Cały dzień miało padać, nie padało.
W końcu myślę, "dobra c⁎⁎j, nie będzie już padać, idę na rower".
Po 10 minutach wróciłem k⁎⁎wa mokry.
#rower #pogoda #deszcz

Cały dzień miało padać, nie padało.
W końcu myślę, "dobra c⁎⁎j, nie będzie już padać, idę na rower".
Po 10 minutach wróciłem k⁎⁎wa mokry.
#rower #pogoda #deszcz

Zaloguj się aby komentować
Ale pięknie się rozwija #inpost, nawet Macron napisał o nich tweeta.
#francja

Zaloguj się aby komentować
#bekazpisu #polityka #wiadomoscipolska

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
#praca #pracbaza #wspomnienia
Natchniona wpisem https://www.hejto.pl/wpis/bez-pracy-nie-ma-kolaczy-part-4-sprzataczka-w-podstawowce-przyznam-ze-ta-praca-o oraz za pisemnym pozwoleniem @Cori01 postanowiłam dorzucić coś od siebie do tagu #niemakolaczy konkretnie w temacie pracy na stanowisku Konserwatora Powierzchni Płaskich. Jako że wciąż siedzę udupiona i czasu mam w nadmiarze, to nie będę pisać skrótowo, tylko zamierzam opisać swoje przygody w full HD, premium extended edition xD
Tytułem wstępu
Zarówno moja edukacja jak i zatrudnienia, były początkowo mocno burzliwe. Próbowałam bardzo wielu rzeczy, ale z czasem zaczęłam obierać konkretne kierunki, w których czułam się najlepiej. Za czasów, w których jeszcze nie miałam odpowiednich kwalifikacji i zostawały mi prace fizyczne, dla mnie i mi podobnych, pracami 'premium' wydawały się te w znanych, ładnie się prezentujących firmach. Mam tu na myśli przykładowo Media Saturn czy Empik, gdzie pracownik był 'ładnie' ubrany, raz w roku szedł na imprezę firmową gdzie dostawał bon świąteczny na 100 zł (tylko do wykorzystania w naszym sklepie!), oraz miał 5% zniżki na niektóre towary. Jak się ktoś pytał, siema shiva, gdzie pracujesz, to mogłam z godnością odpowiedzieć, że jestem Doradcą Fachowym w Dziale AGD w Media Saturn. Prawda, że brzmi dumnie? Za to jak możecie się domyślić, pracownik taki był zwykłą ścierą do podłogi, którą kierownictwo i klienci na zmianę wycierali d⁎⁎ę, a on przy tym musiał się ładnie uśmiechać i dziękować za skorzystanie z jego usług. Może o pracy w sklepach też kiedyś opowiem. W porównaniu do takiego pachnącego doradcy fachowego, praca na miotle wydawała się obciachem i zajęciem dla starych bab z brakiem ambicji. Miałam podobne przekonanie, do momentu aż przypadkiem nie trafiłam do pierwszej takiej pracy. Ale po kolei, bo miało być o wszystkim ;)
Nieopodatkowane praktyki małolata
Zaczęło się jeszcze za czasów mojej niepełnoletniości. W wakacje czasu miałam nadmiar, o koloniach i innych wyjazdach mogłam zapomnieć, bo się nie przelewało. Tata zaproponował mi, abym dorobiła sobie u niego w robocie. Tata zajmował się wykończeniami i remontami wnętrz (po nim mam do tego słabość), a moim zadaniem miało być sprzątanie po tych remontach. Izi, tak mi się wydawało, bo wtedy jeszcze jedyne doświadczenie w sprzątaniu, miałam ogarniając pokój wspólnie z bratem. Ogółem zapierdziel był zacny, ale tata był ze mnie zadowolony i obskoczyłam z nim sporo mieszkań, nie tylko tych jednych wakacji. Z czasem dostałam j⁎⁎⁎ny awans i tata pozwolił mi malować grzejniki, a nawet dostałam jedną ścianę. Niestety nigdy nie dostałam pozwolenia na gładź, dlatego teraz robię średnio, ale kto robi dobrze, jak tata już nie żyje. Noooo, w każdym razie to była moja pierwsza pieniężna robota na sprzątaniu, jeszcze na spokojnie, potem było coraz lepiej. Słuchajcie tego...
Gołębie i złodziej
Właściwie była to również praca u taty przy remoncie, różniło się to tym, że mieszkanie należało do znajomej mojej mamy i skrywało paskudne tajemnice 🫣 Mieszkanie było ogromne i bardzo wysokie, ulokowane w starej, przedwojennej kamienicy na ostatnim piętrze. Zamieszkiwały je dwie starsze kobiety i jeden facet, nie pamiętam kto był synem kogo, w każdym razie facet był trochę młodszy i miał jakąś chorobę psychiczną. Poza mieszkańcami były zwierzaczki. Jedna z kobiet KOCHAŁA ZWIERZACZKI, dlatego miała pieska i połowę osiedlowej populacji GOŁĘBI. Nie wiem jak zimą, bo sprzątałam tam latem, w każdym razie okna były cały czas otwarte, a gołębie non stop wlatywały i wylatywały z tego mieszkania. Wszystko było zasrane, śmierdzące, odrzucało mnie okrutnie, bo latających szczurów nigdy nie darzyłam sympatią. I WEŹ TO K⁎⁎WA SPRZĄTAJ Co do wariatów nic nie mam, sama normalna nie jestem. Ale wtedy, mój nastoletni umysł nie miał jeszcze tyle empatii do drugiego człowieka, a obecność gołębi dodatkowo podnosiła mój poziom kortyzolu. Pan, oprócz innych dziwnych zachowań, miał niemiły zwyczaj przenoszenia różnych rzeczy w losowe miejsca. Pewnego razu, zaliczka którą dostałam od właścicielki, zmieniła miejsce na nieokreślone. Ulało mi się wtedy mocno, cała wściekłość, która kumulowała się we mnie z powodu tych gołębi i wiecznie ginących rzeczy, uszła ze mnie w obecności moich rodziców. Zrobiłam giga aferę, po czym zabrałam manatki I wyszłam trzaskając drzwiami. Zwykle dostałabym za to srogi opierdol od rodziców, ale tym razem zbyli to milczeniem, widocznie powiedziałam na głos, to co sami czuli.
Stary człowiek i morze alkoholu
Wtedy już byłam pełnoletnia. Moja mama miała starszą przyjaciółkę, mieszkającą z mężem piętro niżej. Kiedy zmarła, sąsiad został sam w tym sporym mieszkaniu, na pewno było to trudne przeżycie. Pewnego razu przyszedł do moich rodziców z pytaniem, czy nie chciałabym sobie dorobić sprzątając mu mieszkanie. No ba. W przeciwieństwie do mieszkania z gołębiami, a nawet do zwykłego zadbanego mieszkania, było tam czysto. Wiadomo, kurz osiadał, jakieś brudy z codziennego użytku, ale ogółem sprzątało się szybko i przyjemnie, oczywiście słuchawki na uszach, sąsiad nie przeszkadzał w pracy. A praca ta zapadła mi w pamięć, ponieważ z każdym razem (sprzątałam u niego parę razy), po skończonej robocie, zapraszał mnie do salonu abym z nim usiadła i otwierał barek pełen najróżniejszych alkoholi z przewagą rumów. Polewał i opowiadał. A miał o czym. Teraz już tych opowieści nie pamiętam, pamiętam za to, że nie chciałam wyjść na słabiaka, więc piłam ten rum na równi z nim, gadać nie musiałam, bo ten biedny, samotny człowiek czuł dużą potrzebę mowy, a ja potem wracałam na swoje pięterko nawalona w cztery d⁎⁎y xD rodzice zadowoleni nie byli xd
I to by było na tyle sprzątania w ramach dorobienia sobie. Jak wyprowadziłam się od rodziców, zaczęłam łapać się zupełnie innych prac, a do sprzątania, już na pełnoprawnej umowie wróciłam później, już przetyrana przez linie produkcyjne i sklepy.
Spanko opierdalanko w klimacie postapo
Tą pracę załatwiła mi koleżanka. Ja byłam wtedy na bezrobociu studenckim, a ona musiała rzucić tą pracę. Skusiła mnie opowieściami o zarobkach i obijaniu się. Była to hala produkcyjna, pracująca na jedną zmianę, od początku było wiadomo że lada chwila mają się zamykać, ale jeszcze trochę miesięcy roboty było. Wszystko tam było stare, większość budynków na terenie firmy była już nieużywana. Teren zmierzał do wyburzenia, obecnie stoi tam nowe osiedle mieszkaniowe. Kochałam klimat tego miejsca, piękne postapo, pomału przechodzące w gruz i zapomnienie. W pracy musiałam siedzieć 6-14, tak jak reszta pracowników. Samej roboty każdego dnia miałam 2-3 godzin, w zależności od dnia, czy szłam dodatkowo na drugi budynek. Co tam było do roboty? Łazienki, stołówka, gdzie trzeba było oblecieć szmatą stoły i wymopować podłogi. Sama hala produkcyjna była ogarniana przez garstkę pozostałych pracowników. Z rzeczy śmiesznych, był tam taki stary Janusz, który bardzo pilnował DODATKOWEGO obowiązku sprzątaczki, jakim było wstawienie ogromnego gara wody o odpowiednim czasie, aby zagotował się akurat na czas przerwy pracowników, aby mogli sobie zrobić herbatę. Facet był psychiczny na tym punkcie, sam codziennie doglądał czy wstawiam gar o właściwej godzinie i minucie, tak miał j⁎⁎⁎ny wszystko wyliczone. Najbardziej lubiłam sprzątać na drugim budynku, rzadko kiedy szło tam kogokolwiek spotkać, samo przebywanie tam to było czyste urban exploration. Miałam tam do ogarnięcia tylko podłogi w szatni i łazienkę, które prawie wcale nie były używane. Wlóczyłam się tam po przeróżnych pomieszczeniach z dziwną aparaturą, starymi maszynami, próbówkami, fantazjowałam o tym co tu kiedyś było robione, że może było to tajemne rządowe laboratorium, w którym pracowano nad rzeczami, które nie mieściły się w głowie. Tak wyglądała moja praca tam. Miotła, słuchawki, a pomiędzy spanko w swojej kanciapie, gdzie nikt mi nie przeszkadzał. Byłam tam jedyną kobietą, co dodatkowo sprawiało, że miałam tam prawdziwy spokój. Łezka się kręci w oku na wspomnienie tej roboty. Wtedy też zrozumiałam, jaka praca daje mi spokój i szczęście, bo wtedy jeszcze o kasie za bardzo nie myślałam, kasa miała przyjść wraz z kwalifikacjami. Pracowałam tam do samego końca, z wielkim żalem szukałam kolejnej roboty, ale skupiałam się już tylko na sprzątaniu.
Błyszczące krany i ludzkie tkanki
Tym razem nie trafiłam zbyt dobrze xD Myślałam, że gdziekolwiek pójdę sprzątać, będzie dobrze. Prywatna premium klinika medyczna na początku nie wzbudziła moich podejrzeń xD jedyne co od początku nie się nie podobało, to to że nie byłam tam jedyną sprzątaczką, był cały ZESPÓŁ sprzątaczek, ze sprzątaczką naczelną, a jak xD ale przyzwyczaiłam się już, że mogę opłacać studia za własny hajs, więc do roboty! Struktura ważności była oczywista, właścicielka kliniki, lekarze, pielęgniarki, recepcja, sprzątaczka naczelna i MY - karaluchy ze ścierami. Panował tam iście schizofreniczny klimat, na każdej przerwie karaluchy opowiadały za co dostały opierdol, na co trzeba zwracać uwagę i co jest dla mnie najważniejsze (bo świeżaka trzeba było straszyć aby nie miał lepiej niż one). Jednym z ważniejszych obowiązków, było pucowanie kranów I innych elementów błyszczących w łazienkach dla kliento-pacjentów. W miarę możliwości po każdym pacjencie, należało wbić do łazienki i wypucować wszystko czego dotknął. Jednocześnie ważne było aby pacjenci nas NIE WIDZIELI. Mieliśmy przemykać tak, aby nikt z nie musiał narażać się na nasz widok. W klinice była sala zabiegowa. Nie była używana często i zanim padła moja kolej na sprzątanie, nasłuchałam się jakież ludzkie kawałki przyjdzie mi sprzątać, że lepiej abym była odporna na widok krwi itp. Oczywiście było to karaluchowe bajkopisarstwo, bo nawet sale po zabiegu lśniły tam czystością. Odeszłam, bo czułam się tam jak sprzedawca w Empiku, czy innym elektro media. Ja marzyłam o pracy samodzielnej, z minimalnym kontaktem z ludźmi, a tam byłam pod wiecznym wzrokiem kamer i ciągłą krytyką tego co robię. Serio, non stop ktoś się tam na coś oburzał a jedyną osobą z którą dało się normalnie pogadać była... właścicielka. Parę razy jak sprzątałam jej gabinet, zagadnęła mnie i były to owocne rozmowy jak równy z równym. Widać byłam zbyt mało karaluchowata, dlatego postanowiłam pokierować swoją karierę sprzątaczki spowrotem na halę produkcyjną.
Oszuści, zdziwiony pikaczu i marihuaen
Tym razem robotę znalazłam na gumtree i był to powrót na halę produkcyjną. Tak jak poprzednio, zatrudniona nie byłam bezpośrednio przez fabrykę, tylko pośrednictwo pracy o nazwie Robot 1, czy jakoś tak (reklama im się należy). Od początku śmierdzieli januszexem, ale chciałam tą robotę więc zgodziłam się na lipne warunki. W ofercie na gumtree załóżmy, że rzucili stawkę 5 zł na godzinę brutto. Jak przyszło do podpisania umowy, okazało się że było tam 3 zł na godzinę, plus premia, że niby miało się zgadzać z ofertą z gumtree, bo premia miała być ZAWSZE i obiecali, że dostanę tyle na rękę jakby umowa była za piątaka. Wiadomo, oni sobie lepiej opodatkują, a karaluchy i tak nie potrafią liczyć i zgodzą się na wszystko. Dobra, do roboty. Pierwszego dnia dowiedziałam się że ja odpowiadam za wszystkie hale (łazienki, kuchnie itp) plus portiernię dla załadunków, a dodatkowo raz w tygodniu pomagam dwóm sprzątaczkom od sprzątania biur, które miały swoją siedzibę osobno ode mnie, więc ogółem byłam samodzielna. Na wstępie zostałam ostrzeżona, że na portierni są dwie wredne, wymagające baby. Ogółem nie jestem bardzo rozmowna i kontaktowa, ale odpalił mi się jakiś przekór i postanowiłam wbić na tą portiernię z piękną gadką, wysprzątać im wszystko na błysk i nie dać małpom się czepiać. I tymi swoimi działaniami, niechcący sprawiłam że miałam z 'wredotami' super sztamę, okazały się bardzo fajne w rzeczywistości i uśmiechały kiedy tylko mnie wypatrzyły. A starsze sprzątaczki nie wierzyły własnym oczom. Heh. Ale znajomości miałam tam więcej, było parę fajnych chłopaków, którzy zawsze niezobowiązująco zagadywali, a skończyło się na tym że w mojej kanciapie urządzaliśmy regularne sesje z jointami, bo było to jedyne bezpieczne miejsce na terenie firmy gdzie można było bez pszypau zajarać. Fajnie było, klimat inny niż na poprzednim prodzie, ale też fajnie wspominam. To teraz przejdźmy do tego co tam było nie tak xD W każdym miejscu znajdzie się ktoś, kto musi się dla zasady prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić. A ja kiedy wiem, że jestem niewinna, to pokazuję kły xD O tym że w jednym z budynków jest ziomek, co wiecznie narzeka, że przykazane sprzątanie raz w tygodniu się nie odbywa, wiedziałam na samym wstępie. Tak więc pewność, że jego włości nie ominęłam, miałam całkowitą. No i tak jak mnie ostrzegano, dzień później zaczepił mnie kierownik, że tamten się skarży, że u niego nie posprzątałam xD zagotowałam się momentalnie, wygarnęłam kierownikowi co wiedziałam, że ziomek się dla zasady przypierdala, a ja z pełną świadomością dnia poprzedniego ładnie sprzatnelam, na co mam świadków i że nie życzę sobie takich uwag bo wszystko robię dobrze xD kierownika zamurowało, przyszedł przygnieść karalucha, a ten urósł ponad niego i nie pozostało nic jak przeprosić i więcej się nie odezwać xD Żeby nie było, pofatygowałam się osobiście do sprawcy zamieszania i powtórzyłam mu wszystko co mówiłam kierownikowi, i że w skrócie ma się odpierdolić ode mnie i zająć swoją robotą xD Boże, czułam się wtedy jak BOGINI, z jednymi miałam twardą sztamę, a reszta co najwyżej szeptała za plecami, ale nikt nie odważył się więcej do mnie przyjebać. Nie tylko na miejscu zdziwili się, że karaluch umie szczekać i pokazywać kły. Nadszedł dzień wypłaty. Jako studentka kierunku ścisłego coś tam potrafiłam liczyć. Na przykład policzyć ile powinnam dostać przelewu za przepracowane godziny. Jak się domyślacie było dużo mniej niż w ofercie, niby te 3zł/godz plus premia ale nie zbliżało się to do 5zl z oferty. Zaczęłam wydzwaniać do pośrednictwa z żądaniami wyrównania do kwoty z oferty. Oczywiście zaczęli się wykręcać, przekierowywać mnie od jednej osoby do drugiej. Ale ja się wkurwiłam i stwierdziłam, że nie odpuszczę. Oczywiście oferta zdążyła zniknąć z gumtree, miałam w historii link do tej oferty i skontaktowałam się z gumtree, a oni powiedzieli, że w razie czego na wniosek nie pamiętam, sądu? policji? Mogą udostępnić szczegóły tej oferty, a ja z żądzą mordu wybrałam się osobiście do januszexu i zaczęłam robić dym, grożąc że sprawa będzie eskalowana i mam do tego narzędzia xD Zakładam, że nigdy wcześniej, ani nigdy później, nie trafili na tak problematycznego karalucha, z pewnością ludzi na takich stanowiskach bardzo łatwo oszukać i nie jeden to wykorzystuje. Wkrótce nadeszło na konto wyrównanie, może było to 100 zł, może 200, nie wiem. Ale walczyłam dla ZASADY i dla tych wszystkich, którzy nie potrafią się bronić. My job here is done
[reszta wpisu w komentarzu]





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ech, i znów zamiast się wyspać w wolny dzień, człowiek obudził się o 5:40...
#dziendobry #zalesie


Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Lubie ten swoj #dom. Nie kosztowal mnie duzo nerwow, ale pracy troche tak. Duza satysfakcje daje to, ze sami zaprojektowalismy caly od a do z (tzn architekt, ale wg naszych dokladnych wytycznych). Wnetrze calkowicie sami, a wlasciwie moja luba.
Mam nadzieje, ze do konca jesieni uda sie ogarnac ogrod.





@bartek555 ja to porzygałbym się od tego kremu i beżu ale jak się cieszysz to za⁎⁎⁎⁎ście. Ja też się, po swojemu zaprojektowanym i wyremontowanym, mieszkaniem cieszę a pewnie wielu by się też nie spodobało ( ͡° ͜ʖ ͡°)
PS. Ta zasłona koło toalety - ja bym to co tydzień musiał prać bo nie dawałoby mi spokoju xD
Podoba mi się okno na kibel. Dzieci będą miały frajdę. Żona też z przyjemnością zamacha... a jak znajomi na grilla wpadną, to i przerwy w rozmowie na sranko robić nie trzeba będzie, nie mówiąc już o obserwujących kotach i psach. A wieczorem, przy świetle w łazience, każdy żuczek, cma i nocny gość będa mógli kafelki podczas mycia rąk podziwiać, także szykuj swą piękna koszule nocną także.
Pełna lacznosc z naturą! Doceniam!
Zaloguj się aby komentować
Cześć!
Jesteśmy już po nocnej aktualizacji i wszystko wygląda na stabilne.
Z tego co udało nam się zaobserwować, jedyne problemy jakie wystąpiły to jednorazowe dziwne przekierowanie na wewnętrzny adres w sieci oraz jednorazowy biały ekran z błędem Next.js (Application Error). Jeśli trafiliście na coś podobnego — wystarczyło odświeżyć stronę.
Po zalogowaniu portal działa poprawnie, ale gdyby coś jeszcze Was niepokoiło, dajcie znać — tutaj w komentarzach, na naszym DC albo bezpośrednio na [email protected] .
Dobrej nocy i do usłyszenia niebawem!
#hejto #aktualizacja #hejtobugi
EDIT:
Znaleźlśmy jeszcze jeden mały bug - od razu po zalogowaniu nie widać polubionych wpisów (pioruny nie są podświetlone na żółto), po odświeżeniu jest już w porządku i problem już więcej nie występuje. Postaramy się poprawić to jak najszybciej!

Jeśli trafiliście na coś podobnego — wystarczyło odświeżyć stronę.
Jak mogłem o tym wiedzieć skoro po odpaleniu hejto miałem właśnie ten błąd z białą stroną
Poza tym jak @sireplama mówi - powiadomienia się ładują czasem bardzo długo (choć nie zawsze, czasem od razu). Wcześniej było chyba stabilniej.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
#anonimowehejtowyznania
Ziomki, dajcie plusa na pocieszenie, bo życie mi pokazuje jakim otworem stoi do człowieka.
Od ośmiu miesięcy szukam pracy jako admin IT, bez skutku. Wysyłam CV, czasem jest kontakt, częściej nie ma. Jak dochodzi do rozmowy, to albo dziękujemy, albo sorry, znaleźliśmy kogoś innego - tańszego, albo cisza.
Mieszkam i pracowałem zdalnie w miejscowości, do której przyjechałem do żony (jak przyjeżdżałem, to jeszcze żoną nie była). Znajomych brak (lub są, ale od strony żony), rodziny brak (poza teściami i inną od strony żony), z nikim pogadać, nikomu się wyżalić. Dołek, zniechęcenie, poczucie wyalienowania zawodowego spowodował napięcie pomiędzy mną a żoną eskalujące do tego stopnia, że naprawdę zacząłem myśleć o separacji. Na chwilę obecną przeprowadziłem się (na prośbę żony) do niedalekiego mieszkania, by niby odświeżyć atmosferę w domu ze względu na dziecko (prawie 4 lata). A dziś się dowiedziałem, że żona mnie zdradza od dwóch miesięcy z typem ze swojej pracy.
I sam już, k⁎⁎wa nie wiem co dalej. Pierwszy odruch - wyjechać jak najdalej w pizdu (czyli do rodziców), ale nie zostawię córki, z którą mam bardzo dobry kontakt i ja bym płakał i ona by płakała. Już i tak odczuwa tę moją "chwilową" przeprowadzkę. Z żoną mieszkać już mi się nie chce, zaczynam kombinować sprawę rozwodową, wynajem czegoś nowego to znów ekstra koszt przy braku pracy. Mam jeszcze na karku alimenty do spłacania na drugie dziecko (dawne dzieje, nie doszło wtedy nawet do ślubu), teraz dojdą mi nowe - jeśli uda mi się ugrać rozwód z orzeczeniem o winie żony - to na córkę, jak nie, to pewnie jeszcze na żonę. Mieszkanie (TBS) jest na żonę.
Mieścina jest na tyle mała, że z moim wykształceniem i historią pracy nie znajdę nic w zawodzie, zdalnie wychodzi jak wychodzi, mogę co najwyżej pójść na kasę do Netto za minimalną. A ta pójdzie na jedne alimenty i wynajem i nara, żryj gruz.
Syf, kiła i mogiła, wszystko się sypie. Całe szczęście w międzyczasie zapisałem się na terapię by obgadać swój stan psychiczny w związku z brakiem pracy, relacją w domu itp., to teraz dojdzie kolejny temat, zdrady.
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
#anonimowehejtowyznania #hejtoanonim
ID: #HA_4390089b402cfc9d
Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl . Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca
Zaloguj się aby komentować
Dostałem pracę.
2 lata temu byłem po rozstaniu, z rozjebanym zdrowiem i to mocno, z komplikacjami po zabiegu i 2 nowymi chorobami, bezrobotny, z dołkiem psychicznym i w weekendowym ciągu alkoholowym
2 lata przepracowałem i się nawkurwiałem za wszystkich i miałem męczarnie brania cudzej firmy na swoje barki jako samodzielny handlowiec.
Podreperowalem mocno zdrowie (dziś 80 % tego czego chcę, czasem 90 % i idę do przodu dalej), przepracowałem związek w głowie, zmieniłem się w oczach bliskich mi osób na lepsze. Choć najbliżsi mówili mi po czasie "stary ja znam takich co by się jebnęli na linę w takiej sytuacji"
Dziś zostałem Head of Sales w duzo wiekszej firmie niz obecna. Za spoko kasę. Po 4 etapach rekrutacji.
K⁎⁎wa zawsze walczyłem o siebie
teraz sie tylko troche boje bo ogromna odpowiedzialnosc + zostaje bez urlopu na lato XD
#pracbaza #chwalesie #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #tatuaze #tatuazetomojapasja #zajebanezfacebooka #cotusieodpierdala #bekazpatologii

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy środę 3 czerwca 2026 roku, jest 19:59, to 82. wydanie #hejtonews w tym roku, zapraszam!
Świat:
Stany Zjednoczone chcą wprowadzić nowe cła w wysokości co najmniej 10 proc. na import towarów i objąć nimi 60 państw Link
Iran zaatakował lotnisko w Kuwejcie. Jedna osoba nie żyje, a co najmniej 63 zostały ranne Link
UE chce przerwać zależność od innych państw i przedstawiła pakiet na rzecz suwerenności technologicznej. Celem chmura i półprzewodniki Link
Jedenastu brytyjskich policjantów rannych podczas protestów po śmierci Henry'ego Nowaka Link
Indie. Pożar hotelu w Delhi. Nie żyje co najmniej 21 osób Link
Minister obrony oraz minister edukacji ustąpili ze stanowisk w boliwijskim rządzie po miesiącu antyrządowych protestów Link
Meliá i Iberostar opuszczają Kubę: ultimatum Trumpa uderza w hiszpańskie hotele Link
Puste dworce i odwołane pociągi: ogólnokrajowy strajk w Portugalii Link
Polska:
Kosiniak-Kamysz złożył Hegsethowi propozycję dotyczącą zbudowania stałej bazy wojskowej USA w Polsce Link
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 3,5 w południowej Polsce. "Bujało przez chwilę moim domem" Link
Od dziś kierowcy nie mogą zmniejszyć liczby punktów karnych za przekroczenie prędkości powyżej 30 km/h od dopuszczalnej, a także za stwarzanie zagrożenia dla pieszych czy jazdę pod wpływem alkoholu Link
Polskie szpitale nie są zainteresowane rządowym programem „TOP Mama” Link
Hejto:
@bori tęskni za @cebulazrosolu
@PanNiepoprawny przy okazji Lego pyta kto był pierwszy, jajko czy kura
Dzisiejszy nocny update wzbudził nieco problemów i nieco śmieszków (no, nawet bardzo dużo)
@SzubiDubiDU przeżywa swoje nastoletnie lata będąc blisko 30
@ostrynacienkim za to przeżywa zdjęcia ze swojej młodości z technikum
@yoowki eksploruje Wyspy Muhu i Saaremaa
@Rafau zdecydowanie chwali sobie wygodę Unii Europejskiej
@splash545 mało jest podróży supem po Wiśle, wybiera się więc do Szwecji
@Taxidriver świętuje 10 rocznicę pierwszej randki, pozdrowienia dla młodej pary!
@Tomekku jest jeszcze przed 40stka, a już drugiego przyjaciela będzie grzebać
Reklama ze znakiem Quality Content:
Biały ryś iberyjski by @Apaturia
Idealna historia silnej woli, walki ze sobą i z przeciwnościami z naszego podwórka: Rita Malinkiewicz by @ciszej
Oszukany Rosjanin 01/06/2026 - Rosyjski propagandysta mówi "Ch** z Kurskiem i Biełgorodem i plebsem co tam mieszka" by @Aryo
Środowe wieści ekonomiczne z Kommersanta by @RedCrescent
Losowe miasto: Grupa by @suseu
Newsy książkowe: Wydawnictwo Prószyński i S-ka ogłasza czwarty omnibus ze Świata Dysku: "Straż Miejska. Tom 2" Terry'ego Pratchetta by @Whoresbane
Co Wy na to? Czy czuję się lokalnym patriotą?
Kącik osobisty: najlepsze życzenia dla @PanNiepoprawny z okazji urodzin!
Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews , do zobaczenia jutro!
#wiadomosciswiat #wiadomoscipolska #polityka
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Zaloguj się aby komentować
Czy na Słońcu może padać deszcz? Jeszcze jak!
Czasami po słonecznym rozbłysku występuje zjawisko Deszczu Koronalnego (CRN). Nie jest to klasyczna znana z Ziemi wodna ulewa, a deszcz gorącej - rozgrzanej do 50 000 Kelvinów plazmy spływającej po liniach pola magnetycznego przez kilka godzin po rozbłysku. Udało mi się uwiecznić jedno z takich zjawisk na zdjęciu z maja 2024 roku. Pętle Deszcze Koronalnego widać na godzinie 8.
Do zdjęcia użyłem specjalnego teleskopu słonecznego obrazującego w paśmie zjonizowanego wodoru H-alfa.
#kosmos #astronomia #astrofotografia

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Dzień dobry, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy poniedziałek 25 maja 2026 roku, minęła 20:00, to 75. wydanie #hejtonews w tym roku, zapraszam!
Świat:
Papież Leon XIV w pierwszej encyklice ostrzega przed zagrożeniami AI: "Trzeba rozbroić sztuczną inteligencji i bronić człowieczeństwa" Link
0,25 proc. PKB na pomoc Ukrainie? Pięć państw NATO odrzuciło propozycję Link
Gwałtowny wzrost liczby chorych na Ebolę w Demokratycznej Republice Konga. 900 podejrzanych przypadków i 220 zgonów Link
Atak Armii Wyzwolenia Beludżystanu na pociąg z personelem wojskowym w Pakistanie. Co najmniej 24 osoby zginęły Link
Belgrad sparaliżowany przez demonstracje. Tłumy domagają się zmiany władzy Link
Chiny: misja kosmiczna Shenzhou-23 wystartowała w kierunku stacji Tiangong Link
Polska:
Referendum w Krakowie: Miszalski odchodzi, Rada Miasta zostaje Link
Jest nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego. Prezydent zdecydował o mianowaniu Zbigniewa Kapińskiego Link
Tragedia w Wielkopolsce. Pociąg zderzył się z ciężarówką. Jedna osoba nie żyje Link
Nad morzem powstanie nowoczesne Olimpijskie Centrum Żeglarskie. Gdynia otrzymała dofinansowanie Link
Hejto:
@Kredafreda uratował wczoraj człowieka idącego przez miasto w pasiastej koszulce (Girony) wśród tłumu kibiców Wisły Kraków
U @4pietrowydrapaczchmur kot zajął stanowisko do ładowania kosiarki
@Olmec zauważył, że lekarz pomylił się przy wystawianiu recepty na okulary dla jednej z klientek - jednak lekarz nie przyzna się do winy bez wyroku sądu
@pigoku poleca Beskid Niski do spokojnego wyjazdu na odludzie
@Trypsyna zastanawia się czy są jakieś zalety pracy na open space po zmianach w Jej biurze
@bartek555 zwiedza i podziwia Singapur
@paulusll był pierwszy raz na balecie i całkiem mu się podobało
@kkdawid udało się krótkofalówką skontaktować z ludźmi ze Słowacji
@Rysia znowu skręciła kolano, okazuje się, że siatkówka nie zawsze pozytywnie wpływa na zdrowie (znowu)
@DerMirker pozdrawia z parku narodowego Gerês w Portugalii, jest pięknie!
Reklama ze znakiem Quality Content:
Rosjanie wykonali uderzenia rakietowe w Kijowską oczyszczalnię ścieków by @Aryo
Z pamiętnika lidera - LinkedIn by @WujekAlien
Bez pracy nie ma kołaczy, część 6: sprzedawczyni w "ekskluzywnym" butiku by @Cori01 & Konserwatorka powierzchni płaskich by @Shivaa
Newsy książkowe: Państwowy Instytut Wydawniczy wyda dwutomowego giganta "2666" Roberto Bolaño by @Whoresbane
Co Wy na to? Czy jestem pozytywnie nastawiony do AI?
Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews , do zobaczenia jutro!
#wiadomosciswiat #wiadomoscipolska #polityka
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Zaloguj się aby komentować