Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Łona złożył ślubowanie i został wpisany na listę radców prawnych. Wcześniej przez wiele lat pracował w kancelarii ale nie wpisywał się na listę pomimo zdanego egzaminu radcowskiego.

#muzyka #prawo

c38c529d-56b9-4b5e-b003-0f82bbda146f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

796 + 1 = 797


Tytuł: Nowa Fantastyka 499 (04/2024)

Autor: Redakcja miesięcznika Fantastyka

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński Media

Format: książka papierowa

ISBN: 0867132X

Liczba stron: 80

Ocena: 8/10


Najbardziej moją duszę poruszyło opowiadanie „Petrichor” autorstwa Marty Bonaventura. To opowieść z perspektywy córki obserwującej jak jej mama powoli odchodzi z tego świata. Umysłowo, ponieważ to mózg rodzicielki został zaatakowany przez chorobę. Schorzenie można porównać do Alzheimera, tylko że w tej historii kobieta powoli zapomina słów i coraz częściej „zawiesza się” oraz nie kontaktuje. Przykre opowiadanie, tym bardziej, że porusza temat, którego bardzo się obawiam, czyli starzenia się właśnie. Z własnych obserwacji widzę, że jesień życia wcale nie należy do przyjemnych i potrafi być wypełniona bólem ciała coraz częściej odmawiającego posłuszeństwa.


Spodobało mi się także opowiadanie Michała Brzozowskiego, „Pięć posklejanych pająków”, w którym różne choroby psychiczne i tym podobne wywoływane są przez robaczki o ciekawych nazwach. Na przykład krzykacz bezsensownik czy negat samobójczyk - chyba wiadomo, co powoduje. I kto wie, może tak też jest w istocie, że żyje się normalnie, a nagle coś wchodzi do głowy przez ucho i wszystko się zmienia. To historia utrzymana w mniej poważnym tonie.


Z artykułów polecam zapoznać się z „Popromiennym potomstwem Fallouta” Marcelego Szpaka, który, jak można się spodziewać, opowiedział o grach mniej lub bardziej nawiązujących do popularnej serii postapokaliptycznych gier.


„Nową Fantastykę” czytam od deski do deski głównie dlatego, że dzięki autorom i autorkom często poznaję ciekawe utwory, za które normalnie bym się nie zabrał. Tak było z „Orphan Black”, o której kontynuacji szerzej napisała Aleksandra Klęczar. Niewątpliwie obejrzę ten serial jak skończę obecnie oglądane.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #fantastyka #nowafantastyka #fantasy #sciencefiction

f0987ff3-a014-40db-ab45-536e68dcd8bc

Zaloguj się aby komentować

Zostawiliśmy z żoną synka na chwilę samego, no i dorwał się do naszej prywatnej szuflady i zniszczył roczny zapas prezerwatyw.

Trochę się na brzdąca wkurzyłem, ale żona powiedziała, że 3-paki Durexa są w promocji po 9,99 zł, więc nie będę małemu awantury za straconą dychę robił.


#suchar #dowcipy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Idziecie do Kauflandu po garnki lepszej jakości. Widzicie zestaw za blisko 700 zł i myślicie: „kurde, za taką kasę to na pewno sprzęt premium”.

Wracacie do domu, odpalacie LowcyChin, a tam niespodzianka dokładnie TEN SAM 13-częściowy zestaw BEZIA z odpinanymi rączkami kosztuje zaledwie ~191 zł!

Do tego szybka wysyłka z EU.

Przebitka jest po prostu kosmiczna. Serio, po co przepłacać?
Tak każdy wie ze K to marketplace ale ludzie jednak tam kupują...

Podlinkuje je w komentarzu

#lowcychin

e54cc061-3732-42cc-9628-27b0b720d1f7

Podziękowania za organizację i dyscyplinę i zaangażowanie na dzisiejszym mikro hejto piwo w DC.

Szczególne uściski dla naszego donżuana czyli @Sweet_acc_pr0sa któremu stuknie nowy pesel w przyszłym tygodniu bo taka była egida tegoż wydarzunku!

Tajna sekta #hejtonalewki tez prawie w komplecie więc kieruję uściski dla:

@Yes_Man

@PanNiepoprawny

@myoniwy


Szkoda, ze musiałem palić wrotki, ale i tak było za⁎⁎⁎⁎ście!

#przyjaciele

#hejtopiwo

#stareludzia

#zyciejestdobre

#barjanusz

470a0a3d-33d4-4f25-bee0-775c1c20092c
a6e1881c-6da3-4ccc-9dba-fb825a5415c9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#strzelectwo #bron #sport


Najlepsza seria i wszystkie z dzisiaj

Drugi rządek to moje. (56, 82 itd)


W trzeciej serii było jedno pudło całkowite i serie się poprzesuwały.


Ale ogółem praktycznie wszystkie serie po wyregulowaniu celownika (od drugiej) były tuż poniżej 80. Czyli jest progress. Ręka już nie drży. Domyślny punkt (gdzie wyprostowana naturalnie ręka celuje po podniesieniu) przesunął się do przodu. I uczę się ignorować średni wzrok w prawym oku.


Ale widać było zmęczenie. Dwie noce pod rząd poniżej 6h snu i w efekcie ciężko było utrzymać cel na więcej niż jeden strzał.


Od następnego treningu będę zapisywać te powyżej 80, bo za 8 można dostać mini medalik srebrny. Wiadomo, za więcej są lepsze.


Strzelane z Benelli MP 95 0.22 LR

69b47071-e01f-4857-8ca3-aaa08c332eb6
540ae3e1-ac83-4671-8be7-66ce15d2860f

Zaloguj się aby komentować

Zapewne ekspert @bartek555 najbardziej mi pomoże, ale może ktoś już bawił się w taką formę zwiedzania świata.

Zastanawiałem się wczoraj ze znajomym czy można popłynąć turystycznie w rejs, ale na pokładzie statku innego niż typowo turystyczny, transatlantycki statek pasażerski z kinem, basenami i jacuzzi. Bardziej na pokładzie statku który na co dzień zajmuje się czymś innym niż wożeniem ludzi, tylko z załogą lub podobnymi osobnikami którzy od innych ludzi, znaczy turystów chcą odpocząć.

Czy, jedyną opcją na coś takiego jest podjęcie pracy jako marynarz.
#rejs #turystyka

@jedzczarnekoty tak jest taka możliwość. Płyniesz na okładzie kontenerowca, nie wiem dokładnie jak to wygląda ale chyba masz tam jakieś obowiązki.

Tutaj masz linki: https://www.freightertravel.co.nz?utm_source=chatgpt.com

https://www.cargoshipvoyages.com/?utm_source=chatgpt.com

https://www.freightercruises.com/?utm_source=chatgpt.com

Ile to kosztuje?

Często:

  • około 90–160 euro za dzień,
  • w cenie kabina i wyżywienie. Czyli np.:
  • Europa → USA: około 1500–4000 euro,
  • Europa → Azja: nawet 5000+ euro przy długich trasach.

@Taxidriver widzę że faktycznie sporo jest utrudnień, i jakieś pewnie nieliczne miejsca się ostały gdzie można się bawić ale to taki trochę freight hopping tylko za spory hajs.

Kiedys sie to zdarzalo, teraz to wlasciwie niemozliwe, bo statki cargo nie maja certyfikacji do wozenia pasazerow. Nawet jesli mialbys podstawowe dokumenty (ksiazeczka zeglarska i kursy podstawowe) to nie sadze, ze wzieliby cie na taki rejs. Dodatkowe obowiazki dla zalogi, odpowiedzialnosc dla kapitana i armatora. Trzeba bylo sie zainteresowac 20 lat temu!

@bartek555 a wiesz że się interesowałem ale tak 25 lat temu? Serio mówię, to się wtedy urodziło, jak rodzina z USA wysyłała jakieś paczki z ciuchami, słodyczami, i tak dalej. I czasem drobniejsze rzeczy (czy po prostu list z życzeniami w którym było 10$) były drogą pocztą lotniczą nadawane. A miesiąc szła paczka morska, czyli tańsza. I wtedy pojawiła się myśl żeby z takimi paczkami sobie przepłynąć Atlantyk. Teraz jak stać mnie na bilet lotniczy powrotny, i na taki rejs, i na 20 dni urlopu z rzędu, to dopiero można sobie marzyć.
Ale dzięki, wiem że to dodatkowa odpowiedzialność, stąd właśnie domyślam się że kaszanka.

Z tą certyfikacją to takie czasy, chciałem pojechać na przegląd gwarancyjny (wymiana oleju) w motocyklu Honda. Ale, nie można do salonu samochodowego, choć to odkręcenie jednej śruby, jednego wlewu, i 5 minut roboty.

@jedzczarnekoty po atakach na wtc wprowadzano isps (international ship and port facility security code) ktory ukrocil wiele fajnych rzeczy jak wejscia ludzi do portu, na statki, wprowadzanie kurew na statki itp.

25 lat temu to bylo do zrobienia i nawet dosc popularne. Rodziny kapitanow czesto z nimi plywaly. Moja mama byla nieraz z ojcem na statku. Ja z siostra tez plynelismy kilka razy ale na krotszych odcinkach.

Odplatnie tez bralo sie pojedynczych pasazerow.

Zaloguj się aby komentować