Zaloguj się aby komentować
Nie wiedziałem za bardzo gdzie wrzucić, padło tutaj
Zajmuję się popularyzacją psychologii za sprawą gier wideo.
Jeśli kogoś zaciekawi co się może kryć za Teorią Dialogowego Ja i/lub lubił grać w Disco Elysium, myślę, że polubi ten materiał:
#nauka #psychologia #gry #discoelysium

Zaloguj się aby komentować
Czasami, nie ciągle, ale cały czas krąży i drąży wokół mnie jakiś taki pierwotny strach.
Przeczucie jakby się wszystko miało zjebać bo nie zasługuję na bycie szczęśliwym.
Jak w tej piosence, którą ostatnio cytowałem:
Nie wiem skąd przyjdzie cios
Szukam go na oślep, lecz wciąż
Nie nadchodzi, chociaż wiem
Choć czuję, że to będzie ten
Co zwali mnie z nóg
Wyrwie z czarnych płuc tlen
Jest przede mną o krok
Nie ucieknę, nie
I tej wrednej suce cały czas mówię "spierdalaj, Bóg jest ze mną- c⁎⁎ja możesz" i odpuszcza ale za jakiś czas znowu próbuje.
Ja za to nie odpuszczam- uduszę, zagłodzę cię maro, sukkubie, wampirze. Jam warchoł, pierwszy w Rzeczypospolitej i nikt poza mną nie będzie mi mówił czy mogę być szczęśliwy!
Mogę!
Będę!
Więc spierdalaj.
#psychologia #rozkminy
@AdelbertVonBimberstein Różne, ciężkie i długotrwałe rozkminy mogą zamienić się w samonakręcającą się która zacznie wyniszczać Cię psychicznie. Poczytaj o defuzji myśli
@AdelbertVonBimberstein "Ukochać małego siebie" - piękny aforyzm, a jakież kryje bogactwo znaczeń i możliwości
Zaloguj się aby komentować
Mieliście tak kiedyś, że zbierając się do roboty łapie was jakieś irracjonalne zdenerwowanie, bo X lat temu było sporo stresujacych sytuacji, ale dawno ich już nie ma - ale zdenerwowanie zostaje?
A po wejściu do firmy znika. No bo jest spokojnie.
Dziwne i głupie trochę. Tak się czasem zdarza w nowej pracy, nie w starej.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/L%C4%99k
#praca #pracbaza #psychologia #stres

Zaloguj się aby komentować
Zimno, ciemno i do d⁎⁎y, czyli typowa zima od pewnego czasu. Za oknem wyją psy w hodowli malamutów nieopodal, tylko księżyca nie ma, więc wuj wie do czego wyją. Ale ja nie o tym.
Wróciwszy z impresski, na której to wzięło się na wspominki, że kiedyś to było, a teraz to nie jest, rozkminiam fakt, że dużo ludzi ma i miało do bólu nudne życie, w zasadzie w 95% skupione na tyrce, odchowywaniu bombelków i spłatach kredytów.
Często jest tak, że jedziemy na tzw. oczekiwaniach społecznych. Zmień pracę, weź kredyt, a tyranie w korpo, fabryce smrodu albo na magazynie 8-16, to plan na resztę życia. Oczywiście każdy chciałby być słynny i bogaty (a przynajmniej bogaty), ale życie to nie bajka o kopciuszku i cała masa ludzi po prostu nie ma predyspozycji intelektualnych i emocjonalnych żeby cokolwiek super ważnego w życiu osiągnąć, a jeżeli nie osiągnąć, to przynajmniej nie przespać go na kanapie przed Netflixem i z browarem w ręku. Albo nie przećpać ((nie)pozdrawiam rekreacyjnych ćpunów).
Bardzo duże znaczenie ma to jakie wzorce wyniesiemy z domu, o ile w ogóle je wyniesiemy. Jednakowoż otrzymanie tzw. dobrego startu, to gwiazdka z nieba i nie każdemu jest dane. Dużo częściej ludzie otrzymują zły start albo totalną obojętność w tym temacie ze strony rodziców (to po c⁎⁎j te bombelki robić?).
Jednak moim zdaniem najgorszy i najczęstszy jest brak inspiracji z najbliższego otoczenia. Niewielu ma wujków obieżyświatów, kuzynów biznesmenów, a matkę gwiazdę estrady (i kulis często też), czy tatę wziętego neurochirurga.
Inspirację ludzie obecnie czerpią z Internetu, gdzie każdy sławny i bogaty, z biografii miliarderów (którym rodzice parę baniek na rozruch dali) albo gwiazd popkultury, gdzie poza talentem równie ważne jest np. opłacenie przez tatę nietanich nagrań w studiu w Izabelinie (piję do gwiazdy na S).
Ale płyńmy do brzegu. Do czego zmierzam. Praktyczny brak jest przykładów/odniesień do karier, choć to za duże słowo, lepszym będzie "do życia", które jest ciekawe, rozwijające, a nawet burzliwe i takie gdzie na emeryturze będzie co wspominać. Oczywiście wiadomo. Nie każdemu jest to potrzebne. Ale droga środka jest często najlepszą drogą, zamiast skrajności nudy codziennego łopenspejsa albo kariery influencera-milionera.
Zrobiłbym tu chętnie odnośnik do swojej, nieco burzliwej biografii pana nikt, anonka z netu, ale nie wiem, czy do tego dojrzałem.
Reasumując szukajcie, przede wszystkim nie bójcie się szukać alternatyw do sztampowych życiowych ścieżek. Milionów może nie zarobicie, ale to czego się nauczycie i doświadczycie zostanie z wami na zawsze. I wbrew pozorom dobre wykształcenie jest bardzo ważne, bo potrafi wiele interesujących opcji otworzyć.
Piszę to trochę z punktu widzenia boomera, który kiedyś się na system zbuntował i miał wyebongo na tyranie od rana do wieczora i robienie kariery w stylu Capital City (taki serial starszy ode mnie). W efekcie nie wyszło najgorzej, choć do pewnych "wyznaczników" statusu, jak np. dom na zadupiewie, dochodzę dopiero teraz, a nie kilkanaście lat temu, jak większość kolegów. Jednak nie wyłysiałem, ominęły mnie zawały i nie mam kredytu po jaja, więc są jakieś plusy.
Ahooy (wam do tego)! - takie żeglarskie pozdrowienie.
Ps. To nie ma być tekst motywacyjny, tylko skłaniający do refleksji nad marnym losem. Swoim i innych.
#hydepark #rozkminy #spoleczenstwo #psychologia #kittytheskipper
@kitty95 ja znalazłem się jako opiekun/sanitariusz w psychiatryku zupełnie przypadkowo - jak każdemu tutaj nigdy by mi do głowy nie przyszło, że będę się tym zajmował.
Ale spełnia to moje oczekiwania co do pracy bo
a) całkiem dobrze płacą;
b) to praca pożyteczna co jest dla mnie ważne.
W ogóle to uważam, że o pożyteczności się za rzadko myśli w kontekście wyboru zawodu...
@kitty95 wpadłem w trybu machiny nazywanej rekonstrukcja historyczna. Trochę zwiedziłem, poznałem kupę wspaniałych i inspirujących ludzi (od sportowców ultramaratończyeów, przez polityków, lekarzy, żołnierzy, studentów, kucharki, koniarzy, leśników, rolników, długo by wymieniać).
Każde miejsce gdzie są ludzie z pasją jest inspirujące.
Zaloguj się aby komentować
Generalnie, jestem jedyną osobą, która chociaż spróbowała przebadać Post-Game Depression, o którym piszą gracze :v
Badanie ukazało się dwa lata temu w czasopiśmie Cyberpsychology Journal of Psychosocial Research on Cyberspace.
Czym jest Post-Game Depression?
"After comparing the results between the two groups, the general conclusion is that post-game depression is a state of media anhedonia and reminiscing about the game that gave a visceral, insightful, thought-provoking and emotionally driven experience where players had parasocial relationships with in-game characters and/or their avatars/protagonists."
A tłumacząc:
"Po porównaniu wyników między dwiema grupami ogólny wniosek jest taki, że post-game depression to stan medialnej anhedonii oraz rozpamiętywania gry, która dostarczyła intensywnych, wnikliwych, skłaniających do refleksji i emocjonalnych doświadczeń, w których gracze nawiązywali paraspołeczne relacje z postaciami w grze i/lub swoimi awatarami czy protagonistami."
Szerzej możecie przeczytać tutaj:
#nauka #psychologia #gry
Zaloguj się aby komentować
Miłość
Oczywiście, w nauce swoich sił próbowali przedstawiciele różnych nauk, którzy starali się ją zdefiniować, nakreślić jej dynamikę, funkcje i tak dalej. Jednym z co częściej cytowanych badaczy jest Lee (1973), który wyodrębnił 6 typów miłości:
Z połączenia tychże wychodzą:
Jak pisze Lewis (2017) kochankowie myślą obsesyjnie o swoich ukochanych, przeceniają ich pozytywne cechy i unikają myślenia o możliwych, przyszłych reperkusjach. Miłość romantyczna może szybko stać się kompulsywna, trudna do kontrolowania i zafiksowana na pożądliwym „tu i teraz”.
A czy można się od niej uzależnić
No cóż, jak z większością uzależnień, które nie opierają się na przyjmowaniu substancji psychoaktywnych, sytuacja jest dość skomplikowana (Earp i in., 2017). Pomimo relatywnie bogatej literatury na ten temat, danych na temat potencjalnie efektywnych metod leczenia jest jak na lekarstwo (Sanches, John, 2019).
A samo uzależnienie charakteryzuje się w podobny sposób, jak większość uzależnień behawioralnych – patologiczny wzorzec zachowania, w którym głównym motywem działania jest podporządkowanie życia uzależnieniu – w tym wypadku osobie lub osobom, które darzy się uczuciem romantycznym – brak kontroli nad zachowaniem, rezygnacja z innych zainteresowań i szereg innych, negatywnych konsekwencji.
Wróćmy do Doki Doki Literature Club.
Sam tytuł wygląda nam na typową visual novel haremówkę, w której miłość gra pierwsze skrzypce. Protagonista, w którego się wcielamy, otoczony jest dziewczętami, a całość dzieje się w szkole. Nie da się być bardziej stereotypowym romansidłem, prawda
Cóż.
Nie bez powodu piszę o Doki Doki w kontekście uzależnienia od miłości.
Tytuł, jak chyba żaden inny, pokazuje, w jaki sposób miłość może faktycznie odebrać zdrowy rozsądek i popchnąć człowieka (?) do czynów, które są okropne, ale właśnie popełnianych z miłości.
Patrząc też na kierunek, w który rozwijają się pewne obszary technologii gra pozostawia nas przed „ciekawym” dylematem.
Ale resztę pozostawiam już Wam do sprawdzenia na własnej skórze.
Bibliografia:
#nauka #gry #psychologia

@Psychologia_Gier_Wideo Ech, zachecony przez kilka materialow ogralem ten doki doki i bylem w szoku jaka krotka i mialka to jest pozycja xD
Dobra, pierwszy playthrough robi robote chociaz tez spodziewalem sie wiekszego rozpierdolu po tym co japonczyki czasem potrafia odkrecic z fabula, ale to w sumie wszystko co ta gra oferuje.
Nie ma tam wiecej czego szukac, probowalem roznych wyborow i wszystko w koncu leci do tego samego zakonczenia, z kilkoma rozgalezieniami pomiedzy - imo przereklamowane, juz lepiej Danganrompe odpalic
Zaloguj się aby komentować
Terapeutka odwołała w ostatniej chwili, a miałem dla niej bombę. Ehh.
#psychologia
Zaloguj się aby komentować
Nasz piękny kraj, to jest kraj w którym do perfekcji opanowano zrzucanie odpowiedzialności na osoby drugie, trzecie, bądź okoliczności przyrody.
Od polityki najwyższego szczebla, po menela pod sklepem.
Ino piniondz brać, a potem niech spierdalajo.
Brak odwagi brania na klatę własnych błędów.
Rozumiem zjawisko, mam co chwilę doczynienia, ale nie pojmuję skąd tego taka skala.
I jeszcze wszyscy udają, że nie ma problemu, a chociażby koszty społeczne takich postaw są kolosalne.
Obrazek dla uwagi.
#rozkminy #hydepark #psychologia #spoleczenstwo

Zaloguj się aby komentować
"Z alkoholem mi do twarzy". Prawdziwa historia podróży przez życie z alkoholem.
Zapraszam do materiału:
https://youtu.be/xpvuiOWdNAI?si=1a12vFWDEdtV5ZHk
#alkoholizm #psychologia #zdrowie #uzaleznienie #psychoterapia
Słuchając twojej historii mam dejavu z mojego życia, tyle że ja byłem po drugiej stronie. Jestem synem alkoholika i pamiętam doskonale rozpierdolone wszystkie wakacje i święta. Pamiętam, że zawsze z matką wstydziliśmy się za ojca. Wydawało mu się, że świetnie panuje nad sytuacją i jest zabawny a w rzeczywistości zachowywał się jak nieodpowiedzialny kretyn. W niektóre dni umiał być miły by potem gnoić nas i manipulować nami jak mu było wygodnie. Nie stosował przemocy fizycznej tylko psychiczną. Niszczył nas i wystawiał nasze uczucia na próbe. Musiałem szybko dorosnąć i jedenastolatek byłem bardziej odpowiedzialny niż on. Atmosfera w domu była zawsze podminowana. matka starała się usuwać mu z drogi wszystkie problemy. Umiał zrobić awanturę dosłownie o wszystko np. że nie kupiło się jego ulubionej kawy. Pamiętam też, że ojciec często oskarżał nas o wrogość i pretensje choć wszystko kręciło się wokół jego i jego potrzeb. Odpowiedzią na wszystkie problemy, które sam stworzył były ucieczki do picia lub do kochanki. Gdy raz się tak spił, że wylądował na kilka dni w szpitalu wreszcie się przestraszył i zaczął leczyć. Trwało to długo, ponad dwa lata. W domu było jeszcze gorzej niż jak był uwalony. Mógł sobie teraz pozwolić na gnojenie nas bo był chory więc uważał, że choremu to wszystko należy wybaczyć choć sam nigdy nie przepraszał za nic. Miałem już 17 lat i nieraz chciałem mu przywalić albo uciec ale nie chciałem zostawiać matki samej z nim. Robiła dla niego wszystko, załatwiała leki, sanatorium a jak w końcu stanął na nogi to oświadczył, że odchodzi by ułożyć sobie życie na nowo. Uważam, że to jak ktoś pije i co robi swoim bliskim zależy tak naprawdę od jego charakteru. Znam sympatycznych pijaków co muchy by nie skrzywdzili i alkohol nie wywleka ich najgorszych cech.
Zaloguj się aby komentować
Małolatka odkryła wewnętrzne dziecko
https://youtu.be/r-rHc8tm5_c?si=yLMLbknPlVMmMjU_
#starosc #filozofia #psychologia

Można powiedzieć że doznała ona oświecenia, które jest opisywane we wschodniej kulturze. Szkoda tylko że tak późno. Zwykle pojawia się ono u osób po 60 roku życia, gdzie takie osoby nie mają one już zmartwień i posiadają stabilne życie.
Objawia się to normalnie nagle. Po prostu budzisz się rano jak zwykle i czujesz że coś się zmieniło. Rozglądasz się i się bardzo dziwisz bo wszystko jest jakieś inne, nowe mimo tego że wszystkie rzeczy znasz bo ciągle z nimi przebywasz.
Zaczynasz wtedy odkrywać wszystko od nowa i można powiedzieć że zaczynasz przechodzić swoje drugie dzieciństwo. Próbujesz tak jak ta staruszka np. zabaw z dzieciństwa i dosłownie czujesz się jak dziecko. To uczucie jest nie do opisania.
Takiego stanu mogą doznać również osoby młode zmagające się z głęboką depresją. Samo leczenie depresji lub innej choroby psychicznej w formie psychoterapii myślę że ma właściwie za zadanie ukierunkowanie takiej osoby na doznanie tego stanu ponieważ on sam w sobie zmusza nas do samorefleksji, szukania nowych rzeczy, aby "wypełnić" i poznać w pełni siebie, a także poczuć prawdziwe szczęście które tak naprawdę nie wymaga pieniędzy.
Dodam że nie ma konkretnych sposobów na dojście w ten stan i każdy musi znaleźć swoją drogę. Tak więc lecząc się u psychologa lub terapeuty czasem trzeba sporo razy zmieniać lekarza, aby trafić na takiego który będzie mógł w stanie pomóc.
Nie wiem jak to wygląda w przypadku osób zdrowych bez żadnych depresji itp. ale u nich powinnien wystarczyć regularny samorozwój. Po kilku miesiącach lub latach będzie pewnie już widać efekty.
@korfos Nie ma sposobów na dojście, bo to nie jest miejsce do którego się zmierza, a nasz naturalny stan w którym znajduje się każdy z nas.
I tak przykładowo zwykły pies czy kot to są w stu procentach oświecone istoty.
Jedyna różnica między oświeconym, a nie oświeconym jest, jak różnica między dzieckiem które widząc u kolegi paczkę chipsów bez skrępowania poprosi o jednego, a dzieckiem które wstydzi się to zrobić, bo usłyszało od rodziców, że łakomstwo to coś złego
Zaloguj się aby komentować

Większość ludzi zna go jako psychiatrę i psychologa, badacza kultury, miłośnika sztuki oraz ucznia Freuda. Ale Jung interesował się też... wiedzą tajemną.
Przyszły psychiatra dorastał w ciekawej atmosferze. Młody Carl Gustav Jung dostał imię po dziadku chirurgu, rektorze Uniwersytetu Bazylejskiego...
Fragment wywiadu z żoną Mariusza Trynkiewicza zawarty w książce Polska Odwraca Oczy J. Kopinskiej z 2016 roku.
Dla mnie bardzo grube. #psychologia





@razALgul zgadam się, ewidentnie ma jakiś nieleczony syndrom ofiary po niby gwałcie (nie wiem, czy w ogóle do niego doszło), dlatego tak tłumaczy Mariuszka, a jednocześnie mówi, że ofiary były same sobie winne. Nie dowierzałam w to, co czytam. Zwłaszcza fragment, że kara była za wysoka, wyrok śmierci, Mariuszek z tym się źle czuł. Ja jebie.
Przecież każdy z nas może mieć taki stan, że zabije.
ociehui.
I jeszcze to ciągłe szycie narracji, że ofiara była sama sobie winna, że nie wiadomo, na kogo chłopcy by wyrośli (sic!), mogli nie iść, nie chodzić tamtędy itd. Ona to wie, bo była zgwałcona i to była jej wina, bo jako 15-latka poszła wieczorem na Starówkę z koleżanką do kawiarni i tak jakoś się złożyło, że trzej gangsterzy i zwyrodnialcy wrzucili ją i koleżankę do wozu, a potem zbiorowo zgwałcili w jakimś mieszkaniu. Jej wina. Sama się o to prosiła. Trzeba było nie iść na Starówkę.
Masakra.
Zaloguj się aby komentować
Późny kapitalizm, a alienacja społęczna
Największym zagrożeniem dla idei rodziny nie jest żadne LGBT tylko kapitalizm i technologia. Z jednej strony mamy matki i ojców którzy często wolą się skupiać na pracy i robieniu kariery więc nie mają czasu się zajmować swoim potomstwem. Z drugiej dają im często tego przysłowiowego tableta dla własnego spokoju przez co dziecko uzależnia się od mediów społecznościowych i nie nabywa zdolności interakcji twarzą w twarz.
Tworzy to całą rzesze ludzi upośledzonych społecznie którzy w przyszłości będą mieli problem by porozmawiać nawet z własną matką i by oderwać wzrok od telefonu co właściwie już ma częściowo miejsce. Ban TikToka był słusznym posunięciem. Dobrze też postąpiła również Australia chcąc ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 roku życia. Tego typu zmiany powinny być powszechne na całym świecie.
#polityka #revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #psychologia #przegryw

@Al-3_x a jak tacy rodzice próbują zabrać już uzależnionemu dziecku tablet to zaczyna się wycie i ryk, więc dla spokoju mu go oddają i dzieciak gapi się w tablet jeszcze więcej. W kluczowym momencie rozwoju mózg jest orany clickbaitowym gównem podstawionym przez algorytmy. Może zawodem przyszłości będzie rehabilitant, jeśli takie coś da się w ogóle odwrócić.
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio sporo myślę o reinkarnacji, bo zawsze miałem dziwne poczucie, że coś mnie łączy z miejscami, w których nigdy nie byłem. Czy są jakieś metody, żeby sprawdzić kim mogłem być w poprzednim wcieleniu? Nie wiem, czy to jest jakaś poważna sprawa, czy bardziej ciekawostka, ale chciałbym coś o tym poczytać. Ktoś ma jakieś doświadczenia? #psychologia
Ja dawno temu bylem jaguarem, piekna egzystencja, dzungla to byl moj eden, kazda zywa istote ktora spotkalem moglem zjesc albo wyruchac, kazda, gdy tafla wody podczas picia odbijala moje slepia to bylem przekonany ze to wzrok boga. Nonszalancko snulem sie przez parne dni i cieple noce, chyba dlateto tak mnie teraz boli bycie zamknietym w tej klatce, je⁎⁎⁎ej rozowej malpie z rozumuem rozwinietym w tylko takim stopniu zeby ogarnac zakres wlasnego spierdolenia. Ehh
Zaloguj się aby komentować
132 + 1 = 133
Tytuł: Psychologia dla zabieganych. Mała książeczka o naszych niesamowitych umysłach
Autor: Jonny Thomson
Kategoria: popularnonaukowe
Wydawnictwo: Insignis
Format: książka papierowa
ISBN: 9788368053098
Liczba stron: 552
Ocena: 7/10
Psychologia dla zabieganych to świetne wprowadzenie do psychologii dla osób, które chciałyby lepiej zrozumieć, jak funkcjonuje ich umysł. Autor przedstawia zagadnienia w lekki i przystępny sposób, dzięki czemu czytelnik szybko wciąga się w lekturę. Tekst pełen jest przykładów z życia codziennego, które pomagają lepiej zrozumieć omawiane mechanizmy psychologiczne.
Książka oferuje wiele praktycznych wskazówek, które można od razu zastosować w codziennym życiu, takich jak sposoby radzenia sobie ze stresem, poprawa koncentracji czy budowanie dobrych nawyków. To przydatna i inspirująca lektura, szczególnie dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z psychologią.
Choć treść jest interesująca i przyjemna w odbiorze, momentami może wydawać się zbyt powierzchowna, zwłaszcza dla osób, które już mają pewną wiedzę w tym zakresie. Autor celowo koncentruje się bardziej na ciekawostkach i prostych wnioskach niż na szczegółowej analizie, co sprawia, że czasem pozostawia niedosyt.
To jednak świetna pozycja dla tych, którzy szukają szybkiej i lekkiej lektury, a jednocześnie chcą dowiedzieć się czegoś nowego o działaniu ludzkiego umysłu.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\
#bookmeter #psychologia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czasami lepiej nie drążyć niektórych tematów dla własnego zdrowia psychicznego. Prawdą jest, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Nawet Nietzsche uważał, że pewnych prawd człowiek nie jest wstanie udźwignąć. Objawienie zamiast ukojenia może przynieść czasami jedynie szaleństwo.
#filozofia #psychologia #schizofrenia

Być może.
Ale czasem już się tak ma,że się tematy drąży i nie potrafi przestać.
Tak jak w tych zachodnich mitach o wampirach i innych stworach liczących monety/ziarnka piasku czy ryżu...
Mieć podobnie bywa... irytujące (PS: nie nie piję niczyjej krwi).
Wiesz ile ja lata temu czasu straciłem na analizowanie tego i szukanie w tym sensu ?
Zaloguj się aby komentować
102 + 1 = 103
Tytuł: Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka
Autor: Robert Cialdini
Kategoria: poradnik
Wydawnictwo: GWP
ISBN: 9788374894937
Ocena: 8/10
Wysoka ocena, ponieważ bardzo przyjemnie się czytało, szczególnie rozdział "zaangażowanie" . Autor nie chce nazywać tego podręcznikiem dla sprzedawców, jednak z humorkiem to bym tak określił tę książkę.
Wiadomo pisał Amerykanin to przykłady są głównie stamtąd, sporo odnośnie religijnych zgrupowań co jest mi bliskie bo w moim mieście działają i trochę obserwuję jak działają. Sporo opisanych badań co też jest atutem, eksperyment Miligrama znałem, więc go pominąłem. Przykłady z Polski były w zdjęciach, oraz dopiskach, czy listach od czytelników.
Podczas czytania robiłem przerwy bo przypominały mi się sytuacje, gdzie spotkałem się, z wspomnianymi metodami. Współcześnie kontakt z człowiekiem na żywo jest mocno ograniczony, więc może być niezbyt aktualna książka na mój chłopski rozum.
Mam nadzieję, że zwiększy to moją świadomość i rzadziej będę dawał się naciągać. Spróbuję być miłym dla ludzi i sprawdzę czy coś mi to da.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #psychologia #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
[Ankieta] Pomocy, bo mnie zaraz rozniesie.
2 miesiące temu ja, Ania i jej koleżanka Ela poszliśmy na kawę. Siedzimy, jest miło. Z Anią jesteśmy razem - Ania ma męża. Mąż (za granicą na Ukrainie, nie walczy) zaczął pisać gdzie jest Ania. Mi mówi że go nie kocha a proszę bardzo zrobiła mu zdjęcie tak by mnie na nim widać nie było - bo byłby skandal! Wkur%iłem się. Czuję się z tym ujowo, tym bardziej że była z nami jej koleżanka Ela.
Jutro mamy jechać do mechanika. Wkur$iam się bo ma nas odbierać Ela. Czuję się jak dureń. Ela myśli że jestem tylko kolegą Ani. I mam ochotę zrobić aferę i odmówić jakiegokolwiek wyjazdu jutro z uwagi na tą wcześniejszą sytuację, mam o to żal do Ani.
Tak to seksik, kanapeczki do pracy, prezenciki, tak, rozwiodę się z nim, poczekaj jeszcze miesiąc aż dostanę umowę o pracę i pobyt w Polsce...
Sama proponowała że nie będzie nosić obrączki, mi jeszcze nie zależało więc powiedziałem że mi ryba, teraz chcę żeby nie nosiła to nie, poczekaj aż się rozwiodę, pff....
no i się wkur^iam, bo wszelkie problemy, kłótnie, spiny - mąż i obecny stan, brak zaufania w tym aspekcie do niej.
bardzo wygodne podejście - ja tu, jej dom po rodzicach i mąż tam. uj mnie strzela.
#zwiazki #psychologia #logikarozowychpaskow #seks #ankieta #gownowpis
#jestembolcemnaboku
Zaloguj się aby komentować