Zaloguj się aby komentować

Sucho jest jak diabli. Parowóz z Koszalina do rosnowa, którym jechaliśmy wywołał mini pożar. Na szczęście udało się opanować. Uważajcie na siebie w lesie. #koszalin #majowka

90a7c8e0-5e21-4766-a3f9-e0f68860689f

Zaloguj się aby komentować

Pomyśleć, że jeszcze 12 lat temu za jedną z największych kontrowersji związanych z prezydentem USA było to, że założył nieodpowiedni garnitur.


Barack Obama tan suit controversy


On August 28, 2014, U.S. president Barack Obama held a live press conference in which he discussed the prospect of escalating the U.S. military response to the Islamic State (ISIS) in Syria. For the conference, he wore a tan suit. It received considerable attention, with whether it was appropriate for the subject matter of terrorism being discussed in the media. The issue remained prominent for several days and was widely discussed, often humorously, on television talk shows.


Trump zmienił obraz polityczny tego kraju tak bardzo, że to aż niesamowite.


#polityka #usa #trump

No kontrowersją co do Obamy to było twierdzenie,ze nie urodził się rzekomo w USA wg Republikanów.


A co do Trumpa - on był kontrowersyjny (tu w hejtowym bastionie lewicy nawet znienawidzony) ale to co odwala w Iranie strasznie zraziło do niego ogromną część MAGA - zwłaszcza tą konserwatywną z "klasy pracującej" która chciała izolacjonizmu (nie płacenia za cudze wojny) i obniżki cen a dostała kolejną wojnę w interesie Izraela i podwyżki cen.


Obecnie to się podzieliło na ślepych wyznawców Trumpa i na jego zajadłych wrogów i pod tym kociołkiem aż kipi,a Iran gra na tym własny koncert.


Kipi np. tak:

a2bd08d0-fee6-4a25-97f2-1561b0cdf423
80faeb0e-2996-414e-bf64-79dfdf56e557

@keeetko_v2 xD beka z tego, że po Wenezueli z sondaży wychodziło, że nawet jego elektorat ma dość zajmowania się całym światem i że czas skupić się na USA, a chwilę później ten pomarańczowy pajac wywołał wojnę w Iranie xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Lukaskovic Tu urojenia pijanego chłopa, w fatimie urojenia dzieci zostawionych na słońcu xD Legitność eventu taka sama, ale fatima miała lepszy marketing

@mannoroth Rolnik był prostym człowiekiem, który był przekonany, że coś widział. W 2012 roku okazało się, że jeden z ufologów chcąc skompromitować swojego nielubianego kolegę z branży wymyślił całą historię. Całość wymknęła się spod kontroli. Ufolog-oszust poddał rolnika hipnozie. Cała historia wymknęła się jednak spod kontroli, przez co sprawca zamieszania zdecydował się siedzieć cicho i nie przyznawać się, że wszyscy padli ofiarą oszustwa. Nie oskarżałbym chłopa o majaczenie pod wpływem alkoholu. Trafił na sprytniejszego, został zmanipulowany i wyszło co wyszło.

@BapitanKomba Tak podobno było. Co nie zmienia faktu że dzięki temu wioseczka znajdująca się poza obrzeżami cywilizowanego świata, zafunkcjonowała w szerszej społecznosci. Bez tego nikt z was by nigdy nie usłyszał o Emilcinie. Wiem gdzie to jest, nie raz przejeżdżałem, wierzcie mi

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

790 + 1 = 791


Tytuł: Prawnik z Lincolna

Autor: Michael Connelly

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: audiobook

Liczba stron: 408

Ocena: 7/10


Mickey Haller to prawnik, któremu daleko do klasycznego rycerza sprawiedliwości. Pracuje głównie dla drobnych przestępców, gangsterów i ludzi, których większość społeczeństwa wolałaby omijać szerokim łukiem. Nie ma biura - jego miejscem pracy jest tylne siedzenie tytułowego Lincolna (a właściwie to 1 z 4), z którego prowadzi interesy i omawia kolejne batalie na salach rozpraw. Gdy trafia mu się bogaty klient oskarżony o brutalne pobicie prostytutki, sprawa wygląda jak życiowa okazja. Bardzo szybko okazuje się jednak, że pod powierzchnią kryje się coś znacznie bardziej niebezpiecznego.


Największą siłą książki jest sam Haller. To bohater bez kręgosłupa moralnego, człowiek, który bardziej wierzy w system i procedury niż w pojęcie dobra i zła. Bohater, który broniłby samego diabła, gdyby tylko odpowiednio dużo mu zapłacił. I właśnie to wypada świetnie. Connelly pokazuje prawnika, który nauczył się funkcjonować w świecie pełnym manipulacji, półprawd i układów, a jednocześnie sam stał się częścią tego mechanizmu. To jedna z tych postaci, które trudno jednoznacznie polubić, ale bardzo łatwo ogląda się ich działania. Mickey wypada świetnie również dlatego, że z tymi złymi ma świetne układy, a z tymi dobrymi zawsze na pieńku. Ale ostatecznie pod płaszczykiem bezdusznego prawnika, kryje się facet, który dla ludzi, których kocha, wskoczy w ogień, i kilkukrotnie to w tej książce udowania.


Bardzo podobało mi się też to, jak podobny klimat udało się później zachować w serialowej adaptacji o tym samym tytule (choć nie omawia ona 1 tomu, a tylko luźno do niego nawiązuje w kolejnych sezonach). Zarówno książka, jak i serial dobrze oddają ten świat ludzi żyjących gdzieś pomiędzy prawem a cynizmem, gdzie moralność często schodzi na dalszy plan, gdy w grę wchodzi skuteczności.


Sama intryga jest solidna i dobrze poprowadzona, choć momentami dość klasyczna dla thrillerów prawniczych. Jest kilka zwrotów akcji, których trudno się spodziewać. Connelly świetnie zna realia sali sądowej i potrafi budować napięcie nie akcją, ale rozmowami, negocjacjami i odkrywaniem kolejnych warstw sprawy. To bardzo dobry thriller prawniczy, którego największym atutem nie jest sama zagadka, ale główny bohater i jego mocno śliska moralność.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

8ddf8d7f-b2f6-401b-b121-eadade7847fd

Zaloguj się aby komentować

Ja jeeeeebie no nie mogę co mi się wyświetliło. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że te 500 osób, które włączyły myślenie to boty.

#bekazszurow

1db9de00-d1a5-469b-9cc5-7b93bb0a9db8

@cweliat zastanawiam się, jak duże są wg typa te bazy wojskowe, że trzeba całe województwa wysiedlać. I co tam będą robić? Poligony jądrowe? Strefę ciemnego nieba dla klubu astronomicznego?

Śmieszna by była też logistyka:

"-John, udało nam się przesiedlić te 5 mln ludzi, w promieniu 100 km nie ma żywego ducha. W c⁎⁎j się burzyli, ale 100 mld dolarów raczej załatwi sprawę.

- Super Hans, dobra robota. Będzie akurat ideolo gdzie rostawić nasze 50k wojska. Teraz masz zadanie bojowe, trzeba z lokalnymi rolnikami, firmami i siłą roboczą ustalić łańcuch dostaw. Mam nadzieję, że za tydzień żołnierze będą mieć na stołach świeże hamburgery i colę, po zadowalającej cenie.

- Ekhm, John, jest chyba mały problem..."

XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Osiągnięcie

  • Nie mogę rozmawiać bo biegnę! (500 km)

— bo czemu by nie?



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

48d27754-4683-4a4a-9c0f-da16df46d122

Zaloguj się aby komentować

#praca #holandia #logistyka

Od kilku miesięcy myślę nad wystruganiem artykułu w jakim miejscu pracuję. Za każdym razem zapominam zapisywać sobie "sytuacje".


Ale dzisiaj w moim mniemaniu to już mocno przegięli o czym wyłożyłem dyrektorowi operacyjnemu (drugi po Bogu)

a poszło o transport do Milanu we Włoszech.


Wpierw muszę Wam powiedzieć w jakich realiach pracuję byście mogli jakoś do tego odnieść.


Firma to tak naprawdę dwie siostrzane firmy. Podzielili ją na górę (handel) oraz dół (logistyka).

U góry pracuje jakieś 15 osób (wszyscy Holendrzy) a na dole 21 osób ( 10 zbieraczy zamówień, 6 kierowców, 2 w kantorku i 3 w jakości. Zbieracze to obcokrajowcy).

Ważne jest to że zbieracze zamówień mają kontrakty jako pracownicy Hali. (TO JEST BARDZO ISTOTNE W TEJ OPOWIEŚCI). Dodatkowo kierowca busa prawdopodobnie też ma kontrakt pracownika hali.


No to meritum sprawy.


Okazało się że nie ma transportu dla 2 palet towaru do Włoszech, więc dyrektor sobie wymyślił że pojedzie tam kierowca busa i jeden zbieracz zamówień.

A kierowca busa już dzisiaj startował o 07.30, popołudniu miał około 3-4 godzin pauzy i 2 godziny temu pojechał z towarem do Niemców. Wróci około 03.00 w nocy i ma jutro być z powrotem na 10.00 by jechać do Włoch.

A zbieracz zamówień się dowiedział około 17.00 że ma być na 09.30 i jechać do Włoch jako kierowca.


Sama wycieczka będzie trwała około 24 godzin!


Więc nie byłbym sobą gdybym nie wyrzygał co o tym myślę. A że dyrektor zszedł do Nas na dół przedyskutować szczegóły to usłyszał w jakim "chujowym zakładzie" pracuję.

On ma na wszystko zawsze tą samą odpowiedź "robi to dla mnie" bo inaczej stracilibyśmy klienta i może kogoś by było trzeba zwolnić.

Następnie stwierdził że może każdego pracownika wysłać gdzie mu się podoba bo to są pracownicy hali, oraz nie są to formalnie międzynarodowi kierowcy bo nie jeżdżą ciężarówkami!!!

Tematu godzin i pauz już nie poruszyłem.

Ale wydrukowałem sobie kilka stron z internetu na ewentualną dyskusję.


Nie ma miesiąca by czegoś nie zjebali. Jakbym rzeczywiście wszystko spisał co się u mnie odpierdziela to byście nie uwierzyli.


No więc co sądzicie o tej sytuacji? kto ma rację? kto się myli?

@Romanzholandii Przypomnij dyrowi że od lipca każda wycieczka busa za granicę oznacza tachograf, kartę kierowcy i przestrzeganie czasu pracy kierowcy. Więc skończy mu się jego radosna logistyka.

@RogerThat grafiku u Nas robi się od "któreś tam" do "robota skończona". Nie ma stałych godzin pracy.

Od 13 lat prawie każdego wieczoru jestem w pracy. Jestem w domu w okolicach 19.00. czasem 18.00, a kiedy indziej 21.00. zdarzało mi się pracować i do 03.00 nad ranem.

Zaloguj się aby komentować

Biblioteka Narodowa nadała dzisiaj „Kontrabandzie" numer ISSN 3072-4600. ISSN to międzynarodowy identyfikator wydawnictw ciągłych — takich jak czasopisma.

Jeżeli chcesz nas zacytować w pracy np. na studiach, możesz śmiało używać tego numeru.

#kontrabanda

8029d803-57a5-4e78-9b0d-4aa56422577e

Zaloguj się aby komentować