Ależ mu się spodobała nowa zabawka
Muszę mu saszete kupić bo przecież w nocy jakby się na mnie rzucił to by mi tętnice rozszarpał jak nic
#pokazkota #koty
Ależ mu się spodobała nowa zabawka
Muszę mu saszete kupić bo przecież w nocy jakby się na mnie rzucił to by mi tętnice rozszarpał jak nic
#pokazkota #koty
Zaloguj się aby komentować

Ponad 15 mln elementów tworzy tę wystawę, otwartą zarówno dla ciekawskich, jak i zagorzałych fanów słynnych kolorowych klocków. Dla dzieci i dorosłych, dla zapaleńców i zwykłych ciekawskich. Na największej w Europie wystawie modeli z klocków Lego jest miejsce dla wszystkich. Jedynym ograniczeniem...
Cieszę się z każdej, nawet najmniejszej ryby wpadającej obecnie w me ręce, bo - chociaż temperatura jeszcze oscyluje w granicach dwudziestu stopni, to w kościach już czuję, że za chwilę spadnie raptownie, ryby stracą apetyt i przez jakieś pół roku łowienie idzie w odstawkę. Ale to jeszcze nie dzisiaj i nie jutro i w myślach oddalam ten moment jak tylko najdalej się da...
#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde




Zaloguj się aby komentować

Kilkanaście uszkodzeń pociągu podmiejskiego relacji Warszawa-Skierniewice wykryła w okolicach Żyrardowa obsługa składu - informuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Uszkodzenia wyglądają jak po ostrzale z broni pneumatycznej. Sprawę wyjaśnia policja. #wiadomoscipolska
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1259 + 1 = 1260
Tytuł: Pomruki burzy
Autor: Robert Jordan, Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383352152
Liczba stron: 1008
Ocena: 7/10
Tragiczna passa nareszcie się odwróciła i po tysiącach stron będących oznaką braku szacunku autora wobec odbiorcy znowu mamy do czynienia z książką, którą da się czytać z niejakim zainteresowaniem i to bez przyjmowania Monstera co 5 stron, byle tylko nie zasnąć. Nie wiem ile w tym zasługi Sandersona, a ile pozostawionego przez Jordana materiału źródłowego - głównym tematem tomu nie jest tłuczenie się po posiadłości, mitrężenie w garderobie czy telepanie się wozem w błocie tak jak to było wcześniej, bo na główny plan wychodzą wydarzenia ważkie, dynamiczne i w dużej ilości, a tego cholernie mi brakowało.
Kilka kobitek wyhodowało w tym tomie dorodne cojones, z naciskiem na Faile - o dziwo - bo zajęła się sprawą konieczną, którą Perrin chyba nigdy nie skalałby swoich rączek. Działania takiej Egwene i Cadsuane nawet mi imponują. Czuć w tym jakąś ikrę, jakiś konkret, bez kompromisów, bez cofania się przed niczym. Zastanawiam się też, czemu ta pierwsza jest w fandomie tak bardzo nielubiana, choć może powód leży w kolejnych książkach. Z niekobiecego grona także Mat w coraz to mniejszym stopniu daje sobie w kaszę dmuchać i ulegać manipulacjom - bardzo miły widok, zwłaszcza w jego przypadku.
Należy też wspomnieć o postaci Rodela Ituralde'a pojawiającej się - nad czym ubolewam - dosyć rzadko, ale za każdym razem, gdy to następuje, kradnie scenę swoją prezencją. Jeden z największych żyjących dowódców cechuje się cynicznym, ale jednocześnie trzeźwym podejściem do wojny. W pamięć zapadł mi fragment, w którym myśli poświęca kronikom i innym dziełom historycznym "oczyszczonym, uładzonym w dłoniach uczonych poszukujących lapidarności i ścisłości. «Najeźdźcy zwyciężyli, poległy pięćdziesiąt trzy tysiące» albo «Obrońcom udało się odeprzeć atak, poległo dwadzieścia tysięcy»". Dość dosadne moim zdaniem.
Wspomnianych "ważkich" wydarzeń nie będę po kolei wymieniał i oceniał, bo w większości nie mam się do czego przyczepić, choć nie ukrywam, że zaskakuje mnie rozmiar pychy Seanchan z Tuon za sterami. Myślałem, że czas spędzony z Matem trochę zmieni jej światopogląd, ale jednak ślepa powinność i wiara w nieomylność narodu to ślepa powinność i wiara w nieomylność narodu.
Niezmiennie rozbraja mnie skalowanie potęgi w tej serii i szybkość osiągania arcymistrzostwa: Gawyn, który może i uczył się od najlepszych, ale przez ostatni mniej więcej rok tłukł się co najwyżej w ramach wojny podjazdowej, aż tak za⁎⁎⁎⁎ście wywija wykałaczką, że pokonuję jednocześnie dwóch wybitnych Strażników. Szkoda mi czasu na dalsze komentarze. Taki urok.
Nareszcie zaistniało jakieś interesujące rozwiązanie wiążące się z użyciem ognia stosu i jego pozaczasowych właściwości. Rand w swoim szaleństwie ma metodę. Tego typu okazji i tak jest za mało, bo przecież z tym narzędziem i większą dozą pomyślunku można odczyniać takie zwroty akcji, że głowa mała.
Ogólna psychiczna kondycja Randa prezentowała się w tym tomie okropnie, a połączona z wielką jej przemianą musiała wywołać u wieloletnich czytelników donośne westchnienie. Z pewnością był to moment zwrotny dla całej serii.
A teraz pora na dział poświęcony niedociągnięciom natury technicznej, który tutaj będzie chyba najdłuższy jak dotąd.
W rozdziale 27. korektor miał, niewykluczone, wyjątkowo podły dzień, bo ilość błędów osiągnęła wartość bodaj dwucyfrową, a prym wiodły spacje zamienione na "v". A może po prostu aż tak dał się wciągnąć w wydarzenia, że zapomniał o przyłożeniu się do pracy? To był jeden z lepszych rozdziałów całego cyklu i chyba przy żadnym nie czułem takiego napięcia, nawet jeżeli ostateczny wynik wydawał się prosty do przewidzenia, choć człowiekowi głosik z tyłu głowy szeptał, że "coś jest nie w porządku" i koniec końców nic nie było już takie pewne. Szkoda, że takich solidnych rozdziałów jest w tej serii jak na lekarstwo. Następujący po nim też był srogi.
Wracając. Strona 340. W przypadku dwóch imion - króla i Aes Sedai - czasami pisano "oe", czasami "œ".
"Może dzięki temu NIE będzie bardziej uważny", gdy mowa o spotkaniu z Aes Sedai. I inne tego typu głupotki logiczne.
Pod koniec rozdziału 43. 4 razy "ż" występowało na końcu zdania bez żadnego powodu. Okropna korekta była w tej książce.
I na koniec nie błąd, a ciekawostka: w tym świecie znajdują się Góry Dhoom.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #robertjordan #koloczasu #zyskiska #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Ale wredne
21.09.2026 – 🇵🇱 #diffle #difflepl #grywebowe
27 liter w 3 słowach
Zaloguj się aby komentować
Uprzejmie proszę moderację o zmiany mojej rangi z "Gwiazdor" na "Mikołaj". Ja mówię po polsku a nie jakimiś kujawsko-poznanskimi warknięciami.
#heheszki #regionalizmy
@bojowonastawionaowca
@parabole Pierdu pierdu [email protected] pierdu pierdu
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 21.09.2026
Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na listopad 2026
Victoria Aveyard - "Królewska klatka"
Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)
Brandon Sanderson - "Zaginiony metal" (wydanie jubileuszowe)
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

Zaloguj się aby komentować
Tylko zimno i pada, i zimno ,i pada na to miejsce w środku Europy.
#pogoda #kazik
Zaloguj się aby komentować
MMMUUUUUUUUUUUUU...szę sobie nowe pióro kupić
KWZ Krówka
Ten jest dla pióromaniaka, taki brązik przyjemny. Bardziej w stronę żółtego niż Diamine Sepia, chociaż są dość podobne do siebie. Ale to już się chyba zacząłem przyzwyczajać na tym etapie XD
Etykieta w krowie placki, ładny font, mnie pasuje.
Kaweco Studenta sobie do niej pierdolnę, a co!
Ale to jeszcze nie teraz XD
Cena: 49zł/60ml
Tyle ode mnie!
#piorawieczne





Zaloguj się aby komentować