#smierc
Wiecie czym jest samotność?
Samotność jest wtedy gdy strzelacie samobója, wrzucacie film z pożegnaniem do internetu, a o tym, że nie żyjecie świat się orientuje po miesiącu. Tylko się domyślam, jak sąsiedzi się zorientowali, że nie żyje.
#smierc #samotnosc #wykop

@Filip ja pierdziele, jaka masakra. Chłopaka prawdopodobnie znaleźli sąsiedzi dlatego, że zaczęli go... czuć
@Filip ja uważam, że ludzie powinni więcej jarać zioła bo niektórym jak się coś wkręci to jest tragedia, a tak od czasu do czasu j⁎⁎ną hard reset i zawsze coś sobie przemyślą na nowo.
Zaloguj się aby komentować

Pandemia wapujących nastolatków- Po podgrzaniu uwalnia się chlor!
W 2023 roku sprzedano 100 mln sztuk jednorazowych e-papierosów. Niemal połowa uczniów używa ich każdego dnia. Eksperci zjawisko określają pandemią uzależnienia. Po podgrzaniu uwalnia się chlor i inne związki powodujące raka i śmierć! #vape #epapierosy #ciekawostki #nastolatki #smierc...
Jak się zabić bezboleśnie i zostawić po sobie przystojnego trupa?
W aktualnych czasach dążenia do nieosiągalnych celów, nieśmiertelności, wiecznej młodości, pełnej akceptacji otoczenia i samouwielbiania zapominamy o pewnym aspekcie życia jakim jest śmierć.
Kwestia czy umrzemy jest oczywista, ale jak to zrobimy jest poniekąd w naszych rękach.
Wchodzenia maszyniście na traumę reszty życia jest kurestwem, tak samo jak wydyndanie się w lesie gdzie może nas znaleźć jakiś dziecko przechadzające się na ten przykład z psem czy kotem.
Pytanie jakie mamy opcje, jeśli już musielibyśmy z różnych powodów. Nie być roślinką dla rodziny, finansową tragedią leczenia czy innymi tego typu kwestiami.
#zycie #smierc #bycalboniebyc

@deafone nie mam takich zapedow ale jak by trzeba bylo to pewnie bym wyjechal do Indii, upil sie i poplywal w gangesie. Im tam chyba to zwisa.
@deafone Złoty strzał. Helena zawsze z chęcią utuli do wiecznego snu okrywając ciepłym kocem na dobranoc.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Przyczyna śmierci Tomasza Komendy - Dlaczego zmarł? Miał 46 lat
Tragiczna śmierć Tomasza Komendy - Kolejny Rozdział Niewiarygodnej Historii
W wieku zaledwie 46 lat zmarł Tomasz Komenda, człowiek, którego życie było niewiarygodną opowieścią o niesprawiedliwości, bólach, oraz walce o uznanie swej niewinności. Choć ostatnie miesiące toczył heroiczną walkę z ciężką chorobą nowotworową, to jego życie i tak było zdominowane przez dramatyczne wydarzenia.
Tomasz Komenda znalazł się w samym epicentrum skandalu sądowego, który wstrząsnął opinią publiczną na przestrzeni wielu lat. Skazany niesłusznie na 25 lat więzienia za gwałt i morderstwo nastolatki Małgosi, spędził 18 lat swojego życia za kratami, mimo iż był...
Zaloguj się aby komentować
https://m.youtube.com/watch?v=BzjrXnDy24w
Łzy - anastazja jestem #muzyka #smierc
Leżę tutaj już od piętnastu lat
Nie mogę nic powiedzieć, ruszyć ręką, ani wstać
Sprawny umysł mam, jednak martwe ciało
Wszystko słyszę i czuję, po prostu wegetuję
Pamiętasz mamo, jak tuliłaś mnie do snu?
A teraz tylko ból i pokój zawsze pełen róż
Każdego dnia, jednego tylko chcę
Błagam was, zlitujcie się i zabijcie mnie
@madhouze a to znales? Wg mnie jedna z bardziej ryjacych beret piosenek
@NatenczasWojski kiedyś miałem pracę, jako kierowca dostawczaka. Jedyna opcja, żeby zagłuszyć ten cały hałas, była muzyka. Radio nie działało, ale czytało płyty. Tak się złożyło, że była tam zaginiona płyta The best of Łzy chyba z gazety Naj. No i siłą rzeczy, to była płyta która leciała bez przerwy i stwierdziłem, że to całkiem spoko zespół, ale nigdy się nie zagłębiałem. Dlatego te kawałki w takim stylu to dla mnie zaskoczenie.
Zaloguj się aby komentować

Narodzenie i śmierć Jezusa Zbawiciela
narodzenie, #śmierć
Poczęcie i narodzenie Izaaka, Jana Chrzciciela i Jezusa Zbawiciela, było o tym samym czasie w roku następnym. Według kalendarza lunarnego (Rdz 17,21; 18,10,14) Poczęcie i narodzenie Jana Chrzciciela, syna Zachariasza z 24 zmian kapłańskich (1Kron. 24,10) Było o tym czasie przy...
Zmarł Witold Mikołajczuk (42) - muzyk, kompozytor, wokalista, akordeonista i gitarzysta, znany jako "Witek Muzyk Ulicy"
( ͠° ͟ʖ ͡°)
https://www.youtube.com/watch?v=AtbNC6OsjMo
#nekrolog #smierc #warszawa #muzyka #kultura #punk
Jego muzyka do mnie w ogóle nie trafiała ale mieliśmy wspólnych znajomych więc jestem ciekaw co się stało. On był dość "alternatywny"...
niby w ogóle po co w tym wieku się umiera? moje dzieciaki go lubiły. sztuka nie ucierpi, ale był raczej sympatycznym wykonawcą.
Zaloguj się aby komentować

Nie żyje posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska
W 1989 jako pierwszy redaktor naczelny tworzyła łódzki dodatek „Gazety Wyborczej”. Była też zastępcą redaktora naczelnego gazety. Związała się z polityką, od 2001 roku była członkinią Platformy Obywatelskiej. Wcześniej była związana z Unią Wolności. W 2015 została ponownie wybrana do Sejmu,...
3 osoby zmarły po tym jak wjechał w nie kierowca w Międzyzdrojach.
#polska #smierc #samochody
Zaloguj się aby komentować
37,2 temperatury
Umieranko
Zegnajci
#smierc #umieranie #goraczkawopor #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zofia Merle nie żyje
W wieku 85 lat zmarła Zofia Merle. Informacja o śmierci uznanej polskiej aktorki pojawiła się w mediach w środę 13 grudnia 2023 roku. Jako pierwszy podał ją Shownews, powołując się na „osobę z kręgu przyjaciół cenionej aktorki”. Wieści potwierdził też „w źródłach zbliżonych do rodziny” portal TVP Info. Według jego ustaleń artystka odeszła w warszawskim Szpitalu Wolskim „po długiej i ciężkiej chorobie”.
#ktoumarl #smierc #
Zaloguj się aby komentować

Tragiczny finał wyprawy na ryby. 15-latek nie żyje, jego ojciec trafił do szpitala
Strażacy wydobyli spod lodu zwłoki 15-latka, który w poniedziałkowe popołudnie łowił ryby nad zbiorniku wodnym w Bochotnicy na Lubelszczyźnie. Jego ojciec, który wszedł do wody, by ratować syna, trafił do szpitala.
#wypadek #smierc#wedkarstwo
Zaloguj się aby komentować
Żegnajciu. Przyślijcie śmieciarkę.
#smierc #choroby #narkotykizawszespoko #420

Zaloguj się aby komentować
#smierc #zycie #rodzina #rodzicielstwo #przyjazn
chcialbym tutaj podziekowac moim rodzicom. mojej rodzicelce oraz ojczymie, ktorego nazywam tata.
nie bede ukrywal, mialem latwo w zyciu. w szkole dobrze mi szlo, nie mialem nigdy problemow wychowawczych. o to zadbala moja samotna mama. nauczycielka z pasja do wiedzy.
moj ojciec pojawil sie pozniej, jak bylem w wieku ~13 lat. biologicznego nie pamietam. ale rzeczywisty stara sie, procz pasji do techniki tudziez natury, wpoic mi zasady: honoru, szczerosci oraz stanowczosci. zawsze powtarza "niech pukaja DO ciebie, nie PO ciebie".
moj bunt przyszedl bardzo pozno, w wieku az 20-kilku lat. zaluje go bardzo poniewaz prawie skonczyl sie dla kogos tragicznie. ale mialem ich.
nie odcieli sie ode mnie. teraz, jak mam 33 lata, chcialbym zatrzymac czas-marnieja mi w oczach i nie chce by odchodzili...
@ciri0x5a zawiść pan wzbudzasz tylko niepotrzebnie. Mieć kogoś kogo można nazwać tatą, w ogóle w swoim życiu, piękna rzecz. Nawet twojego strachu nie mogę umysłem objąć przed utratą, bo nie wiem jak to jest mieć w pierwszej kolejności.
Nie tutaj takie rzeczy powinieneś pisać, rodzicielce i tacie winnyś się tak uzewnętrzniać - aż do takiego stopnia, bo inaczej to zmarnowane słowa w zasadzie.
@DiscoKhan przepraszam przyjacielu zem tak wzburzyl Cie. to nie byla ma intencja. to jeno hołd, prosty i szczery, skierowany ku moim rodzicielom. jesli moglbym Ci jakos wspomoc, rzeknij jeno. choc duchu Twemu spokoju dac nie potrafie, potrzeby doczesne sa ino lagodniejsze w sprostaniu. mow ze, jakim czynem ulatwilbym Ci doczesny zywot?
@ciri0x5a nic nie poradzisz, taka sytuacja a nie inna, tego się słowami nie leczy ale dotykiem a ja wolę kobiety jednak xd
Niemniej dziękuję bardzo za twoje słowa, też nie chciałem żeby to zbyt stanowczo zabrzmiało. Ale ciesz się tym co masz, Carpe Diem, łap każdy dzień ze swoją rodziną, bo nawet nie wiesz w jakiej dobrej jesteś sytuacji.
@ciri0x5a Niech perspektywa tego że wszystko się kiedyś kończy nie przesłoni Ci tego że masz ich i możesz z nimi spędzać czas. Proponuję w takich momentach umówić się z nimi na weekend czy coś i wykorzystać ten czas jak najlepiej.
@ciri0x5a Fajnie że piszesz na forum obrazkowym rzeczy których oni nigdy nie przeczytają dla kilku piorunów zamiast pójść do nich i im to po prostu powiedzieć.
@Trismagist wytlumaczysz moze mi dlaczego ludzie chodza na groby? przeciez zmarli i tak tego nie widza. chcialem tylko zwrocic na pewna rzecz uwage osob, ktore moga miec podobne doswiadczenia. robie to anonimowo i nie licze na pioruny czy inne benefity - zobacz na ilosc wpisow ktore zrobilem dotychczas. zycie ludzkie jest wbrew pozorom krotkie a ja probuje sie cieszyc tym, co mam.
i dlaczego sadzisz ze z nimi o tym nie gadam?!?!
Zaloguj się aby komentować
W średniowieczu znęcano się nad zwłokami skazańców, uważając, że dusza ciągle jest w ciele. Obecnie bardzo często mamy do czynienia z procesem odwrotnym. I wbrew pozorom nie dotyczy to skrajnych wypadków.
Mówiąc o skrajnych wypadkach mam na myśli wszystkie te medialne afery z odłączaniem od aparatury podtrzymującej życie.
Wtedy media przypominają sobie o istnieniu filozofów (konkretnie bioetyków) i toczą zaciekły spór o to kiedy właściwie umiera człowiek. Nie lubię takich dyskusji, bo utwierdzają tylko w przekonaniu, że filozofia to jakiś dziwny akademicki twór który wychodzi na wierzch w rzadkich i skrajnych przypadkach, a nie zaś, zgodnie z prawdą, coś co prędzej czy później staje się fundamentalnym problemem każdego człowieka. I to najczęściej zresztą w najbardziej dramatycznym momencie życia.
Ale mniejsza z tym. Większość przypadków umierania podlega pod zasadę „a kto umarł, ten nie żyje”.
Wiem kiedy umarli moi dziadkowie, wiem kiedy umarł Napoleon i Wojciech Jaruzelski. W niektórych przypadkach potrafię nawet wskazać dokładną godzinę zgonu (tak, o nim mowa). To kiedy kto umiera znajdziemy w aktach stanu cywilnego, które z kolei są tworzone na podstawie karty zgonu sporządzonej przez stwierdzającego śmierć lekarza.
No właśnie – „zgonu” i „lekarza”.
To o czym mowa dotyczy śmierci biologicznej, przedstawicieli zwierząt z gatunku Homo Sapiens. W naszej rozbudowanej, kulturowej rzeczywistości sprawa jest zdecydowanie bardziej skomplikowana. I wcale nie chodzi tu o precyzyjne wskazanie które procesy biologiczne muszą ustać, abyśmy mogli w USC wydać akt zgonu.
Janusz Świtaj – to nazwisko zapewne dzisiaj niewielu, zwłaszcza młodych kojarzy
20 lat temu jednak był na czołówkach gazet, jako pierwszy Polak który złożył do sądu wniosek o zezwolenie na eutanazję. Bardzo często ludzie kojarzą prośby o eutanazję z ogromnym bólem, na który nawet najsilniejsze opiaty nie działają. W przypadku pana Janusza bólu nie było wcale. W ogóle nie było żadnego czucia. Świtaj był całkowicie sparaliżowany po wypadku motocyklowym. Cały jego świat to łóżko w pokoju i opiekujący się nim całą dobę rodzice.
Nic go nie bolało, ale strasznie cierpiał.
Dwie rzeczy powtarzam w swoich tekstach i zapewne nie raz jeszcze powtórzę. Po pierwsze cierpienie i ból to dwie różne rzeczy. Po drugie, istotą życia człowieka jest działanie, sprawczość i wysiłek. Człowiek nie może „po prostu żyć”, „żyć i żreć” tudzież „leżeć i pachnieć”.
W latach 60-tych badacze zajmujący się śmiercią (tanatolodzy) zauważyli to także na swoim poletku
W literaturze pojawiło się pojęcie „śmierci społecznej” odróżnianej od „śmierci biologicznej”. Obie są od siebie niezależne i zachodzą niemal zawsze w dwóch różnych momentach. Śmierć społeczna polega na tym, że człowiek zaczyna być traktowany jak martwy przez członków własnej społeczności.
Jak wspomniałem w leadzie, niegdyś zdarzały się przypadki znęcania nad zwłokami skazańców. Wynikało to z popularnego w społecznościach przednowoczesnych przekonania, że po śmierci biologicznej człowiek jeszcze w jakimś sensie na tym świecie „jest” i dopiero cały szereg rytuałów pogrzebowych i żałobnych pozwala mu odejść.
„W jakimś sensie” ma tu znaczenie kluczowe. Na przykład starożytni Grecy w czasach Homera widzieli zmarłych (biologicznie) jako widma, coś pomiędzy istnieniem a nieistnieniem. Achilles mówi Odyseuszowi, że lepsze jest życie świniopasa na powierzchni niż bycie królem w zaświatach, inni w ogóle nie byli w stanie wejść w interakcję z Królem Itaki.
Wspomniani badacze wskazują, że w społeczeństwie nowoczesnym proces ten się odwrócił.
Istnieje cały szereg grup ludzi którzy biologicznie żyją, aczkolwiek dla społeczeństwa w praktyce nie istnieją. Widać to nawet w bardzo przyziemnych przypadkach, kiedy członkowie umierającego np. na raka wybierają mu za życia grób, kupują ubranie do trumny czy nawet samą trumnę. Proces taki nazywa się antycypacją żałoby. Sprawia on zresztą, że biologiczny zgon takiej osoby jest dużo mniej wstrząsający.
Jednak śmierć społeczna nie dotyczy tylko ludzi którzy naprawdę mają niebawem umrzeć biologicznie
Przypadek Janusza Świtaja jest świetnym przykładem. Życie polega – między innymi oczywiście – na uwikłaniu w sieć społecznych powiązań. Kto zostaje z tych powiązań wykluczony w pewnym sensie jest martwy i niestety, jak w tym przypadku, tę wewnętrzną martwotę odczuwa. To zresztą bardzo często spotykany motyw we wspomnieniach więźniów, niewolników, długoterminowych pacjentów zakładów zamkniętych i innych ludzi, którzy z różnych powodów doświadczają skrajnego wykluczenia społecznego.
Współczesny świat zrobił bardzo wiele by zapewnić ludziom biologiczny dobrobyt. Można biologicznie żyć bez zdolności poruszania się, bez samodzielnego oddychania czy przełykania. Jednocześnie nie robi się nic, albo wręcz rzuca kłody pod nogi tym aspektom życia, które tej biologicznej skorupie są równie niezbędne jak żywność czy tlen. Dba o jednostkę z gatunku homo sapiens, ale pomija sens istnienia osoby ludzkiej.
Podaję przykłady ludzi chorych czy skrajnie zmarginalizowanych, ale czy to nie dotyczy w mniejszym lub większym stopniu każdego współczesnego człowieka?
Wczoraj na swoim Instagramie wrzucałem „Złotą Marilyn Monroe” Andy’ego Warhola. To współczesne epitafium: autor namalował niczym w świętych ikonach wielkie, złote tło, ale podobizna aktorki jest mała i nadrukowana tanią techniką. To świetne ujęcie współczesnej tożsamości, gdzie nawet ubóstwiana ikona popkultury jest tylko przelotnym dobrem konsumpcyjnym.
Historia Janusza Świtaja kończy się jednak pozytywnie. Dzięki pomocy Fundacji Anny Dymnej dostał pracę, skończyły studia. Pomaga ludziom, ma zainteresowania, licznych znajomych i prowadzi życie bogatsze niż niejeden pełnosprawny ruchowo człowiek. Z pewnością można to nazwać przykładem współczesnego zmartwychwstania. Pytanie brzmi, w ilu przypadkach jest ono możliwe.
Instagram dla ciekawych:
https://www.instagram.com/filozofiadlajanuszy/
Newsletter dla rozsądnych:
https://www.filozofiadlajanuszy.pl/newsletter/
Buycoffee dla hojnych
https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy
#filozofia #filozofiadlajanuszy #psychologia #smierc #socjologia

Co ciekawe, ulica też potrafi opisać takie odczucia, chociaż prostszymi słowami

@loginnahejto.pl Pan Janusz z pewnością odczuwa ból jak niemal każda osoba po urazie rdzenia kręgowego. Bóle spastyczne i neuropatyczne są normą i mają bardzo negatywny wpływ na i tak już znacznie obniżoną jakość życia. Tak tylko gwoli ścisłości.
Zaloguj się aby komentować








