Zdjęcie w tle

Stary

Kompan
  • 2wpisy
  • 23komentarzy

#hejtokoksy pomuszcie


Widzę jak po zdobyciu czwartego krzyżyka spada mi siła i wola. Dobijam do 90kg przy 180cm. Stres mam wysoko, testo nisko. Plecy bolą, bo od siedzenia mięśni nie przybywa.

Sport? Znam - były takie papierosy jak dzieckiem byłem.

Jeżdżę na rowerze jak mogę, czyli im lepsza pogoda tym częściej, do 40km tygodniowo.


Do brzegu.

Czy jest sens próbować siłowni samemu? Apki, książki itepe?

A może wziąć na parę razy trenera żeby pokazał jak się żelastwa używa żeby się nie zabić?

A może trzymać się z daleka od siłki, póki plecy słabe? I robić dwa czy trzy kocie ruchy przez rok żeby to najpierw poprawić.


W życiu nie byłem na siłowni!

Wszystkim dziękuję za słowa zachęty!


Zwłaszcza @saradonin_redux za kompleksową i przemyślaną odpowiedź - bardzo to do mnie trafiło,

oraz @AdelbertVonBimberstein za rozgrzewkę i twarde postawienie sprawy z doom-scrollingiem


Umówiłem się z trenerem na lokalnej siłowni. Dam znać za miesiąc jak to idzie.


Pochylę się nad kwestiami suplementacji, żeby poprawić regenerację. Bo zapomniałem powiedzieć, że zauważyłem bardzo wolną regenerację po jeździe rowerem w 3 strefie. Trzy dni do siebie dochodzę.


W kontakcie!

@Stary powodzenia!


Co do regeneracji to znów przede wszystkim dieta bogata w białko i złożone węglowodany oraz jakościowy sen 7-8h.

W kwestii supli warto rozważyć:

  • kreatyne

  • wit d3

  • omega-3 lub jeść tłuste ryby

  • ZMA (magnez, cynk, B6) - niedobory zaburzają produkcję testosteronu

Veni. Vidi. Boli.

Tak mogę podsumować moją pierwszą wizytę 24 godziny po spotkaniu z fachowcem. Z racji braków w nogach i rękach (typowo biurowe absurdalnie nierozwinięte mięśnie) trzeba najpierw trochę treningu z własnym ciałem, zanim rzucę się na żelastwo.

Boli mnie wszystko, ale to znany przeciwnik w tak zaawansowanym wieku. Tylko kurde liczyłem na to, że godziny spędzone na spinningu dadzą efekty. A tymczasem nogi mam jak z waty.

Zaskoczyły mnie wyniki hormonów, bo testo mam w normie. Ale tu wchodzi w grę otyłość brzuszna i stres. Także ma to mniej-wiecej sens. TSH 9% normy, FT4 62%, FSH 64%, LH 24%, Testosteron 30%, SHBG 24%, Prolaktyna 149% normy.


Dodam, że każda część ciała była oddzielnie testowana, rozciągana, testowana, ćwiczona, i znów testowana. Trwało to w sumie parę godzin.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować