - ostatecznie mówię, że mój wybuch to mój problem, a oni są wspaniali i moje życie bez nich byłoby łatwiejsze ale byłoby mniej szczęśliwe.
Mamy swoje żarciki: córce cały czas mówię, że jest pełna Wspaniałości. Synowi, że jest super i rozumiem go bo jestem taki sam.
I staram się nigdy nie pozostawić ich z problemem- przed snem musimy się dogadać, poprzytulać i porozmawiać (a czasami łatwiej napisać picrel) bo nie chcę w nich zostawić poczucia winy. Moje ego na bok- gdy popełnię błąd i przydupie karę za szybko to staram się to wytłumaczyć: "wszyscy mieliśmy dużo emocji, ja też przesadziłem i dostaliście tę karę niesłusznie, umówmy się, że jej nie ma".
Bo może kochamy się na swój hałaśliwy, wybuchowy i pokręcony sposób, ale kochamy się najmocniej, a te skrajne uczucia leżą blisko siebie.
Mam tylko nadzieję, że z dzieciństwa wyjdą chociaż odrobinę mniej poturbowani niż my- bo w idealnym świecie powinniśmy naprawić wszystko, ale nie idealny świat daje nam tylko nie idealne rozwiązania:
Naprawić chociaż jedną rzecz jaką zepsuli nasi rodzice i nie dokładać więcej od siebie.
Gdyby mi się to nie udało- to nie ich wina. Problem leży we mnie ale będę się starał.
Sam się muszę tego nauczyć, od zera.
Z-każdym - krokiem- być - lepszym.
#rodzicielstwo #dzieci #wychowanie
#melancholia
#neuroroznorodnosc Czyli moje wspaniałe combo (#adhd #autyzm #asperger )

Zaloguj się aby komentować
Zabawa dla chłopca: zbudowanie fortu z lodu i sypkiego śniegu, pomimo trudnych warunków i słabego budulca, oraz wykopanie tunelu, wzmocnienie nasypów lodowymi taflami, aby było gdzie schować się przed mroźnym wiatrem.
Zabawa dla dziewczynki: powieszenie prania. XD
#heheszki #rodzicielstwo #dzieci #wychowanie
Co ciekawe, nie uczymy dzieci podziału na męskie i żeńskie zabawy czy zadania. Zarówno ja, jak i żona sprzątamy, pierzemy, nawet ja dużo więcej gotuje.

Zaloguj się aby komentować
Młody dziś ze sztabem WOŚP robił pokazy karate z kilkoma dziećmi z jego klubu. Udzielał wywiadu miejscowemu radiu Eska i naparzał się "makaronami" z przygodnymi dzieciakami, pomagał sztabowi, choć nie zbierał kasy i świetnie się bawił.
Oczywiście niespecjalnie miał chęć iść (leniwa buła), ale w końcu się przełamał.
Wrócił z poczuciem zadowolenia z uczestnictwa w czymś wartościowym oraz radością z pomocy.
Dokonał sam wyboru, a ja nie miałam z tyłu głowy, że do czegoś go zmusilam czy nakłoniłam na siłę.
Dawajcie dzieciom możliwosci. Resztę ogarną same
#gownowpis #rodzicielstwo #wychowanie #wosp2026 #matkakwoka #karatekid

Zaloguj się aby komentować
TANIA DOPAMINA
Zawsze byłam przeciwna temu żeby obsypywać moja siostrzenicę toną prezentów. Wygląda to mniej więcej tak, że do sierpnia ubiegłego roku była jedynaczką i to na wyższą skalę, bo i w mojej rodzinie nie ma żadnych innych wnuków i u szwagra tak samo. Więc ten mały ziemniaczek jest oczkiem w głowie dziadków, wujków i cioć z obydwu stron. Moja mama zawsze jej kupuje masę rzeczy jak jedzie do niej w odwiedziny, nie robi co prawda tego często bo kilka razy do roku ale No tak jest tego tona.
Zawsze w takich sytuacjach mówię " mamo po co ty jej to kupujesz, pobawi się 5 min i się znudzi, lepiej pobaw się z nią, poczytaj jej bajkę, to ja bardziej uciszy" no i tak i nie, na prezent od babci pod choinkę, prawie się posikala z radości, bo to był jej wymarzony, ma 3,5 roku no i masę marzeń, jak to dziecko.
Ja mam zasadę, że kupuje jej coś raz do roku, właśnie na święta, na urodziny daje hajs mojej siostrze, żeby kupiła coś co potrzebuje najbardziej. Czasem sporadycznie jakaś bajkę czy naklejki jej dawałam. Jednak zawsze powtarzam że to co jej daje to swój czas, czyli jak przyjeżdżam to bawię się z nią ile wlezie. Na jej przyszłe urodziny mam zamiar przebrać się za jedną postać z jej aktualnie ulubionej bajki.
Dlaczego jednak to pisze, bo zaczynam mieć wątpliwości co do mojej oceny dawania umiarkowanej radości dzieciom. Mama zawsze powtarza, że "niech się cieszy bo potem już tylko dorosłość". Zaczynam dostrzegać w tym prawdę, jako dziecko chciałabym to wszystko co ona ma, nawet jeżeli miałabym się bawić tym tylko przez chwilę. Przyznam że tęsknię za czasami kiedy marzył mi się bujany konik, albo domek dla lalek. Teraz też mam jakieś zachcianki i czasem potrafią mnie one pochłonąć na godziny, jak robienie domków DIY, ale to nie to samo. Więc czemu dawkować to dziecku?
Czy takie rozpieszczanie zabawkami ja zepsuje? Zniszczy jej układ nagrody? Siostra ogranicza jej bajki i nie daje jej telefonu ani tableta do zabawy, więc w tej sferze jest wszystko ok. Ale zastanawiam się jakie wy macie podejście do swoich dzieci czy to prawda, że zabawkami da się zepsuć człowieka, czy to tylko miejska legenda?
#dzieci #lifestyle #wychowanie

Zaloguj się aby komentować
#psychologia #wychowanie #rodzicielstwo #macierzynstwo #ojcostwo #heheszki #js #programowanie #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Nowa dyskusja na forum rodziców dzieci z klasy mojego syna:
_Czy dziewczynki powinny dostać jakiś upominek przy okazji obchodów dnia chłopca i na odwrót?_
Serio, jak na razie większość matek jest zdania, że tak, bo inaczej "będzie im przykro". I nie mówimy tu o kupieniu paczki ciastek i rozdaniu wszystkim w ramach poczęstunku. Nie, to mają być jakieś prezenty.
Potem zdziwienie, że wszędzie w koło księżniczki i książęta, którym zawsze wszystko się należy. Serio nie można nauczyć dziecka, że każdy ma swoje święto i wtedy nasza uwaga powinna się skupiać na świętujących? Serio nie można "narazić" dziecka na ten chwilowy dyskomfort? Ja tego nie rozumiem.
Zrobiłem ankietę na forum (polecam to rozwiązanie, da się uniknąć części niepotrzebnych dyskusji. Madki nie znoszą ankiet.) i, póki co, większość (10:6, 22 osoby w klasie) jest zdania, że Julcia musi dostać jakiś prezent, bo "będzie jej przykro".
#szkola #rodzicielstwo #wychowanie
Zaloguj się aby komentować
No już mam wikse, że 50 razy to jest dużo. xd
"A to dopiero na piątek!"
"JUTRO JEST PIĄTEK."
Niech zrobi połowę teraz a połowę po szkole, to nie, będzie dwie godziny dramę kręcił, żeby zrobić coś w 10 minut.
Groźby, jęki, darcie japy.
Dostał ultimatum: jak nie zrobi to w weekend może zapomnieć o graniu na konsoli i bajkach.
#rodzicielstwo #dzieci #szkola #wychowanie

Zaloguj się aby komentować
Potrzebuje pomocy z konfiguracja komputera dla dziecka - lat 9
Mam #familylink i 100% blokadę Internetu z wyjątkiem kilkudziesięciu stron edukacyjnych
Chciałbym rozszerzyć o #podcast z ApplePodcast / #youtube itp
Filtry od YouTube sprawdziłem i przyznam że propozycje do 9 lat są baaardzo dziwne ( Freddy, Queer )
Filtry FamilyLink potrafią zablokować tylko link bezpośrednie, więc YouTube i podcasty nie da się odpowiednio skonfigurować
np. mogę udostępnić dostęp do strony https://www.youtube.com ale https://www.youtube.com/@naukatolubiejunior już nie - blokuje znak "/"
W jaki sposób dać dostęp dla dziecka z tylko wybranymi kanałami tematycznymi ?
Jakie kanały polecacie? Dzieci mam 2 języczne więc .pl, .de, .at, .ch będą ok
#rodzicielstwo #cenzura #cenzura #wychowanie może też się przyda pomoc ze strony #programowanie - da się zapisać stronę z kanałem na pulpicie .html ? D
Z 1. nie pomogę bo jak dziecko będzie chciało znaleźć coś dziwnego na YT lub w internecie to i tak znajdzie.
Ale z 2. To SciFun, Kurzgesagt, ciekawehistorie, Planeta Abstrakcja, BezPlanu. Niby wszystkie wydają się być poważniejsze ale nie traktujmy dzieci 9 lat aż tak infantylnie. Jak miałem ok 10-12 lat to spędzałem masę czasu oglądając podobne kanały na YT na swoim tablecie a wtedy to dopiero wszystko startowało i jakość była dużo mniejsza niż teraz.
A dużo jest tych filmów? Pobierz z youtube na lokalny dysk wszystko czego potrzebujesz przy pomocy yt-dlp .
Na zachętę przykładowa komenda do pobrania wszystkich bajek z tej listy:
yt-dlp -f 18 --yes-playlist https://www.youtube.com/playlist?list=PLzpi6F2iOWtDl64FPlYmMLz3iYl1qVxCw --no-check-certificate -o "%(playlist_index)s_%(title)s.%(ext)s"
Zaloguj się aby komentować
Młody wrócił ze szkoły i opowiada jak jego koledzy skandowali "Na-wroc-ki!" "Nawrocki jest the best!" "Trzaskowski to
Jeden z kolegów powiedział młodemu coś takiego:
"Moja babcia mówi, że jak będę duży to mam głosować na Nawrockiego bo tylko on da mi dobrobyt i godne życie"
Ja nie mam już nic do dodania, bo zwyczajnie brak mi słów.
#polityka #rodzicielstwo #zalamanie #wybory #wychowanie

Zaloguj się aby komentować
Ktoś tu ostatnio zwracał uwagę ale to naprawdę dramat.
Na izbie przyjęć szpitala dziecięcego, dziecko leży rozwalone na kanapie i bezmyślnie przewija tiktoka. 2-3 letnia dziewczynka.
Aż mi się przykro zrobiło. A tam są przecież kolorowanki, gry, zabawki- tylko do tego musi zaangażować się rodzić.
Dla mnie to to samo jakby nalać dziecku alkoholu aby było spokojniejsze.
Ewidentnie rodzice sobie nie radzą i potrzebne są jakieś regulacje bo edukacja chyba niewiele daje- ale odpowiedzialność niech poniosą dostawcy tych usług a nie odbiorcy!
#rodzicielstwo #dzieci #wychowanie #uzaleznienieodtelefonu
@AdelbertVonBimberstein
ja z moim młodym chodzę do alergologa raz na jakiś czas, w kolejce zawsze kupa dzieciaków w różnym wieku, 100% wgapionych w telefon/tablet swój lub rodziców. Mojego natomiast strasznie zawsze nosi w tej kolejce, ostatnio mu kazałem robić pompki i przysiady. To co najbardziej przeraża to brak ludzi z książkami tak jak to było kiedyś.
ok boomer
Kiedys to bylo,a tera to nie ma.
Swiat sie zmienia i niestety,ale dostepu do internetu nie uniknie zadne dziecko.
I czym nam sie podoba czy nie,ale kilkuletnie dzieci w przedszkolu juz wiedza co to sa gry komputerowe,konsole,tym sie interesuja i o tym rozmawiaja.
Wiec sorry,ale nie mozesz trzymac dziecka pod kloszem,bo technologia zla i uzaleznia.
Tiktok i wszelkie rolki to rak,ale mozna odpowiednio dobrac i dawkowac TRESCI i dziecko male moze sie nauczyc czegos pozytecznego- np. liczyc czy poznac alfabet,nie tylko nasz lacinski.
@AdelbertVonBimberstein Każdy mądry jak teoretyzuje. Tak samo te wszystkie porady 'psychologów' w sieci o zachowaniach dzieci.
Dziecko musi być dzieckiem, musi sie wyszaleć, ale też: Dziecko musi znać granice i wiedzieć co może a co nie
Pozwól się dziecku wypłakać, nie uciszaj go bo będzie się uczyło, że należy chować uczucia, ale też: długotrwały płacz i krzyk dzieci może wywoływać u dzieci nieodwracalne zmiany w mózgu więc uważajcie.
I takich przykładów w sieci jest tysiące, a my, rodzice? Co możemy?
Oczywiście, że odbieram dzieci z przedszkola i wymyślam im tak wiele zajęć jak potrafię. Rowery, rolki, spacery do lasu. No ale ile można? Mam od 16 do 21 ganiać ich zdala od prądu?
Pewnie, że bawię się z nimi na placu zabaw, jestem na każde zawołanie. Ale ich jest 3 a ja sam, a co jeśli chcę kupę, albo z kimś porozmawiać? Albo po prostu wyciszyć się po wysłuchiwaniu kilka godzin CHCE LODY, A DLACZEGO ONI MAJA A MY NIEE ŁEEE.
Znając życie to wasze dzieci nigdy nie obserwują otoczenia, nie są zazdrosne o to, że inne dziecko coś ma a on nie.
Ile razy w nocy muszę wstawać do nich bo chce im się pić, albo chcą się poprzzytulać? A życie nie ma zmiłuj, rano monter do roboty musisz być.
Co jeśli rano jesteś zaspany, szykujesz dzieci do przedszkola, wieczorem wspólnie wybraliśmy to w co się ubierzemy następnego dnia a rano płaczą na cały głos bo nie pójdą w tym? Ani tamtym i tamtym? No przecież każdy z was w internecie byłby oazą spokoju a w ogóle waszym dzieciom się to pewnie nawet nie przytrafia, są w końcu rozsądne i zrównoważone od pierwszego złapania cyca w usta.
I ktoś zaraz mi może napisać, że w takim razie jestem ciulowym rodzicem, nie umiem wychowywać, co to za dzieci mam. I tu też was zaskoczę, wychowanie tu ma gówno do rzeczy, bo mam trójkę dzieci, każde jest wychowywane w TAKI SAM SPOSÓB a mimo wszystko mam 3 kompletnie innych dzieci, bo mają różne temperamenty i charaktery.
Najstarsza totalna ekstrawertyczka i bomba energi, obserwuję jedynie widma tego, że w danym miejscu była bo porozrzucane ubrania, 3 razy zmieniała rolki na hulajnoge i na rower.
Środkowy - introwertyk, spokojny, nawet ostatnim cukierkiem się podzieli i zawsze posprząta po sobie.
Najmłodsza - jak tylko coś jej się nie spodoba to ma tak donośny krzyk, że ściany kruszeją, zazdrosna o wszystko, zawsze, wszędzie. W gościach Aniołek, w domu terrorysta.
Już mam dosyć bo łeb mi paruje to włączam im te bajki to mam chociaż pół godziny by zrobić obiad, wstawić pranie albo jak Twój opis izba przyjęć - nie wiem pogadać z lekarzem.
No ale wiadomo w internecie wy wszyscy jesteście idealni, wasze dzieci od 6 roku życia to książki wertują a widząc dzieci ze słodyczami czy telefonami śmieją się ukradkiem pod nosem mówiąc coś o dopaminie.
Zaloguj się aby komentować
Być może pamiętacie jak w świąteczny poniedziałek pisałem, że młody dostał kulą armatnią... Tfu, kulą do bule w środek baniaka? Byliśmy wtedy w szpitalu i wszystko było ok, ale wczoraj na profilaktycznym badaniu u okulisty lekarz od razu mnie woła i mówi:
-Zobaczy pan, widzi? Różne źrenice.
I faktycznie, jego lewa delikatnie większa niż prawa. No to dzisiaj, jak już krople z badania wzroku rozszerzające źrenice, przestały działać dawaj go znowu na Izbę Przyjęć. W sumie tak jak mówili: "jakby coś niepokojącego się działo to do nas wrócić".
Oczywiście, w dziecięcym nie robią ani tomografu, ani rezonansu z biegu, musi zostać przyjęty na oddział- a z radosnych wieści: obłożenie jest duże jak będziemy mieli szczęście to w poniedziałek. O.o
Z opcji dostępnych było: wyjść na własne życzenie ze skierowaniem "Pilne" ale czy w poniedziałek będzie dla nas miejsce? Nie wiadomo. Bo lekarka na Izbie sama stwierdziła, że złapać miejsce na neurologii to "jak wygrać szóstkę w totka".
No to siedzimy, ja jedyny tata na oddziale, w pokoju z jedną mamą, którą "jest spawaczem i ona się chłopów nie boi" więc luz, kobitka co nas przydzielała kamień z serca bo tata-chłop na dziecięcym to problem się okazuje. XD
Lekarz na oddziale zrobił wywiad, trochę lekceważąco stwierdziła, że "wg niej z tego raczej nic nie będzie" i... Ja też tak uważam, ale sorry, ryzykować nie będę. Mam trzy tygodnie wolnego to się trochę ponudzimy i spędzimy razem czas.
Trzymajta kciuki aby faktycznie z tego nic nie było.
#tatacontent #zdrowie #rodzicielstwo #wychowanie #dzieci
PS Z powodów oczywistych nie będę robił wpisów #galaretkanomore ze szpitalnego oddziału.

@AdelbertVonBimberstein Jak miałem 6 lat, to się wydupcyłem na lód centralnie na cymbał. Mama zauważyła u mnie anizokorię, myk do szpitala, ja nie wiem o co chodzi, czuję się normalnie. RTG, jakieś tam badania, doktur powiedział, że on tu nic niepokojącego nie widzi, a te źrenice to mogę mieć od urodzenia nierówne, tylko nikt się nie przyglądał. Mam do dziś, a to zaraz 30 lat będzie od "wypadku"
Będzie dobrze
Ja jak bylem maly to sie posliznalem na sliskim ale na szczescie podloga kafelkowa zamortyzowala upadek (przywalilem potylica) i podczas obserwacji tez mi zauwazyli, ze mam roznej wielkosci zrenice i mam tak do teraz
Cholera wie czy mialem tak od zawsze ale nikt nie zauwazyl czy dopiero od tego radosnego zderzenia z podloga
Zaloguj się aby komentować
Za parę lat będziemy mieć problem społeczny w postaci dzieci które mają zrytą psychikę od oglądania za młodu tiktoka. Mówiono że tablet wychowuje dzieci. Aktualnie widzę trend że kilkulatek przewija filmik za filmikiem na telefonie rodzicow aby było spokojne w zbiorkomie. Dopamina leje się szerokim strumieniem.
To wszystko wina rodziców.
#dzieci #spoleczenstwo #wychowanie
@30ohm myślę, że tylko obserwując z boku byłbym wstanie z dużą dokładnością pokazać które dzieci spędzają czas z telefonem / tabletem / konsolą.
Ja widzę przepaść w nawet podstawowych umiejętnościach typu czytanie itp, a jeśli chodzi o zdolność okazywania emocji czy radzenia sobie z nimi to te dzieci nie mają pojęcia jak sobie poradzić ze złością czy agresja.
Mój w skaju emocji potrafi wykrzyczeć o co mu chodzi i szybko dochodzimy do porozumienia. Te drugie ida w demolke.
Zaloguj się aby komentować

Słowo „narcyz” zrobiło zawrotną karierę w języku potocznym. Pojawia się w poradnikach psychologicznych, nagłówkach prasowych i komentarzach w Internecie na określenie osób egocentrycznych, aroganckich czy emocjonalnie niedostępnych. Tymczasem narcyzm to złożona cecha osobowości, której źródeł można...
Wziąłem całą trójkę do Netto na zakupy.
Najmłodszy niezadowolony, bo wsadziłem go w krzesełko w wózku, starsze uwieszone na bokach jak małpy na siatce w zoo. Jadę tak i moje kapucynki pokrzykują:
-Nutella! Tata chcę Nutelle!
-Nie. - króciutko.
-Czekolada!
-Nie!
-Tyskie!- krzyczy najstarszy, który już świetnie umie czytać.- Nie wiem co to jest!
-Tata, Tata co to jest?- krzyczy i nachylając się do mnie- Tata, czy to jest alkohol?
I w sumie jakoś miło mi się zrobiło, że nie wiedzą.
Najlepszy- już ponad rok- oraz najlepsza decyzja w życiu. Moje postanowienie- przyszłe pokolenie wolne od tego syfu
#tatacontent #dzieci #rodzicielstwo #wychowanie #alkohol #alkoholizm
Byłem świadkiem transformacji Mateusza któremu matka kazała wypalić legendarną paczkę fajek. Obaj chcieliśmy zaimponować największej łobuziarze w podstawówce i tak: ojciec Matiego palił jak parowóz, a u mnie nikt. Mama Mateusza wyniuchała temat natychmiast i ukarała j/w - chłop więcej peta nie wziął do ust. U mnie w domu udawano, że problem papierosów nie istnieje "bo tylko głupi da się na to złapać", nawet gdy rozkręciłem się w gimnazjum i przestałem dbać o pozory - skończyło się na umoralniających pogadankach - jaram do dziś.
@AdelbertVonBimberstein powodzonka z postanowieniem, obawiam się że nie upilnujesz. U mnie było całkiem odwrotnie - dostawałem po trochu piwa od starego od kiedy byłem nastolatkiem. A to łyka dał, a to pół szklanki nalał, kiedy miałem 15+ to już normalnie butelkę dostawałem po calym dniu pracy. Uznawał, że lepiej żebym w domu się napił trochę niż łaził z kolegami i chlał bez kontroli. No i w sumie podziałało bo nigdy przesadnie nie miałem problemu z alko. Najebalem się ledwo parę razy w całym życiu a gdy kumple w licbazie walili na henjał komandosy to ja kulturalnie jedno piwko sobie piłem i wracałem do domu.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
No i się wkurwiłem. Rozmowa z moją matką to jak rozmowa z d⁎⁎ą.
Zawiozłem dzieciaki do przedszkola a najstarszy został w domu bo na później do szkoły. 10 minut po wyjeździe SMS: nuuudze się taata
XD
Zaraz dzwoni: "Tata mogę iść do babci?", no niech idzie, blisko jest, ta sama klatka schodowa.
Odbieram go chwilę później i widzę, jakiś smutny, przygaszony, a moja rodzicielka: "jak go odprowadzisz do szkoły to przyjdź na kawę, pogadamy sobie".
Ocho, coś chce. Odprowadzam młodego i widzę, że coś jest nie tak. Przygnębiony, smutny, nie chce gadać.
Idę do rodziców, dostaję kawę i się zaczyna:
"Tylko się nie denerwuj, ale DLACZEGO WY GO LEKAMI FASZERUJECIE".
Tutaj wyjaśnienie: młody ma zdiagnozowane ADHD w które moja matka nie wierzy bo "przecież jest normalny" i "oni wszystkim dzisiaj choroby wmawiają" oraz "ufacie lekarzom tak we wszystkim". Od lekarza psychiatry dostał najpierw medikinet- który odstawiliśmy z racji na zaburzone łaknienie, a od tygodnia bierze atomoksetyne.
I już się wkurzyłem, ale zewnętrznie oaza spokoju- nerwy na ściągniętej wodzy- bo żona mi już wcześniej mówiła, że ona młodemu mówi, że my go lekami trujemy.
Wyobrażacie k⁎⁎wa sobie?
No i tłumaczę, jak krowie na rowie, że to nie jest tak, że psychiatra raz go widział i dał diagnozę i leki. Chodził kupę czasu do poradni psychologicznej na diagnozę, tam go znają, lekarz zrobił potem tylko dodatkowo wywiad; wg statystyk 1/5 populacji jest neuroróżnorodna; będzie mógł poradzić sobie z tym pierdolnięciem w głowie, z którym ja sobie poradziłem dopiero po 30 latach rutyną samokontrolą, dyscypliną (darowałem sobie uwagi co do wychowania mnie- już im kiedyś powiedziałem, że to, że jestem gruby to ich wina, ale im wybaczam i sobie poradzę- i poradziłem sobie kurła!).
Pomoże mu to się skupić, ogarnąć rozpierdol w głowie.
Jak grochem o ścianę.
"On przez to schudł już 70 deko!", "wpędzicie go w anemię!".
No i tu się wkurwiłem.
- I taka jest z tobą rozmowa- mówię - ty nie chcesz ode mnie usłyszeć co ja o tym myślę. Nic co ci powiedziałem nawet cię nie obeszło. Ty chcesz mnie tylko przekonać do swojej racji. I skończ z emocjonalnymi szantażami bo bardziej wierzę lekarzom i swoim obserwacjom niż tobie. SKOŃCZYŁEM TEMAT, NIE ROZMAWIAJ Z MŁODYM O NIM I NIE PORUSZAJ GO WIĘCEJ. Bierze leki, będzie brał i to moja decyzja.
*Tutaj znów powstrzymałem się przed wylaniem trzydziestu kilku lat żalu.*
Kawę dopiłem w ciszy oglądając TVN24. Mają ujebaną szybę za prowadzącym.
#adhd #rodzicielstwo #dzieci #zrodzinanajlepiejnazdjeciach #wychowanie
Zaloguj się aby komentować