Jaką mieliście najdziwniejszą pracę? Ja przez 3 lata pracowałem w zakładzie pogrzebowym. I tak - miałem kontakt z trupami. Codziennie przynajmniej jednego przywoziliśmy/przewozilismy. Generalnie bardzo dobrze wspominam. Jakoś tak wyszło że po śmierci ojca kumpla z klasy pomoglem mu (od lat prowadzili z.p.) i na pewien czas jakoś tak już zostało. Przez ten czas dużo różnych “klientów” widziałem. Często dostawaliśmy telefon w środku nocy albo będąc na imprezie. Przy pierwszym trochę się stresowałem, że zobaczę trupa i wymięknę. Pojechaliśmy na miejsce a tam okazało się, że starsza pani poślizgnęła się w łazience i głowa uderzyła o wannę. I w sumie zdziwiony byłem, że nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Nigdy za to nie jeździliśmy do zgonów “prokuratorskich”, więc odpadały nam wszystkie wypadki, samobojstwa i morderstwa. Obawiam się, że na to jednak nie miałbym nerwów.


#praca #smierc #zakladuslugpogrzebowych

Komentarze (21)

Robiłem stronę porno. Uczciwą, o całkowicie legalnym kontencie, wciąż porno.

Po dwóch tygodniach była z tego praca jak każda, w kodzie cycków nie widać

@zjadacz_cebuli nie, to było w 2013 w Krakowie. Tamten robi różne figury z ciał, a Human Body było nastawione na anatomię, pokazanie różnych układów itp.

@conradowl no właśnie ten od plastinarium to ten sam od Human Body, bo w Plastinarium też wszystko było nastawione na anatomie, nawet babka nam pokazywała jak się rękę oprawia xD. Ogólnie ciekawa wystawa, ale nie dla 20 chłopa co mieli dzień wcześniej szkolenie

@onoofry Najdziwniejsza? Może bycie wodzirejem na imprezach dla pijanych korpoludkow. Najzabawniejsza? Wychowawca/instruktor na obozach muzycznych dla młodzieży

@onoofry kiedyś próbowałem zorganizować firmę z zajęciami dla dzieci z klocków LEGO. Zrobiłem show z walkami robotów i dzieciaki krzyczałyna sali na której było ich chyba z 200. Były emocje jak na meczu. Jeszcze rzucałem im cukierki ze sceny to skakały i łapały a nauczycielki łapały się za głowy xD coś tam się odwala. To było show mojego życia xD

Pobierałem wodę i wymazy z hal produkcyjnych przemysłu spożywczego. Produkty,mięso i inne na badania laboratoryjne. Trochę się naoglądałem. Nadal mięso jadłem,ale już nie od każdego

@DEATH_INTJ na pewno większych producentów, np. Sokołów. Nie żeby był brak sterylności czy coś,ale po prostu słaba jakość produktów. Dobrze rzeczy wysyłają za granicę. Kilku lokalnych producentów z okolic Jarocina, Kalisza bym wymienił ;)

W jednej grałem w gry komputerowe przed premierą, a w drugiej oglądałem filmy w prywatnej sali kinowej zanim trafiały do normalnych kin

Zaloguj się aby komentować