3 osoby zmarły po tym jak wjechał w nie kierowca w Międzyzdrojach.
#polska #smierc #samochody
3 osoby zmarły po tym jak wjechał w nie kierowca w Międzyzdrojach.
#polska #smierc #samochody
Zaloguj się aby komentować
37,2 temperatury
Umieranko
Zegnajci
#smierc #umieranie #goraczkawopor #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zofia Merle nie żyje
W wieku 85 lat zmarła Zofia Merle. Informacja o śmierci uznanej polskiej aktorki pojawiła się w mediach w środę 13 grudnia 2023 roku. Jako pierwszy podał ją Shownews, powołując się na „osobę z kręgu przyjaciół cenionej aktorki”. Wieści potwierdził też „w źródłach zbliżonych do rodziny” portal TVP Info. Według jego ustaleń artystka odeszła w warszawskim Szpitalu Wolskim „po długiej i ciężkiej chorobie”.
#ktoumarl #smierc #
Zaloguj się aby komentować

Strażacy wydobyli spod lodu zwłoki 15-latka, który w poniedziałkowe popołudnie łowił ryby nad zbiorniku wodnym w Bochotnicy na Lubelszczyźnie. Jego ojciec, który wszedł do wody, by ratować syna, trafił do szpitala.
#wypadek #smierc#wedkarstwo
Zaloguj się aby komentować
Żegnajciu. Przyślijcie śmieciarkę.
#smierc #choroby #narkotykizawszespoko #420

Zaloguj się aby komentować
#smierc #zycie #rodzina #rodzicielstwo #przyjazn
chcialbym tutaj podziekowac moim rodzicom. mojej rodzicelce oraz ojczymie, ktorego nazywam tata.
nie bede ukrywal, mialem latwo w zyciu. w szkole dobrze mi szlo, nie mialem nigdy problemow wychowawczych. o to zadbala moja samotna mama. nauczycielka z pasja do wiedzy.
moj ojciec pojawil sie pozniej, jak bylem w wieku ~13 lat. biologicznego nie pamietam. ale rzeczywisty stara sie, procz pasji do techniki tudziez natury, wpoic mi zasady: honoru, szczerosci oraz stanowczosci. zawsze powtarza "niech pukaja DO ciebie, nie PO ciebie".
moj bunt przyszedl bardzo pozno, w wieku az 20-kilku lat. zaluje go bardzo poniewaz prawie skonczyl sie dla kogos tragicznie. ale mialem ich.
nie odcieli sie ode mnie. teraz, jak mam 33 lata, chcialbym zatrzymac czas-marnieja mi w oczach i nie chce by odchodzili...
@ciri0x5a zawiść pan wzbudzasz tylko niepotrzebnie. Mieć kogoś kogo można nazwać tatą, w ogóle w swoim życiu, piękna rzecz. Nawet twojego strachu nie mogę umysłem objąć przed utratą, bo nie wiem jak to jest mieć w pierwszej kolejności.
Nie tutaj takie rzeczy powinieneś pisać, rodzicielce i tacie winnyś się tak uzewnętrzniać - aż do takiego stopnia, bo inaczej to zmarnowane słowa w zasadzie.
Zaloguj się aby komentować
W średniowieczu znęcano się nad zwłokami skazańców, uważając, że dusza ciągle jest w ciele. Obecnie bardzo często mamy do czynienia z procesem odwrotnym. I wbrew pozorom nie dotyczy to skrajnych wypadków.
Mówiąc o skrajnych wypadkach mam na myśli wszystkie te medialne afery z odłączaniem od aparatury podtrzymującej życie.
Wtedy media przypominają sobie o istnieniu filozofów (konkretnie bioetyków) i toczą zaciekły spór o to kiedy właściwie umiera człowiek. Nie lubię takich dyskusji, bo utwierdzają tylko w przekonaniu, że filozofia to jakiś dziwny akademicki twór który wychodzi na wierzch w rzadkich i skrajnych przypadkach, a nie zaś, zgodnie z prawdą, coś co prędzej czy później staje się fundamentalnym problemem każdego człowieka. I to najczęściej zresztą w najbardziej dramatycznym momencie życia.
Ale mniejsza z tym. Większość przypadków umierania podlega pod zasadę „a kto umarł, ten nie żyje”.
Wiem kiedy umarli moi dziadkowie, wiem kiedy umarł Napoleon i Wojciech Jaruzelski. W niektórych przypadkach potrafię nawet wskazać dokładną godzinę zgonu (tak, o nim mowa). To kiedy kto umiera znajdziemy w aktach stanu cywilnego, które z kolei są tworzone na podstawie karty zgonu sporządzonej przez stwierdzającego śmierć lekarza.
No właśnie – „zgonu” i „lekarza”.
To o czym mowa dotyczy śmierci biologicznej, przedstawicieli zwierząt z gatunku Homo Sapiens. W naszej rozbudowanej, kulturowej rzeczywistości sprawa jest zdecydowanie bardziej skomplikowana. I wcale nie chodzi tu o precyzyjne wskazanie które procesy biologiczne muszą ustać, abyśmy mogli w USC wydać akt zgonu.
Janusz Świtaj – to nazwisko zapewne dzisiaj niewielu, zwłaszcza młodych kojarzy
20 lat temu jednak był na czołówkach gazet, jako pierwszy Polak który złożył do sądu wniosek o zezwolenie na eutanazję. Bardzo często ludzie kojarzą prośby o eutanazję z ogromnym bólem, na który nawet najsilniejsze opiaty nie działają. W przypadku pana Janusza bólu nie było wcale. W ogóle nie było żadnego czucia. Świtaj był całkowicie sparaliżowany po wypadku motocyklowym. Cały jego świat to łóżko w pokoju i opiekujący się nim całą dobę rodzice.
Nic go nie bolało, ale strasznie cierpiał.
Dwie rzeczy powtarzam w swoich tekstach i zapewne nie raz jeszcze powtórzę. Po pierwsze cierpienie i ból to dwie różne rzeczy. Po drugie, istotą życia człowieka jest działanie, sprawczość i wysiłek. Człowiek nie może „po prostu żyć”, „żyć i żreć” tudzież „leżeć i pachnieć”.
W latach 60-tych badacze zajmujący się śmiercią (tanatolodzy) zauważyli to także na swoim poletku
W literaturze pojawiło się pojęcie „śmierci społecznej” odróżnianej od „śmierci biologicznej”. Obie są od siebie niezależne i zachodzą niemal zawsze w dwóch różnych momentach. Śmierć społeczna polega na tym, że człowiek zaczyna być traktowany jak martwy przez członków własnej społeczności.
Jak wspomniałem w leadzie, niegdyś zdarzały się przypadki znęcania nad zwłokami skazańców. Wynikało to z popularnego w społecznościach przednowoczesnych przekonania, że po śmierci biologicznej człowiek jeszcze w jakimś sensie na tym świecie „jest” i dopiero cały szereg rytuałów pogrzebowych i żałobnych pozwala mu odejść.
„W jakimś sensie” ma tu znaczenie kluczowe. Na przykład starożytni Grecy w czasach Homera widzieli zmarłych (biologicznie) jako widma, coś pomiędzy istnieniem a nieistnieniem. Achilles mówi Odyseuszowi, że lepsze jest życie świniopasa na powierzchni niż bycie królem w zaświatach, inni w ogóle nie byli w stanie wejść w interakcję z Królem Itaki.
Wspomniani badacze wskazują, że w społeczeństwie nowoczesnym proces ten się odwrócił.
Istnieje cały szereg grup ludzi którzy biologicznie żyją, aczkolwiek dla społeczeństwa w praktyce nie istnieją. Widać to nawet w bardzo przyziemnych przypadkach, kiedy członkowie umierającego np. na raka wybierają mu za życia grób, kupują ubranie do trumny czy nawet samą trumnę. Proces taki nazywa się antycypacją żałoby. Sprawia on zresztą, że biologiczny zgon takiej osoby jest dużo mniej wstrząsający.
Jednak śmierć społeczna nie dotyczy tylko ludzi którzy naprawdę mają niebawem umrzeć biologicznie
Przypadek Janusza Świtaja jest świetnym przykładem. Życie polega – między innymi oczywiście – na uwikłaniu w sieć społecznych powiązań. Kto zostaje z tych powiązań wykluczony w pewnym sensie jest martwy i niestety, jak w tym przypadku, tę wewnętrzną martwotę odczuwa. To zresztą bardzo często spotykany motyw we wspomnieniach więźniów, niewolników, długoterminowych pacjentów zakładów zamkniętych i innych ludzi, którzy z różnych powodów doświadczają skrajnego wykluczenia społecznego.
Współczesny świat zrobił bardzo wiele by zapewnić ludziom biologiczny dobrobyt. Można biologicznie żyć bez zdolności poruszania się, bez samodzielnego oddychania czy przełykania. Jednocześnie nie robi się nic, albo wręcz rzuca kłody pod nogi tym aspektom życia, które tej biologicznej skorupie są równie niezbędne jak żywność czy tlen. Dba o jednostkę z gatunku homo sapiens, ale pomija sens istnienia osoby ludzkiej.
Podaję przykłady ludzi chorych czy skrajnie zmarginalizowanych, ale czy to nie dotyczy w mniejszym lub większym stopniu każdego współczesnego człowieka?
Wczoraj na swoim Instagramie wrzucałem „Złotą Marilyn Monroe” Andy’ego Warhola. To współczesne epitafium: autor namalował niczym w świętych ikonach wielkie, złote tło, ale podobizna aktorki jest mała i nadrukowana tanią techniką. To świetne ujęcie współczesnej tożsamości, gdzie nawet ubóstwiana ikona popkultury jest tylko przelotnym dobrem konsumpcyjnym.
Historia Janusza Świtaja kończy się jednak pozytywnie. Dzięki pomocy Fundacji Anny Dymnej dostał pracę, skończyły studia. Pomaga ludziom, ma zainteresowania, licznych znajomych i prowadzi życie bogatsze niż niejeden pełnosprawny ruchowo człowiek. Z pewnością można to nazwać przykładem współczesnego zmartwychwstania. Pytanie brzmi, w ilu przypadkach jest ono możliwe.
Instagram dla ciekawych:
https://www.instagram.com/filozofiadlajanuszy/
Newsletter dla rozsądnych:
https://www.filozofiadlajanuszy.pl/newsletter/
Buycoffee dla hojnych
https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy
#filozofia #filozofiadlajanuszy #psychologia #smierc #socjologia

Zaloguj się aby komentować
Powinna być zainstalowana blokada za każdym razem kiedy kierowca wsiada do samochodu po wpływem. Zainstalowany system w samochodzie odcina możliwość ruszenia kiedy wyczuje woń i stężenie alkoholu...
Skoro mamy czujniki czadu, tym bardziej takie czujniki powinny być instalowane w samochodach.
A tutaj mój wczorajszy wpis w temacie:
https://www.hejto.pl/wpis/paradoks-dzisiaj-i-jutro-obejrzycie-uslyszycie-lub-przeczytacie-ze-ktos-jadac-na
#wiadomoscipolska #samochód #alkohol #cmentarz #śmierć #kierowca

@Eber Kierowcy którym odebrano prawo jazdy za jazdę po pijaku mogą ubiegać się o pozwolenie na prowadzenie samochodów z blokadą antyalkoholową. Trzeba dmuchnąć przed odpaleniem auta. Tak w dużym skrócie.
Co do czujki stężenia alkoholu w aucie to raczej kiepski pomysł. Nawalonego pasażera też by wyłapało.
Zaloguj się aby komentować
"Im bardziej niespełnione życie, im więcej niezrealizowanego potencjału, tym większy lęk przed śmiercią.
[...] dwa szczególnie silne i powszechne sposoby uśmierzania leków przed śmiercią [...] przekonanie o własnej wyjątkowości oznacza wiarę w to, że jest się nienaruszalnym i niepodatnym na zniszczenie [...] - co daje poczucie bezpieczeństwa od wewnątrz, drugi mechanizm - wiara w ostatecznego zbawcę - pozwala nam czuć się strzeżonym i chronionym od zewnątrz, poszukuje bezpieczeństwa w stopieniu się z jakąś nadrzędną siłą.
Świadomość śmierci ustawia życie w innej perspektywie i skłania nas do zmiany priorytetów (zastanawiania się nad celami życiowymi i dotychczasowym postępowaniem)."
Irvin D. Yalom "Kat miłości "
Jesteście świadomi śmierci? (Co za głupie pytanie, oczywiście, że każdy jest świadomy śmierci, tylko, że z jakichś powodów uważamy, że nas to nie dotyczy, może później, ale nie teraz ;)) W mojej rodzinie nie rozmawiało się nigdy o śmierci, ale nie sądzę, że jest to kwestia jakiegoś tabu, tylko raczej wszyscy żyją w iluzji, że ten temat JESZCZE ich nie dotyczy. Zastanawiam się jak to u mnie jest z tą świadomością śmierci, ale chyba ją wypieram tak jak większość mojej rodziny. A jak to jest u Was? Myślicie o tym? Boicie się jej? Wypieracie? Czym jest dla Was śmierć? Zapraszam do dyskusji.
#psychologia #rozkminy #smierc #wszystkichswietych #filozofia
@koniecswiata W mojej rodzinie podobnie, zresztą myślę, że tak samo jak w większości. Żyjemy teraz w cywilizacji, która uznaje celebrację życia, a śmierć spycha się na bok, udaje że jej nie ma. Nowe cmentarze są na uboczach miast/wsi. Ludzie umierają w szpitalu z dala od bliskich, śmierci się nie widzi i nie chce się na nią patrzeć. Jeszcze nie tak dawno śmierć była bardziej obecna w naszym życiu, choćby był zwyczaj, że zmarłego brało się na noc do domu do czasu pogrzebu. Teraz też już tak nie można i pewnie mało kto by chciał.
Śmierć jak najbardziej jest tematem tabu i uważam to za błąd, bo każdy z nas umrze i smierć dotyczy każdego bez wyjątku. Jest to coś naturalnego, nieuchronnego i myślę, że chociaż trochę oswojenie się z myślą o śmierci jest korzystniejsze niż udawanie, że tego nie ma, lub co gorsza zachowywanie się jakby nasze życie nie miało się nigdy skończyć .
Sam nigdy specjalnie nie zastanawiałem się nad śmiercią, choć już kilka śmierci bliskich osób przeżyłem. Pomimo tego zawsze starałem się nie myśleć o niej i tylko czekałem na moment, aż w moim mózgu zatrą się wspomnienia o tym nieprzyjemnym fakcie.
Natomiast w tym roku to się u mnie zmieniło, wiadomo czemu
'W tym cytacie Seneka próbuje przekonać zapewne też i siebie o tym, żeby śmierci się nie bać. Jemu się to udało bo poszedł na śmierć i umarł bez strachu. Ale właśnie czy to była zasługa tego, że nauczył się śmierci nie bać? Czy może bardziej tego, że był już stary i miał za sobą życie, które przeżył w najlepszy możliwy dla siebie sposób?
Stoicy zawsze uważali za wielką wartość brak strachu przed śmiercią i za przykład pokazywali śmierć Sokratesa, czy później właśnie Seneki. Jednak Sokrates tym bardziej był człowiekiem spełnionym i starym i najlepsze co mógł zrobić to pokazać brak strachu przed śmiercią - było to idealnym zakończeniem jego życia.
Na pewno można w jakimś stopniu ograniczyć strach przed śmiercią i jakoś się do niej zawczasu przygotować i pogodzić z nią. Ale czy tak w pełni można nie bać się śmierci, nie spełniając się wcześniej za życia? Nie wiem. W takim wypadku śmierć można traktować właśnie jako motywator żeby żyć dobrze'
Zaloguj się aby komentować
"Czy pamiętasz, jak przyniosłem ci kiedyś przepiórki...?" - staroegipska wiadomość do zmarłej matki, w której autor skarży się na gnuśnego brata i gorzko narzeka na spotykającą go niesprawiedliwość.
O starożytnym egipskim zwyczaju pisania listów do zmarłych
Teksty te sprawiały trochę problemów tłumaczom, ale wydaje się, że ich ogólny sens jest następujący: Szepsi ma problem z człowiekiem o imieniu Henu, który działa przeciwko niemu, próbuje przejąć jego majątek i najwyraźniej jest na dobrej drodze, by osiągnąć swój cel. Szepsiemu trudno się z tym pogodzić. Twierdzi, że dzieje mu się krzywda i niesprawiedliwość, a przy okazji nie czuje się wspierany - co ciekawe, nie oczekuje jednak wsparcia od żywych, ale od umarłych, a przede wszystkim od swojego zmarłego brata o imieniu Sobekhotep.
Szepsi skarży się zmarłym rodzicom na Sobekhotepa, który po śmierci ma u niego dług wdzięczności, ale najwyraźniej nie robi nic, żeby go spłacić - a może nawet działa na jego szkodę. Prosi matkę i ojca o interwencję, o wpłynięcie na brata, a przede wszystkim o przeciwstawienie się niesprawiedliwości, jaka go spotyka.
Oto jego list do matki:
To jest Szepsi, który zwraca się do swojej matki Ije. Oto przypomnienie tego, co kiedyś rzekłaś mnie, twojemu synowi: "przynieś mi przepiórki i przeznacz je dla mnie, abym mogła je zjeść," i twój syn przyniósł ci siedem przepiórek i przeznaczył je dla ciebie, a ty je zjadłaś. Mam-że zostać skrzywdzony w twojej obecności, skoro twe dzieci ślepe są na cierpienie moje, twojego syna? Kto wówczas poleje dla ciebie wodę? Obyś osądziła mnie wspólnie z Sobekhotepem. Przywiozłem go z innego miasta i umieściłem go (w grobie) w jego mieście, pomiędzy jego męskimi i żeńskimi zmarłymi krewnymi, i dałem mu okrycie grobowe z tkaniny. Dlaczego więc działa on przeciwko mnie, twemu synowi, mimo że nie rzekłem ani nie uczyniłem niczego bardzo złego? Czynienie zła bolesnym jest dla bogów!
Nie wiemy, jak potoczyły się losy Szepsiego i czy Henu przejął ostatecznie jego majątek. Listy Szepsiego pokazują jednak, że w wierzeniach staroegipskich obowiązek wspierania rodziny nie wygasał nawet po śmierci
Ilustracja: list na zewnętrznej powierzchni misy i jego transkrypcja.
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #starozytnosc #starozytnyegipt #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #rodzina #smierc

Chyba najbardziej starożytny Egipt fascynował mnie zawsze za to przenikanie się świata żywych i umarłych w codziennym życiu. Kiedy ktoś z przekonaniem pisał takie listy do zmarłej rodziny, to chyba sam stawał się poniekąd bohaterem świata fantasy, gdzie magia nikogo nie dziwi. A może to błędne przekonanie i o dzisiejszych czasach też będzie można wyciągnąć błędne wnioski analizując chociażby tradycje dnia wszystkich świętych.
Zaloguj się aby komentować
#putin #rosja #zawalserca #smierc
O śmierć bolesną dla tego bydlaka!
Władimir Putin miał zawał serca i był reanimowany przez swoich ochroniarzy, poinformował autor kanału "Generał SWR" na Telegramie.


Zaloguj się aby komentować
Przecież w Polsce banalnie jest unikać opodatkowania tylko po co skoro te są niskie? Pełno znajomych na przykład wynajmuje mieszkania i nie odprowadza od tego żadnych podatków i tak latami. Czy w Polsce skarbówka w ogóle działa? Zreszta tak naprawdę niepłacenie podatków w polsce de facto jest legalne - nie słyszałem żeby ktoś trafił do więzienia za niepłacenie podatków, na zachodzie to standard.
Zaloguj się aby komentować
Staronordyjskie powiedzenia o pośmiertnej sławie:
Zdycha ci bydło, umierają krewni
I ty sam umierasz;
Lecz sława, którąś zdobył
Nie umrze nigdy.
Zdycha ci bydło, umierają krewni
I ty sam umierasz;
Wiem jedną rzecz, co nigdy nie umrze:
Sąd o umarłym.
Fragment Hávamál (Pieśni Najwyższego), poematu wchodzącego w skład Eddy Poetyckiej, spisanego ok. 1270 roku w islandzkim manuskrypcie Codex Regius.
Ilustracja: kamień runiczny ze Sjonhem na Gotlandii (znany też jako kamień runiczny G 134), datowany na ok. XI w. Upamiętnia on człowieka o imieniu Hróðfúss, wojownika i prawdopodobnie członka tzw. gwardii wareskiej, który zginął w wyniku zdrady. Napis na kamieniu można przetłumaczyć następująco:
Hróðvísl i Hróðelfr (rodzice) postawili kamienie na cześć pamięci (swoich) trzech synów. Ten (kamień) jest poświęcony pamięci Hróðfússa. Wołosi zdradzili go podczas wyprawy. Niech Bóg dopomoże duszy Hróðfússa. Niech Bóg zdradzi tych, którzy zdradzili jego.
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #sredniowiecze #wikingowie #cytaty #smierc

Zaloguj się aby komentować

Na promie Stena Spirit nie doszło do wypadku. Kobieta i dziecko wypadli za burtę na skutek świadomego działania - poinformowała duńska Komisja ds. Wypadków Morskich. W czwartek z promu wypadło dwoje polskich obywateli - 36-letnia kobieta i 7-letni chłopiec. Zostali odnalezieni, ale zmarli w...

Na promie Stena Spirit nie doszło do wypadku. Kobieta i dziecko wypadli za burtę na skutek świadomego działania - poinformowała duńska Komisja ds. Wypadków Morskich. W czwartek z promu wypadło dwoje polskich obywateli - 36-letnia kobieta i 7-letni chłopiec. Zostali odnalezieni, ale zmarli w...
Edward Stachura: Życie to nie teatr
https://www.youtube.com/watch?v=8AW8aHimMnk
#zycie #teatr #muzyka #stachura #smierc
Zaloguj się aby komentować
18+
W Hurghadzie (Egipt) rekin zaatakował i zabił turystę 30 metrów od brzegu. Rejony hotelu Dream Beach. Piszą że turysta narodowości rosyjskiej, a ja wiem tyle, ile napiszą. Druga część w komentarzu.
#egipt #rekiny #smierc
Zaloguj się aby komentować
Heja, 3 h temu była próba samobójcza.
#samobojstwo #smierc #przegryw #psychiatria
@Zjedzon Wołasz o pomoc i ją dostaniesz. Na początek doraźną. A reszta to dość długi proces by poukładać sobie myśli. Mam nadzieję, że trafisz na kogoś ogarniętego kto pomoże Ci się uporać z Twoim stanem.
Zignoruj to pierdolenie niektórych wyżej, tylko sobie stan można pogorszyć. Musi się ktoś Tobą na serio zająć i powoli tłumaczyć od podstaw co się z Tobą dzieje i dobrze dobrać leki na ten czas.
Zaloguj się aby komentować

Kacper Tekieli nie żyje - poinformował portal dts24.pl. Polski wspinacz, a prywatnie mąż Justyny Kowalczyk-Tekieli, zginął w Alpach. Miał 38 lat.
Tragiczna informacja dotarła do nas w czwartek rano. Informację potwierdził portal dts24.pl, który jako pierwszy oficjalnie poinformował o śmierci Kacpra...