#rodzicielstwo
Zaloguj się aby komentować
Młode od kiedy poszło do przedszkola to ma angielski. Wkręta straszna i co chwilę pyta "a jak jest widelec po angielsku?", "a jak jest krzesło po angielsku?" itp. No i generalnie mój poziom angielskiego powinien wystarczyć na pytania zadawane przez trzylatka.
Jednak dzisiaj podczas zasypiania, kiedy to młode się najbardziej rozgaduje, usłyszałem "a jak jest bufor kolejowy po angielsku?".
Ustaliliśmy, że sprawdzimy jutro.
Railroad buffer, jakby też miał ktoś pod dachem fana kolei i języków obcych.
#rodzicielstwo
Zaloguj się aby komentować
Moja córa postanowiła upiększyć ścianę długopisem(talent po tacie).
Co można zrobić w takiej sytuacji? Oczywiście upiększyć ją jeszcze bardziej!
Obiecała,że już tak nie będzie robić...średnio jej ufam i schowałem wszystkie długopisy. XD
#rodzicielstwo

Zaloguj się aby komentować
Ciekawe spostrzeżenie
#dyskryminacjamezczyzn #rodzicielstwo

Zaloguj się aby komentować
Z różnych względów postanowiłem, że zrobię dzieciom łóżko-antresole. Oto efekt częściowy.
Z plusów, to jest dużo więcej miejsca do zabawy (lub do rozpierdalania zabawek, ale to w sumie tożsame🙃).
Może kogoś zainspiruje.
Jak będziecie chcieli, to za niedługo podzielę się efektem końcowym. Dojdą jeszcze siatki i drabinki.
#rodzicielstwo #diy #inspiracje #dzieci

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#pytanie
Do rodziców mniejszych dzieci (tych większych też o ile pamiętają).
Pamiętacie ile razy uchroniliście dziecko od jakiegoś upadku/uderzenia?
I mniej więcej co ile zdarza się, że jednak do upadku/uderzenia doszło?
Pytam bo zastanawiam się ile jeszcze razy mi się uda dziecko złapać w ostatniej chwili
U mnie na razie 100% dla mojej reakcji na około 7 zdarzeń ale coś czuję, że za chwilę mi się staty popsują xD
#rodzicielstwo #dzieci
Zaloguj się aby komentować
Czy ktoś z was przerabiał temat depresji związanej z brakiem laktacji u partnerki? Żona obwinia się o brak pokarmu, jaką przez to jest złą matką itp. itd. Niestety mówienie banałów i racjonalnych argumentów typu, że są ważniejsze rzeczy, że lepsze dziecko najedzone mieszanką i kochane niż głodzone na piersi nie pomagają. Oczywiście były próby z doradcami laktacyjnymi, walka przez 2 tygodnie z dostawianiem, laktatorami, SNS itp. ale bez dopchania mlekiem modyfikowanym mała nie dojada i oboje jesteśmy już wykończeni tym, że od 2 tygodni od narodzin wszystko kręci się wyłącznie wokół karmienia.
Próbuję ją namówić na psychologa, ale na razie jest opór. Jakieś pomysły co zrobić, żeby mogła trochę psychicznie odpocząć i się podbudować?
#rodzicielstwo #pytanie
Człowiek to nie maszyna. Nie wszystko da się załatwić rozumowo.
1. Brak laktacji się zdarza. Ważne by odciągać pokarm, jeśli się pojawi.
2. Karmienie dziecka z butelki jest OK.
3. Pozwól żonie robić swoje, nie nadskakuj z ofertami pomocy. Paradoksalnie, oferowanie pomocy może jej nie pomagać.
4. Dbaj o aktywności fizyczne Was obojga.
5. Jeśli, i tylko jeśli, jej zły stan psychiczny się przeciaga., poproś o pomoc terapeutę.
@prepetum_mobile tak, też nie mogłam karmić. Po tekście, że jestem matką drugiej kategorii długo nie mogłam dojść do siebie
Odezwij się na pw
@prepetum_mobile Akurat na odwrót. Byłam bliska szaleństwa z powodu tego, że pierwsza córka przez pierwsze dwa tygodnie dosłownie jak kleszcz wisiała na piersi. I chociaż wykarmiłam piersią dwójkę, to uważam, że pranie mózgu dotyczące tego karmienia poszło zdecydowanie za daleko i Twoja żona nie jest pierwszą ofiarą tej presji. Ja po własnych doświadczeniach stwierdzam, że wiele zalet jest przecenionych, a dla rodziców wręcz ma sporo wad.
-dzieci karmione piersią mniej chorują
Niestety, to chyba mit. Starszą córka nie chorowała dopóki nie poszła do przeszkola. A potem zaczął się ten dobrze znany rodzicom cyrk. Jej młodszy brat pierwszy antybiotyk dostał, gdy miał 2mc, karmiony wyłącznie piersią. Zarażony przez siostrę.
-wpływa na prawidłowy zgryz.
Aha, moja dwójka jest leczona u ortodonty. Gena nie wydłubiesz.
Ponadto:
Wiecznie niewyspana i uwiązana matka. Moje dzieci w pierwszych miesiącach życia nie dawały się zbytnio poniańczyć nawet ojcu. Pachnąca mlecznym rzygiem mama była lepszą opcją niż ojciec pachnący jakąś wodą toaletową.
Brak umiejętności picia z butelki. U obojga. Po prostu któregoś dnia każde z nich ją całkowicie odrzuciło. Straszny stres, jak masz dziecko przekazać niani (kiedyś urlop macierzyński trwał 6mc).
Rozwalone życie seksualnie. Wysoka prolaktyna - często brak popędu, koszmarna suchość w pochwie. I mleko lejące się z piersi.
Jakkolwiek będziecie karmić wasze dziecko, będzie to dobra metoda.
Zaloguj się aby komentować
Kiedy byłem w podstawówce, powszechne było mówienie "moja stara", "mój stary", "moi starzy" o swoich rodzicach.
Byłem małym bajtlem, który dopiero próbował zrozumieć rzeczywistość.
I tego akurat zrozumieć nie mogłem. Kochałem moją mamę, troszczyła się o mnie. Na dzień mamy robiłem dla niej laurki.
Ona zimą robiła dla mnie gorące kakao kiedy zmarzłem, robiła też takie kolorowe kanapeczki. Tato ciężko pracował, był i jest dla mnie wzorem odpowiedzialności i klasy. Mimo, że w domu się nie przelewało i mieszkaliśmy skromnie, to było bogactwo, którego bym na nic nie zamienił.
Jak mógłbym na podwórku mówić o Mamie "moja stara" i później spojrzeć jej w oczy?
Teraz przenoszę się do teraźniejszości.
Ogromnie kocham moje dzieci. Kiedy rodzi Ci się dziecko i widzisz je pierwszy raz, masz wrażenie, że znacie się od dawna. To Twój najlepszy przyjaciel. Do tego jest zupełnie niewinne i zdane na Ciebie. Z czasem staje się trochę niesforne, ale już razem żartujecie, bawicie się w zapasy, budowanie bazy, odkrywanie świata. Niesamowita przygoda, trwale zmienia człowieka.
I chodzę po necie, forach dla ojców, i widzę "kaszojad" albo co gorsza "gówniak". I nie pojmuję.
Mało, że nie licuje mi to z godnością tego małego człowieka, to jeszcze są to określenia, których używają ci, którzy gardzą rodzicielstwem. Uważają dzieci za gorsze wersje psieci, utrudnienie w zabawowym życiu piotrusia pana.
Każdy niech żyje jak chce, ale szacunek do własnych dzieci to absolutny grunt do tego, żeby poradziły sobie w dorosłym życiu.
I najgorszą robotę dla demografii robią paradoksalnie rodzice. Młodzi rodzice. W pracy tysiące razy słyszałem te egzaltacje i biadolenie, że dziecko trzeba odebrać, że znowu chore, że spać nie daje, itd. NIGDY nie słyszałem w pracy od młodego ojca zachwytu na tym, że ojcostwo to piękno warte trudu. Matki gadają dużo, więc może i coś pozytywnego. Wstawiają też obsesyjnie zdjęcia na FB, bo w jakiś sposób je to dowartościowuje. Ale ojcowie robią spory dysbalans w tym, jak pokazują ojcostwo.
Ojcostwo to genialna przygoda, będę o tym mówił. I zachęcam, warto.
#rodzicielstwo #dzieci #ojcostwo #rodzina #spoleczenstwo #relacjerodzinne
Trzeba z dystansem podchodzić do takich tekstów. Jak powiem do kolegi " ty c⁎⁎ju" to nie znaczy, że go nie lubię tylko się droczymy. Jeden mój znajomy mówi na innych geje, mimo, że są hetero i nikt nie ma z tym problemu.
@jestemjimmy Gówniak i kaszojad to normalne określenia na gówniaki i kaszojady, które świetnie oddają ich pozycje w społeczeństwie. Jeśli cię to bulwersuje to jesteś nadwrażliwy
Zaloguj się aby komentować
Eh, no i sezon na jelitowki u kaszojadow uważam za rozpoczęty.
Dzień dobry.
#kaszojad #rodzicielstwo
Zaloguj się aby komentować
Kto mi zdradzi jakiś dobry, szamański, szatański lub znachorski sposób na zatrzymanie kataru amazonki z nosa na 2-3 godzinki? Później niech się dzieje co chce, tylko żeby mógł funkcjonować bez szmaty w nosie przez te 3 godzinki!
#pyatnie #pytaniedoeksperta #jesien #zdrowie i też #rodzicielstwo bo córka mi to z przedszkola przyniosła xD
@Fen no i zapomniałem, najpierw woda z solą morską, a dopiero 15 minut potem krople do nosa. Jak psikasz to w tym samym czasie z psikiem wdech przez nos, a jak wsadzasz buteleczkę to jej długa oś ma patrzeć na wewnętrzny kącik oka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Płaciłam za żłobek 850 zł. Dzisiaj podpisałam nową umowę - od października 1500 zł. Mogli już sobie chociaż darować dodatkową podwyżkę za wyżywienie
Wcale a wcale nie ma to nic wspólnego z rządowymi zapomogami.
#gownowpis #zalesie #rodzicielstwo
@PaniKosmetolog no i dobrze wam tak. Wiesz ile ja 36-letni kawaler dostaję z budżetu na rok w Polsce? Wielkiego c⁎⁎ja w d⁎⁎ę w postaci coraz to wyższych podatków. Ty natomiast conajmniej 9600 PLN na jedno dziecko rocznie z budżetu.
W latach 90-tych kiedy byłem gówniarzem się mówiło: chciałeś dzieci to na nie płać. No i płacili. Akurat nie ja ale moi kumple jedli chleb ze smalcem a pierwsze nowe ciuchy mieli na sobie jak poszli do pierwszej pracy i po wypłacie sobie kupili.
@PaniKosmetolog Ty nie rozumiesz jednego. Do tej pory Twoje dziecko w żłobku było utrzymywane przez samorząd. Zapomoga rządowa w dużej mierze była robiona po to by odciążyć samorządy, a nie rodziców.
Zaloguj się aby komentować
Podobno baby pracujące na b2b mogą iść na macierzyński.
A chłopy na b2b? Czy chłopom cokolwiek się należy z okazji sprowadzenia na świat nowego pracownika?
Czy tacierzyński jest tylko na UOP?
Wołam @moll bo chyba zna się na HR tematach, a jak nie to sorki.
#pracbaza #prawopracy #rodzicielstwo
@monke Z tego co wiem to każdy może iść na macierzyński i każdy może iść na chorobowe. Tylko, że nie przeżyjesz za stawki jakie będą Ci wypłacane XDD
@monke tego było kilka nowelizacji na przestrzeni ostatnich 3 lat. Szczerze, to polecałabym kontakt z infolinią ZUS, tą ogólnopolską i zapytanie o 3 rodzaje urlopu:
- ojcowski - 2 tygodnie tylko do wykorzystania dla ojca (on jest niezależny od rodzicielskiego)
- rodzicielski - ile, czy jest część obowiązkowa dla ojca i jak obliczają % świadczenia i do kiedy deklaracja
- zmiany w macierzyńskim, bo miał być też do dzielenia z matką, wcześniej przysługiwał tylko matce, ale w tym też coś grzebali
Ogólnie na tej infolinii spoko babeczki siedzą i potrafią sensownie wyjaśnić. Szybciej niż kontakt z własnym zusem xD
@monke Tak normalnie dostajesz urlop ojcowski i zasiłek który co prawda niezbyt przydaje przy braku dochodów ale zawsze to coś:
Nie pamiętam tylko jak było z ZUSem, ale chyba składka społeczna jest wstrzymywana ale za to i tak musisz opłacić składkę zdrowotną, więc po odliczeniu tego zasiłku i tak jesteś na minus zazwyczaj
Tacierzyński to inna sprawa.
Aha, i dodatkowo możesz dostać L4 na żonę jeżeli była cesarka. Za ten okres nie ma zasiłku, ale z drugiej strony też jest wstrzymywana składka społeczna, więc zawsze jakieś ułatwienie.
Zaloguj się aby komentować
Protip #rodzicielstwo
Jak chcesz u dziecków na nowo wzbudzić miłość do prysznica, to polecam taki gadżet.
Poza tym takiego bajera to @bartek555 u siebie na pewno nie ma

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
przechodził ktoś ze swoim dzieckiem tzw. "bunt sześciolatka"? Zaczęło się jakoś 2 tygodnie temu, głównie w przedszkolu i co drugi dzień dostaję skargi. Normalnie jeszcze trochę, a policja mi go do domu z przedszkola przywiezie
#rodzicielstwo #dzieci #pytaniedoeksperta
@SpasticInk w przyszłym roku, ale trzymaj się tam. Podręczny plecaczek spakujcie do aresztu i ciułaj na kaucję xD
@SpasticInk - gorzej jak Ci z tego buntu nigdy nie wyjdzie - wiem z autopsji - moii rodzice mieli ze mną przesrane
@SpasticInk Poczuł się ważny i teraz próbuje wychowywać nauczycielki w przedszkolu i rodziców.
Wszystkie dalsze losy zależą od tego, kto dłużej wytrzyma.
Ciężko spotkać rodzica, który nie przechodził buntu dziecka.
Zaloguj się aby komentować
Mała dziewczynka jedzie z tatą, dzwonią do mamy.
mama: jeszcze jedziecie pociągiem?
mała: jedziemy askamenką! To jest askamenka!*
na przystanku: Tata, oni też będą jechać askamenką!
*chodzi o SKM (szybka kolej miejska w Warszawie)
#heheszki #dzieci #rodzicielstwo #kolej


@Opornik wczoraj po południu zrobiłem ciasto na pitcę, przez zabieganie w ciągu dnia plan był taki, żeby upiec pitcę jak Młoda zaśnie, coś tam zjeść na kolację. Ciasto było robione przy Młodej no i stało że dwie godziny, kiedy ona cały czas łaziła i gadała pitca, pitca. Rano się budzi i pitca pitca cały czas. Dostała kawałek, do żłobka poszła z buzią wypchaną pitcą. Wraca do domu - pokazuje na blat i każe mi robić kolejną pitcę xDDD A ona nawet jej nie lubi jakoś specjalnie, mały kawałek zje i tyle. Wariuje na punkcie musslie, mogłaby to jeść cały czas, więc staramy się jej o musslie nie przypominać.
Śmiesznie
jak dziecko przekręci słowo to nie ma c⁎⁎ja we wsi XDD
u mnie w rodzinie do dziś się śmieją z moich wymysłów
Zaloguj się aby komentować







