Dziewczyna na wideo opowiada o tym, że porównywanie dzisiejszych Stanów Zjednoczonych do nazistowskich Niemiec to nie jest szukanie taniej atencji, tylko po prostu trafna diagnoza historyczna.
Uważa, że błędem jest kojarzenie III Rzeszy tylko z rokiem 1941 i szczytem Holokaustu. Mówi, że to ignorancja, bo pomija się cały proces dochodzenia do władzy.
Hitler zaczął być popularny pod koniec lat 20., kanclerzem został w 1933, a wojna wybuchła dopiero w 1939. To „gnicie” demokracji i przechodzenie od Republiki Weimarskiej do dyktatury trwało lata.
Mówi, że faszyzm zawsze zaczyna się od ataku na media. Kiedyś krzyczeli o „Lügenpresse”, dzisiaj krzyczą o „fake newsach” – mechanizm jest identyczny.
Tłumaczy, że wtedy palcem wskazywano na Żydów, a dzisiaj w USA robi się to samo z imigrantami, mimo że większość z nich normalnie pracuje i nie łamie prawa.
Uderza też bezpośrednio w ruch MAGA: mówi, że ci ludzie stają się faszystami z czystej niewiedzy. Według niej mają kompleks ofiary, mimo że urodzili się w najbardziej uprzywilejowanym miejscu na świecie.
Na koniec podsumowuje to dość ostro: twierdzi, że ci ludzie wręcz marzą o tym, żeby poczuć nad sobą „buta” i silną rękę władzy, więc w końcu dostaną to, o co proszą. Kwituje to wszystko stwierdzeniem, że porównujemy USA do Niemiec z 1933 roku właśnie dlatego, żeby pokazać, jak to wszystko się zaczyna, a nie jak się kończy.
#ciekawostki #historia #usa #niemcy
#politykazagraniczna