#praca

17
1861

Strasznie senny ten dzień. Jeszcze niespełna 2,5h do fajrantu, ale oczy mi się same zamykają. Niby zajęcie mam, interesujące, ale tak jak dzisiaj (nie chce się) to jeszcze nie miałem

#praca #gownowpis

292a927d-4261-42dc-a73f-ff1191b763b5
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

Moja obecna sytuacja w pracy jest taka, że nie mogę pracować, bo nikt mi nic nie dowozi xD Pracuję dla niewielkiej agencji marketing/e-commerce/IT. Jestem odpowiedzialny za sprzedaż. Przyniosłem sporo umów i powiem wam tak:


Do teraz muszę się prosić o delivery. Klienci pytają, ja świecę oczami. Komunikacja leży. Wrzucam coś w nasz panel, ktoś miesiąc potrafi nie zajrzeć. Wynegocjowałem panel klienta z szefem, do dziś nikt nie rozpisał tam procesów dla klienta i tasków.


Komunikacja z zespołem na zerowym poziomie. Każdy się denerwuje, kiedy o coś go pytam. Każdy wali w c⁎⁎ja. Szef wiecznie nie ma czasu. Wszyscy poza mną i 1 osobą pracują zdalnie i uważam, że 3/4 dnia pracy nie pracują xD I teraz tak:


-Sprzedawać nie mogę, bo nie ogarnę tych klientów, skoro każdemu trzeba się tłumaczyć i na wszystko tracimy tyle czasu

-Rozpisałem procesy i każdy ma to w d⁎⁎ie, dalej jest organizacyjny burdel, komunikacyjny nieład

-Nie dowozimy klientom rzeczy od miesięcy

-Mam na sam styczeń podpisane 3 umowy i nikt tego nie rusza, nie mogę nawet dostać info o deadline i etapach prac, generalnie nic, a faktura i tak pewnie będzie wystawiona

-Mój szef narzeka, że firma za mało zarabia, a sam nie może ruszyć d⁎⁎y, by dostarczyć kolejne etapy prac klientowi i zarobić 12k od niego, dodatkowo jeszcze 1600 zł z abonamentu, który podpiszę, jak skończymy sklep internetowy. Czyli sam nie chce tych pieniędzy

-Następnych umów nie podpisuję tylko ze względu na to, że z niczym się nie wyrabiamy. Mamy 8-10 osób, wcale nie tak dużo klientów, a każdy twierdzi, że na nic nie ma czasu. Tylko NIKT NIE MA MONITOROWANEGO CZASU PRACY I ROZLICZANIA Z ZADAŃ. Anarchia i samowolka. Mój znajomy ma podobną firmę i ma 2-3x takie obroty i ilość klientów przy takiej samej wielkości zespole

-Jeden klient dał nam ultimatum, albo zaczniemy robić to i to i mamy czas do 31.01, albo wypowiedzenie. Do tej pory słyszałem o nich, że oni są po⁎⁎⁎⁎ni i za dużo chcą, tylko jak 05.12 wrzuciłem zadania, to do dziś nieruszone xD


Ja się muszę z tego jako opiekun i handlowiec tłumaczyć. Więc generalnie na co dzień nie robię nic poza proszeniem się kogoś, by pracował i świeceniem oczami klientowi. To z 2h dziennie, 6h siedzę na necie i słucham muzyki, bo nie będę gór przesuwać, kiedy inni nie potrafią kamyczkiem rzucić przed siebie.


Czy mogę zmienić pracę? Nie mogę. Przykre, ale w ostatniej firmie takie same doświadczenia, 2 krótkie wpisy w CV handlu to lipa. Druga kwestia - mieszkam w mieście o wielkości 70-90k i nie ma tu roboty. Wyjeżdżać nie chcę, mam tu dom w spadku, oddanych przyjaciół, którzy mnie trzymają psychicznie i spędzam z nimi każdą wolną chwilę + byłem w dużym mieście i mi się nie podobało.


Na jesień zmieniam pracę, bo jest najwięcej ofert, do tego potrzebuję czasu na ogarnięcie zdrowia i nie wiem czy nie czeka mnie jakieś l4 po drodze. Poza tym chcę mieć urlop i wakacje, bo ostatnie 2 lata nie miałem.


Jest mi przykro, bo robiłem bardzo dobrą robotę i nie wiem w jakie miejsce trafię później i jak sobie dam radę, tutaj naprawdę byłem w stanie dokonać wręcz wielkich rzeczy, ale każdy miał to w d⁎⁎ie.


Trzymajcie za mnie kciuki.


#pracbaza #praca #zalesie

Albo to nie robota dla Ciebie albo jesteś faszystom co che raportowania czasu pracy w jirze ;)

Skoro firma tak działała i dalej działa, szef zadowolony, to może tak ma być?

@Lopez_


To z 2h dziennie, 6h siedzę na necie i słucham muzyki


czyli ostatecznie wszyscy pracujecie tak samo xD


a skoro umiesz w sprzedaż, to jaki jest problem ze znalezieniem programisty albo dwóch i robieniem na własny rachunek?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Moje dotychczasowe doświadczenia mówią mi, że praca zdalna/hybrydowa naprawdę posysa. Zarówno dla mnie, jak i w ramach mojej komunikacji z zespołem. Pracuję jako handlowiec w małej firmie, przychodzę do biura, bo chcę. Poza mną jeden młody informatyk. Reszta wszyscy zdalnie.


-Mam problemy z komunikacją z nimi. Niekoniecznie co do zadań, ale po prostu wytłumaczenia sobie czegoś lub zrobienia tego "po ludzku", bo przez komunikator czasem bywamy przez siebie źle odebrani. Brakuje tu empatii, zrozumienia i RELACJI.


-Na zdalnej szybko się wypalam, ciężko mi się skupić, rozprasza mnie wiele rzeczy, do tego po 8h czuję się bardzo źle w domu, tak jakbym nie opuszczał miejsca pracy i się strasznie wynudził. Krótka (u mnie do 10 min) podróż do pracy, papieros z rana, wizyta w sklepie u starszej babinki, która jest obok naszego biura - to mi daje jakąś rutynę.


I teraz uważajcie. Wiecie co jest kluczem do tego, żeby stowrzyć za⁎⁎⁎⁎ste miejsce pracy? Ludzie. Człowiek to jest istota społeczna. Sama praca może być fajnie płatna, leżeć wam, ale zawsze znajdzie się jakiś psychologiczny czynnik, który może w was uderzyć.


Pamiętam moją pierwszą pracę "na serio". Praca w sprzedaży wycieczek na infolinii przychodząćej. Pracowało nas ok 30 osób, w sezonie do 50-60. Przepracowałem tak rok, w wieku 22-23 lat. I wiecie co? Nigdy w życiu już nie będę miał takiej ekipy. Pracowały tam osoby w wieku 20-25 lat i chciało się chodzić do pracy, bo byliśmy zgraną ekipą. Pracowaliśmy na zmiany 8-16 i 15-23 i wieczorami to była wręcz jedna, wielka impreza, kiedy ruch był słabszy na zamówieniach.


Pamiętam też jedną pracę w Start UPie IT, gdzie też miałęm super ekipę i do pracy przychodziłem w taki sposób, jakbym przychodził gdzieś na spotkanie zrobić projekt na studia. Było naprawdę fajnie, tylko w tym przypadku akurat zarząd był do d⁎⁎y.


Można się śmiać z rzeczy typu "młody, dynamiczny zespół" czy "przyjacielska atmosfera", ale jak chodzisz gdzieś na 8h dziennie bite 5x w tygodniu, to jest to w c⁎⁎j ważne. Często nawet ważniejsze niż benefity pozapłacowe. Na nich korzystasz max kilka godzin w tygodniu. W robocie jesteś 40h. Jak ci nie pasują ludzie i atmosfera, to niby robisz swoje, ale męczysz się w cudzej obecności, a to się na psychice z tyłu głowy i tak odbija.


PS - Nerdy, piwniczaki, introwertycy, programiści i inne tego typu osoby NIE ZROZUMIEJĄ.


#pracbaza #praca #homeoffice #gownowpis #przemyslenia

-Mam problemy z komunikacją z nimi. Niekoniecznie co do zadań, ale po prostu wytłumaczenia sobie czegoś lub zrobienia tego "po ludzku", bo przez komunikator czasem bywamy przez siebie źle odebrani. Brakuje tu empatii, zrozumienia i RELACJI.

To zadzwońcie do siebie, najlepiej videorozmowa. Niczym się to nie różni od tego jakbyś siedział na przeciwko kogoś i dzieliła Was szyba


do tego po 8h czuję się bardzo źle w domu, tak jakbym nie opuszczał miejsca pracy i się strasznie wynudził.


@Lopez_ wyznacz sobie miejsce do pracy w domu, ktore po zakonczeniu pracy mozesz omijać szerokim łukiem. A po drugie WYCHODŹ Z DOMU PO PRACY


5 rok na HO mi leci, jest za⁎⁎⁎⁎scie, mam nadzieję, że nigdy nie wrócę. Pozdrawiam.

Zaloguj się aby komentować

#podroze #praca #wakacje

Ten rok był dla mnie wyjątkowy pod względem podróży do nowych miejsc. We wszesniejszych latach jeździłem do kilku tych samych miejscowości. Ale w tym było zgoła inaczej.

Ciekawe co przyniesie 2025...

1ca3b974-8045-4638-a0a8-89df04198d54

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj dostałem chyba najlepszy komplement ever.

Z baru wychodzą dwie rodzinki z dziećmi ok 6-10 lat.

Do mnie wsiada czwóreczka i do drugiej taksówki kolejna grupka.

Wiadomo, standard pytań: “jak święta, czy duży ruch jest, czy długo w UK” itp standard.

Pod koniec ok 20 minutowej trasy dziewczynka nr1 rzuca tekstem: “ ten pan jest lepszym kierowcą od ciebie mamusiu, i od taty chyba też” druga jej zaczyna wtórować xD

Potem jeszcze były argumenty, że pan taksówkarz nie przeklina jak jeździ samochodem i jeszcze nie najechał na żaden krawężnik :)))

I tak to imigranci w UK zabierają autohtonom nie tylko pracę ale i godność oraz szacunek pociech :)


Do siego a ja odpalam świąteczną taryfę i jadę do pracy!


#taxicoolstory #taxi #praca #uk

Powiedziałyby tak u Ahmeda w rodzince, to dupska by puchły przez tydzień. Dla adresata komplementu miło, ale patrząc z boku to jest upadek białego faceta, który daje po sobie jeździć czy to dzieciom, czy kobietom, a nawet własnej żonie, a potem frustrację wylewa na drodze albo wobec innych "ziomków", a czasem skacząc pod pociąg. Z tego też wychodzi cała gama współczesnych problemów społecznych, od samobójów po dzietność.


Takie tam noworoczne rozkminki.


U siebie mam ostatnio problem z kobitą, bo nasłucha się od koleżanek i napatrzy na tych wszystkich yebanych pantoflarzy i potem mnie próbuje ustawiać, co kończy się często awanturami.

Zaloguj się aby komentować

#pracbaza #praca #budownictwo #aluminium

Hej ktoś z was misie kolorowe pracuje w budowlance? "nasza" firma produkuje okna aluminiowe premium tzn takie wielkosci 3m na 4m lub wieksze... Dziś w "naszej" firmie zamiast premii świątecznej posypały się zwolnienia.

Powód na pismie "nierzetelne wykonywanie obowiązków" powód "oficjalny" załamanie rynku budowlanki, nikt sie nie buduje mniej zleceń... jak to wygląda na rynku? już deweloperka padła? nie buduje się domów bloków?

no niby my produkowali dla klasy wyższej do ekskluzywnych domów itp ale podobno inne firmy co robiły zwykłe okna wchodzi w klase premium i odbiera klientów... ja już nic nie wiem... zwolnili moich najlepszych kumpli i to może przezemnie nawet bo widzieli na kamerach że robią mniej niż ja:/

mam dosyć

#kot u weta na cewniku sika wszędzie bidul.

kolegów już nie mam.

nawet za co sie napić też bo u weta ostatnia kasa poszła a zresztą nie moge bo zaraz beda strzelac a kot z cewnikiem nie moze biegac:/ UJ mnie trafiii

bcce3b60-b6c2-41a7-893b-014aa7b36678

Powód na pismie "nierzetelne wykonywanie obowiązków"

@szukajek oesus, jakbym słyszał janusza z pierwszego kołchozu- tyle że tam ludzie sami rzucali robotą, bo nie płacił, a potem rozpowiadał ploty, że to on ich zwalniał. "Za nielojalność".

O, nie wiedziałem nawet, że mam okna premium, ale jaja.


No ale nie będę mam nadzieję potrzebował nowych okien przez kilkanaście albo i kilkadziesiąt lat, więc klient ze mnie raczej nieregularny.

nie buduje się domów bloków


@szukajek Z tego co widziałem w statystykach to dużo mniej indywidualnych domów się buduje. Deweloperka jeszcze leci siłą rozpędu bo nazaczynali budów licząc na program dopłat.

Gadałem też niedawno z kierownikiem budowy mojego domu i mówił że domków rzeczywiście dużo mniej się zaczyna teraz. A to podejrzewam był glowny rynek zbytu twojej firmy.

Zaloguj się aby komentować

Pozdrowienia dla wszystkich tych, którzy dziś w kieracie.

Jeszcze tylko dzisiaj, i zaraz znowu będzie weekend. Damy radę. ;_;


#zalesie #hejtoswieta #praca

88b42da4-b5cd-46b8-bfe1-ede35ca7210f
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzięki Swetru przypomniał mi się szef kumpla, właściciel niewielkiej fabryki, który najwyraźniej nie wiedział, że można sobie kupić "Symulator zamiatarki ulic", więc kupił sobie prawdziwą xD

Najpierw taką mniejszą, którą czyścił w mieście chodniki, ale później kupił sobie jeszcze dużą do czyszczenia ulic (DLC). I czasem śmigał po mieście dla relaksu. Ta duża pewnie się łapała na kat. C, ale kto kontroluje zamiatarki? Miał też bonusy, bo dość szybko straż miejska się zorientowała kto to jest i czym jeździ na co dzień i potem mu odpuszczali parkowanie i inne drobne wykroczenia

Pozdrawiam, może dalej sobie śmiga, bo to już dobre 10 lat minęło.

[w sumie jeden z kumpli zrobił sobie C+E i czasem w ramach wolnego brał dniówki za swojego kumpla na jakichś lokalnych trasach; ale przynajmniej nie kupował swojego własnego zestawu]

#praca #wspomnienia #niewiemjaktootagowac #gry

2e6489ee-9216-4bb9-9843-da97c95942de
1286657b-2b1f-4c3e-88c9-45e223060867

@Nemrod Ja zrobiłem C pod kampera i stwierdziłem że dla funu zrobię sobie też E. Gość u którego się uczyłem stwierdził że 95 mogę sobie w domu machnąć tak więc jak coś mogę na zestaw siadać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak jakby dostałem awans xD

Inżynier zarządzający jakością na liniach produkcyjnych którymi opiekuję się jako technik został przeniesiony na inny dział i mam go zastąpić.

Ciekawe jaką miałem minę gdy to usłyszałem bo wszyscy w dziale obstawiliśmy zupełnie inny scenariusz. W sumie to się cieszę. Mam to poletko dobrze opanowane, pewne sukcesy i sporo pomysłów na najbliższe miesiące więc czemu nie

Kurcze, niezły czelendż mi się szykuje od stycznia.

Fajnie ( ͡o ͜ʖ ͡o)

#praca #pracbaza #chwalesie

6f937c73-00a6-4016-a453-08ff2af9d87f
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#praca

#programowanie  

#programista15k  


Cześć, trochę się do tego zbierałem, ale zbliża się koniec roku, a ja jestem coraz bardziej zdesperowany, jeśli chodzi o poszukiwanie pracy.


Jakiś czas temu przeczytałem wpis od @Embed , który od pół roku szukał pracy w programowaniu. Mam podobny problem, studia wyższe IT, 3 lata pracy w zawodzie programisty backend i od lipca nie mogę znaleźć pracy.


Myślę, że wina leży właśnie w moim CV, które kilkukrotnie próbowałem poprawić i odświeżyć, radziłem się w tej sprawie również starszych kolegów z branży. Ale mimo wysyłania CV liczonej w setkach, odpowiedzi mam tak z 0,5% i nie mówię tu o luźno powiązanych ofertach z całego zakresu IT, ale dostosowanych do stanowisk, w których mam doświadczenie i z wymaganiami, które uważam, że spełniam.


Dochodzi nawet do takich paradoksów, że według HR nie spełniam założeń na mida, a jako junior zostaję automatycznie odrzucony tekstem w stylu: "Bardzo cenimy sobie Twoje doświadczenie ale szukamy świeżaka".


Jeśli ktoś orientuje się w temacie HR (doszły mnie słuchy, że @moll jest hejtową HR-ową specjalistką), to bardzo proszę o pomoc w sprawie zweryfikowania CV/ profilu LinkedIn.

Hmmm... ogólnie na rynku jest ciężko. Nie wiem jak Twoje CV wygląda ale od juniora zazwyczaj wymaga się znajomości języków i ew. podstaw jakiegoś FW. A od mida to już wielu praktyk poprawnego pisania projektu i projektowania pewnych rozwiązań. Pewnie event stormingi, DDD i wiele innych rzeczy związanych z rzeczami projektowymi. Może takie rzeczy robiłeś i warto wspomnieć o tym w CV

@dotevo

Captain here.

Dodatkowo: Nie skupiaj się na technologii, tylko na problemach/wyzwaniach jakie pokonałeś, na współpracy z ownerami etc

Ostatnie 2 lata u siebie też zauważyłem w mojej firmie dość duży spadek zainteresowania juniorami (a jako takiego Cię klasyfikuję, nawet nie ze względu na doświadczenie co ze względu na to że wejście w ekosystem u nowego pracodawcy wymaga więcej doświadczenia i "mocniejszych kart" żeby firma chciała zatrudniać). Nie są tani, a dużo mniej wydajni i kosztują czas bardziej doświadczonych programistów.


IT jest branżą "wspierającą" w większości wypadków - najczęściej nie zarabia się bezpośrednio na tym co wyprodukują programiści (podkreślam "w większości": są takie działki, np. pisanie botów do giełd, ale to nisze), jest raczej tak że ktoś chce zarabiać więcej dzięki IT, albo ograniczyć koszty dzięki IT. Ew. IT jest kosztem wejściowym, niekoniecznie samym w sobie selling pointem.


To powoduje, że jak jest zastój na globalnym rynku to ogranicza się koszty. A IT w wielu branżach jest po prostu kosztem, często niemałym i kapryśnym. Można przeżyć ze starą wersją softu. Można nie budować softu do jakiegoś oprogramowania biurowego, które ma oszczędzić koszty, bo to też jest koszt. To co widzę w mojej branży: duże koncerny trochę nie wiedzą co jest za rogiem więc ucięły wiele przyszłościowych projektów i patrzą ostrożnie na każde euro/dolara.


Z tego co rozmawiałem ze znajomym bankowcem, banki przygotowały się na nie tyle kryzys, co ślimaczące się spowolnienie. Na tą chwilę potrwa co najmniej rok. W takich warunkach IT nie tyle czeka skurcznie, co przesunięcie: nie cały rynek zdechł, programistów jest wciąż za mało, po prostu trochę się zmieniają branże w których są potrzebni. AI prawdopodobnie też na to wpływa ("po co mi junior, jak mogę zwiększyć wydajność w pisaniu gównostronek z pomocą AI").


Jaki z tego wniosek? Ciężko mi coś Ci doradzać, bo to za duża odpowiedzialność, ale przemyślałbym czy to co w tej chwili potrafisz nie jest właśnie w tej dziurze w której nikt nie chce zatrudniać i czy nie warto podszkolić się w czymś czego nie znasz. Praca jest, być może nie tam gdzie do tej pory jej szukałeś.


Można też próbować przeczekać i wrócić do tematu w połowie przyszłego roku, może będzie już widać jakieś ślady zmian na rynkach.


Powodzenia!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam taki wkurw w pracy, że nie pytajcie. Pracuję w lokalnej agencji IT/E-Commerce/Marketing. Firma nie ma dużych dochodów, właściwie to moje przyjście mocno poprawiło dochody. Wiecie z czym mam problem? Z zespołem.


Mamy sprzedawać, ale absolutnie nie otrzymuję wsparcia. Osoby techniczne są delikatne jak płatki śniegu i mają pretensje, że muszą się w coś zaangażować. Firmy z 2-3x takimi dochodami mają tyle samo pracowników, a u nas nigdy nie ma na nic czasu. Oczywiście też wszystko muszę robić sam. Jak zadam pytanie, czekam kilka dni na odpowiedź. Często wymaga się ode mnie, żebym pełnił role Project/Account Managera, Handlowca i jeszcze nie wiem kogo w jednym. Mój szef zagłaskał na śmierć swoich pracowników, w efekcie czego moje "ciśnięcie do przodu", odbierane jest jako "wprowadzanie zamieszania, chaosu, wywieranie presji".


Problem w tym, że muszę to robić, bo musi być komunikacja przy sprzedaży, a sprzedaży się ode mnie wymaga. Szef jest rozdarty i sam nie wie co myśleć. Największy problem mam z 2 introwertykami, którzy reagują jak typowe baby "jezuuuu...łeeee..co ty ode mnie chcesz" XD A ja jako dział handlowy zarabiam na ich i swoją pensję. A NAJLEPSZE JEST TO, ŻE JEDEN Z TYCH ZRZĘD JEST WSPÓLNIKIEM FIRMY XDDD CZAICIE? CHŁOP BEZ SPRZEDAŻY MIAŁBY BRAK DOCHODÓW I MA PRETENSJE, ŻE COŚ ROBIE XD


Był drugi opiekun klienta, oddelegowany do innych rzeczy. Sam nie wiem co robi, chyba pomaga szefowi w jego drugiej firmie, ale oczywiście też ostatnio nie ma na nic czasu. Nikt w tej firmie nie ma na nic czasu, a gdyby nie moi podpisani klienci, to stałaby się nierentowna (mam dostęp do faktur i wszystko widzę, szef sam mówił, że te sprzedaże nam dały płynność finansową).


Dam wam fajny przykład. Klient chciał zerwać umowę. Płacił niemało. Pojechałem pogadać. Stanęło na tym, że trzeba wypracować nową strategię. Poprosiłem zespół o pomoc, żeby oszacować ICH czas pracy, budżet, nową strategię (robili według starej, ja tego klienta do opieki przejąłem miesiąc temu, pracuję tu 5 msc, a klient jest u nas 2 lata). 0 odzewu. Obiecałem w tym tygodniu z klientem to załatwić. Radź se sam XD


Mam możliwość podpisania kilku umów w najbliższym czasie, ale nawet pytanie "na kiedy możemy ustalić deadline na to i na to, na kiedy możecie zrobić to i to" spotyka się z brakiem odpowiedzi lub zrzędzeniem.


I to nie jest tak, że mogę się wy⁎⁎⁎ać, bo potem za brak sprzedaży po pierwsze rozliczany jestem ja, po drugie nie zarobię prowizji, po trzecie przy takim podejściu prędzej czy później firma będzie nierentowna xD


Szef wprowadził super panel do zarządzania projektami. Miał z tego korzystać zarówno dział IT, jak i dział SEO/Ads. I wiecie co? Nikt nic tam nie uzupełnia xD Ale boję się aż zapytać dlaczego, bo znowu "łebebebebebebe daj mi spokój"


I nie - nie mogę zmienić pracy, bo mieszkam w średniej wielkości mieście i nie ma tu dużo możliwości, po drugie mam tu sporo profitów w postaci nawiązywanych relacji z lokanym biznesem (wojewódzkim), a bardzo mi zależy na budowaniu swojej własnej pozycji, by w przyszłości samemu prowadzić jakąś działalność.


Nie zarabiam źle, dostałem podwyżkę ostatnio za to, że jestem zaangażowany, w każdej innej firmie w tym mieście bym miał gorzej.


Czuję się źle. Praca z toksycznymui introwertykami to najgorsza rzecz, jaką sobie można wyobrazić.


#praca #pracbaza #zalesie

Wygląda na to, że w organizacji pracy nie ma rytmu.


W Agile np. rytm zapewniają sprinty i dailies.


Sugerowałbym wprowadzenie jakiejś prostej metody do ewidencjonowania zadań i codzienne 15 minut z szefami zespołów.


Ważne, byś nie to nie Ty ścigał wykonawców, tylko ich szefowie. A na daily poniedziałkowe zapraszaj szefa szefów.


A potem idziemy po zespołach, i pytamy się o postępy oraz informujemy o deadlines, a na końcu prosimy, by się pochwalili co robią.

Pozostaje wtedy dopisać nowe zadania, zaktualizować stan istniejących, a im wytłumaczyć się przed szefem szefów czemu coś jest niedowiezione.

@Dzemik_Skrytozerca U nas nie da się weekly nawet zrobić, co dopiero daily. Jesteśmy bardziej agencją marketingową niż IT.

@Dzemik_Skrytozerca tylko trzeba uważać, bo jeśli firma działa mimo braku sprintów, dedlajnów, adżajlów i innych tworów, a nagle się je wprowadzi i to bez konsultacji z pracownikami, to efekt będzie odwrotny

Mnie na przykład wkurza przychodzie janusza i wypytywanie, po czym komentowanie "to takie proste, jeszcze nie zrobiłeś" albo "to już za długo trwa", choć gówno się zna i gówno wie. Więcej by osiągnął zostawiając mnie w pokoju samego.

@Lopez_ moge nie miec racji, bo rozne sie przypadki zdarzaja, ale zwykle jest tak, ze jak jest jeden najmadrzejszy, alfa i omega, a reszta to lenie, debile i w ogole nikt nic dobrze nie robi, tylko ja, to mamy do czynienia z zaburzonym narcyzem

Zaloguj się aby komentować