#turystyka

8
1049

#rower

#rowery
#turystyka

W tym roku złapałem bakcyla na rower.
Wyciągnąłem swój złom, którym dojeżdżałem do pracy, z garażu, doprowadziłem do używalności, doposażyłem (proces w toku, widać na zdjęciu) i ruszyłem w trasy.
Można rzec, że bardzo mnie to wciągnęło.
Ale najbardziej zainteresowała mnie "rynek rowerowy", jakie rozwiązania są oferowane, co ludzie kupują itd. bo sam szukam czegoś lepszego, niż mam.

Jako że w tańszych gravelach nie lubię faktu, że na dzień dobry hamulce są do zmiany (mam uczulenie na mechaniczne hamulce tarczowe, wolę od nich szczękowe)a często i napęd (bo chcę mieć najniższe przełożenie przynajmniej 30 do 36) to patrzę na rowery z prostą kierownicą, gdzie hamulców ruszać nie trzeba, a wymiana napędu nie wymaga zakupu kosztownych klamkomanetek. Za 2400zł jakiśtam w miarę znośny napęd (zwykle z kiepskim niskim przełożeniem, ale taki los - swoją drogą, 1 do 1 to jest dobre na Wrocław, ale jak się zjedzie z asfaltu, to też potrafi zamęczyć, jak się jedzie po wilgotnej glebie na polu i roztrąca kołami suche padyle), tarczowe hamulce hydrauliczne, aluminiowa rama, amortyzowany widelec w detalu kosztujący parę stów. No krótko mówiąc - nie ma tragedii.
Ale chciałbym sobie kupić rower na sztywnych osiach, żebym mi zawsze koło wchodziło w to samo miejsce, bo z szybkozamykaczami czasem ta sztuka nie wychodzi.
Amortyzowanego widelca nie chcę. Wolałbym karbonowy. Na logikę za 600zł więcej powinno się coś dać znaleźć.

No to patrzę na rowery za 3000 - lipa. 3200? Lipa. 3800? Lipa.

4000? Kross Esker Flatbar ze schowanymi linkami - dla mnie lipa. Praktycznie brak miejsca na błotnik z tyłu. Cues - fajnie, ale napęd 1x10 to trochę słabizna, suport na kwadrat, korba bez osłony zębatki. No trochę trzeba doinwestować. Więc ogólnie odpada.
Mariny za 4000? Bez sztywnych osi.


Za to jest gravel felt broam 60 w jakiejś obscenicznie niskiej cenie (CZEMU on jest taki tani?) z karbonowym widelcem, gdzie co prawda napęd i hamulce są do utylizacji, ale chociaż jest tanio


Czemu do cholery nie da się kupić roweru bez baranka na sztywnych osiach i ze sztywnym widelcem bez wydawania góry siana?
Czy serio świat rowerowy zamyka się w 4 grupach:

  1. bieda, nic nie ma sensu, zawsze czegoś istotnego brakuje (np. rower fitness Polygon Path - prosta kierownica, sztywne osie, hamulce hydrauliczne, ale napęd to cholera Tiagra 1x10, gdzie najniższe przełożenie to bodaj 48 x 34, czyli zjeżdżam z asfaltu i prowadzę rower, jak się teren robi trudniejszy)

  2. gravel

  3. MTB

  4. do wyboru, do koloru 4000+?

    Jak tak dalej pójdzie, to serio też gravela kupię (albo tego broama, albo używkę np. Eskera 4.0 bo stalowa rama z zewnętrznymi linkami) wrzucę kolejne 1500zł na napęd, kierownicę (ma być chińska wersja Surly Corner Bar), lepsze hamulce i jakoś to będzie?

Czy może jest jakiś rower który by mi podpasował (taka "dobrze skonfigurowana baza do rozbudowy" w kierunku długich tras z jakimś bagażem, mieszany asfalt, drogi polne i leśne, błocko, ale bez żadnych powaznych offroadów i szaleństw na zjazdach) , tylko słabo szukam?





e6473433-0dc0-488a-9570-398ee3e3ebd0

Sztywne osie to taki ficzer co go 90% użytkowników kompletnie nie potrzebuje, więc ciężko trafić w masowych modelach, to ci mocno zawęża wybór imho. Może szukaj po oelyksach samej ramy, resztę się dobierze i poskłada. Zapytam kumpla czy nie ma czegoś na zbyciu.


ma być chińska wersja Surly Corner Bar

Teraz widzę że wspominasz Wrocław, jak jesteś z okolic to się możesz przymierzyć do mojej.

@Pantokrator sztywne osie są przereklamowane, jak nie jeździsz zawodowo lub agresywnie.

W przełaju zmieniłem 2x9 na 1x9, ożeniony CUES + SORA, blat 42T, kaseta 11x32. Tak dla testów w sumie. Wyszło, że dla mnie przełożenia idealne na każde warunki, nie brakuje nic w błocie, piasku, na podjazdach. Mam też w rowerach 1x11 i 2x11, sztywne osie i QR, więc porównanie jakieś jest.

@wonsz O, fajny, fajny :) Tu i ówdzie coś się pojawi. Ale chyba mój "corner bar build" szlag trafi w tym tempie. Jeszcze zobaczę, może sobie to zamontuję na moim decathlon speszjal, będzie najbardziej dojebany rower za 800zł w dzielnicy.

Zaloguj się aby komentować

Jawor to miasto położone w województwie dolnośląskim znane przede wszystkim z wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Kościoła Pokoju. Oprócz tego zobaczyć można tam pozostałości murów obronnych, ciekawy rynek i piękny ratusz. Jawor włączam do projektu “Miasta stojące murem”.


Zapraszam do tekstu na blogu.


Co ciekawego zobaczyć w Jaworze?

  • Kościół Pokoju w Jaworze to prawdziwa perełka i unikat wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zbudowano go w mniej niż rok w latach 1645-1655 w konstrukcji szachulcowej z gliny, drewna i słomy.

  • Pozostałości murów obronnych z XIII wieku, których przetrwało blisko 250 metrów z około 1300 metrów, a także basztę Strzegomską.

  • Kościół św. Marcina z przełomu XIII i XIV wieku.

  • Muzeum Regionalne w Jaworze, które mieści się w dawnym klasztorze bernardynów przy Franciszkańskiej. W jego skład wchodzi kościół NMP z końca XV wieku, a także zabudowania klasztorne z tego samego okresu. We wnętrzach muzeum można zobaczyć bogate zbiory archeologiczne, etnograficzne i militarne. W części kościelnej zachowały się fragmenty polichromii z przełomu XV i XVI wieku.

  • Rynek z ratuszem, którego wieża powstała przetrwała od czasów średniowiecznych.

  • Zamek Piastowski, który zbudowano w XIII wieku. Niestety dzisiaj jest on nieco zaniedbany.


-------------------------------------------

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje

Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej


#antekpodrozuje #polska #dolnoslaskie #dolnyslask #jawor #podroze #podrozujzhejto #turystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania #architektura

b4434308-385c-4a8e-a4c0-a00b07986957
2b5bb959-8721-40a0-ac22-2c0d3259d637
e101ad15-15df-4141-9b33-486d491bb240
71c732a0-7495-4c61-bccb-4a22d492441f
8f5afde8-a8db-427d-a685-d4ca79b77962

@antekwpodrozy ależ bogate zdobienia i malowidła w tym klasztorze. Aż sobie googlnąłem. Metoda szachulcowa pełną gębą. Jak Bawaria, tylko jeszcze w środku!

A ryneczek zabawny, trochę jak szachownica :D. Dzięki za ciekawostkę

032de0d1-52bb-4502-aeef-8b642633fc0d
b7d2973e-374a-4f6b-913c-26bdbdab8b43

Fajen wpis! Osobiscie bylem tam raz w życiu, przelotem pod wieczór i dawno temu...wychodzi na to, że warto zatrzymać się choć na chwilę dłużej.

Zaloguj się aby komentować

Wrzucam podsumowanie sprzętu.


Garnek z gazem 510 g

Kubek stalowy 158 g

Platypus filtr wody 80 g

Kuchenka z zapalniczką (osobna) w opakowaniu 166 g

Tarp 996 g

Mata Naturehike 4.6 z workiem do dmuchania 738 g

Kawiarka 260 g

Kije trekkingowe w pokrowcu 617 g

Nożyk składany 51 g

Łyżka 23 g

Śpiwór 1698 g

Plecak 60+10 l 1950 g


Łączna waga: 7 247 g (≈ 7,25 kg)


(Oprócz plecaka- wszystko inne waga realna zważone na mojej wadze kuchennej.)


Dodatkowo miałem około 2kg prowiantu:

10x baton regeneracyjny Decathlon karmelowy 60g

2x zupka chińska Ramen

1x paprykarz szczeciński 310g Łosoś Ustka

1x mix suszonych owoców 300g (po 100 gram suszonych jabłek, bananów i kiwi).

4x chleb wiejski z masłem i szynką


Po drodze zjadłem smażony ser, frytki surówka w schronisku Andrzejówka a gdzie mogłem dokupowałem prowiantu. Twarogu najadłem się przed podrożą- stwierdziłem, że potwarożę dobrze po powrocie.


Ubiór:

Spodnie Columbia landroamer II utility pants (kupiłem specjalnie na tę wyjście bo nie miałem odpornych na wiatr i hydrofobowych)- bardzo dobre, wygodne polecam, dosyć cienkie ale wychodzę z założenia, że lepiej mieć dodatkową warstwę pod spodem niż się wkurzać i pocić.

Buty Asics Fuji speed 2 - buty do biegania trailowego, zrobiłem w nich ponad 700 km na pewno więc sprawdzone, szybko schną.


Kurtka przeciwdeszczowa 4f membrana neodry 5000- mam ją dwa albo trzy lata i o nią nie dbałem więc reaktywowałem membranę w pralce ze środkiem do impregnacji i dało radę, nie przemokłem nawet przy jednej półgodzinnej ulewie, a bardzo dobrze chroniła przed tym cholernym wiatrem

Czapka z daszkiem forclaz

Buff jakiś reklamowy, bylajaki z roboty- rozdawali tego na pęczki

Rękawiczki z polaru- najtańsze z Decathlona- szybko schły, dosyć ciepłe, na tę pogodę idealne

Polar bluza Columbia- na zmianę z kurtką ale na podejściach musiałem wybrać i wybrałem kurtkę bo jednak padało. Spałem w nim jednak.

Komplet odzieży termo z wełny merino- do spania, potem zdjalem na szlaku bo jednak za ciepło.

Skarpety x2 pary- wełna 51 elastan 49- idealne, ciepłe, miękkie, dosyć grube więc dobrze chroniły stopę, sprawdzone bo mam ich chyba z 15 par, szybko schły.

Koszulka do biegania kiprun x2 (druga, czysta na powrót)


Wyposażenie:

Kupiłem przed wyjazdem śpiwór w promocji za chyba niecałe 500 zł


Mammut aputi -1 comfort- był naprawdę wygodny, ciepły i cieszę się z tego zakupu pomimo, że to syntetyk, ale wchodzi do dolnej kieszeni plecaka.


Plecak Simond Forclaz mt 500 Air 60+10l- też kupiłem na ten wyjazd bo była promka na -20 % od ceny regularnej i jest świetny, pakowny, przemyślany, z dostępem od przodu, dobrze wentylowane plecy, dobrze leży na biodrach i fajne kieszenie na przekąski na pasie biodrowym, z pokrowcem przeciwdeszczowym, który miałem założony przez 80% czasu.

Aaa... Jeszcze jedno. Uchwyt na butelkę/bidon po prawej stronie plecaka- genialny! Dostęp po sięgnieciu ręką za siebie, łatwe odkładanie. Nie trzeba plecaka zdejmować, żeby się napić. RE-WE-LA-CJA


Mata Naturehike r-value 4.6- z tym miałem największy problem bo chciałem coś małego ale nie chciałem wydawać 800 zł za nazwę i muszę powiedzieć, że za 330 zł (zakupiłem na Amazon) chińczyk pozamiatał- wygodna, bardzo ciepła, nie szeleści, worek do dmuchania w zestawie. Bardzo się cieszę z tego zakupu i idzie druga z Chin do mnie w kształcie mumii z r-value 5.8- myślę, że też sobie zostawię za 280 zł- będzie jak namówię młodego.


Garnek Firemaple G2 750 ml- bardzo fajny, z pokrywką i wycięciami w promienniku na dole pasującymi do kuchenki (też najtańsze Firemaple). Wchodzi do niego kartusz gazowy 230 bez problemu.


Tarp- nie ma o czym mówić, coś najtańszego z Norwegii ale mam go już trochę i robi robotę. Może mógłby być lżejszy ale jest wytrzymały.


Kije trekkingowe Staur - też z Norwegii przywiozłem, zapłaciłem 500 koron (~180 zł) niby w promocji z 1000 (tyle jest na stronie producenta również). Sprawdziły się, nie pogieły, tylko połamałem jeden z talerzyków na kamieniach ale to detal. Fajnie się składają na trzy części więc dosyć kompaktowe.


Generalnie, uważam, że spakowałem się rozsądnie, była jeszcze niewielka apteczka w worku strunowym (płyn do dezynfekcji, dwie pary rękawiczek, kilka gazików jałowych, plaster-bandaż, dwie tabletki przeciwbólowe, 8 plastrów hydrokoloidowych compeed), 10 metrów cienkiego wytrzymałego sznurka. I druga para gaci na zmianę. Papier toaletowy i chusteczki do dezynfekcji rąk małe opakowanie.

Wziąłem dwa powerbanki jakieś noname i to zdecydowanie do poprawy bo wystarczyło trochę chłodu i jeden padł błyskawicznie, a drugi dał mi 50 procent baterii w telefonie i też umarł a powinien naładować go w teorii dwa razy. Następnym razem kupię coś sprawdzonego.


Do tego starałem się mieć zawsze zapas wody minimum butelka 1.5l ale przy każdej możliwości uzupełniałem aby mieć dwie takie. Niby miałem filtr do wody ale strumieni było co kot napłakał, a jak już były to ja miałem wodę.


Czy z czegoś mógłbym zrezygnować? Na pewno z kawiarki i kubka, ale nie chciałem. Co to za życie jakbym nie miał zacząć dnia na szlaku kubkiem dobrej kawy na szczycie oglądając wschód słońca.


Większość sprzętu wziąłem na test z myślą jak sprawdziłby się przy dłuższych wędrówkach i myślę, że taki zestaw dałby radę. Może przy tak wietrznej pogodzie faktycznie zamieniłbym tarp na namiot jakiś lekki, ale to na pewno nie w tym roku i po testach będę mocno rozważał chińską markę Naturehike. Taka dygresja- albo amerykańskie i europejskie marki zejdą z marży albo będą w dużych kłopotach. Bo z luźnych obserwacji na razie lepszy to mają marketing i reklamę wśród youtuberów. Stosunkiem cena/jakość Chińczycy biją je na głowę.


Edit. Nie wspomniałem, do nawigacji używałem mojego zegarka Garmin Enduro 2

z wgranym plikiem gpx z śladem trasy. Gdyby nie taki sposób nawigacji kilka razy zboczyłbym ze szlaku, ale wtedy zegarek po 60-70 metrach zaczynał drzeć ryja. xD Uwielbiam go, a lampka LED robi robotę na nocnym i wieczornym obozowaniu.

#adelbertwedruje #backpacking #trekking #turystyka

1ea2fbee-1400-4768-bb71-a20b2d7495bc
9ad1da70-5a49-42ef-a318-0c038b0f7358
4d214d54-6d84-4218-9cc5-ac6992d89814
0515cad7-42e5-4ad2-916f-83d511c91041
a776709f-cd5a-452a-a27d-440e1e2c18d3

Od kilku lat używam i polecam znajomym namiot Naturehike Cloud UP 2. Fajny jest również Mongar bo ma dwa wejścia i więcej miejsca w środku kosztem ciut większej wagi.

9dc561e0-8d2f-4586-9491-9fcb5ed0031e

@AdelbertVonBimberstein Albert, te kijki na pewno nazywają się Staur? Może Stavar? Bo szukam i szukam i nie mogę znaleźć.

Zaloguj się aby komentować

Wyruszyłem wczoraj o 6.20 z dworca Wałbrzych Miasto. Dzisiaj około 18.40 w tym samym miejscu ukończyłem swoją Drabinę Wałbrzyską.


  • Dystans: 86.6 km

  • Wznios: 4 264 m

  • Kroki: 107 274

  • Kalorie spalone aktywne: około 10 500 kcal (garmin zawsze zaniża na turystykę)

  • Czas ruchu: 16:00 godzin

  • Czas całkowity aktywności (uwzględniając postoje i nocleg): 36:42 godziny

  • Sen: prawie równo 12 godzin na szczycie Stożek Wielki 900m n.p.m (ciepło było mega śpiwór)

Jem pizzę a w domu na spokojnie pojem Twarogu.


Wrażenia z trasy opiszę jutro.


#adelbertwedruje #backpacking #trekking #turystyka #drabinawalbrzyska

90adff64-a6bb-4b19-affe-a50930b59b03
1551cf29-bfdd-4e2b-b0dc-f62954b01445
8dc66bee-867f-479f-8a57-ac78fb7cba95

@AdelbertVonBimberstein łe, liczyłem że jednak będziesz spał w lesie


jutro jak odpoczniesz pochwalisz się szpejem, interesują nas twojej wielkie długie sztywne kijki.

Gromy to pewnie zły wybór na taką trasę? nie mają wzmocnienia w kostce więc łatwo skręcić na kamieniach.

Zaloguj się aby komentować

Zrobiłem 35 km dzisiaj (więc przy okazji jedno zadanie wpadło ale to później się rozliczę)i 2293 m przewyższeń więc trudniejsza połowa za mną. Trochę mnie pierwsze 15 km zweryfikowało bo pogoda jest jaka jest, liści pełno a pod liśćmi pułapki: błoto, luźne kamienie, korzenie.

Dodatkowo bezsenna noc zaczęła się dobijać tak około 14⁰⁰.


Jakbym nie miał kijków trekkingowych to bym to rzucił w pizdu i wrócił do Wałbrzycha bo ryzyko kontuzji byłoby zbyt duże, a pierwsze kilometry w stronę Wołowca nie są zbyt urokliwe...

Za to potem teren normalnieje, las zamienia się na bardziej iglasty.


Mam nadzieję skończyć to jutro ale jak będę widział, że coś jest nie tak to na spokojnie w niedzielę. Nie po to to robię aby komuś albo sobie coś udowodnić ale aby mieć przygodę.


No i dzisiaj śpię tak, a jakby nie było chmur to widok byłby taki (kilkaset metrów wcześniej zdjęcie zrobione).

Mam nadzieję na piękny wschód słońca.


#adelbertwedruje #backpacking #trekking #turystyka

927e46a6-55f1-420a-ae75-51feb94a5e28
89fc93c5-2cba-432e-9377-bebf1bf3d70e
37d49b05-7e14-44ac-9d09-b66893dad10a
d2c00d1d-e483-4cf4-9893-8e94fa5e22e1
25cc6bd5-fa56-4a29-b8d7-cef9a61ba7a6

Zaloguj się aby komentować

Oczywiście, znowu muszę być na dworcu 50 minut wcześniej bo nocne to tak jeżdżą, że albo masz godzinkę albo 2 minuty za późno.


Mam nadzieję, że w pociągu oko mi się przymknie chociaż na te 4 godziny bo inaczej może być ciężko- chociaż i tak pewnie dam radę.


#adelbertwedruje #backpacking #trekking #turystyka

698ab26a-db15-40dc-888f-d8673482a429

Jak to mówią, Polacy noszą w sobie traumę poprzednich pokoleń...

Mój stryj, jak szedł na pociąg, to był na peronie 2 do 3 godzin przed. Zostało mu tak po wojnie, kiedy pociągi chodziły jak chciały.

Zaloguj się aby komentować

Zwiedzanie egipskiego południa. Po opuszczeniu Luksoru spłynęliśmy Nilem do Edfu i Kom Ombo mijając w nocy cieśninę Esna, co mnie zerwało na równe nogi, bo chyba jakąś kotwice zrzucili o 2 w nocy. Podobno w kilka minut podnieśliśmy poziom o 6 metrów. W Edfu zwiedzaliśmy świątynie Horusa. Kolejny kultowy obiekt, który robi wrażenie swoim ogromem. Widać na zdjęciu, ze ludzie przy tych ścianach to małe pionki. Po załadunku popłynęliśmy dalej do Kom Ombo, gdzie wieczorem zwiedzaliśmy kompleks świątynny kilku bóstw. Świątynia dosyć zniszczona, ale można zobaczyć chociażby zmumifikowane krokodyle. Niestety zwiedzanie w tłoku. Zazwyczaj jest tak, że płyniemy flotą kilkunastu promów, które dobijają do brzegu tego samego dnia, więc wysypuje się tyłu turystów i nie wszystkie atrakcje są w stanie wszystkich pomieścić. Po powrocie na statek w nocy dopłynęliśmy do Asuanu. Tutaj brutalna pobudka o 1:30 i wyjazd godzinę później autokarem. Jechaliśmy konwojem 309(!) autokarow eskortowani przez policję na trasie do Abu Simbel, której długość wynosiła 300 km. Podobno dzien wczesniej było święto Ramzesa Wielkiego i w to miejsce zjechało się 1850 (sic!) autokarów i prezydent Egiptu. Czym jest Abu Simbel? To wykute w skale dwie swiatynie, jedna poświęcona Ramzesowi Wielkiemu, a druga jego żonie Nefertari. Strzegą ich wielkie posągi przedstawiające obu małżonków. W latach 60 przy budowie Wielkiej Tamy Asuańskiej świątyni groziło zalanie. Powstał przełomowy plan przeniesienia swiatyni wyżej, co udało sie pod kierownictwem Kazimierza Michałowskiego. Pocięto ją na kawałki i w ciągu 4 lat przeniesiono i zrekonstruowano. Z tego miejsca do Sudanu jest już tylko ok. 10 km. Po południu zwiedzanie tamy i ogrodu botanicznego na wyspie Kitchenera. Spodziewałem się więcej kwiatów, ale można było troche odetchnąć od zgiełku miasta mimo wszystko. Niestety nawet tam są handlarze ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


#podrozujzhejto #podroze #starozytnyegipt #turystyka

9e4117bb-de46-47f4-a691-18ddd0c8202e
b376d051-597e-4a6e-85a6-278871c70d57
0a870ef3-945b-4f6f-b959-d373e2e5ed44
e6ef9d2b-1e46-4f23-851c-5140878e030c
6f15f9de-2cf4-472e-b9ba-055c5c9ba059

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W końcu mam chwilę żeby coś na spokojniej napisać. Wstałem wcześnie rano, żeby przepłynąć na drugi brzeg Nilu i tam konwojem chyba z 50 rozpadających się marszutek dojechać na lądowisko. Aż do dzisiaj nie sądziłem, że lot balonem o wschodzie słońca nad Luksorem to jest coś co powinienem chociaż raz zrobić w życiu. W grupie kilkudziesięciu balonów wzbiliśmy się w powietrze obserwując pobudkę słońca oświetlającego starożytne świątynie, Luksor i Dolinę Królów. Na pewno to będzie cos czego nie zapomnę. Po powrocie na statek i śniadaniu pojechałem do Doliny Królów. Miałem bardzo mało czasu i zobaczyłem tylko grobowiec Ramzesa I, grobowiec Tutenhamona (dodatkowo płatny) i grobowiec Ramzesa IV. Zamiast Ramzesa I mogłem pójść do Ramzesa III, bo podobno znacznie bogatszy. W dolinie gorąco fest (ok. 37'C) i dzikie tłumy. Do grobowców są półgodzinne kolejki, a podobno latem potrafią mieć 3 godziny. Następnym punktem była świątynia Hatszepsut. Badana przez Polaków (nawet jest Dom Polski) w środku nie robi aż takiego wrażenia, a do głównego budynku nawet sie przez kolejki nie dostałem. Kolejnym miejscem była nekropolia robotników Deir El Medina. Budowniczowie Doliny Królów w wolne dni tworzyli sobie własne miejsca spoczynku wykute w skale. Ciaśniejsze i wąskie komory mają za to świetnie zachowane malowidła. Wyglądają jakby były malowane 10 lat temu, a nie 3000. Jest to niesamowite. Skąd taka jakość? Robotnicy kradli najlepsze farby z Doliny Królów dla siebie. Dalszym punktem wycieczki była świątynia Ramzesa III. Był to wojowniczy faraon, co było widać na gigantycznych hieroglifach. Wiele sie słyszy o monumentalnych budowlach, ale dopiero na miejscu człowiek zdaje sobie sprawę do czego byli zdolni Egipcjanie. Ściany świątyni były wysokości bloku z wielkiej płyty, a budowali to 3000 lat temu! Na koniec jeszcze krótki postój przy kolosach memnona, posągach na czesc Amenhotepa III. Mimo tych wkurzających, natrętnych handlarzy i dzieciaków to był naprawdę dobry dzień!


#podrozujzhejto #podroze #starozytnyegipt #starozytnosc #turystyka #egipt

b18e7773-d9a3-47f9-93b5-75ab822bc230
316683a0-937d-4cca-8aa8-2ddbac159a14
0cdf53fd-efd3-4bbd-94d7-6824f9997dd6
2c9145fd-253a-4bf9-8f79-d3a0db77a74b
ecb2123a-c701-466f-8c6d-1829e5a712f9

Zaloguj się aby komentować

Wszystkie podróże sobie organizuje sam, ale chciałem zobaczyć zabytki południowego Egiptu, więc wyjazd zorganizowany przez biuro to była właściwie jedyna rozsądna opcja. Przyleciałem poprzedniej nocy do Marsa Alam, do wielkiego turystycznego kołchozu i przepala mi neurony, jak myślę, ze ludzie dobrowolnie jeżdzą na takie "wypoczynki". Jestem tu na 1 dzien przed ruszeniem na objazdówkę, ale jakbym tu miał zostać tydzień lub dwa to wieźliby mnie w kaftanie do Polski. Lot niewygodnym czarterem przez 4 godziny. Przyjazd w nocy i czekanie 2 godziny aż mnie zakwaterują, bo nie przygotowali mi pokoju. Jak już przygotowali to musialem jeszcze czekać, aż przywiozą mój bagaż, bo samemu nie można ze sobą wozić. Jeszcze bagażowy wpadł z tą walizką zadowolony i czekał na napiwek. Dobre sobie.

Spanie 2,5 godziny, śniadanie i spotkanie powitalne. W resorcie jakieś 1000 osób. Głównie brzuchate Janusze i Grażyny w kolorze kabanosów rolujących się na podgrzewaczu w żabce. Ewentualnie polska smietanka intelektualna z co 2 słowem na K. Mam wyjazd o 3 w nocy do Luksoru, wiec z racji na mala ilość snu położyłem sie juz o 19, ale mam pod oknem sceny i grill bar. O 21 obudziła mnie impreza na kilkaset osób. Leciały Baby Shark, Barbie Girl, a czarę goryczy, która mnie zachęciła do tego wpisu przelało puszczenie Jesteś Szalona.

Za kilka godzin powinienem sie zbierać. Jak dotąd przez 2 dni spałem 4 godziny, ale jest tak głośno, ze nie szykuje sie na więcej. Jestem juz ciekawy, co odjebie moja grupa na objazdówce, ale jeżeli przyjechali tu w celu zwiedzania, a nie brania udziału w takiej turystycznej hucpie, to jest jakaś nadzieja. O samej jakości hotelu, czy usług nie piszę, bo szkoda strzępić ryja, naprawdę. Za 2 miesiące podroz solo do Azji. To mnie trzyma przy życiu.


EDIT: muszę jeszcze dodać, że pierwszy raz w życiu spotkałem się z tym, że za WiFi w hotelu trzeba płacić xD


#gownowpis #podroze #turystyka #zalesie #egipt

3a313a7d-21db-4f66-ae6f-ebf830c81df8

@Earl_Grey_Blue a gdybyś utrzymywał 2 promile to by było znośnie? Nigdy nie byłem na podobnym wypoczynku, komentarz nie jest tendencyjny ani nie ma być obraźliwy. W sensie może i wiem co to 2 promile, ale no nie zawsze można tyle wypić żeby wystarczyło, trzymaj się tam jakoś i wrzucaj fotki

@mk-2 Myślę, ze 2 promile by nie pomogły, wypiłem male piwko Powinienem byc wypoczęty przed zwiedzaniem, a jestem o wiele bardziej zmęczony, jak wyjeżdżałem z Polski

@Earl_Grey_Blue jak nie można tyle wypić to rozumiem i współczuję, ale fotki jak będziesz wrzucac to będzie miło

Zaloguj się aby komentować

Jako, że kawałek wczoraj udało się przejść to oglądałem nie tylko kamienie naniesione tu przez lodowiec ;P

Trochę przypadkiem trafił się też urbex, mimo, że całe założenie pałacowe znałem i było naszym celem obejście go na zewnątrz, a głównie założenia parkowego to jakoś z daleka 'wołał' nas komin po gorzelni, a drzwi były otwarte albo wcale ich nie było to cóż.. Ciekawość zwyciężyła ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#zuchwedruje #spacer #turystyka #urbex #wzgorzadylewskie #ciekawostki #gorzelnia #warminskomazurskie

9df6c8d4-508a-4c71-af82-d81a6fad9c56
d9973232-e90d-4730-a0a5-c5394c77c665
8c144df2-c681-4294-9fc3-e018cc68400e
c2d50089-efee-486d-b8de-8366b543632b
6459886d-0317-4479-bc24-1a75c85bfa99

Zaloguj się aby komentować

Musiałem co nieco problemów rozchodzić.. Poszedłem oglądać kamyki i tak trochę zeszło..

Przegiołem co? #pdk

#zuchwedruje #spacer #wzgorzadylewskie #przyroda #glazy #kamienie #turystyka #wedrowki

45995fbe-8bd2-4dd6-969d-164ff371cb82
15552253-6796-41f1-afad-d40549422850
0cfcf79a-5a0b-4c12-b7b4-2c0ecae9bcac
79758d7a-2b08-47d1-ae12-f3648f39c911
c0ad8ddc-7ec9-49ae-bc62-2eadf22fd900

Śpiwór, plecak, teraz to.

Niech mnie ktoś powstrzyma xd


W sumie to nawet mi się na rowerowane w sezonie przyda więc akurat to dobry zakup.


Nie są tanie rzeczy ale trochę leczę się z dziadowania zwłaszcza przy zakupach, które mają być na lata.


Czego wy używacie do filtrowania wody?


Trochę mam zagwostkę, co do maty do spania bo mam samopomujacą Decathlon quechua comfort, która wejdzie mi do plecaka ale waży 1.7 kg (za to ma r-value podobno 5.2) i jest spora po spakowaniu około 20l, ale tutaj akurat nie chcę wydawać na razie za dużo kasy więc muszę się chyba pogodzić z mniejszą kompaktowością- bo latem zamierzam spać w hamaku i podpince (Łącznie około 1 kg).


#trekking #backpacking #turystyka #survival

fb04b393-6ac8-4594-a47b-a5967c886b74

Mam sawyera, teraz też na wyjeździe koleżanka miała livestraw, to powiem tak: livestraw szybciej i z mniejszym oporem filtruje, natomiast jak przyszło nam filtrować wodę z potoka, który niósł mnostwo pyłu z lodowca, to livestraw momentalnie się nim za⁎⁎⁎ał, przestał filtrować i trzeba było potem kupę czystej wody do wyczyszczenia go, a Sawyera jakoś to bardzo nie ruszyło, szybkie płukanie na koniec i jak nowy.


Thermarest NeoAir XLite jest gamechangermem na miare puchowego śpiwora, malutki, leciutki, wygodnie się śpi i jak na swoją grubość materiału dosyć pancerny, chociaż wiadomo jak to z materacami, trzeba uważać. W każdym razie wart każdej wydanej złotówki, których jest niemało.


Edit : a i do Sawyera dobrze od razu kupić 2l worek do filtrowania, bo te małe szybko się rozwalają i często trzeba uzupełniać, ale butelka z dobrym gwintem też podejdzie.

@osn_jallr łooo panie 800 zł za materac to jeszcze do tego nie dorosłem, a i w sumie na razie nie mam takich potrzeb.

Zastanawiałem się nad sawyerem, ale szybkość filtracji zdecydowała jednak, że platypus. Myślę na początek wystarczy.

@AdelbertVonBimberstein


Czego wy używacie do filtrowania wody?

ja po prostu gotuję przez 5 minut i c⁎⁎j, nawet wodę z sadzawki piłem i nie umarłem.

Tylko że wożę skladany lejek, tetrę, sitko i filtry do kawy.

Zaloguj się aby komentować

Ma ktoś doświadczenie z tym plecakiem z Decathlon?


Wystarczy mi 50 l na takie kilkudniowe wycieczki w góry?


Jak z jakością?


Na razie mam taki zestaw do spakowania:


Spanie / nocleg:


  • Tarp

  • Śpiwór Mammut Aputi (syntetyk)

  • Hamak + podpinka + moskitiera lub mata samopompująca Quechua Comfort


Kuchnia / jedzenie


  • Palnik na kartusz gazowy

  • Kartusz gazowy (230 g)

  • Garnek turystyczny 750 ml (kartusz mieści się w środku)

  • Mała kawiarka

  • Kubek z uszkiem karabińczyk

  • Termos (0,5–0,7 l)

  • Bukłak 2 l

  • Dużo batonów białkowych

  • Zupki chińskie

  • 2 × twaróg półtłusty krajanka Krasnystaw 340 g

  • Ściereczka + trochę płynu do naczyń w mini butelce 100 ml


Odzież


  • Kijki trekkingowe

  • Komplet skarpety ×2

  • Gacie na zmianę

  • Termo na zmianę

  • Kurtka przeciwdeszczowa

  • Rękawiczki

  • Czapka wełniana

  • Czapka z daszkiem

  • Buff


Elektronika / oświetlenie


  • 2 × powerbank

  • 2 × latarka czołowa

  • Ładowarka sieciowa wieloportowa (2–3 USB)


Bezpieczeństwo i narzędzia


  • Mała apteczka (ok. 1 l)

  • Lekki bivy / NRC (awaryjne schronienie)

  • Mały nożyk / multitool


Nic do uzdatniania wody nie biorę bo będę blisko cywilizacji i zamierzam kupować po drodze na zapas.


#turystyka #hiking #gory

7fbf8bef-b555-4a00-b037-bb338cb1abab

Hmmm, absteachujac od marki, jestes pewien ze w 50l sie spakujesz z syntetycznym spiworem, hamakiem i taka iloscia gratow? Ja bym na sucho wrzucil w inny plecak zeby te litry sprawdzic.

Na lato chodze z podobnym z dekathlona (40l) i jest git z jakoscia.

@Greenzoll myślę, że się spakuje (mam worki kompresyjne), a jakby co to do oddam bo w Decathlon to nie problem. Bardziej chodzi mi o jakość tych trekkingowych forclazów ale chyba powinno być ok bo dają na to 10 lat gwarancji, a mam tego małego chyba 18 l czy coś około i jest spoko.

@Greenzoll Ale przemyślałem to i w sumie masz rację. W przyszłym roku będę chciał dłuższe wycieczki to i więcej trzeba będzie zabrać a i tak wydaję hajs to mogę wydać te stopare złotych więcej, zwłaszcza że jest w cenie-20 procent wersja forclaz 60+10 air. Zamówiłem.

@Piechur zamówiłem jednak ten 60+10 l zwłaszcza, że jest w cenie -20 procent.

Jeśli chodzi o wyjście to na razie pewnie raczej sam będę chodził.


No i ja to jednak jeszcze nie jestem taki poziom pro na deutera albo osprey xd

6f26c939-7dea-4a0f-8944-bad72c5ab18e

@AdelbertVonBimberstein No ten co zamówiłeś ma fajniejszą cenę Ja pożyczałem od brata, musiałbym dostać udaru, żeby za tyle kupować

Zaloguj się aby komentować

Wybieram się do Londynu na 4 dni (3 noce) - turystycznie. Gdzie warto szukać noclegów i opcji na transport po mieście? Jaki transport z lotniska Luton do miasta? Polećcie proszę praktyczne wskazówki / protipy na taki krótki wyjazd?


#londyn #uk #wielkabrytania #anglia #podroze #podrozujzhejto #turystyka

@Tino jaki masz budżet? Jakie oczekiwania co do jakości?

W Londynie da się znaleźć tanie noclegi, ale jakościowo mogą być uznane za urągające godności człowieka. Mogę to potwierdzić po noclegu za £60 10 minut od Kings Cross a potem wybór czy więcej płacisz za nocleg czy za transport i jego długość

@Tino sorry za zamulony komentarz, ale jak nie jest za późno to obczaj sobie Travelodge jeżeli idzie o nocleg. Jest znośnie, idzie wyhaczyć nocleg dość tanio w miarę lokalizacji jeżeli bookuje się odpowiednio wcześniej. Na screenie cena za pokój na 3 noce w różnych lokalizacjach (cena jest za całość noclegu od 31/10/25). Szału nie ma, ale łóżka bardzo wygodne i stosunek jakość/cena to ciężko będzie znaleźć lepiej w Londku


www.travelodge.co.uk

418437bd-3832-4282-90d1-5ec171139cea

Zaloguj się aby komentować

Bolesławiec jest pięknym miastem położonym w województwie dolnośląskim, które większości z Was zapewne będzie kojarzyć się z produkcją pięknej ceramiki. Dla mnie to również miasto z murami obronnymi, dlatego też włączam je do projektu “Miasta stojące murem”. Bolesławiec posiada piękny rynek, a ja trafiłem tam podczas święta ceramiki, które odbywa się w połowie sierpnia.


Zapraszam na bloga


Co zobaczyć w Bolesławcu:

  • Budowę murów obronnych w Bolesławcu rozpoczęto w pierwszej połowie XIV wieku. Nie znalazłem nigdzie oficjalnej długości, ale według pomiarów na Google Maps obwarowania mogły mieć długość nawet 1300 metrów. W latach 1479-1480 rozpoczęto budowę drugiego obwodu murów, których pozostałości można zobaczyć do dzisiaj. Do dzisiaj zachowało się ponad 600 metrów obwarowań.

  • W centralnej części starego miasta znajduje się rynek o wymiarach ponad 90 na 70 metrów. Niestety w trakcie II wojny światowej, a dokładnie w 1945 roku podczas ataku armii radzieckiej większość zabudowy wokół rynku uległo spaleniu. W pierzei rynku zachowało się kilka starych kamienic, z których najstarsze pochodzą z XVII wieku

  • Kościół Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja w Bolesławcu mieści się przy Kościelnej nieopodal rynku. Pierwsza świątynia powstała w tym miejscu w XIII wieku, ale spłonęła w wyniku najazdu husytów w 1429 roku. Na gruzach tamtej po kilku latach rozpoczęto budowę nowej, która w późniejszych stuleciach ulegała przebudowom. Kościelna hala powstała w stylu gotyckim, ale po jednym z pożarów miasta wnętrza otrzymały wystrój barokowy. We wnętrzu kościoła znajdują się barokowe ołtarze z XVII wiecznymi obrazami.

  • Kościół Matki Bożej Różańcowej położony jest przy ulicy Ceramicznej poza granicami starego miasta. Jest najstarszą świątynią w mieście i była wzmiankowana już w 1270 roku. Prezbiterium pochodzi z XIII stulecia. We wnętrzu kościoła znajduje się barokowy ołtarz, a na ścianach są epitafia z XVI do XVIII wieku.

  • Muzeum Ceramiki w Bolesławcu mieści się w Pałacu Pucklera z połowy XIX wieku.

  • Wiadukt kolejowy w Bolesławcu powstał w latach czterdziestych XIX wieku. Most powstał z piaskowca z kopalni w Dobrej. Należy do najdłuższych tego obiektów w Europie i ma 490 metrów długości.

-------------------------------------------

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje

Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej


#antekpodrozuje #polska #dolnoslaskie #dolnyslask #boleslawiec #podroze #podrozujzhejto #turystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania #architektura

e4a48e70-57cb-4555-a1c6-0c9055db33ab
2bfcd63b-44b9-48ea-a00b-9e4f35036f69
ddfc0392-8378-4fa0-a12b-ebfb4f23fd9d
6241b75c-fc4f-4061-a432-0ce3731d7ed4
b2f674a8-fb7f-42bd-a970-056fba32f9fa

@antekwpodrozy w delegacji tam robiłem kiedyś. Tzn w Wykrotach ale nocleg mieliśmy w Bolesławcu.


Tłocznie gazu tam robiliśmy.

Ale się tam wódy ochlałem bleeee

@antekwpodrozy za moje miasto duży plusik :) Miałeś okazję zobaczyć wieżę Jenny w lasku miejskim? W innym kompleksie leśnym była również kiedyś kopalnia złota. Jako dziecko często tam bywałem z rodzicami (mieliśmy działkę niedaleko), pamiętam spory dół na dno którego prowadziły bardzo długie kamienne schody. Dzisiaj już chyba zbyt wiele z nich nie zostało. Z nowości - pojawiła się ceramiczna brama. Kiedyś dawno słyszałem o koncepcji zrobienie czegoś podobnego wzdłuż całej ulicy Prusa (deptak prowadzący do Rynku), ale pomysłu nigdy niezrealizowano. https://www.bok.boleslawiec.pl/index.php/pl/hidden-article/1552-brama-przyjazni-oficjalnie-odslonieta

@antekwpodrozy podoba mi sie historia miasta wg ciebie - Mieszko I, panowanie czeskie, wojna 30-letnia, husyci i juz Niemcy z Ruskimi niszczą miasto w '45 xD dlaczego slowem nie wspominasz o rozkwicie miejscowosci za panowania niemieckiego? Slaska ceramika w XIX w to europejska marka

Zaloguj się aby komentować