20 915,57 + 13,27 + 12,37 + 12,08 + 7,03 + 12,37 + 21,37 + 21,37 = 21 015,43
Ani się człowiek obejrzał, a tu minął kolejny tydzień. Tydzień dość leniwawy - parę razy zaspałem, ze dwa planowane papatoniki przez to nie poleciały, raz nawet dychy nie udało mi się zaliczyć. Niby 100 km (bez paru metrów) zaliczone, ale trochę niedosytu jest Chińskie ciżemki na chwilę poszły w odstawkę bo szkoda mi ich było na ulewy i błoto, ale dzisiaj znowu wjechały i od razu fajniej się biegło
Po drodze minąłem dwa bocianie gniazda - w obu już chyba się odbywało konkretne karmienie młodych
Wystartowałem nieco po 6, ale mimo późnej pory biegaczy minąłem ledwo czwórkę - najwyraźniej większość wolała pospać Ja tam byłem zadowolony z takiej pory, bo była bardzo przyjemna pogoda - lekki chłodek i świeży wiatr bardzo pomagały w biegu.
Miłej niedzieli!
#sztafeta #bieganie #2137