jakiś Janusz zadzwonił na straż miejską, że chłopak sprzedaje lemoniadę. Straż miejska w drodze interwencji wszystko wykupiła i wypiła
#wiadomoscipolska

jakiś Janusz zadzwonił na straż miejską, że chłopak sprzedaje lemoniadę. Straż miejska w drodze interwencji wszystko wykupiła i wypiła
#wiadomoscipolska

Zaloguj się aby komentować
Króciutko z onucami.
#polityka
#iiwojnaswiatowa
#auschwitz

Zaloguj się aby komentować
#narysunki
Tytuł: Praca w urzędzie

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy czwartek 18 czerwca 2026 roku, minęła 20:10, to 88. wydanie #hejtonews w tym roku, zapraszam!
Świat:
Donald Trump podpisał wstępne porozumienie z Iranem. Swój podpis złożyła również strona irańska Link
Bułgaria sprzeciwia się sankcjom UE wobec rosyjskiego patriarchy Cyryla Link
UE chce usprawnić odsyłanie migrantów przebywających bez prawa pobytu. PE poparł nowe zasady, w tym możliwość centr powrotowych poza UE Link
Amerykanie grożą interwencja militarną w Meksyku. "Zastrzegamy sobie prawo" Link
Władze Afganistanu chcą "zapobiegać niemoralności". Zakazali urzędnikom używania smartfonów Link
Śledztwo: Moskwa werbuje w Afryce do wojny w Ukrainie przez „Domy Rosyjskie” Link
Problemy z prądem na Kubie nie ustępują. Kolejna awaria głównej elektrowni Link
WFP otrzymuje 695 mln euro z USA i ostrzega przed głodem w 13 ogniskach Link
Bank Anglii utrzymuje główną stopę procentową na poziomie 3,75% przy stabilnej inflacji Link
Najdłuższy bezpośredni lot świata rusza w 2027 roku: trasa Sydney–Londyn Qantasu Link
Żółw Jonathan wpisany na listę Rekordów Guinnessa Link
Polska:
Szef MON: Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce Link
Ukraińcy nie chcą już polskich MIG-ów. Kijów chciałbym najpierw ich modernizacji. Link
Akcja CBA w zakładach PESA Mińsk Mazowiecki Link
Nie tylko podwyżki. Policjanci chcą zmian w świadczeniach, nagrodach i podatkach Link
Miejsce na rower, narty i snowboard. PKP Intercity podpisało umowę o wartości ponad 193 mln zł na modernizację 14 wagonów Link
Świnoujska latarnia, najwyższa na Bałtyku i jednocześnie najwyższa ceglana latarnia morska na świecie, wkrótce przejdzie gruntowną renowację Link
Hejto:
Dziś na hejto dominował temat płonących okolic Moskwy, bardzo dobitnie wskazał to @xniorvox dziękując niezastąpionemu @Mikuuuus w dostarczaniu kontentu z działań dronowych wewnątrz kraju agresora
Pojawiło się również parę memów przy okazji: tutaj @30ohm, tutaj @Mikuuuus, tutaj @radziol, tutaj @Wally, tutaj @MJB, tutaj @BapitanKomba, zaś @pizzzamonter pokazuje reakcję na ruskim pikabu
@RobertCalifornia zaprasza na zabawę w wyobraźnię co jeszcze jest nie do uwierzenia, a może się Rosji przydarzyć
@Shivaa wspaniale wypełnia obowiązki organizatorki spotkania hejtowego we Wrocławiu i przygotowała propozycje miejsc spotkania. Na drugim skraju zaangażowania jest wyżej podpisany, który nie pojawi się na organizowanym sobotnim spotkaniu w Warszawie
@dez_ zaprasza na hejtolineanyway: Co można powiedzieć o nowym mieszkaniu sąsiada, ale nie o jego żonie?
Sąsiad @bartek555 zamienił się w sarnę
Firma @hatti-vatti cierpi na odAIowe zapalenie mózgu
@starebabyjebacpradem po 20 latach przeszedł oryginalne GTA San Andreas na 100%
@Stashqo uwielbia islandzkie przeróbki praktycznie dowolnego pojazdu pod offroad
@Olmec zastanawia się co zrobić z przyjacielską relacją żony z jedną z jego pracownic
@Vakarian podsumował pierwszą kolejkę hejtotypera MŚ
Reklama ze znakiem Quality Content:
Oszukany Rosjanin 16/06/2026 - Specjalna operacja dotarła i do świata różowych kucyków Ponny by @Aryo
Newsy książkowe: Wydawnictwo Prószyński i S-ka ogłasza kolejny zbiór esejów Ursuli K. Le Guin: "U steru opowieści. Przewodnik dla współczesnych adeptów rzemiosła pisarskiego" by @Whoresbane
Model samolotu Sud Aviation Vautour IIN by @Rzeznik
Wieści z rosyjskiej Prawdy: Armia Holandii przeprowadziła ćwiczenia dotyczące utworzenia obozu dla 2000 rosyjskich jeńców wojennych. To nie jest absurd by @RedCrescent
Na cztery rymy w Kawiarni “Za Firewallem”: wczorajszą edycję wygrał @Pingwin , gratulacje!
Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews , do zobaczenia jutro!
#wiadomosciswiat #wiadomoscipolska #polityka
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Zaloguj się aby komentować
Małe #chwalesie Kupiłem sobie rok temu krokodyla i tak powoli go dłubie i przywracam do życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#saab #hejtosaabclub #samochody

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, dwa ogłoszenia parafialne:
1) W tym tygodniu z powodu braku czasu w godzinach przedpołudniowych i wieczornych, nie będzie #cowynato oraz #hejtonews , przepraszam wszystkich rozczarowanych. Ale już w przyszłym tygodniu wrócą oba kąciki ;)
2) Zapraszam na #hejtopiwowarszawa w sobotę 20 czerwca, najprawdopodobniej znowu na łonie natury i tym razem bliżej centrum, żeby nie było narzekań :p Godzina najpewniej znowu 16, chyba że będzie duża liczba zażaleń :p
#hejtopiwo #owcacontent
Zaloguj się aby komentować
Wyjazdowe #hejtopiwo w doborowym towarzystwie! Niech żałują ci co nie mogą
A jako że dzisiejsze #naczteryrymy naleza do mnie to temat oczywisty!
Temat: Parada smoków
Rymy: Wisłą - Przysnął - Piwa - Skrywa
#zafirewallem #tworczoscwlasna
GL&HF!!

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jeśli ona jest uważana za najpiękniejszą kobiete w starożytnej Grecji.. to zaczynam rozumieć zamiłowanie Greków do pedalstwa..
#filmy #troja

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#pasta #zajebanezfacebooka #sekcjapast
Skończyłem kurs psiego behawiorysty z nudów, bo akurat miałem trzy wolne weekendy, a wszystkie seriale już obejrzane. Myślałem, że będzie śmiesznie: trochę o smyczach, trochę o lęku separacyjnym, ktoś powie „piesek musi mieć granice” i do domu. Tymczasem po dwóch dniach dostałem certyfikat z moim imieniem, złotą łapką w rogu i podpisem kobiety, która przez cały kurs mówiła do owczarka niemieckiego „panie Krzysztofie”.
No to pomyślałem: skoro mam papier, to czemu nie. Założyłem szkołę dla psów.
Nazwę wymyśliłem profesjonalną: Akademia Świadomego Pyska. Logo zrobiłem w Canvie: pies w okularach i slogan „Twój pies wie. Ty jeszcze nie.” Ludzie zaczęli się zapisywać jak szaleni, bo wiadomo, pies w domu szczeka, gryzie kapcie, patrzy dziwnie na teścia - trzeba specjalisty.
Na pierwszych zajęciach przyszło osiem osób z psami. Ja stoję w polarze z haftem „behawiorysta”, ręce za plecami, mina jakbym rozumiał wilki lepiej niż one same. Patrzę na grupę i mówię:
- Zanim zaczniemy, musicie zrozumieć jedno. Pies nie ma problemów behawioralnych. To wy macie problemy ludzkie.
Wszyscy zapisują.
Pomyślałem: oho.
No i się zaczęło.
Jedna pani mówi, że jej maltańczyk nie chce wracać ze spaceru. Ja zamknąłem oczy, pokiwałem głową i powiedziałem:
- On panią testuje. Proszę przez tydzień, kiedy nie będzie chciał iść do domu, położyć się obok niego na chodniku i też odmówić powrotu. Musi zobaczyć, że jest pani częścią stada, a nie administracją budynku.
Pani prawie się wzruszyła.
Drugi facet mówi, że pies ciągle wchodzi mu do łóżka. Ja mówię:
- To nie pies wchodzi do pana łóżka. To pan bezprawnie śpi w legowisku lidera. Od dziś pan śpi na macie przy drzwiach, a pies na materacu. Po trzech nocach sytuacja się ustabilizuje.
Facet pyta, czy żona się zgodzi.
- Żona też jest częścią stada - mówię. - Niech wybierze: kanapa albo korytarz.
Wszyscy kiwają głowami, bo powiedziałem to spokojnym głosem.
Najlepsze było przy panu z labradorem, który jadł wszystko na spacerach. Patyki, chusteczki, raz podobno pół zapiekanki razem z papierem. Facet pyta, jak to zatrzymać.
Ja zrobiłem długą pauzę, taką terapeutyczną, po czym mówię:
- Musi pan odzyskać kontrolę nad zasobami. Kiedy pies coś podniesie, pan też musi coś podnieść. Ale szybciej. Pies ma zobaczyć, że pan jest szybszym zbieraczem.
- Czyli co mam podnosić?
- Cokolwiek. Liść. Kamień. Paragon. Symbolicznie. Proszę warczeć przy tym nisko.
I nagle osiem dorosłych osób stoi na trawniku i ćwiczy podnoszenie liści z warczeniem.
Ja już ledwo wytrzymuję.
Na trzecich zajęciach wprowadziłem moduł „komunikacja międzygatunkowa”. Powiedziałem, że psy poznają świat przez zapach i dotyk, więc jeśli chcemy, żeby pies nam zaufał, musimy przestać się brzydzić jego „naturalnego języka”.
- Proszę dziś w domu powąchać psie łapy - mówię. - Ale nie tak normalnie. Z szacunkiem. Każdą osobno. Przednią lewą najdłużej, bo tam zwykle siedzi konflikt emocjonalny.
Jedna pani zapytała, co jeśli pies zabierze łapę.
- To znaczy, że nie jest gotowy na dialog.
Potem dodałem, że bardziej zaawansowani mogą delikatnie polizać opuszkę, żeby „domknąć rytuał akceptacji”. Myślałem, że wtedy ktoś wstanie i powie: dobra, panie, koniec tej komedii.
Nikt nie wstał.
Jedna pani nawet zapisała: „lizać łapy - bez presji”.
Zrozumiałem wtedy, że mam władzę, której człowiek mieć nie powinien.
Kulminacja przyszła, gdy na zajęcia przyszedł pan z buldogiem francuskim, który gryzł.
Nie jakoś dramatycznie. Nie „rzuca się do tętnicy”. Bardziej: podgryzał gości, łapał za nogawki, robił z łydki test smaku. Pan mówi, że pies gryzie, kiedy ktoś wchodzi do mieszkania.
Ja od razu w tryb specjalisty. Przykucnąłem, spojrzałem buldogowi w oczy, a on prychnął na mnie jak stary autobus.
- To nie jest agresja - powiedziałem tonem człowieka, który właśnie wrócił z trzyletnich badań nad wilkami w Bieszczadach. - To jest nie zaadresowana korespondencja emocjonalna.
Wszyscy zapisują.
- Co mamy robić? - pyta właściciel.
- Kiedy pies gryzie gościa, gość musi oddać mu symboliczny dług.
- Jaki dług?
- Nogawek.
Cisza.
- Proszę przygotować w domu koszyk ze starymi skarpetami. Każdy gość, zanim wejdzie, bierze jedną skarpetę, kładzie ją przed psem i mówi: „przynoszę okup, nie przynoszę chaosu”.
Kobieta z border collie spytała, czy skarpeta ma być uprana.
Zamknąłem oczy, jakbym kontaktował się z psim kolektywem.
- Nie musi.
I oni to zapisali.
Potem dodałem, że jeśli pies mimo wszystko ugryzie, nie wolno krzyczeć, tylko należy spokojnie powiedzieć:
- Dziękuję za informację zwrotną.
Na następnych zajęciach facet powiedział, że pies gryzie mniej, ale teściowa odmówiła składania skarpety przy wejściu i została „bardzo stanowczo oceniona przez buldoga”.
Powiedziałem, że proces działa.
A potem nadszedł moment, który do dziś czasem wraca do mnie w nocy.
Pewien chłop zapytał, że jego pies ma dziwne kupy i czy powinien iść do weterynarza. Normalny człowiek powiedziałby od razu: tak, proszę iść do weterynarza. I ja też wiedziałem, że tak trzeba powiedzieć. Weterynarz. Badanie. Dieta. Pasożyty. Normalna odpowiedź.
Ale wtedy spojrzałem na grupę.
Osiem dorosłych osób. Notesy w dłoniach. Oczy pełne zaufania. Ludzie, którzy już warczeli do liści, spali na wycieraczce i pytali, czy łapę psa lizać zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
I pojawiła się myśl.
Mała, czarna, okropna myśl.
„Powiedz im”.
Poczułem, jak gdzieś w środku otwiera się klapka, a zza niej wychyla się diabeł w polarze behawiorysty.
„Powiedz im, że trzeba spróbować”.
Nie dlatego, że trzeba. Nie dlatego, że to ma sens. Tylko dlatego, że mogłem.
Wiedziałem, że oni to zrobią.
To było najgorsze.
Nie miałem przed sobą sceptyków. Nie miałem przed sobą ludzi, którzy wstaną i powiedzą: panie, puknij się pan w miskę. Miałem przed sobą uczniów Akademii Świadomego Pyska. Ludzi po module „stanie bokiem do psa w celu przeproszenia przestrzeni”. Oni by to zapisali. Oni by poszli do domu. Oni by się kłócili, czy próbkę należy pobrać rano, czy po spacerze.
Facet patrzył na mnie i czekał.
Ja otworzyłem usta.
- W takich przypadkach - zacząłem powoli - kluczowa jest pełna analiza sensoryczna…
Grupa pochyliła się nad notesami.
I wtedy zobaczyłem siebie z boku.
Nie jako trenera. Nie jako żartownisia. Tylko jako człowieka, który stoi na granicy. Po jednej stronie: niewinny trolling, skarpety dla buldoga, oddawanie łóżka jamnikowi. Po drugiej stronie: totalna ciemność. Behawiorystyczna przepaść. Miejsce, z którego nie wraca się już tym samym człowiekiem.
W głowie miałem dwie myśli naraz.
Pierwsza: „Nie rób tego”.
Druga: „Ale wyobraź sobie opinie w Google”.
Przez sekundę naprawdę walczyłem sam ze sobą. Palce mi zadrżały. Certyfikat w ramce na ścianie błysnął złotą łapką, jakby też mnie kusił. Buldog francuski ziewnął, jakby mówił: „dawaj, człowieku, zobaczmy, jak nisko upadniecie”.
Wziąłem oddech.
- …ale - powiedziałem w końcu - absolutnie nie smakiem.
Ktoś przestał pisać.
- Proszę nie próbować psiego stolca - dodałem bardzo wyraźnie. - To nie jest metoda. To nie jest metafora do praktykowania. To jest moment, w którym idzie się do weterynarza.
W sali zrobiło się dziwnie cicho. Jakby byli trochę rozczarowani.
Pani od maltańczyka uniosła rękę.
- Czyli tylko obserwujemy?
- Tylko obserwujemy.
- A zapach?
Zacisnąłem powieki.
- Z bezpiecznej odległości.
Właściciel psa zapisał: „weterynarz, nie próbować, zapach z dystansu”.
I na tym się skończyło.
Przynajmniej wtedy.
Bo prawda jest taka, że ta myśl czasem do mnie wraca. Nie często. Nie codziennie. Ale są takie momenty: jadę tramwajem, mieszam herbatę, stoję w kolejce po bułki i nagle pojawia się w głowie szept:
„Mogłeś im kazać”.
I od razu robi mi się zimno.
Bo wiem, że mogli to zrobić.
Wiem, że wróciliby tydzień później z tabelką w Excelu, kolumnami: kolor, konsystencja, bukiet, refleksje emocjonalne psa.
A ja musiałbym tam stać w polarze z haftem i udawać, że to był element procesu.
Dzisiaj prowadzę drugi poziom kursu: „Człowiek jako smycz energetyczna”.
Na pierwszych zajęciach każę uczestnikom przez piętnaście minut udawać drzwi, żeby pies mógł „przepracować przejścia”.
Mam już zapisy do listopada.
Ale przy temacie stolca zawsze mówię jedno:
- Weterynarz.
Potem robię pauzę.
Bo człowiek musi znać swoje granice.
Nawet behawiorysta.
https://www.facebook.com/groups/kopypasty/posts/4223712624548778
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Właśnie dzisiaj stuknęło 5 lat od kiedy powiedziałem tak mojej żonie. Bardzo się cieszę z tego faktu i życzę sobie byśmy dalej tak samo się wspierali jak robimy to do tej pory. Przez te wspaniałe 5 lat udało mi się:
wybudować dom i nieustająco go wykańczać, choć chyba już bliżej końca niż początku
nie zasadzić dębu, a dereń na działce. A dąb sam się zasiał i póki co rośnie
Spłodzić syna
Zobaczymy co przyniosą kolejne lata, ale jest naprawdę fajnie
#chwalesie #zyciejestdobre #rodzicielstwo

Zaloguj się aby komentować
Unikatowy biały ryś
Ryś iberyjski (Lynx pardinus), znany też jako ryś hiszpański, ryś lamparci lub pardel, bywa niekiedy uznawany za podgatunek rysia i jeszcze całkiem niedawno należał do kotów krytycznie zagrożonych wyginięciem. W ostatnim dziesięcioleciu, dzięki programom skoncentrowanym na ochronie i odtworzeniu populacji, jego liczebność wzrosła jednak z nieco ponad trzystu do przeszło dwóch tysięcy osobników. Ryś ten żyje na terenach południowo-zachodniej Hiszpanii i Portugalii.
Sfotografowany biały ryś to samica o imieniu Satureja, która przyszła na świat w 2021 roku – jest znana badaczom związanym z programem ochrony rysia iberyjskiego, jednak jej istnienie nie było jak dotąd nagłaśniane. Nie do końca wiadomo, dlaczego samica zbielała, ponieważ urodziła się ubarwiona normalnie i dopiero w ostatnim czasie jej futro zmieniło kolor. Nie jest to podobno ani albinizm, ani leucyzm i badacze zastanawiają się, czy przyczyna nie leży w jakiejś formie nadwrażliwości na określone czynniki środowiskowe.
Poza Satureją zbielała także inna samica rysia iberyjskiego pochodząca z tego samego obszaru, która urodziła się z normalnym ubarwieniem, później zmieniła kolor na biały, a po jakimś czasie odzyskała poprzedni wygląd. Kompleksowy monitoring rysi prowadzony w ramach programu ochrony może w przyszłości pomóc ustalić, czy istnieje więcej osobników z podobną przypadłością i czy może być ona dziedziczna.
Na drugim i kolejnych zdjęciach - ryś iberyjski z "domyślnym" ubarwieniem.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku #europa #hiszpania




Zaloguj się aby komentować