Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

517 + 1 = 518


Tytuł: Czarna owca medycyny

Autor: Jeffrey Alan Lieberman

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 12h 36min

Liczba stron: 344

Ocena: 7/10


Na hejto mieliśmy już pewnie z 5 recenzji tej książki i nie wiem czy będę w stanie dodać tu coś odkrywczego. Czarna @bojowonastawionaowca medycyny wprowadza nas w historię całej dyscypliny związanej z zaburzeniami psychicznymi i moim zdaniem jest do tego tematu świetnym wstępem. Nawet jak już coś tam wiecie, pomoże wypełnić pewne luki i poukładać to wszystko w czasie.


Moim zdaniem tym, co zabija trochę jej potencjał, jest zbyt rzadkie odnoszenie się do tematu z perspektywy nieamerykańskiej. Ma to sens, ale niekoniecznie sprawia, że temat powstania i sporów o "biblię psychiatrów" - DSM od II do V będzie bliski Europejczykom. Nawet jak DSM-III był rewolucją która wpłynęła na kształt "naszej biblii", czyli wtedy ICD-10, a obecnie ICD-11. Chodzi oczywiście o klasyfikację i diagnozę chorób psychicznych. Mnie zainteresowało, ale bywam specyficzny.


Z mojej perspektywy najciekawsze były tematy wokół freudystów i ich dość religijnego, nienaukowego podejścia, jak i te związane z pierwszymi diagnozami i metodami leczenia. Za to rozdział o zwiększającej się świadomości społeczeństwa najchętniej bym pominął, bo mnie wynudził.


Na plus jest styl tej książki. Nie ma żargonu, wszystko raczej wpłata się w opowieść. Łatwo się przyswaja.


Czy polecam? Raczej tak. Zwłaszcza jak ktoś chciałby zacząć we właściwym miejscu. Idealna książka do rysowania tła pod poważniejsze tematy, które dzięki niej będzie łatwiej zrozumieć.


#bookmeter

> #dziwensieodchamia

#ksiazki #audiobook #psychiatria #psychologia

410ce7a1-1b01-40c6-a677-ea85600acb62

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Nie bądź idiotą. Wystarczy, że zrzucisz tę bezsensowną szatę i pozbędziesz się tego durnego kapelusza, a nikt nie zgadnie, że jesteś magiem.

Rincewind kilka razy otworzył i zamknął usta, bardzo udatnie naśladując złotą rybkę, która usiłuje pojąć ideę stepowania.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

515 + 1 = 516

Tytuł: Patożycie. Z notatnika kuratora sądowego

Autor: Piotr Matysiak (pseudonim)

Kategoria: reportaż

Format: e-book

Liczba stron: 224

Ocena: 5.5/10
Tak ogółem to reportaż, ale czyta się tak trochę powiedziałbym rozrywkowo. Książka zapewnia rozrywkę. A autor dobrze operuje piórem. Bije po oczach ilość wulgaryzmów. A także, co prawdopodobnie jest nieuniknione w takim zawodzie, jakaś pogarda do osób, którym się pomaga.

#bookmeter #ksiazki #milacontent

Mój dziadek był społecznym kuratorem sądowym. Nie wiem po co szczerze mówiąc.

Czasami jak spędzałem czas z dziadkami to dane mi było odwiedzać "podopiecznych", głęboka wieś. Nie było ani cienia pogardy, wręcz przeciwnie. Naoglądałem się trochę, sam byłem wtedy dzieciakiem ale pamiętam, że tamtych dzieci było mi autentycznie szkoda, czasem można wylosować tak nieprawdopodobnie chujowych rodziców.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

518 + 1 = 519


Tytuł: Miasto w Ogniu

Autor: Don Winslow

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 8/10


"Miasto w ogniu" to z jednej strony powieść gangsterska, a z drugiej bardzo spokojna, chwilami wręcz zaskakująco codzienna opowieść o ludziach żyjących wewnątrz mafijnych układów. Punktem wyjścia jest konflikt między dwiema grupami, który z czasem przeradza się w otwartą wojnę, ale Winslow nie skupia się wyłącznie na strzelaninach i zemście. Dużo ważniejsze okazuje się to, jak ci ludzie funkcjonują na co dzień: jak rozmawiają, kochają, kłamią, planują, boją się i próbują utrzymać resztki normalności w świecie, który normalny nie jest.


Najbardziej podobało mi się właśnie to powolne tempo. To nie jest książka, która od pierwszych stron pędzi na złamanie karku, tylko raczej taka, która pozwala wejść w życie bohaterów i zobaczyć ich nie tylko jako mafiosów, ale też jako mężów, synów, ojców i ludzi uwikłanych w lojalności, ambicje oraz własne słabości. Dzięki temu ich sukcesy, potknięcia i kolejne błędy naprawdę wybrzmiewają. Danny Ryan wypada tutaj świetnie, bo jest bohaterem jednocześnie twardym i bardzo ludzkim.


To, co działa trochę słabiej, to fakt, że momentami czuć, iż książka bardziej buduje świat i relacje niż daje naprawdę mocne fabularne uderzenia. Mnie to akurat nie przeszkadzało, ale ktoś nastawiony na bardziej dynamiczny kryminał mafijny może poczuć spory niedosyt.


Podsumowując, jest to bardzo dobra, gęsta od emocji i relacji powieść o mafii, która bardziej opowiada o życiu w tym świecie niż o samej przemocy. Jest to też pierwszy tom trylogii.

Książka zalicza #wyzwaniagoodreads - Tale Spinners


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

90e473dd-1a63-4f75-8015-60c974e8f08d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ogrywam starego NFS Most Wanted z 2005 roku. I przyznam, że gra jest jeszcze lepsza niż zapamiętałem za dzieciaka. Może dlatego, że wtedy grałem na minimalnych ustawieniań a przy maksimum gra jest naprawde ładna.

W ogóle gdyby ktoś chciał ograć to jest cała lista Need For Speedów, których nie da się już kupić ale możesz pobrać: https://www.reddit.com/r/abandonware/comments/zr41zu/the_complete_abandonware_need_for_speed_download

W sumie to jest przykre jak grasz w stare gry i porównujesz z nowymi i widzisz jak kiedyś twórcom się chciało. W nowych grach jest ładna grafika ale za często model jazdy jest totalnie drewniany i nieprzyjemny.

#gry #grykomputerowe #staregry

https://www.youtube.com/watch?v=JdkZaxGD4tY



@SzubiDubiDU pamiętam jak dokupiłem 512mb ramu do komputera z 256. Jakie było moje i brata zdziwienie jak ekran ładowania MW pojawił się tylko na 2s a nie z 30.

Kolega od którego miałem grę to w ogóle pytał "jaki ekran ładowania", bo miał takiego dobrego kompa, że mu się nawet nie wyświetlał.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#diy Jakiś czas temu postowałem o skórze z dzika znalezionej w lesie. Koledzy uświadomili mnie że myśliwy oskórował dzika i zostawił skórę z sierscią. Jednak były na niej ślady żerowania zwierząt, w tym ptaków. Na skórze było sporo sidła, jeszcze nie zdołałem go całkiem usunąć. Na przemian solę, czyszczę, myję. Już niewiele zostało do końca, potem jeszcze raz wykąpię w szarym mydle, a jak namięknie to wykąpię w dość tradycyjnym roztworze octu, ałunu i boraksu. Zobaczymy czy będzie to cokolwiek warte.

aaf9c3fa-7ed7-4b28-b411-a8cb7717b48a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować