#rodzice

2
85

#rodzice wypowiedzcie się, co sądzicie o tym postulacie?

Swojej progenitury nie mam, a przynajmniej nic o tym nie wiem. Ale uważam to za bezsensowne rozwiązanie, niezależnie od tendencji społecznych. Dlaczego robimy ze szkoły tak oderwaną od rzeczywistości przestrzeń? Może lepiej byłoby zezwolić na użycie telefonów, nawet w trakcie zajęć, ale żeby faktycznie przydawały się w lekcjach. Można nakazać dzieciom wyszukiwanie informacji w internecie, zrobić im kahoota, quizleta, możliwości jest sporo.


Typowe kontrargumenty też niekoniecznie mają sens. Że nie każde dziecko ma telefon? To dać widełki wiekowe, 8- i 10-latki nie mają, ale 14- i 16-latki już będą je miały. Że aplikacje mają wymagania sprzętowe? Prędzej im gta czy minecraft nie pójdzie, niż jakieś programy edukacyjne czy wyszukiwarka.


Przestańmy równać w dół. Smartfony i technologia mogą znacznie ułatwić proces nauczania, jeśli nie boimy się z nich korzystać. Zmieńmy coś w tych szkołach, jak długo to ma jeszcze wyglądać tak jak w ubiegłym stuleciu?

#dzieci #rodzicielstwo

cc355960-df3b-414b-84c5-98e765c606a0

Poza tym co ma do tego jakas randomowy posłanka? Jest dużo instytucji, które mogłyby na podstawie odpowiednich badań wyznaczyć procedury, a potem MEN zająć się wdrożeniem.

Brednia. Dzieciaki są głupie i jak mogą to nigdy nie będą robić co się im mówi. Myślę że coś w tym jest. Można to sprobowac

Zaloguj się aby komentować

Za każdym je⁎⁎⁎ym razem.


W kontekście niskiej dzietności trzeba jeszcze rozpatrywać temat wielkiego tabu w naszym pięknym kurwidołku, czyli toksyczność rodziców.


Kto ma/miał toksyka rodzica, to wcale się do zakładania świętej rodziny nie kwapi.


Pisałem tu jakiś czas temu, że matka miała niezłośliwego guza wycinanego, a ojciec się w tym czasie połamał. No to dobry synek dymał po kilkadziesiąt km żeby ich ogarniać.


Od tej pory jak mi sprawy układają gdzieś drogę obok rodzinnego bloczydłowiska, to wpadam do starszych, czy to chwilę pogadać, czy coś im tam kupić, tak jak np. dziś po zgrzewce wody, żeby nie tachali w upale. Mniej więcej raz na tydzień, dwa. Poza tym w tym wieku, to każde dzisiaj może być ostatnim.


I co? I jak tylko mnie stara zobaczyła, to je⁎⁎⁎ła tekstem na wejście "co ty domu swojego nie masz"?


J⁎⁎⁎ny 100% krystaliczny toksyk.


Po takiej pigułce, to autentycznie poziom energii spada na -100.


I nie dziwię się absolutnie, że ludzie nie chcą powtarzać spierdolenia domów rodzinnych.


#hydepark #psychologia #rodzice #toksyk

@kitty95


Po takiej pigułce, to autentycznie poziom energii spada na -100.


U kogoś kto "staruszków" traktuje jakby miał 13 lat a oni byli w sile wieku.


Dorośnij psychicznie.

Teraz Ty jesteś ten dorosły, opiekun.

W tym momencie lepiej ogarniasz życie niż oni.

I wiesz co jest dla nich lepsze.

A że Ci przygadają?

Co ty kurde - kwiatuszek jesteś? Ubyło Cię?


Jak nie daj Boże ogarnie ich demencja - tez sie popłaczesz - jak Ci przygadają?


Ogarnij się i opiekuj.

I dziekuj za tą szanse że możesz to robić.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Córkę odwiedziła dzisiaj koleżanka level 6, którą przywiózł ojciec golfem 3 (rozmiar auta ma znaczenie) Wśród atrakcji był zaliczony plac zabaw na którym znalazła patyk wielości małego drzewka. Średnica 5 złotówki, długość ok 240cm zakończony rozgałęzieniem w liśćmi. Przy odbiorze przez ojca stwierdziła że zabiera ten "patyczek" ze sobą 🙂ojciec próbował go złamać w pół, ale nie było to łatwe wiec zapakował badyla po całej długości do auta. Wybaczcie za brak zdjęcia ale nie udało mi się tego uwiecznić. Dziecko powiedziało że patyk jedzie z nimi do domu na pamiątkę 😁

#dzieci #rodzicielstwo #rodzice

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj sobie gadaliśmy z żoną, że mój ojciec i teść to klasyka gatunku... Najpierwej pi⁎⁎⁎⁎lić o dziecku a jak przydało co do czego to zainteresowania zero xD

A z drugiej strony moja teściowa, przez 9 miesięcy ani razu się nie zapytała jak sie żona czuje itp. a teraz młody to jej główne zainteresowanie, na szczęście nie ma prawa jazdy bo tak to by codziennie przyjeżdżać chciała.


#rodzice #dzieci

a64f7f88-9f4a-4ce3-9c06-453589263e7d

Zaloguj się aby komentować

Czy wasi rodzice też są tacy uparci/złośliwi? Proszę ich o coś, a oni robią dokładnie coś na odwrót.


Taką pierwszą kwestią niech będzie pleśń. Moja mama uważa, że jak np. jakieś warzywo jest spleśniałe, to wystarczy odkroić tą część z pleśnią i jest git. Kilka razy tłumaczyłem jej, pokazywałem artykuły, filmiki. Nawet na stronie gov.pl jest artykuł, cytuję "(...) Substancje te obecne są nie tylko w widocznej, zepsutej części potrawy, ale znajdują się również w całym zaatakowanym pleśnią warzywie czy owocu. Wnikają one bowiem w głąb produktu, a widoczna na powierzchni pleśń jest jedynie wykwitem grzybni, której niewidoczne gołym okiem „korzenie” są w środku owocu czy warzywa. Nie wystarczy więc odkroić zepsutą część, ponieważ zjedzenie takiego produktu zagraża twojemu zdrowiu i może spowodować zatrucie."

No i co moja mama robi 10 minut później? Usuwa część selera z widoczną pleśnią i używa go jako składnik do rosołu. Potem męczy mnie pytaniami, czemu nie chcę jeść, że ona się tak starała specjalnie dla mnie i na końcu się jeszcze obraża.


Inna sytuacja z kotami. Mówiłem rodzicom, żeby nie dawali kotom żarcia obok wody, bo karma może wpaść (i często wpada) do miski z wodą i potem woda robi się zanieczyszczona. Jeszcze nie byłoby problemu, gdyby im wodę wymieniali raz dziennie, ale ta woda stoi po kilka dni... Dzisiaj przyjeżdżam w odwiedziny i oczywiście miska obok karmy, w wodzie pływa rozmokła chrupka. I to nie pierwsza taka sytuacja, bo często jak przyjeżdżam, to pierwsze co robię to kotom wymieniam wodę, bo pływają w niej chrupki. Przecież postawić tą j⁎⁎⁎ną miskę 20 centymetrów dalej jest darmowe i ręki im nie upierdoli.


Z domu wyprowadziłem się już dobre kilka lat temu, ale im więcej czasu mija, tym więcej zauważam nieakceptowalnych zachowań.


#gownowpis #zalesie #rodzice

@HmmJakiWybracNick

Pamiętam jak parę lat temu moja matka tłumaczyła którymi ulicami jest wjazd do Warszawy jak się jedzie od Wrocławia. Ja mieszkam w Warszawie, ona nie. Oczywiście jej informacje są od kilkunastu lat nieaktualne, ale co ja mogę wiedzieć, tylko codziennie tymi ulicami jeżdżę. XD


Z teściami zaś zawsze ciekawa dyskusja o zagranicy, jak oni całe życie mieszkają w promieniu jednego kilometra, nie znają chyba ani jednej osoby urodzonej poza Polską, ale wiedzą lepiej od ludzi jak ja czy moja małżonka co pół Europy zjeździli a 1/4 znajomych na fejsie nie jest Polakami


Niestety to chyba cecha tego pokolenia, nigdy nikomu nie przyznaj się, że młodsi coś mogą wiedzieć lepiej,

@HmmJakiWybracNick Warto się starać wykrzesać jak najwięcej wyrozumiałości względem rodziców, bo choć ciężko w to uwierzyć i zaakceptować - będziesz pewnie taki sam...

W pewnym wieku się po prostu tak robi, jeśli nie każdemu, to większości. Stajesz się niewolnikiem rutyn i przyzwyczajeń. Potem młodzi się śmieją że stary czy dziadek ma ciągle te same teksty i żarty, bo wydaje im się że jak oni tacy nie są, to na pewno nie będą. A bardzo często będą, tylko jeszcze o tym nie wiedzą. Staraj się więc wybaczać takie upierdliwe "smaczki", bo bardzo prawdopodobne że też będziesz kiedyś potrzebował tego wybaczenia, albo będziesz robił za obiekt niechęci, kpin, pośmiewiska.

Zaloguj się aby komentować

Mój syn będzie miał 18 #urodziny w tym roku i chciałbym go zabrać na jakiś fajny urlop/wakacje. Coś ciekawego, coś innego niż Nowy Jork czy Dubaj. Na jakąś "przygodę", którą będzie długo wspominał.


Niestety nie stać mnie na wycieczkę w kosmos albo na Biegun Południowy, ale może "rajd" przez Zanzibar albo Kenię? Jakieś pomysły? Chciałbym to zorganizować samodzielnie, nie siedzieć w hotelu przez tydzień.


#wspinaczka to nasza pasja, ale to chyba będzie tematem innego wypadu.


Bardzo interesuje się sztuczną inteligencją (to studiuje), ale nie wiem jak połączyć #IA z urlopem


#rodzice #prezenty #wakacje #SI


Słoń dla atencji Bo wszyscy lubią słonie.

ac66f24e-ca79-49c2-8f8e-2c03f3cc05c9

Zaloguj się aby komentować