#wedkarstwo

46
468

@parabole

nalenia: wypatroszyć, panierować, usmażyć i w zalewę octową

napierdolenia: wyfiletować, pociąć na kawałki wielkości kęsa, zalać oliwą i octem winnym/ryżowym + cebulka+ulubione przyprawy, odstawić do lodówki na noc

Zaloguj się aby komentować

No, to teraz łobuzy z Hejto narozrabialiście!

Bardzo przyjemnie było mi zawsze czytać wasze komentarze pod moimi tekstami o wędkarskich wycieczkach. Trochę spontanicznie postanowiłem dzisiaj nagrać krótką relację z eskapady do Wagtail Park i opowiedzieć w kilku zdaniach o każdym złowionym gatunku ryby i nie tylko. Proszę wybaczyć zająknięcia i przejęzyczenia, ale jak mówiłem, poszedłem na żywioł.

Ten filmik to wina waszego pozytywnego oddźwięku na moje wypociny. Uważam, że powinniście się wstydzić

Wszelkie uwagi mile widziane!


https://www.youtube.com/watch?v=UfklPRes3hE


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

@Felidiusz sam tu założyłeś konto - sam nie masz gustu Chciałbym mieć taką wiedzę techniczną na temat ryb i łowienia. I kur*wa mieć pieniędze na kartę...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak dotąd najlepszy wyjazd w tym roku!

Wybrałem się już kilka razy w tym roku na ryby, ale albo nie dostałem nic, albo jakąś drobnicę i nijak z tego wpisu zrobić nie szło. A w ten czwartek wybrałem się z moim angielskim kumplem Jonem, który w pięknym wieku pięćdziesięciu kilku lat wkręcił się nagle w łowienie i już drugi sezon jeździmy razem po całej okolicy moczyć kije.

Pogoda w tym roku okazała się wyjątkowo przygnębiająca i ponura. Lało właściwie cały styczeń i luty, a potem trzymał mróz do połowy marca, więc ryby - jak wiadomo mocno wrażliwe na warunki - bardzo powoli powracały do aktywności. Udało nam się zgrać z Jonem w ostatni czwartek (obaj mieliśmy wolne w pracy) i zorganizowaliśmy sobie wyjazd do Wagtail Park. To postój dla kamperów czy przyczep kempingowych (dla mnie już na zawsze kojarzących się z Breaking Bad), a jednocześnie niewielki staw dosłownie wypełniony po brzegi rybami, już kiedyś o nim pisałem.

Pogoda okazała się lepsza niż prognozowana. Miało być raczej chłodno, z lekkim wiatrem, a okazało się całkiem przyjemnie, słonecznie i w większości kompletnie bezwietrznie, z lustrem wody płaskim niczym lustro. Idealne warunki na ryby!

Ustalamy, że połowimy dzisiaj po drugiej stronie stawu, rzucam przynętę mniej więcej na sam jego środek, w najgłębsze fragmenty. Dno jest tutaj piaszczyste, ale też trochę zdradzieckie, bo rosną tam lilie wodne, tylko nie dosięgają jeszcze powierzchni i jak zaczepisz o ich twarde łodygi, to najczęściej zerwiesz cały zestaw.

Trochę nam schodzi, zanim ryby wchodzą w nasze pole nęcenia. Brania zaczynają się dopiero po 10, Jon łapie kilka małych linów, mnie z letargu wybudza pierwszy odjazd spławika. Zacinam i wiem, że jest dobrze - hamulec zaterkotał wesoło, a ja zaczynam mozolne pompowanie ryby do brzegu. Trochę się spociłem, musiałem nawet poprosić nieznajomego wędkarza na stanowisku obok o zwinięcie wędki, bo ten karpik uparcie zmierzał w jego stronę. Ale to są Anglicy - uprzejmie się dostosował z uśmiechem na twarzy. Jon ląduje rybę w podbieraku i przybijamy sobie piąteczki Ryba waży 8.1 funta, czyli 3,6 kilograma. Niezły początek!

Jon ma szczęście jako drugi stosując tzw. fishing on a margin, czyli łowienie bardzo blisko brzegu połączone z intensywnym nęceniem. Zarzucał zestaw tuż obok swojego stanowiska w miejscu, gdzie woda ma może z metr głębokości i powiedział mi potem, że dokładnie widział tego karpia, którego złowił, jak sobie swawolnie podpłynął do jego przynęty i ją wszamał Pomagam mu z podbierakiem i ryba po chwili jest w naszych rękach. Waga wskazuje 3,2 kilograma. Jon cieszy się jak małe dziecko - to jego drugi sezon wędkarski i wszystkie większe ryby wywołują u niego orgomny entuzjazm i przypływ endorfin, czego mu trochę zazdroszczę, bo mnie, po prawie trzech dekadach moczenia kija, trochę już takie sytuacje spowszedniały.

Następnych kilka godzin to naprawdę dobra zabawa dla nas obu, ale już z mniejszymi okazami. Sporo linów, trochę kleni i płotek, a Jon dostaje nawet ładną brzanę.

Dopiero po 13:00 bogowie wód okazują się bardziej łaskawi. Znowu mam zdecydowane branie i zdecydowany opór po zacięciu, ale już tak "na czuja" mogę powiedzieć, że ryba jest mniejsza od pierwszego karpia. No i rzeczywiście - po krótkim holu i ważeniu okazuje się, że ma 3,1 kilograma.

Zostaliśmy jeszcze do 16:00 i złapaliśmy kilka mniejszych sztuk. Niewiele mi to przeszkadzało, bo - jak wspominałem - pogoda dopisała, razem z Jonem pogadaliśmy sobie trochę od serca, jak dwaj faceci w średnim wieku, pośmialiśmy się trochę, jak coś nam nie wyszło i ogólnie miło spędziliśmy czas.

Mam nadzieję, że w tym roku zaliczymy więcej takich nasiadówek. Mam sporo prywatnych stresów i takie dni, jak ostatni czwarek naprawdę są mi potrzebne.

Dzięki wszystkim, którzy doczytali ten wpis do końca!


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

9f4342d8-4a70-41e3-87a7-c997edfd7b25
b86414bf-9cb1-4a3a-b07a-5d66d1be40c3
80b7bf95-9672-4baa-ab32-1ab9a93b7a21

Zaloguj się aby komentować

Chłop kiedy już kupi sobie prezent to jest to trafiony prezent, nie może być inaczej, po prostu nie i ****

#prezent #wedkarstwo no i już niebawem #winiuchowedkuje

eeae182f-86b2-4c48-91a0-a98b3e2619cd
141a3196-6458-4f9b-99ce-ab4bb5531f02
d6bc1c09-5e4d-41a8-8eda-08b50232f883
2a0c5bcb-dcd0-454c-8c11-05f907ebd258

Zaloguj się aby komentować

No to sezon na #wedkarstwo rozpoczęty!


Moja apka pokazywała, że do 15 średnio, potem skok o kilkanaście procent.


No i sprawdziło się. Do 15 żadnego brania. 1530 pięć wzdręg wpadło, w tym jedna 30 cm


Jakby ktoś chciał dołączyć do testów apki, to serdecznie zapraszam


P.S. niuchająca kota dla zasięgu


#ryby #pokazkota #koty

345cf036-cfb2-4301-8fa2-e2c1798f82e0
6f31d8eb-a17d-459c-bfa6-b2e98fe15f0f
3f0c9604-0b80-4332-a226-40719a53e82b

@Dzielny Musze zebrać 12 testerów, którzy będą mieć zainstalowaną apkę przez 2 tyg. Potem mogę się starać o wypuszczenie na produkcję.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No i stało się... Popełniłem swój pierwszy projekt #aplikacjamobilna lecąc na vibe coding...


Mała skromna apka do sprawdzania, czy warunki pogodowe do #wedkarstwo są odpowiednie


Niestety następnej przeszkody sam nie przeskoczę i muszę zebrać śmiałków do jej przetestowania...


12 osób, które będą ją mieć zainstalowaną non-stop przez 14 dni


Śmiałków zapraszam do zamkniętej grupy google'owej , gdzie zapodałem szczegóły.


Pozdrawiam ciepło i z góry dziękuję za pomoc!


#ryby #programowanie #programista15k #vibecoding

d4f058ed-620e-4b28-9cf3-8ab2a86e87ca

@parabole Ja przy sprawdzaniu pogody korzystam z windy.com - mają mapę z wiatrem, burzami, opadami deszczu, opadami śniegu i wiele innych. Głównie do sprawdzenia czy jest pogoda na puszczanie latawca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Fanti Mi się tam podoba, a z rybami pewnie będzie jak zwykle - ta napracowana może i ładnie wygląda ale ta styrana, obgryziona, w kolorze wytartego dawno metalu będzie dawała więcej ryb...

@mocoloco dobrze gadasz. Tyle że ja je robię głównie po to aby je zrobić, taka czynności trochę czasochłonna, ale dająca sporo satysfakcji. Lubię też sobie podłubać w elektronice.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co myślicie o gierce mobile o wedkowaniu, ktora wyglada mniej więcej jak google maps ? Kazdy zainteresowany moglby łowić w swojej okolicy. Nastawiam sie narwalizm, gameplay typu spokojna rozgrywka z pracą w tle i wiadomościami push ( np ze jest branie). Przemieszcczanie sie zajmuje czas, trzeba kombinować z miejscami i metodami.


#gamedev #gry #wedkarstwo

641a4cce-4910-44c3-ad28-3e69b94a0b60
4ca8b67f-3133-46d5-9b07-b8c0d989e431

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować