Powiem wam, że Windows 11 to jednak programistyczny majstersztyk. Serio. Tyle jest narzekania, tyle jadu, a niepotrzebnie. Żeby to zobrazować, przytoczę wam moją historię z chwili obecnej. Wcale nie jestem zły. Też serio.



No to mam ja sobie ikonkę Steama w trayu, ale coś nie chce działać, wywala crasha, to go wyłączam w Managerze Zadań, wchodzę w menu start i mam gupią myśl. Zawsze muszę go tam odpalać, przeniosę ikonkę na pulpit, jak w każdym normalnym systemie i będzie szybciej na przyszłość. Jak pomyślał, tak zrobił, ale stało się nieoczekiwane. Ikonka ma rozszerzenie .exe - myślę: Ciul, pewnie upośledzony system dodał przez przypadek taki artefakt w nazwie. Odpalam. Steam chce się aktualizować. Ciul, mam czas. Zaczynajo wyskakiwać foldery na pulpicie, myślę - pliki tymczasowe, tutaj?


Co się okazało. Przeniesienie ikony nie stworzyło skrótu do Streama, tylko przenisło cały j.... program otwierający .exe z folderu Steam znajdującego się w Program Files. To co miało być aktualizacją, tak naprawdę instalowało mi Steama na PULPICIE. Co oznacza, że teraz tego gówna musiałem szukać w systemie, przenieść ponownie we właściwe miejsce i działa bez aktualizacji. Gdybym wywalił do kosza, to musiałbym Steama pobierać od nowa.


Debil, który to tak zaprojektował, lub ten, co wpadł na pomysł, żeby LLM pisał kod systemu, niech się ... . I to równo. xD


No i tak. Przyznam, że powinienem mieć czerwone flagi wcześniej przez to .exe, ale przyznam, że nie spotkałem się jeszcze z taką akcją. Na linuxie normalnie sobie przeciągam i działa dobrze. To samo w Windows 10. xD



I tak, mam Linuxa na innym kompie. Zwyczajnie mam sporą bibliotekę w GOG'u, a tam gry średnio działają na @pingWIN .

Plus programy do rysowania tak sobie działają na linuxie. No i nie chce mi się ponownie kupować licencji.


#perypetiedziwena #zalesie #windows11 #windows #technologia

2620d0a4-6b27-461b-bb5a-9a72b27712b0

Komentarze (62)

Microsoft lubi robić nowe feature na starych, lubi przenazywać znane nazwy na nowe a przede wszystkim uwielbia ukrywac wszystko tak żeby nie można było nieczego znaleźć.


To według nich tzw innowacja. Klient był y zawiedziony gdyby musiał zapłacić za ten sam produkt jeszcze raz i nic się by nie zmienilo¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@Dziwen mnie wkurwiają zaokrąglone rogi okna. Przez co jest na full ale nie do końca. Musisz wcisnąć przycisk obok X by dało na caly ekran po to by zaokrąglone rogi znikły. Jak tego nie zrobisz, to szansa że wyłaczysz inne okno pod spodem rośnie o 100%

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta mialemy na myśli że coraz mniej ludzi uzywa windy ale w sumie nie zastanawiałem się czy agenty mają jakiś wpływ na to.

Na pewno prasę mają słabą a opinieycoraz gorszą xd

@Czokowoko no ale przecież nawet z tego wykresu wynika, że w sumie rośnie tylko Mac i to nieszczególnie imponująco.


opinia (przynajmniej wśród geeków) coraz gorsza, ale średnio się to przekłada na popularność.

Windows 11 robi sie używalny po odpaleniu Windows 11 debloat, wywala telemetrie, coopilota, reklamy,gówniane Microsoftowe aplikacje, przywraca normalne menu kontekstowe oraz po instalacji classic shella dzięki czemu działa w sumie i wygląda trochę jak 10. Polecam tez wingetui świetny program do instalowania aplikacji, bardzo ułatwia i przyspiesza instalacje i działa o niebo lepiej niż gówniany Microsoft store. A swoja droga to jest skandal że w 2026 trzeba instalować jakiś soft pisany przez nerdów w piwnicy żeby moc normalnie używać Windowsa. Ale cóż: jest jak jest

@b0lec


I potem nie masz aktualizacji. Albo lepiej, systemowe aktualizacje przywracają wyłączone usługi. Albo jeszcze lepiej, aktualizacje wywalają system.


A propos braku aktualizacji: bankujesz z tego kompa?

@b0lec nie ufam tym skryptom. Trochę jak proszenie się o to, by ktoś przejął kontrolę. Bez nich jest ciulowo, ale z nimi to jak dawanie władzy komuś innemu i liczenie na to, że nie zostawi niespodzianki.

@Dzemik_Skrytozerca działają normalnie, a jaki problem, gdy coś przywróci, można wyłączyć znowu.

@Dziwen tak oddajesz kontrolę tylko certyfikowanej korporacji xD. Równie dobrze powinieneś mieć obawy przy instalacji czegokolwiek

@Fingal i je mam. Dlatego nie instaluję wszystkiego, jak leci.

Korporacja dyma w inny sposób i przynajmniej nie ... mi hajsu z konta, jak się zapomnę i użyję poskryptowego Windowsa do opłacenia rachunków. Nie twierdzę tym samym, że skrypty muszą być złe i że są robione przez ludzi ze złymi intencjami. Po prostu zwracam uwagę na to, że nie można im w pełni ufać.

@Dzemik_Skrytozerca niekoniecznie. Aktualizacje działają normalnie. Trochę jest w tym prawdy co piszesz ale to koszt alternatywny: czy wolimy ai slop Ms gówno czy po prostu prostszy system. I niekoniecznie z tym bezpieczenstwem: paradoksalnie moim zdaniem wyłączenie funkcji ai zwiększa moim zdaniem bezpieczeństwo systemu a nie zmniejsza

@Dziwen aha. Otwartoźródłowe popularne narzędzie ma zaszyte takie rzeczy i nikt jeszcze nie zauważył ani nikomu się to nie stało i nikt nie doniósł o tym. Takie trochę paranoiczne lęki

@Fingal nie paranoiczne. Otwarty kod to fajna rzecz, ale jego bezpieczeństwo opiera się na tym, że ktoś zaufany go aktywnie sprawdza co jakiś czas. Sprawdź sobie ile było grubych dram o to, że jakiś kontrybutor zostawiał w kodzie syf, którego nikt na czas nie wyłapał. Dlatego podchodzę do takich rzeczy z bardzo ograniczonym zaufaniem, bo dajesz temu maksymalne uprawnienia ingerencji w system i liczysz na to, że ktoś inny po drodze wyłapał, czy kod nie ma ukrytego prezentu.

To, że coś jest popularne nie ma tu wielkiego znaczenia. Paradoksalnie może prowadzić do tego, że zaufanie leci z automatu, a nie przez to, że kod jest aktywnie monitorowany.


To, że sobie z tego korzystasz, fajnie, dobrze że takie rzeczy powstały. Ja sobie pozostanę paranoikiem i jak będę się brał za debloat, to sam, ręcznie.

@Dziwen zgodnie z tą logiką każda dystrybucja linuksa jest niebezpieczna. A ten argument tak samo można użyć przeciwko samemu Windowsowi, bo skąd wiesz, że ktoś zatrudniony w Microsofcie nie zaszył czegoś w kodzie systemu?

@Dziwen No i od lat odchodzę od okienek Jeszcze został mi main komp w domu ale z niego i tak mało korzystam i nie chce mi się zrobić formata. Choć finalnie i tak więcej siedzę na starym zestawie z W7, niż na tym nowym gdzie już musiałem wrzucić W10, bo połowa sprzętu by nie działała XD

> I tak, mam Linuxa na innym kompie. Zwyczajnie mam sporą bibliotekę w GOG'u, a tam gry średnio działają na 🐧

Lutris, ewentualnie Heroic Launcher. Ten drugi jest łatwiejszy w obsłudze ale miałem z nim problemy przy modowaniu gier, Lutris to kombajn

Po co naprawiać coś co nie ma konkurencji? xD Zawsze mnie rozwala jak kiepsko ten system zarządza pamięcią i CPU i jak wiele gowno procesów odpala w tle, żeby mi ograniczyć wydajność tego co aktualnie robię.

@WujekAlien

„Po co naprawiać coś co nie ma konkurencji? xD”

Tylko dla hardcore’owych graczy, w pozostałych obszarach coraz bardziej ma w postaci MacOS.

To już nie są laptopy i komputery za miliony. M4 mini i M4 Air możesz kupić za 3/4 tysie i mieć spokój z kodem systemu pisanym przez AI.

Microsoft zjebał swoim procesem sprzedażowym, oni już dawno powinni przejść na Rolling release w systemie sprzedażowym 50zl/rok za update, utrzymywać np max 2 lata wstecz compatibility i dorzucić lifetime* dla swoich produktów (jakiś lts na 6 lat). Prawda jest taka, że od 20 lat Windows to tylko update grafiki a pod spodem i tak to robią. Rolling release do by ludziom mniejsze oderwanie od rzeczywistości przy update systemu. No ale tu dochodzi modułowość systemu

@Marchew mhm i trzymanie miliona patchy na libach często z kodem, którego nie powinno już tam być jest plusem bo mamy kompatybilność? No ja mam odmienne zdanie - dla takich przypadków liby powinny być statystyczne w system clean state.

@rm-rf @Dziwen Nie mam na myśli wielkich systemów gdzie bezpieczeństwo i inne pierdoły.

Jest masa systemów branży system bezpieczeństwa (SWIN, KD, CCTV, RCP) czy systemów OT (głównie automatyka przemysłowa), gdzie raz postawione działa nawet i 20 lat. Jeśli nowy system tego nie odpali to sorry ale dochodzi nawet do wymiany fizycznych sprawnych urządzeń bo nie działa na windows 11 ... A teraz kiedy wlazło KSC 2.0 (NIS2) to zaczną być jaja, przylezie Analityk Bezpieczeństwa (gestapo) i nagle BUM, papier się nie zgadza, czas wydać 300k zł.

@Marchew i wszystko jest dokładnie poprawnie. Kara powinna być i 900k jak się kupuje bez wyobraźni. Aplikacja powinna te zamierzchłe liby mieć i siebie w folderze lub embedded a nie bazować na tym, że mamy mieć system sprzed 20 lat. Jak się gówno aplikacje projektuje a klient płacić za maintenance nie chce to tak to wychodzi później. Jak by było tak jak mówię to żadnej kompatybilności wstecznej by nie trzeba było trzymać w systemie i nie ważne by to było czy to system z 2026 czy 2036 - miał byś kompatybilność na poziomie aplikacji a nie systemu. Druga ciekawa sprawa, że w takich systemach można spokojnie skorzystać z dobrodziejstw .net (o kurwa ja to powiedziałem xD) i uruchamiać aplikację in fly z serwera, więc 1000 maszyn w fabryce ogarniasz na poziomie jednego serwera i działa (tam starczy http endpoint jak pamiętam więc to nie musi być jakiś specjalny serwer i łatwo to w HA robić). Ogólnie Windows robi wszystko by lecieć w dół z rynkiem.

@rm-rf A wiesz że masa starych maszyn ma pseudo HMI/komputerów opartych na win XP?

Jakieś stare appki ActiveX, karty IN/OUT na PCI (nie express). Tego nie postawisz na win 11.

@Marchew ale ja widzę, że nie przyjmujesz jednej prostej rzeczy - to jest dług technologiczny, który jest problemem danej firmy. Przy Rolling release o którym wspominałem on by nie miał prawa powstać. Jak to dług powstały przez to, że firma srala na maintenance i support to kogo tu winić? Kamery i większość naszym przemysłowych to embedded i mają swój lifetime i tu to jest zrozumiałe, że to będzie działać 20 lat, no ale jak ktoś sobie na core wybiera W7 i przez 10 lat ma to w dupie to tylko i wyłącznie jego wina.

@rm-rf Wydaje mi się że mamy na myśli nieco inne systemy.

Ja nie mam na myśli biura księgowego czy architektów którzy jadą jeszcze na win 7 "bo działa", a znam takie, zmieniają na win 11 ponieważ chrome przestaje wyświetlać strony www xD

Mam na myśli przemysł i produkcję. Tam sterowniki, komputery od maszyn w drukarniach, produkcji, chemii, czymkolwiek innym, to wciąż windows xp. Firmy skupują całe maszyny (np. znam drukarnię) które wraz z sterownikiem czy "PC" są jedną integralną częścią. Tam się nie da postawić win 10 czy 11. Wykastrowanemu XP widzisz jedynie ekran ładowania, a później zamiast pulpitu od razu odpala się appka do nadzoru drukarki która jest wielkości małej ciężarówki. Licencje, zagnieżdżone klucze aby sparować wewnętrzny PLC z "PC". Firmy kupuję te urządzenia jako używane, to wciąż działa i na siebie zarabia.

@Marchew no nadal mówimy o tym samym, nie znam żadnej szanującej się firmy co produkuje maszyny przemysłowe i nie robi update. Inna kwestia to maintenance i płacenie za support. Większość stwierdzi, że po co płacić skoro działa a później mamy sytuację, że ktoś robi audyt architektury i security i płacz bo taniej wymienić maszyny niż płacić zaległe lata.

A ja będę siedział tak długo na 10 jak będą odpalać się programy niezbędne do mojej pracy.

Ale już zauważyłem, że fusion od autodesku będzie wymagał 11.

@MostlyRenegade kliknij w menu start i przeciągnij ikonkę Steama na pulpit. Niech dzieje się magia. Jak oczekujesz, że system zrobi skrót, jak w każdym normalnym przypadku, jesteś mną z tego wpisu. Jak oczekujesz, że w przypadku przeciągania ikonki z menu START na pulpit, system przeniesie plik wykonywalny (.exe) z C:\Program Files (x86)\Steam\ na pulpit, wtedy jest dokładnie tak, jak ty piszesz i faktycznie, jestem upośledzony.

@MostlyRenegade podejrzewam, że u większości użytkowników zadziała normalnie. Póki systemowi coś nie odwali, jak u mnie.

@ZohanTSW nie rozwiąże problemu z programami do grafiki (głównie licencji, których nie chcę znowu opłacać) i braku sterowników do wirtualnych monitorów. Bez tego Linux zostaje jako dodatkowy komputer, bo musi. Jak jakieś distro da mi opcję używania tabletu, jako głównego i dodatkowego monitora z minimalnym lagiem po USB, to się przesiadam na stałe.

@Dziwen uważam, jakby apple zrobiło z elektrośmieci wersje pecetową ich najtańszego laptopa to w korpach by zamietli pecety i windows, to samo by się wydarzyło na rynku konsumenckim. Ich system jest bardziej idiotoodporny od linux i bardziej przystępny.

@Konto_serwisowe mac neo, ten z cpu z iphone. 8GB ramu trochę mało, jakby miał 12/16 to by wystarczyło dla korpo klikaczy.

@Dziwen To wygląda na problem instalatora steama a nie windowsa. Nie zapytał po uruchomieniu i nie czekał na potwierdzenie w jakim folderze chcesz zainstalować?

Albo coś ściemniasz. Akurat przy przesuwaniu "ikonek" na pulpit windows11 pyta co chcesz zrobić lub domyślnie tworzy ikonę z linkiem. Musiałeś wykonać przeniesienie świadomie albo ściemniasz. Dlaczego tak myślę? Bo odwołujesz się "co by się stało gdybym wywalił do kosza?". Nic by się nie stało. Kosz w windowsie ma opcję "przywróć".

@Dziwen za hejtowanie windowsa masz u mnie +1 ale takie naciągane. Tym razem wystrzeliłeś kulę, ale ta przeszła obok celu.

@pure667 nic nie naciągałem. Nadal u mnie jest ten problem. Częściowo "rozwiązałem go" dopinając wszystkie ikonki z Menu Start i podpinając je ponownie. Zresztą na innym kompie działa normalnie. Więc to, że komuś działa, wcale mnie nie dziwi, bo opisałem problem czysto losowy, a nie coś, co będzie obecne na każdym kompie.

@Dziwen czyli instalator steama nie zapytał po uruchomieniu i nie czekał na potwierdzenie w jakim folderze chcesz zainstalować?

Zaloguj się aby komentować