Aby zakończyć relacje z weekendowych wypieków, wrzucam wczorajszego, ostatniego placka z długiej fermentacji. Wyrósł trochę ładniej niż poprzedni, ale do pierwszego się nie umywał. Ciasto było już nieco gumowe, choć w smaku dobre. Nie mam pojęcia jak wytłumaczyć to, że tylko pierwsza kulka wyszła tak ładnie. Na pewno następnym razem pominę trzymanie zaczynu w lodówce aby sprawdzić co to zmieni, plus oczywiście wybiorę świeże drożdże. Na zdjęciach kolejno niedziela, sobota i piątek.
#pizza #gotujzhejto





