#hejtokoksy pomuszcie
Widzę jak po zdobyciu czwartego krzyżyka spada mi siła i wola. Dobijam do 90kg przy 180cm. Stres mam wysoko, testo nisko. Plecy bolą, bo od siedzenia mięśni nie przybywa.
Sport? Znam - były takie papierosy jak dzieckiem byłem.
Jeżdżę na rowerze jak mogę, czyli im lepsza pogoda tym częściej, do 40km tygodniowo.
Do brzegu.
Czy jest sens próbować siłowni samemu? Apki, książki itepe?
A może wziąć na parę razy trenera żeby pokazał jak się żelastwa używa żeby się nie zabić?
A może trzymać się z daleka od siłki, póki plecy słabe? I robić dwa czy trzy kocie ruchy przez rok żeby to najpierw poprawić.
W życiu nie byłem na siłowni!

