119 735 210 - 250 = 119 734 960
Chudy z końcówką zapasów malin i bananów 🤣
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

119 735 210 - 250 = 119 734 960
Chudy z końcówką zapasów malin i bananów 🤣
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Jestem za
Wstawaj już jest dzień!
Wcale nie podpuszczam, ale nie masz psychy, zeby to zrobić!
Zaloguj się aby komentować
Dobrze, że nie spod lisiej kity
Zaloguj się aby komentować

Nie żyje były wójt Żelazkowa Sylwiusz Jakubowski - poinformował tamtejszy urząd gminy. Samorządowiec miał 66 lat, uważany był za jednego z najbarwniejszych, lecz i najbardziej kontrowersyjnych samorządowców w Wielkopolsce. #wiadomoscipolska #polska #smierc #zelaskowo #samorzad
też tak macie, że za gówniaka marzyliście o życiu w stanach, a teraz to nie za bardzo chcielibyście tam nawet polecieć?
#usa #ue

@festiwal_otwartego_parasola dziecko lat 90. here. Wiadomo, że mając 12 lat USA jawiły mi się jako raj. Później im więcej się dowiadywałem o realiach życia, tym mniej widziałem Stany, jako miejsce do życia. Teraz na wycieczkę bym pojechał, ale mieszkać to bym tam za cholerę nie chciał.
Kurde ja byłem takim zjebem że po 18 wysłałem nawet kilka razy wniosek na loterie wizową o zieloną kartę xD Byłem zafascynowany tym miejscem. W 2018 spełniłem jedno z marzeń i byłem na tydzień czasu w NYC i w sumie był taki efekt wow, bo człowiek zobaczył wiele miejsc na żywo które znał z filmów. Ale de facto aktualnie zupełnie mi przeszło, z narzeczoną chcieliśmy się tam wybrać na tydzień dwa pozwiedzać ale doszliśmy do wniosku że na pewno nie teraz gdy rządzi tam pomarańczowa małpa.
Dokładnie tak. Jeszcze znajomi lecieli niedawno do Nowego Jorku cali podekscytowani. Ja miałem nieprzyjemność kiedyś tam być i kompletnie nie rozumiem hype-u. Fchvj drogo, brzydko, brudno i nic ciekawego. Kolebka amerykańskiej "kultury" opierającej się na wyciskaniu ostatniego dolara ze wszystkiego co się da.
Zaloguj się aby komentować
Jestem programistą i entuzjastą technologii. Nie mogę się doczekać wszystkich nowych gadżetów itp. Od kilku lat używam różnych klawiatur mechanicznych (Keychrony z wysokim profilem, switchami tactile i liniowymi). Ostatnio używam Nuphy Air75 v2 z przełącznikami moss (tactile), która jest niskoprofilowa.
Tydzień temu wróciłem do mojej starej klawiatury Logitech MX Keys, która jest membranowa. I o rany, była tak wygodna, nie męczyła, była cicha i przyjemna w użyciu.
Wszyscy mówią o tym, jak klawiatury mechaniczne są świetne dla każdego i zapewniają absolutnie najlepsze wrażenia podczas pisania. Jednak niedawno zrozumiałem, że męczą mnie one (szczególnie) tym, jak głośne są (nie przełączniki, ale klawisze uderzające o klawiaturę), jak wysokie są (nawet niskoprofilowe i nawet z podpórkami pod nadgarstki) oraz jak dużą siłę wymaga ich naciśnięcie i jak długi jest faktyczny skok klawisza.
Nie rozumiem tego. Może się starzeję. Może to dlatego, że mam ponad 30 lat i rocznego synka. Ale klawiatury mechaniczne są po prostu... zbyt wygodne.
#programista15k #klawiaturamechaniczna #oswiadczenie
@Component2094 Nigdy nie byłem w stanie pojąć tego zachwytu klawiaturami mechanicznymi. Głośne, trzeba machać palcami jakoś nienaturalnie wysoko. Nie kumam.
Jeszcze przed erą pracy zdalnej, kolega przyniósł do biura jakąś wypasioną klawiaturę mechaniczną i przechwalał się nią przez cały dzień. Tak głośno to kurestwo pracowało, że pod koniec tygodnia miał już spinę z połową biura i dostał polecenie od menago zabrania jej do domu xD
Mechaniczne są dobre dla tych, co piszą tylko wskazującymi i metodą biblijną: "szukajcie a znajdziecie".
Wiem, bo mam i mechaniczną i używam Logitecha MX Keys S xD
Nienawidzę klawiatur o wysokim profilu. Tak jakby powiedział Marcial Degollado: nim bardziej płaska, tym lepiej.
Zaloguj się aby komentować
Mam we wpisie dostępną opcję usuń wpis. Klikam, potwierdzam że jestem świadomy prawi obowiązków wynikających z usunięcia wpisu. Dostaję na japę info że nie można usunąć wpisu. W konsoli jest odpowiedź http423 z treścią: Upłynął dozwolony czas na edycję wpisu. Czas na edycję wpisu faktycznie się skończył ale na usunięcie chyba jeszcze nie skoro opcja jest aktywna.
Tylko na nie chcę edytować a usunąć. Coś się coś się zjebało.
#hejtobugi #czyleciznamiadmin #bughunter


Z tegoż powodu umytapacha jest umypaszką
Zaloguj się aby komentować
brutalny atak na fanów konfederacji
#polityka

K⁎⁎wa, wystarczy, że mObywatela zrobią od 15 r.ż., I logowanie / rejestracja tylko z tym, brak możliwości dwóch aktywnych kont w socialach Na tym samym mObywatelu.
dla nadchodzacych wolnosciowcow, mam juz gotowe komentarze, zebyscie nie musieli sie wysilac:
-przeraza mnie to, jak ludzie tutaj przyklaskuja masowej inwigilacji
-ale dlaczego rodzice nie przypilnuja swoich dzieci?
-odbierane nam sa fundamentalne wolnosci obywatelskie, na wzor 1984
-widze, ze wiekszosc uzytkownikow juz zostala wytresowana!
@festiwal_otwartego_parasola Podniósłbym ten wiek i do 21roku życia albo i dalej.
Zaloguj się aby komentować
@radziol Nieśmieszne.
@radziol wrzucaliśmy w tym samym czasie XDDD
Zaloguj się aby komentować
77 + 1 = 78
Tytuł: Avatar: Ogień i popiół
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: James Cameron
Czas trwania: 3h 17min
Ocena: 8/10
Wybrałem się ostatnio na nowego Avatara (3D IMAX, bez HFR).
Jak ktoś widział drugą część, to tutaj może spodziewać się więcej tego samego. Fabularnie nie ma tutaj nic zaskakującego ani porywającego, jest kontynuacja tego samego konfliktu który już znamy. Pojawia się nowe plemię Na'vi z fajną postacią przywódczyni Varang i to w sumie największa nowość. Ale nie po to się chyba idzie do kina na Avatara - a przynajmniej mnie nie na tym najbardziej zależało.
Film jest przepiękny wizualnie i robi ogromne wrażenie. To jest pieprzone kosmiczne National Geographic - natura Pandory wygląda obłędnie, wszystko to podbija świetne 3D (to w sumie jedyna seria filmów w której to widziałem zrobione dobrze). Można się zatopić w tym świecie i go chłonąć przez te ponad 3 godziny.
Jeśli ktoś oczekuje czystej rozrywki w pięknej odsłonie, a nie głębokiej filozoficznej fabuły to bardzo polecam i w takiej kategorii go oceniam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #film #filmy #ogladajzhejto #avatar

@Vakarian Podpisuję się rękoma i nogami! To jest wizualne niebo, nie ma co szukać skomplikowanej fabuły czy czegoś odkrywczego - magia świata ma nas porwać. Mnie porwała po raz trzeci i mam nadzieję, że nie ostatni.
Zaloguj się aby komentować
Chyba AI
Po czym wnosisz?
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy
facebook.com/thesquarecomics

Zaloguj się aby komentować
#plugujzhejto
NIE MA ZAGROŻENIA! Jest @dradrian-zwierachs !

@dradrian_zwierachs jesteśmy uratowani!

Zapowiadają roztopy co teraz będziesz pługował?
@dradrian_zwierachs
Zaloguj się aby komentować
#heheszki Niepełnosprawny też może być bucem zajmującym 2 miejsca. Czemu by nie...

Dziw bierze że niepełnosprawny umysłowo dostał prawo jazdy xD
@Poldek0000 Miejsca dla niepełnosprawnych są szersze i może jako niepełnosprawny ale akurat bez wózka zaparkował pomiędzy pozostałymi dwoma samochodami. Sam widziałem, że gdy mieszkałem przed blokiem na 2 miejscach dla niepełnosprawnych regularnie parkowało 3 mieszkańców z kartą niepełnosprawnego w taki sposób.
Strzelam że wcześniej na jednym z tych miejsc stał inny samochód i osoba która tak zaparkowała pomyślała że miejsca szerokie i jak stanie na środku to jeszcze jeden samochód się zmieści i z dwóch miejsc zrobią się 3. Czasem widzę takich.
Mam ojca z niepełnosprawnościami który ma ograniczenia ruchowe i porusza się na wózku inwalidzkim. Ma legitymację na takie miejsca i jak jeżdżę z nim do lekarza to czasem - choć rzadko - parkuje na miejscach dla osób z niepełnosprawnościami. Ogólnie dla mnie każde miejsce jest ok, tylko potrzebuje trochę więcej miejsca od strony pasażera żeby wózek się zmieścił i można było maksymalnie otworzyć drzwi pasażera. Jak znajdę nadające się ogólnodostępne miejsce to tam parkuje, a z tych niebieskich niech korzystają ci co bardziej tego potrzebują. No ale kilka razy zdarzyło się że musiałem skorzystać z takiego miejsca i wtedy nie parkuje na środku tylko trochę przesuwam się do krawędzi żeby wózek i otwarte drzwi zmieściły się w polu miejsca parkingowego. Raz jak wróciłem to zobaczyłem że ktoś w tą przestrzeń którą zostawiłem wjechał innym samochodem - to chyba była Kia Picanto.
Zaloguj się aby komentować
#czarnyhumor #heheszki #bardzoczarnyhumor #jbzd #bekazgrubasow

Moja babcia z otyłością powiedziała kiedyś do lekarza, że prawie nic nie je i mimo to nie chudnie. Lekarz jej odpowiedział, że jak chce zobaczyć jak wyglądają osoby, które nie jedzą to ma obejrzeć zdjęcia z Auschwitz
Zchudnąć...
Kurde, tylko nacisnąć głowę i patrzeć czy się kręci

Zaloguj się aby komentować
119 735 715 - 505 = 119 735 210
Na talerzu mam 1035 kcal (na śniadanie jem około 1k kcal normalnie).
Zrobiłem szybkie kalkulacje- to odpowiednik 4 smutnych kanapek z masłem, żółtym serem albo jakąś mielonką i odrobiną ketchupu...
Po mojej porcji nie jest się głodnym pół dnia- po smutnych kanapkach myśli się zaraz o drugim śniadaniu.
Wybierz mądrze- wybierz Twaróg!
(Dzisiaj nietypowo parówki bo miałem ochotę i to jest najbardziej kaloryczna i najmniej wartościowa rzecz na talerzu- ale grunt aby jeść świadomie.)
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #wampirytoswiry
I trochę #czarnyhumor





OP delivered. Again.
Atak typu prompt injection 😅
4. Kąpał bym się. Wygląda przytulnie
Zaloguj się aby komentować
119 735 965 - 250 = 119 735 715
Chudy klinek z tuńczykiem w sosie własnym i sosem spicy mango. W mojej głowie było to smaczniejsze.
#pletwalztwarogu

Zaloguj się aby komentować
#rekrutacja #hr #pracbaza #historia #polska #ciekawostki #pracaspawaczamnieprzeistacza
Jak zagadacie z LLMami o pośrednikach i historii polski - to napiszą wam spójniejszą i sensowniejszą historie niż ta znana z podręczników ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pośrednicy: Ciągły Mechanizm Władzy w Historii Polski
W historii Polski, od jej początków w X wieku po współczesność, dominującą narracją szkolną jest opowieść o “nieszczęściach narodowych” – obcych inwazjach, rozbiorach, powstaniach i odzyskiwaniu niepodległości. Ta perspektywa, skupiona na flagach, bitwach i bohaterach, pomija jednak głębszy mechanizm, który kształtował codzienne doświadczenie milionów Polaków: system pośrednictwa. Teza, którą rozwijam w tym artykule, brzmi następująco – podstawowym problemem polskiej państwowości nie była sama eksploatacja ludności (bo ta była powszechna w Europie), lecz organizacja tej eksploatacji poprzez lokalnych pośredników. Ci pośrednicy – od kasztelanów Piastów, przez szlachtę, po współczesnych podwykonawców – przejmowali kontrolę nad pracą, daninami i nadwyżką ekonomiczną, nie ponosząc odpowiedzialności ani wobec centrum władzy, ani wobec społeczeństwa. Mechanizm ten zapewniał ciągłość systemu, mimo zmian ustrojów, i wyjaśnia, dlaczego Polska nigdy nie przeszła pełnej centralizacji władzy, jak np. Francja czy Anglia.
Analiza opiera się na czterech stałych elementach: źródle utrzymania aparatu władzy, relacji centrum–peryferie, sposobie egzekwowania przymusu i odpowiedzialności za skutki wyzysku. W każdym okresie historycznym sprawdzam, kto realnie egzekwował pracę i daniny, oraz kto ponosił konsekwencje nadużyć. Tam, gdzie role te są rozdzielone, powstaje warstwa pośrednicząca – amortyzator konfliktów, który chroni centrum, ale utrwala lokalny wyzysk. Ten model nie jest unikalny dla Polski, ale w Polsce przetrwał najdłużej, bez brutalnych przerwań jak rewolucje czy wojny domowe. Wyniki? Brak zaufania do instytucji, personalizacja konfliktów (winny jest “zły szef”, nie system) i akceptacja lokalnej przemocy ekonomicznej jako normy.
Początki: Państwo Piastów i Fundament Pośrednictwa
Państwo polskie rodzi się w X wieku pod rządami Mieszka I (ok. 960–992), który jednoczy plemiona słowiańskie i przyjmuje chrzest w 966 roku, integrując Polskę z łacińską Europą. To nie był scentralizowany organizm – Mieszko budował strukturę militarną opartą na grodach, kasztelanach i lokalnych możnych, wywodzących się z dawnych struktur plemiennych. Ci pośrednicy zbierali daniny (np. w zbożu, bydła czy pracy), organizowali robociznę do budowy fortyfikacji i rekrutowali wojowników do książęcej drużyny. Centrum (książę) potrzebowało zasobów do utrzymania władzy i ekspansji, ale egzekucję delegowało lokalnie, co tworzyło rozszczepienie: władza formalna w rękach Piastów, realna kontrola nad ludnością w rękach kasztelanów.
Dlaczego to pośrednictwo? Wczesne państwo Piastów opierało się na nadwyżce z rolnictwa i handlu (w tym srebrem z handlu niewolnikami, jak sugerują badania archeologiczne), ale brakowało biurokracji do bezpośredniej kontroli. Możni, często z rodów przedpiastowskich, traktowali siebie jako współwłaścicieli ziem, co osłabiało centralizację. Bolesław Chrobry (992–1025) kontynuował ekspansję, ale nawet on musiał negocjować z lokalnymi elitami, by uniknąć buntów.
Odpowiedzialność za nadużycia? Rozmyta – książę mógł obwiniać kasztelana, a ludność widziała w nim bezpośredniego oprawcę. Ten model przetrwał fragmentację dzielnicową (XII–XIII wiek), gdy Piastowie dzielili ziemie między synów, wzmacniając lokalne autonomie. Jak pisze Norman Davies w swojej historii Polski, Piastowie nigdy nie zdołali w pełni zdyscyplinować możnych, co utrwaliło decentralizację. 0
W porównaniu z Zachodem, gdzie monarchie jak francuska budowały bezpośrednią administrację (np. via prewotów), Polska pozostała w modelu pośrednim. To nie była słabość kulturowa, ale racjonalna adaptacja do rozległych, słabo zurbanizowanych terenów. Efekt: państwo Piastów rosło, ale jego stabilność zależała od lojalności pośredników, co później ułatwiło fragmentację.
Szlachta: Prywatyzacja Państwa i Kulminacja Modelu
Kluczowy zwrot następuje w XIV–XVI wieku, gdy ustrój szlachecki prywatyzuje funkcje państwa. Po śmierci Kazimierza Wielkiego (1370), ostatniego Piasta, Jagiellonowie (od 1386) i kolejni władcy nie centralizują władzy, jak na Zachodzie, lecz ustępują szlachcie. Przywileje (np. koszyckie 1374, nihili novi 1505) dają szlachcie immunitet, monopol na ziemię i kontrolę nad chłopami via pańszczyzna. Szlachcic nie jest urzędnikiem – jest właścicielem ludzi i ziemi. Państwo zrzeka się kontroli nad chłopem, monopolu na przemoc ekonomiczną i odpowiedzialności za warunki życia.
W folwarku szlachcic egzekwuje pracę (do 6 dni pańszczyzny tygodniowo w XVII wieku), zbiera nadwyżkę (eksport zboża do Europy) i karze opornych. Centrum (król, sejm) pobiera podatki od szlachty, ale bez ingerencji w lokalne relacje. Wyzysk staje się lokalny, odpowiedzialność rozproszona – za bunty chłopskie (np. galicyjski 1846) winny “zły pan”, nie system. Prawo dla chłopów jest fikcją, bo egzekwowane przez szlachtę. Jak opisuje to w źródłach o szlachcie, ten model wywodzi się z piastowskiej decentralizacji, gdzie możni stali się współwłaścicielami państwa. 0 Pośrednik przestaje być narzędziem – staje się właścicielem.
Złoty Wiek (XVI wiek) maskuje problem: Rzeczpospolita jest potęgą, ale opartą na eksporcie zboża, co utrwala feudalizm. Szlachta blokuje reformy, by chronić marże – np. liberum veto paraliżuje sejm. W porównaniu z Anglią (gdzie Tudorowie dyscyplinowali lordów) czy Francją (absolutyzm), Polska wybiera kompromis z pośrednikami, co prowadzi do upadku w XVII–XVIII wieku (potop szwedzki, rozbiory).
Rozbiory i XIX Wieku: Zmiana Nadzorcy, Nie Mechanizmu
Rozbiory (1772–1795) nie niszczą modelu – zmieniają tylko centrum. Zaborcy (Rosja, Prusy, Austria) opierają się na lokalnych elitach: szlachta staje się administratorami, dzierżawcami i nadzorcami. W Kongresówce (rosyjskiej) car używa magnatów do egzekucji podatków; w Galicji (austriackiej) szlachta zachowuje autonomię. Przymus pracy (pańszczyzna do 1848/1864) egzekwowany lokalnie, odpowiedzialność rozmyta w biurokracji zaborczej.
Po powstaniach (1830, 1863) reformy (uwłaszczenie) przesuwają pośrednictwo: teraz na biurokratów, ziemian i przemysłowców. W Prusach Junkrzy (szlachta pruska) zarządzają polskimi ziemiami podobnie. Jak pokazuje historia Polski od 1863, po klęsce powstania styczniowego szlachta traci supremację, ale mechanizm trwa – nowe klasy (inteligencja, burżuazja) dziedziczą rolę. 1 Zaborca deleguje przymus, pośrednik wykonuje, dół ponosi koszty. To wyjaśnia ciągłość: mimo braku państwa, doświadczenie zależności pozostaje stałe.
II RP: Odzyskanie Państwa, Ale Nie Kontroli
Niepodległość w 1918 przywraca państwo, ale nie przełamuje modelu. II RP dziedziczy strukturę: elity ziemiańskie i przemysłowe (często te same rodziny) zachowują wpływy. Reforma rolna (1920) jest połowiczna – pośrednicy (właściciele majątków, fabryk) egzekwują pracę, państwo stoi z boku. Sanacja Piłsudskiego próbuje centralizacji, ale nieskutecznie; prawo pracy egzekwowane lokalnie. W relacjach centrum–peryferie (np. kresy wschodnie) lokalni administratorzy mają wolną rękę.
Odpowiedzialność? Rozmyta – za kryzysy (np. wielki kryzys 1929) winni “źli przedsiębiorcy”, nie system. Jak w analizach instytucjonalnych historii Polski, decentralizacja elit blokuje modernizację. 2 To państwo słabe wewnętrznie, mimo zewnętrznej siły.
PRL: Teoretyczna Likwidacja Klas, Praktyczna Rekonstrukcja Pośredników
PRL (1944–1989) likwiduje klasy własnościowe, ale odtwarza pośredników: dyrektorów PGR-ów, sekretarzy PZPR, aparat zakładowy. Centrum (partia) planuje, ale egzekucja lokalna – nakazy pracy, normy produkcyjne w fabrykach. Odpowiedzialność rozmyta w biurokracji: za nadużycia winny “zły dyrektor”, nie system. Jak w “Prześnionej rewolucji” Andrzeja Ledera, PRL zamienia stare elity na nowe, ale folwarczna logika trwa – centrum deleguje, lokalni wykonują.
W gospodarce planowej pośrednicy (nomenklatura) przejmują marże: korupcja, czarna gospodarka. Bunty (1956, 1970, 1980) to reakcja na lokalny wyzysk, nie abstrakcyjny komunizm. Mechanizm przetrwał, bo brak rewolucji – kompromis z elitami.
Transformacja po 1989: Pośrednik w Wolnym Rynku Po 1989 państwo rezygnuje z kontroli nad pracą: prywatyzacja, deregulacja. Nowi pośrednicy – agencje pracy, podwykonawcy, franczyzobiorcy, “przedsiębiorcy” zależni od korporacji. Praca realna, ryzyko przerzucone na dół (umowy śmieciowe), marża w środku. Państwo toleruje: słaba egzekucja prawa pracy, outsourcing w sektorach jak budownictwo czy usługi.
Jak w analizach transformacji, dawna nomenklatura staje się nową elitą biznesową. 12 Relacja centrum–peryferie: Warszawa deleguje, lokalni egzekwują. Odpowiedzialność? Rozmyta – za prekariat winny “rynek”, nie system. To wyjaśnia brak zaufania do instytucji dziś.
Dlaczego Strukturalny Problem?
Państwa, które wyszły (Francja – rewolucja 1789, Anglia – wojny domowe), zrobiły to brutalnie: centralizacja, dyscyplina elit. W Polsce zawsze kompromis – Piastowie z możnymi, Jagiellonowie z sejmem, zaborcy z szlachtą, PRL z nomenklaturą, III RP z biznesem. Efekt: brak arbitra, państwo jako tło. To nie cecha kulturowa, lecz adaptacja do mechanizmu.
Szkolna historia pomija to, bo buduje mit narodu vs. obcy, nie analizę klasową. Z mechanizmem historia staje się spójna: od Mieszka po dziś, epoki to wersje tego samego układu.
Wniosek: Pośrednicy Jako Klucz Do Zrozumienia
Problemem nie jest eksploatacja, lecz jej pośrednia organizacja. Pośrednicy przetrwali każdy ustrój, bo niekontrolowani i nieodpowiedzialni. Nowa historia Polski – strukturalna – pokazuje ciągłość relacji władzy z pracą. Nie jako mit, lecz analiza.
Czy to największy problem Polaków? Tak, bo utrwala zależność, blokując zmianę. Rozwiązanie? Silna centralizacja i odpowiedzialność – ale to wymaga przełamania kompromisu.

ehhh, a moze jednak decentralizacja i wyrwanie sie spod wladzy i centralnej i posrednikow, a nie liczenie na dobrotliwego cara, co zlapie za ryj bojarow
Kamil Janicki w niektorych odcinkach porusza te problematyke https://m.youtube.com/@WielkaHistoria
Zaloguj się aby komentować
To już pół roku zapowiedzianego przyśpieszenia i mobilizacji koalicji po przegranych wyborach prezydenckich.
#polityka

Jacyś PiSowcy trafili do więzień?
@Deykun tak zapieprzają, że nie mają czasu zająć się problemami szarych ludzi
Wszystko by się udało gdyby tylko Adrian Zandberg wziął odpowiedzialność przestał krytykować tylko. Nie wiem jak Adrian Zandberg blokuje rząd, ale to jego wina. xD
Zaloguj się aby komentować