Pomijając procedury, a przyjmując ryzykowny nieodpowiedzialny model "składamy, zobaczymy co będzie".
Który... jak się okazuje dał wyraźne sygnały że coś jest nie tak, w tym felerny zejściu (chyba 80) gdzie było słychać głośny dźwięk (niczym wystrzał z broni) oraz były widoczne przesunięcia na czujnikach. To był sygnał że to jest LIMIT. Dalej to tylko czysta głupota i niemal samobójstwo.
Facet stworzył ulepa, ulep dał znak że osiągnął LIMIT, facet to zignorował. Mimo to, ulep ogarnął jeszcze 7 udanych zanurzeń.
Mnie ubawiła sytuacja gdzie jak przy nawijaniu włókna węglowego uszkadzali specjalnie konstrukcję tylko po to żeby ładnie i dobrze nachodziła druga warstwa kompozytu która znowu była uszkadzana itd.
Dochodzi to tego problem z energią elektryczną, to że taki producent AI deklaruje że kolejny model będzie jeszcze potężniejszy,to nie oznacza, że osiągną te założenia, bo trenowanie modelu i utrzymanie takiej infry wymagałoby coraz większych zasobów energetycznych.
Chińska sonda przeznaczona do wejścia na orbitę, a następnie lądowania i pobrania próbki (0,2-1,0 kg) z planetki (469219, dawniej 2016 HO3) Kamoʻoalewa i dostarczenia jej na Ziemię, a potem do wejścia na orbitę i lądowania na powierzchni komety 311P/PanSTARRS.
(469219) Kamoʻoalewa - Planetoida, której średnicę oszacowano na 40–100 metrów, została przechwycona przez ziemskie pole grawitacyjne na początku XX wieku i orbituje wokół Słońca, jednocześnie okrążając Ziemię od 38 do 100 średnich odległości Ziemia–Księżyc.
Mgławica Rozeta (NGC 2237) to duża, jasna mgławica emisyjna w gwiazdozbiorze Jednorożca, oddalona od Ziemi o około 5200 lat świetlnych. Jest częścią regionu formowania się gwiazd, w którego centrum znajduje się gromada otwarta NGC 2244, emitująca promieniowanie jonizujące gaz mgławicy. Mgławica ma średnicę około 130 lat świetlnych i masę ok. 10 tysięcy mas Słońca. Jej charakterystyczny kształt przypomina różę, co nadało jej nazwę. Powyżej widoczna jest Mgławica Stożek oraz Lisie Futro.
Czy zły sen lub powtarzające się złe sny mogą wywołać zaburzenie psychiczne?
Czasem jedna myśl potrafi zagniezdzić się w głowie i tak zatruć umysł, że zaczniemy działać pod tę myśl. Zazwyczaj jedna myśl to za mało i musi ona wystąpić więcej razy, żeby skutecznie nas do siebie przekonać.
A co jeśli taka myśl wystąpiła w snach?
Miałem dziś sen, gdzie koleżanka mówi, że jestem złym kierowcą. Właśnie sobie o tym przypomniałem i ciekawy jestem, czy to możliwe, żebym przez sen w to uwierzył na tyle skrajnie, żebym miał się np. zacząć bać prowadzić.
@RogerThat wydaje mi się, że sny są jednak efektem pracy mózgu i to tam rozpatrują się alternatywne scenariusze i nasze lęki i nadzieje. Jednak raczej trudno by jakiś sen mógł wywrzeć efekt silniejszy niż rzeczywistość.
The interpretations of relativity used in the Rietdijk–Putnam argument and the Andromeda paradox are not universally accepted. Howard Stein[5] and Steven F. Savitt[6] note that in relativity the present is a local concept that cannot be extended to global hyperplanes. Furthermore, N. David Mermin[7] states:
That no inherent meaning can be assigned to the simultaneity of distant events is the single most important lesson to be learned from relativity. — David Mermin, It’s About Time
Trochę nauki na dobry początek poniedziałku. Powered by Philomena Cunk. Zadawanie takich pytań to już jakiś rodzaj sztuki i mam wrażenie, że nie jest takie proste, jak się wydaje. XD
Zostawiam, bo nie wszyscy znają, a kontent dziwenny w opór. No i łatwiej będzie zrozumieć o co chodzi ze wczorajszym memem z Marksem.
@Dziwen Oglądając te wywiady nie mogłem się nadziwić, jak ci naukowcy są w stanie utrzymać powagę słuchając jej komentarzy. Myślę, że zdawali sobie sprawę, że to program rozrywkowy, ale pewnie było masę powtórek ujęć. Ja bym rył ze śmiechu, albo chociaż szczerzył zęby.
Sprawdzałam dziś cały dzień pracę licencjacką, której jestem promotorką. I mam ochotę zrobić to, co na załączonym obrazku. Liczba błędów stylistycznych i gramatycznych jest porażająca. Dawno nie spotkałam się z tak dziwnymi konstrukcjami zdaniowymi. O treści się nie wypowiem, bo niby "słychać dzwony" tylko nie wiadomo w jakim kościele. Sprawdzam to od rana i jeszcze nie skończyłam, ale nie dam rady, zresztą nawet nie powinnam już dziś tego czytać, bo łapie mnie straszny wk..w i moje komentarze zaraz staną się niepotrzebnie ostre. Uszy opadają. Nie nauczę teraz już niczego kogoś, kto przez całą swoją szkolną edukację i 3 lata studiów uniwersyteckich nie opanował umiejętności pisania tekstów, nie ma wrażliwości językowej i nie zna ojczystego języka. A to nie jest nawet najgorsza praca, jakiej się spodziewam. To jest jedna z lepszych. Wiem, bo już czytałam próbki rozdziałów pisanych przez pozostałe osoby z mego seminarium. Czemu mnie to wkurza? Bo nawet jeśli ci studenci chcą napisać dobre prace, przecież nie zarzucam im złej woli, to nie potrafią. A żeby im wytłumaczyć co jest nie tak, musiałabym z każdym z nich siedzieć i zdanie po zdaniu tłumaczyć. Ale tak się nie da. Zresztą niektórzy nawet by nie zrozumieli. Ogólnie to po prostu martwię się tym, bo jak prace będą złe, to przecież będzie to "moja wina", bo skoro jestem promotorką, to powinnam wymóc na studentach, żeby były dobre. Wyczarować to jakoś.
W każdym razie - przeczytałam tą pracę do końca i odesłałam. Jestem tak zmęczona po tej lekturze, że już mogłabym cały dzień nic nie robić, a jeszcze muszę pisać swoje rzeczy.
Wariolizacja, wariolacja – pochodząca z Chin metoda prewencyjnego zakażania ospą prawdziwą zdrowych ludzi, udokumentowana od XVI w., która rozpowszechniła się głównie w Chinach, Indiach i Turcji. Polegała na przenoszeniu wydzieliny ropnej lekko chorych na zdrowych pacjentów, przede wszystkim dzieci. Była pierwowzorem współczesnych szczepionek ochronnych.
Była afera w czasie amerykańskiej wojny o niepodległość gdy Waszyngton chciał wariolizować armię kontynentalną, ale ruch antywariolizacyjny się przeciwstawiał....