@bori , co ja mam powiedzieć...
Popłakałam się czytając Twój list.
Dziękuję Ci bardzo.
#czujedobrzeczlowiek


@bori , co ja mam powiedzieć...
Popłakałam się czytając Twój list.
Dziękuję Ci bardzo.
#czujedobrzeczlowiek


Zaloguj się aby komentować
@Armo11 Ale ten 18 listopada będzie w naszym czasie czy jej czasie?
Zaloguj się aby komentować
Trzymajcie trochę czerstwego na czwartek
#czerstwyhumor #heheszki





Zaloguj się aby komentować
Wczoraj w południe sobie przeglądam konto IKZE i myślę - a jest trochę wolnych środków, wsadzę w jakieś akcje. Najlepiej chyba w technologię, bo to zdaje się nadal nieźle kręcić. Wstukuję zakup NVidia, i już mam prawie naciskać przycisk zlecenia, ale myślę sobie - a jeszcze zapytam się AI co sądzi. Zagaduję Gemini, a ten mi na to, że mega warto! Stary to jest okazja życia, teraz albo nigdy, definitywne "strong buy!". No dobra, wracam do apki, kupuję.
Mija może godzina i widzę, jak zaczynają pojawiać się artykuły o krachu akcji firm technologicznych. Wszystko na czerwono. Jakby chcieć wybrać najgorszy możliwy moment na zakup, to chyba wstrzeliłem się koncertowo.
#gielda

Zaloguj się aby komentować
Pora się pochwalić, szybko poszło na szczęście! Nadpłaty ftw. Wg. arkusza zapłaciłem finalnie jedynie 12% pierwotnych odsetek
Ale nie kryję delikatnego rozczarowania, spodziewałbym się, że po ostatnim przelewie pokaże się jakieś "gratulujemy", "zapraszamy ponownie", albo w sumie cokolwiek, a nie że po prostu kredyt zniknie i całym systemie online nie będzie nigdzie wzmianki że hipoteka była i została spłacona ʕ•ᴥ•ʔ
#chwalesie #kredythipoteczny

Zaloguj się aby komentować
W zwiazku z przymrozkami i skrobankiem przypomniala mi sie historia kumpla, ktory kilka lat temu w sniezycy jechal z Warszawy na ojcowizne zeby opony letnie zmienic na zimowe. W srodku grudnia ... w sniezycy ... na letnich oponach ... zeby zimowe zalozyc xD
#opony #wulkanizacja #zimowypierdalaj #motoryzacja
Przypomniało mi się jak na studiach dostałem telefon od kumpla: szybka akcja, jedziemy (z Wrocławia) do Krakowa na imprezę. Wyjazd za godzinę, o 20. Dobra lecimy. Wsiadam do jego fury, wyjeżdżamy. Pytam czy wszystko ok, bo mu się check engine świeci. Mówi, że tak, ale jest coś jeszcze, ale powie mi jak już wjedziemy na A4. Ja już wkurwiony, a ten się śmieje. Wjeżdżamy na totalnie zaśnieżoną autostradę, ale to bialutką! A ten mówi, że ma letnie opony. Kurtyna.
@100mph raz tak zrobiłem, aby pojechać nie cały kilometr przez miasto. Nigdy więcej. Co do śniegu: dwa lata temu z ciągu jednej nocy z soboty na niedziele na południu i wschodzie nawaliło pół metra. Wstajesz rano prądu brak, odsłaniasz okna a tam inna rzeczywistość jak wieczorem. Pod odkopaniu, opróżnieniu lodówki jakoś trzeba wrócić do miasta (czytać stolica). Miejscami byłem jedynym na drodze w osobówce, wioski traktorami odśnieżali, główne drogi białe, eska biała. Prawy pas 20 km/h, lewy pusty, jako jedyny jechałem 40. Lepiej jechać po świeżym śniegu jak po rozjeżdżonym, ale u nas kierowcy mam wrażenie mają coraz większe problemy z myśleniem.
Zaloguj się aby komentować
Z różnych powodów mam ostatnio dużo przemyśleń "mieszkaniowych", którymi się czasami tutaj dzielę. Po trosze sam dla siebie żeby mieć zapisane, a może dla kogoś będzie to jakaś wskazówka...
Historia sprzed kilku/kilkunastu lat. Zacznę od tego, co wydarzyło się kilka lat temu. Sprawa dotyczy naszej koleżanki, z którą na studiach dawno temu przyjaźniła się moja różowa. Harda babka, sympatyczna, twardo stąpająca po ziemi. Ma męża i dwójkę dzieciaków, które w tym okresie miały około 12 - 14 lat. Owe kilka lat temu odwiedzili ją rodzice, mający gospodarstwo na wsi, od słowa do słowa matka zaczęła jej nawijać makaron na uszy, nie wdając się w konkrety, że będą musieli się chyba przenieść do niej, bo są różne sytuacje. Gdy nam to opowiadała, bardzo obrazowo przytaczała wypowiedzi ojca, który przeplatał tyradę matki jakby bitem "wieś nie dla nas, nie dla nas" xD Gdy kumpela próbowała się czegokolwiek dowiedzieć, to matka na nią naskakiwała, konkludując, że to nie ma znaczenia bo oni będą MUSIELI się do niej wnieść xD Na pytanie, jak sobie wyobraża mieszkanie w 6 osób na 3 pokojach, to matka od razu stwierdziła, że dzieci do jednego pokoju, oni do drugiego. Kumpela powiedziała, że nie ma opcji, żeby nastoletni chłopak i dziewczyna mieszkali na kilku metrach, to stary nucąc bit zaczął łazić po mieszkaniu i planować ścianki z kartongipsu xD Skończyło się ponoć spięciem, matka stwierdziła że SOBIE NIE WYOBRAŻA żeby córka się migała od odpowiedzialności i wyszli. "Wieś nie dla nas, nie dla nas".
Cofnijmy się o około 20 lat. Kumpela wchodziła wówczas w dorosłe życie, miała już męża i kupione mieszkanie. Ot taki charakter, chciała się szybko usamodzielnić, pracowała jeszcze na studiach, po ich skończeniu od razu poszła do pracy i wzięła ślub z zamiarem zakładania rodziny. Kto pamięta tamte czasy, to wie jak było fajnie na rynku kredytów. Harowała, mąż też, ale po cichu liczyła na pomoc rodziców. No miała prawo. Kolejnym elementem tej wesołej opowieści jest jej brat. Człowiek orkiestra, rolnik, mechanik, elektryk, sól ziemi ojcowskiej. Poznałem go na weselu i jak bywaliśmy u kumpeli na wsi. Prosty chłopak, pracowity, z tysiącem pomysłów na minutę. Ni z gruchy ni z pietruchy kumpela przy odwiedzinach u rodziców usłyszała to co na obrazku. Ty się wyniosłaś, Seba tu zostaje, rodzinę ma, on tu gospodarzy to to wszystko idzie na niego, a koleżance ch.. w d..ę
Ale powróćmy do świeższych czasów. Kumpela nie dowiedziała się od rodziców, co się dzieje. Była przerażona, czy to nie jakaś choroba albo czy brat z żoną nie wyrzucili ich z domu po jakiejś inbie, bo z mamusią jak się domyślacie mieszkało się średnio. Do brata też się nie mogła dodzwonić. W końcu dodzwoniła się do szwagierki, która ze łzami jej wyjaśniła sytuację:
Wszystko, dom, ziemia, maszyny, gospodarstwo, było na Sebę.
Seba z tysiącem pomysłów na biznesy powchodził w jakieś spółki, nakupował maszyn na kredyt, zadłużył się, jak się okazuje kredyty brał on na przedsięwzięcia z których profity mieli czerpać także inni.
Zaczął sprzedawać ziemię po kawałku.
Zamiast spłacać wymyślił jakieś dziwne konsolidacje w parabankach, pod którymi niestety się podpisał.
Długi urosły jak kula śniegowa, a kredytodawcy zaczęli wchodzić na nieruchomości.
W końcu się okazało, że żeby jakkolwiek myśleć o spłacaniu tego wszystkiego to trzeba sprzedać wszystko i ogłaszać upadłość, bo inaczej u jakichś dziwnych wierzycieli inaczej nie przejdzie. Nie wiem jakie tam mechanizmy zadziałały, ale ponoć nie było innej opcji jak sprzedać i spieprzać, inaczej szybka licytacja komornicza.
Brat jak się wyczołgał z butelki to zaczął zasuwać na prawo i lewo, ale to było gaszenie pożaru szklanką wody.
Wisienka na torcie - rodzice-debile ani pomyśleli zapisać sobie jakieś dożywocie na domu XD
Co ciekawe, szwagierka, ponoć porządna osoba, wyniosła się z dziećmi i mężem do swoich rodziców. I powiedziała kumpeli, że zaproponowali to samo rodzicom (za zgodą swoich) ale ci odmówili, bo nie będą na niczyjej łasce siedzieć xD
Niby były jakieś możliwości ale oni uznali, że "duma" to zwrócenie się o pomoc a raczej z roszczeniami i żądaniami do córki, którą kilkanaście lat wstecz finansowo spuścili w klozecie. Jakby mieli mózgi i zostawili sobie chociaż dom, to by nie było problemu, ale oni ceremonialnie wszystko co mieli przepisali na syna, co to będzie gospodarzył na ojcowiźnie i na pewno o rodziców zadba na stare lata. No to zadbał xD Skończyło się awanturą, bo kumpela powiedziała, że za cudzą głupotę nie będzie sobie życia do góry nogami wywracała. "Dumni" rodzice wynajęli gdzieś tam w powiatowym niewielkie mieszkanie obrażeni na cały świat, ale o zgrozo najbardziej na "wyrodną córkę". Rozstroiło ją to na tyle, że (na krótko na szczęście) wróciła do palenia szlugów. Ale zdania nie zmieniła. Ponoć jakieś relacje z rodzicami ma, niemniej wie, że jest uważana za wyrodną, jakby to ona była motorem napędowym tej chryi. Ale jak pisałem na początku, to harda babka więc ma w d....e
Nie jest to jedyny przypadek jaki znam, gdzie ktoś na stare lata nie zadbał o siebie, ale chyba najbardziej jaskrawy. Także Kasie i Tomki - zadbajcie o spokojną starość. Bo inaczej wieś nie dla Was, nie dla Was.
#niewiemjaktootagowac #rodzicielstwo #mieszkanie #gownowpis

@mannoroth No i przypomniałes mi jak jak nas rodzice żony potraktowali. Jeszcze podczas studiowania we Wrocławiu mieliśmy plan powrotu w rodzinne strony. Rodzice żony mieli duży dom, pół bliźniaka, ale to de facto były 3 mieszkania niezależne. No i na samej górze mieliśmy mieszkać my. Robiliśmy tam z wolna remont, bo remont był niezbędny. Zaczeliśmy od malowania, nowej podłogi w jednym pokoju, mebli, no żeby przyjeżdżając do rodziców mieć już coś swojego.
Gdzieś po dwóch-trzech latach takiego pełzającego remontu, gdy już pracowaliśmy nagle siostra żony powróciła, która zapierała się, że ona tam mieszkać nie chce. I musiała gdzieś zamieszkać. No i nagle mieli wyjebane że my z 10k władowaliśmy już tam (na tamte czasy to były spore pieniądze, zwłaszcza przy naszych zarobkach). Mieszkanie przypada siostrze a my możemy się j⁎⁎ać na ryj... Bo my sobie poradzimy a ona nie ma co począć.
Znam bardzo podobną sytuację tylko tam jeszcze pada argument że brat został na wsi i nie poszedł na studia a za siostrę to rodzice latami płacili za studia także bratu się należy gospodarstwo. Tylko że siostra była na dziennych i rodzice jej się może dokładali po 1500-2000zł przez 3-4 lata (potem zaczęła już pracować i się utrzymywać, czyli łącznie koło 50tys, a brat dostał ojcowiznę całą z prężnie działającą firmą wartą z 2 bańki. Ale kto tam by się co do grosza rozliczał.
Zaloguj się aby komentować
¡Hola!
2x espresso i talerz churrosów 4.50€, klasa
#hiszpania #gastronomia #smacznejkawusi

Zaloguj się aby komentować
Swoją drogą temat z "Niemieckimi wojskami jadącymi pacyfikować Trybunał" (muszę dać xD bo mnie telepie) - najdobitniej pokazuje jaki jest elektorat pisu, oraz wszystkich którzy się wokół tematu zlecieli, czyli też braunów i konfy.
Naprawdę nie trzeba żadnych statystyk jak głosowali ludzie z podstawowym wykształceniem, żadnych pasków z republik, nic.
Sam fakt, że ci ludzie grzeją do swoich wyborców tak absurdalny temat, który nawet pomimo wyjaśniania jak krowie na rowie - nadal jest rzucany - pokazuje jak horrendalnie, nieprawdopodobnie skrajnie głupi bądź ogłupieni są odbiorcy do których jest ten przekaz kierowany.
Rzucanie takich tematów byłoby obrażaniem tych ludzi, gdyby wiedzieli, że są obrażani. Bo gdyby taką rewelację sprzedał mi ktokolwiek na kogo postawiłem wyborczy krzyżyk, to bym ten krzyżyk postawił na nim.
Pisowcy traktują swoich wyborców jak skrajnych, kompletnych idiotów. A oni potwierdzają, że tak dokładnie jest.
Nikt tak nie obraża wyborców prawicy, jak politycy i dziennikarze prawicy xD
#polityka
Zaloguj się aby komentować
taką dzisiaj udało mi się ustrzelić na spacerze - Skoda 110LS na #czarneblachy i to najprawdopodobniej z polskiego salonu z uwagi na emblemat na desce rozdzielczej "zapnij pasy" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Produkowane w latach 1970-1977, silnik 1.1 52KM. Nie kładłem się żeby zobaczyć stan podłogi, ale z zewnątrz prezentowała się godnie jak na te lata
#motoryzacja #samochody




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
A kto to dzisiaj poszedł oddać krew i ma już wolne? No ja
I kto w ten sposób zaczął miesięczny urlop?
No też ja
#urlop #krwiodawstwo
Zaloguj się aby komentować
Jeśli nie macie co robić, to zadzwońcie do swojego kolegi z liceum, który 10 lat temu próbował was wciągnąć w FM Group czy inną piramidę i spytajcie czy już jest diamentem.
#heheszki #finanse #inwestowanie
@Pan_Bubr smiech smiechem, ale niektore "normalne" firmy w dawniejszych czasach rekrutowaly pracownikow w piramide xD nie bede tu wymienial nazw, ale sam bylem na dwoch takich rozmowach, na pytanie dlaczego normalna firma proponuje mi piramide i jedna i druga babka tylko sie usmiechala i nie potrafila wybrnac
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kiedyś mnie wyjebali z roboty za zapytanie managera „jak mogę cie przekonać ze projekt nad którym pracuje rozwija się w dobrym kierunku i zbliżamy się do końca” na pytanie „ile to jeszcze zajmie”.
#pracbaza #autyzm #gownowpis #programowanie
Ja nie mam jednego dokładnego wydarzenia przez które zostałem zwolniony. Aczkolwiek z dużą pewnością mogę zakładać że zwolniono mnie gdy na spotkaniu całego zespołu powiedziałem do tech leada że "bez pisania testów i zatrudnienia QA musimy pogodzić się z tym że na produkcji będą bugi" na co on zapytał "chcesz mi powiedzieć że zamierzasz pisać kod z błędami?". Nie powiem, zaskoczyło mnie jak głupi on był xD a mniej niż dwa tygodnie później dostałem wypowiedzenie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna