ej #rodzice jak jest u was z dziadkami? Lubią swoje wnuki czy trzymają na dystans?


Bo pamiętam że ja i wielu moich znajomych byliśmy np. przyprowadzani/odprowadzani przez dziadków, wakacje u dziadków, albo pod ich opieką. A teraz z placozabawowych rozmów słyszę narzekanie od znajomych że zajęcie się wnukiem przez jedno popołudnie od wielkiego święta to jest kręcenie nosem.


Zastanawia mnie jak wy mieliście/macie.


#rodzicielstwo #dzieci

Jak bardzo dziadkowie twoich dzieci lubią spędzać z nimi czas na skali od 1-5, gdzie 1 to "unikają wnuków" a 5 to "korzystają z każdej okazji żeby spędzić z nim czas"

106 Głosów

Komentarze (18)

Ja mam bardzo dobrą sytuację, moja mama pomaga nam od kiedy urodziła się pierwsza córa, tata też, ale mniej z racji tego, że jeszcze pracuje. Obydwoje kochają wnuczki i możemy na nich zawsze liczyć. Teściowie też, tylko odległość robi swoje i ostatnio się zdrowie posypało, więc już nie przyjeżdżają tak często.

Do najbliższych dziadków moje dzieci mają 70km. (Godzinka drogi). Generalnie dziadkowie mówią, że chcą z dziećmi się pobawić i pobyć, ale nigdy sami z własnej woli d⁎⁎y nie ruszyli, więc takie xD

Druga strona (Babcia) ma daleko, ale od czasu do czasu przyjeżdża i coś robi z dzieciakami.

Zagłosowałem na 2.

@Arkil "Generalnie dziadkowie mówią, że chcą z dziećmi się pobawić i pobyć, ale nigdy sami z własnej woli d⁎⁎y nie ruszyli, więc takie xD"


Ty to po prostu nie rozumiesz aluzji, że to ty masz dupę ruszyć i im podstawić wnuków. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

A weź nawet przestań


Cytując moją żonę wczoraj mówiącą mojemu lvl 7 o swoich rodzicach: "Nikt na Ciebie tam nie czeka."

Moi rodzcie zaś na drugiej stronie Polski, choć też mogliby sporo więcej robić .

@Maciek Mamy i jednych i drugi "dziadków" 300 km od nas. Siłą rzeczy widujemy się na tyle rzadko, że dla nich to wielka atrakcja zobaczyć wnuki. To znaczy dla obu babć i jednego dziadka (mojego ojca), bo teść to się nie garnie za bardzo do jakichś zabaw z nimi.

Z teściem nie mam kontaktu, a teściowa mieszka w Bawarii także zostają tylko moi rodzice. Ojciec spoko, jak trzeba to posiedzi z nimi, zabierze gdzieś, powygłupia się. Za to matka zawsze znajdzie jakąś wymówkę czemu akurat teraz nie może się nimi zająć.

Moi wzięli roczniaka do siebie na tydzień, a my z żoną wypierdoliliśmy na Majorkę.( ͡° ͜ʖ ͡°) Można dać 6?

@Maciek to zależy. Teściowa za wnukiem szaleje i najczęściej nas odwiedza, reszta jest neutralna lub wręcz ma wyjebane. Odległość 1000km od rodziny swoje robi.

z placozabawowych rozmów słyszę narzekanie od znajomych że zajęcie się wnukiem przez jedno popołudnie od wielkiego święta to jest kręcenie nosem


@Maciek A później stare prukwy będą narzekać że jak to mlodzi nie chcą mieć dzieci xD

Zaloguj się aby komentować