Specjaliści ds. technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT) w Unii Europejskiej w ramach #ciekawostkistatystyczne
W 2024 roku w całej UE ponad 10 milionów osób było zatrudnionych jako specjaliści ICT, co stanowiło 5,0% wszystkich zatrudnionych - jest to kolejny rok wzrostów względem poprzedniego roku (tym razem o 0,2 p.p)
Najwyższy odsetek specjalistów ICT w całkowitym zatrudnieniu odnotowała Szwecja (8,6%), następnie Luksemburg (8,0%) i Finlandia (7,8%). Z kolei najniższy odsetek odnotowano w Grecji (2,5%), Rumunii (2,8%) i Włoszech (4,0%). Dla Polski było to 4,5% pracujących.
ICT specialists are defined as those who have the ability to develop, operate and maintain ICT systems and for whom ICT constitutes the main part of their job.
W 2024 roku tylko 19,5% osób zatrudnionych w UE w ICT to były kobiety. Najniższy odsetek odnotowano w Czechach (13,0%), na Malcie (14,7%) i na Węgrzech (15,2%). Najwyższy odsetek natomiast w Estonii (27,6%), Rumunii (27,3%) i Bułgarii (27,0%). Dla Polski wynik to 17,5%
Jakby ktoś się zastanawiał co to - ja nie wiedziałem
ICT specialists are defined as those who have the ability to develop, operate and maintain ICT systems and for whom ICT constitutes the main part of their job.
Za każdym razem, gdy publikuję film o refleksach, ktoś komentuje: „po prostu użyj polaryzatora”. W większości sytuacji oświetleniowych polaryzator niewiele daje, a zazwyczaj nie daje żadnego efektu. Żeby użyć polaryzatora w studio, trzeba spolaryzować światło.
W Malezji powstał reportaż zachwalajacy lokalną atrakcję turystyczną - kolejkę linową w Pengkalan Hulu. Niektórzy przyjechali nawet 370 km z Kuala Lumpur żeby przejechać się kolejką. Wszystko byłoby super, gdyby nie okazało się, że jest to fake wygenerowany za pomocą AI.
Od długiego czasu myślę dużo o AI. O tym, do czego może ta technologia doprowadzić, jak długo utrzymam swoją pracę, w jakim kierunku warto się przebranżowić, co z kapitalizmem, kiedy coraz więcej ludzi będzie zastępowanych przez modele itd. Denerwuje mnie i niepokoi fakt, że nie słyszę żadnych sensownych ruchów ze strony rządzących (różnych państw), które mogłyby przeciwdziałać pogarszającej się sytuacji i zatrzymać lub spowolnić galopujące korporacje. W jakim świecie niedługo przyjdzie nam żyć?
Część z tych myśli postanowiłem nagrać i zostać tym słynnym YouTuberem xd
@Klockobar narzędzie służące do powszechnej automatyzacji pracy, którego właścicielem są jednostki, a nie ogół, nigdy nie będzie źródłem wyzwolenia, a zawsze nacisku. Nie ma możliwości, żeby było inaczej w gospodarce opartej na tzw późnym kapitalizmie, gdzie mała grupa ma większość kart, a cała reszta jedyne co ma do zaoferowania to swój czas. Ta reszta nie ma ani ziemi, ani kapitału, ani narzędzi, więc nie jest konkurencyjna ergo jest zbędna.
Rozwiązania są dwa, głodowy dochód gwarantowany albo klęknięcie systemu i redystrybucja po rewolucji.
Dobry znajomy Wernher von Braun - twórca rakiet V-2, stojący przed silnikami F-1 rakiety Saturn V.
Silnik Rocketdyne F-1 był największym silnikiem rakietowym z pojedynczą dyszą wyprodukowanym przez człowieka. Przy wysokości ponad 5 metrów i wadze ponad 8 ton, generował ciąg 6.8 Mega Newtonów (dla porównania każdy z silników B747 generuje około 0.25MN) spalając 2,5 tony paliwa i utleniacza na sekundę. Moc turbiny napędzającej pompy paliwowe to 52 Megawaty.
Rakieta Saturn V miała 5 takich silników, co umożliwiło wysłanie człowieka na Księżyc czy pierwszej stacji kosmicznej Skylab na orbitę.
Wszystko to działo się na przełomie lat 60/70 i mimo zaawansowania współczesnej technologii, odtworzenie procesu produkcji F-1 uważa się za niemożliwe, bądź niezwykle trudne.
Silnik Rocketdyne F-1 był największym silnikiem rakietowym z pojedynczą dyszą wyprodukowanym przez człowieka. Przy wysokości ponad 5 metrów i wadze ponad 8 ton
Największy jeśli chodzi o średnicę.
Bo największy silnik to jest SRB od STS.
Ciąg ponad 2x większy niż F1, a ważył ponad 70x co F1. SRB do SLSa mogą być jeszcze mocniejsze.
Na Księżycu znajduje się mikro-biblioteka zawierająca…
30 milionów stron wiedzy ludzkości.
W 2019 roku wysłano na Srebrny Glob Lunar Library – maleńką płytkę wielkości paznokcia, która może przetrwać miliardy lat. Zawiera całą Wikipedię, Biblię i dzieła klasyczne, instrukcje DNA człowieka, języki, teksty i informacje o naszej cywilizacji.
To projekt Arch Mission Foundation, który tworzy „kopie zapasowe ludzkości” w kosmosie. Pliki zostały zapisane w 5D na szkle kwarcowym – odpornym na temperatury, promieniowanie i… czas.
Natarfiłem na komentarz, że Brzoska powiedział w kanale zero, że w przeciągu 2 lat AI zabierze pracę około 25% osobom.
Ciekawe bo od kilku lat istnieje już AI, automatyzajcja produkcji jest już na wysokim poziomie - ciekawe jakie sektory miał na myśli i w jaki sposób nastąpi to załamanie na rynku.
@Hilalum to swoją drogą. Pewnie spotyka się z wieloma osobami, również zajmującymi się AI więc ma ogląd na to co się dzieje bazując na informacjach z branży.
Zagadnieniem postawionym przez te artykuły jest, czy można obalić teorię strun (a właściwie każdą teorię z tej działki) jakąś obserwacją, którą można wykonać w zderzaczu. Odpowiedź brzmi - można. Dziękuję, to wszystko .
A na poważnie, można bo zaproponowana metoda daje dosyć wygodne narzędzie falsyfikacyjne. Teorie strun (bo jest ich kilka) wykluczają pewne klasy cząstek ze względu na strukturę samych teorii i mechanizmy tworzenia cząstek. W tych teoriach, cząstki są wibracjami wielowymiarowych strun wokół wymiarów zwiniętych. Niezależnie od konkretnej teorii, nie dopuszczają one np. pentapletu z neutralnym fermionem Majorany. Model standardowy też go nie zawiera, ale są konkretne propozycje i opisy - https://journals.aps.org/prd/abstract/10.1103/PhysRevD.96.095017 lub https://arxiv.org/pdf/1106.1069 .
Wielki zderzacz hadronów ma wystarczającą moc, by wyprodukować pentaplety i nonoplety (400GeV-kilka Tev), więc ta droga falsyfikacji jest jak najbardziej sensowna. Wykrycie takich pentapletów położy wszystkie teorie strun.
@ataxbras Kurde, przypomniałeś mi jak ja k⁎⁎wa głupi byłem i czytałem na stronę LHC propozycje pracy dla programistów C# i k⁎⁎wa w głowie sobie powiedziałem, że "no nie ja jestem miekiszon nie dam rady, kim ja jestem ehh". To była dla mnie pracą marzeń.
@pokojowonastawionaowca strangelets - tak, ciekawe, czy istnieją. Mało prawdopodobne, żeby LHC je wyprodukowało. Ale zderzacze jonów może kiedyś dadzą radę.
Jeśli przy okazji położy model standardowy, to chyba są na to marne szanse? Ten, w przeciwieństwie do teorii strun, dał wiele sprawdzonych później predykcji
Tym razem będzie o cieple. Ciepełko lubimy (do pewnego stopnia). Ale z ciepełkiem jest problem taki, że prawo promieniowania cieplnego Kirchhoffa (bo gość bawił się nie tylko układami elektrycznymi) - https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Kirchhoffa_(promieniowanie) - wyklucza swobodne sterowanie jego przepływem.
Może się wydawać, że to mały problem, jednak nasza cywilizacja zależy od maszyn cieplnych dużo bardziej, niż się większości ludzi wydaje. Od turbin parowych w elektrowniach po silnik Passata Twojego starego. Ale to nie wszystko, a właściwie to dopiero początek. Ciepło jest koszmarnym ograniczeniem w elektronice i elektryce (@myoniwy może Wam coś o tym opowiedzieć). Główną przeszkodą w tworzeniu układów scalonych z jeszcze większą ilością tranzystorów w jeszcze większej ilości warstw nie jest tylko rozdzielczość litografii (która jest już i tak blisko limitu kwantowego - muszę o tym kiedyś przy okazji napisać), ale przede wszystkim odprowadzanie ciepła.
I ta praca, którą tu przywołuję jest przełomowa (choć pewnie zniknie w szumie informacyjnym), dużo bardziej niż następny nowy pomysł na baterię. Może niekoniecznie ta praca, może inne metamateriały będą jeszcze lepsze, ale drastyczne złamanie symetrii prawa Kirchoffa jest rzeczywiście doniosłym osiągnięciem, bo pozwoli na arbitralne i skuteczne sterowanie przepływem ciepła. Przełoży się to na elektronikę wysokiej skali integracji, na wydajniejsze ogniwa fotowoltaiczne i wiele innych dziedzin.
Tak przygotowaną próbkę podgrzano do temperatury 267 stopni Celsjusza i poddano oddziaływaniu pola magnetycznego o natężeniu 5T. W takich warunkach stosunek zdolności absorpcji do emisji wyniósł 0,43, podczas gdy zgodnie z prawem Kirchhoffa powinien wynieść 1
@inskpektor Prawo zachowania energii dalej obowiązuje, więc sama energia nie znika magicznie. I właśnie tutaj jest ten główny punkt programu, bo w przypadku absorbcji i emisji zgodnej z prawem Kirchoffa nie mamy wpływu na kierunek emisji. A tutaj mamy i to w znacznym stopniu (1 vs 0.41). Energia może zostać przekazana kierunkowo głębiej w materiał (tak jak w tym przypadku) lub wyemitowana w innej długości fali i w innym kierunku. W tym metamateriale uzyskano nieliniowość emisji i to jest podstawowe osiągnięcie.
Wg. mnie świetna rzecz. W końcu ktoś ustandaryzował oporność na upadki, ilość cykli ładowania, długość pracy na baterii, oznaczenie IP (o tak, teraz prawdziwe, nie jak sony IP68 które się psuło po wsadzeniu pod wodę).