Pozycja dla przyszłych odkrywców Kaukazu, chcących się dowiedzieć na temat współczesnego narodu Ormian. Poruszane są głównie kwestię polityczne, historyczne, religijne i społeczne. Autor kreśli losy państwa, którego los nawet dzisiaj nie oszczędza. grożąc dezintegracją z powodów wielorakich jak korupcja, nacjonalizm, bieda i przesadny resentyment za wojną w górskim Karabachu oraz sławnym ludobójstwem ubiegłego wieku. Trochę relacjonuję wrażeń z kontaktu z lokalsami, zajmuję się miejscami oraz stosunkami sąsiadów. Dobra literatura dla nieznających Armenii.
"Armenia pogłębia swoje relacje ze Stanami Zjednoczonym. Ormiański minister i amerykański sekretarz stanu podpisali w Waszyngtonie umowę gwarantującą strategiczne partnerstwo. Antony Blinken ocenił, że stanowi to "ważny kamień milowy" w rozwoju relacji między obydwoma państwami. Do porozumienia doszło w czasie, gdy Erywań coraz bardziej dystansuje się od Moskwy."
Armenia powoli wycofuje się z rosyjskich inicjatyw. Rosjanie nie kiwnęli palcem, aby wesprzeć Armenię w czasie wojny w Karabachu, a przez wiele lat w ogóle byli powodem czemu tego sporu nie rozwiązano pokojowo.
Umówmy się, to z tymi telewizorami było inteligentne, szybkie i celne, błyskotliwe wręcz. Miła odmiana po lurkowaniu internetu, gdzie kluczowa riposta brzmi "nie zesraj się", a jedyna prawilna odpowiedź na nią to: "sam się zesrałeś"
@wiatrodewsi parafrazując Paydayowego klasyka: "You call this problems with TV accessibility? We call this a difficulty tweak!" Kartoflana marchia jak widać jest bardzo silna i bardzo technologicznie zaawansowana... jak na rok 1700 xD
Paszynian zgasił kołchoźnika jak peta, wcześniej zimjok takie plaskacze na ryja dostawał tylko od putina (i jako wierny parobek bardzo je sobie cenił). Niby się mówi że Ormianie próbują się uwolnić spod ruskiego buta, ale dopiero takie filmiki pokazują że to się naprawdę dzieje. Już nie są niewolnikami, nie próbują nawet maskować braku szacunku dla dawnych "sojuszników". Oby im się udało, moskale łatwo nie odpuszczą.